Ale do czego? Do tych targów czy do bicia rekordu?tom pisze:Odp. Nie są gotowe.hey pisze:A może warto porozumieć sie z organizatorem Targów Erotycznych "Eroticon" w Warszawie aby przeniósł targi do Kielc? Jak Kaczyński był prezydentem Warszawy to nie chciał sie zgodzić na te targi,ponieważ miał byc bity seksualny rekord Polski. Tylko czy Kielce są gotowe na tego typu targi?
Targi Kielce
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
-
msz1
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 910
- Rejestracja: 26 stycznia 2006, o 22:13
- Lokalizacja: Kielce
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
Wszystko da się zrobić, ale pytanie jakim kosztem. Wiem z pewnego źródła, że już kilka lat temu powstała propozycja targów erotycznych w Kielcach, ale trzeba było dokonać wyboru - erotyka albo Sacroexpo. Nie dało się tego pogodzić w jednym ośrodku (nawet, jeśli terminy wystaw byłyby bardzo odległe, to i tak TK nie dostałyby żadnego patronatu i wsparcia przy Sacro ze strony władz kościelnych, a nawet, że tak powiem - wręcz przeciwnie).hey pisze:A może warto porozumieć sie z organizatorem Targów Erotycznych "Eroticon" w Warszawie aby przeniósł targi do Kielc? Jak Kaczyński był prezydentem Warszawy to nie chciał sie zgodzić na te targi,ponieważ miał byc bity seksualny rekord Polski. Tylko czy Kielce są gotowe na tego typu targi?
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
Takie targi były w Kielcach, nazywały się "Piwo, wino, spirytualia" bodajże, ale to było dawno, dawno temu. Ale ja tam byłem, miód i wino piłemSz.J. pisze:Mi brakuje jakiejś biesiady dla mas:
Targi Alkoholi - browary, polmosy, winiarnie....
Niestety, w którymś momencie organizator uznał, że formuła tych targów się wyczerpała - browary i polmosy podzieliły rynek między siebie i nikt już się chciał wystawiać...

Targi Kielce mają nowe hasło promujące
Nowe hasło, nowe plany, nowi klienci – tak rysuje się przyszłość Targów Kielce. W 2007 roku firma świętuje swoje 15-lecie. To także bardzo ważny rok dla spółki, bo od stycznia jest całkowicie samodzielna.
Hasło „Możliwości, kontakty, sukces” teraz zastąpi nowe „Nasze doświadczenie – Twój sukces”. Pomysł na nowe hasło pojawił się w grudniu 2006 roku. W konkursie każdy mógł wziąć udział. Do Targów Kielce napłynęło 79 propozycji.
W styczniu Targi Kielce odłączyły się od Międzynarodowych Targów Poznańskich i od tej pory są samodzielną firmą. Zmiany zaczęły się od hasła, teraz czas na logo. Ale to dopiero początek. Zarząd Targów chce aby każdy kielczanin mógł tu znaleźć coś dla siebie. Na ile planowane zmiany okażą się trafione, będziemy mogli się przekonać już niebawem. W poniedziałek ruszy pierwsza w 2007 roku impreza wystawiennicza.
mysle, ze to calkiem niezly pomysl, ten festiwal jazzu, no co prawda juz jest Memorial to Miles, a przydalobys sie cos, co rozporomowaloby dluga tradycje jazzu na ziemi swietokrzyskiej. A moze wrocic do zrodel, czyli w Bristolu?? A poza tym p. Mochon z p. Lubawskim to znani amatorzy jazzu, wiec mozna sie tego po nich spodziewac 
.....
Przy okazji
imprezy targowej '' ENEX - Nowa Energia ''
zaplanowana jest ( akurat w naszym grodzie ! )
polska
prapremiera filmu - '' An Inconvenient Truth '' .
Pokaz ( dyskusja ) - 13 lutego ( kwadrans po godz . 18 - tej )
w kinie '' Moskwa '' ( chyba tylko na - zaproszenia ) .
Planowo - film '' wchodzi na polskie ekrany '' - 16 lutego .
Zerknijcie - jest wart obejrzenia ( zastanowienia ? )
podobnie
jak i zapewne .. sama - impreza targowa . (
) .
imprezy targowej '' ENEX - Nowa Energia ''
zaplanowana jest ( akurat w naszym grodzie ! )
polska
prapremiera filmu - '' An Inconvenient Truth '' .
Pokaz ( dyskusja ) - 13 lutego ( kwadrans po godz . 18 - tej )
w kinie '' Moskwa '' ( chyba tylko na - zaproszenia ) .
Planowo - film '' wchodzi na polskie ekrany '' - 16 lutego .
Zerknijcie - jest wart obejrzenia ( zastanowienia ? )
podobnie
jak i zapewne .. sama - impreza targowa . (
A co powiecie na plany Krakowa? Chyba zapomnieli że w Kielcach tez jest duży osrodek targowy...
Kraków marzy o międzynarodowych targach
Magdalena Kursa 2007-02-07, ostatnia aktualizacja 2007-02-08 09:49
Centrum targowe to jedna z najważniejszych inwestycji zapisanych w pakcie Majchrowski - PO. Przedstawiciele miasta roztaczają wizję targów w Balicach na miarę tych w Mediolanie. - To nierealne fantazje - odpowiada część targowej branży.
Osobą, która w ekipie Jacka Majchrowskiego ma odpowiadać za powstanie centrum targowego, jest Jan Okoński, pełnomocnik prezydenta ds. przedsiębiorczości (były radny, mocno zaangażowany w jego kampanię). Z Krakowa chciałby zrobić miasto targowo-wystawiennicze na skalę międzynarodową. - Chodzi o przedłużenie tych pięciu minut popularności, które Kraków przeżywa obecnie. Dzięki targom przyjadą do nas zupełnie inni goście. Mamy lepsze szanse niż Poznań, który jest zbyt blisko Berlina. Nasze targi mogłyby oddziaływać na całą Europę Środkową i nie tylko - przekonuje Okoński i zdradza, że od dawna jest w kontakcie z zarządem targów w Mediolanie, który być może zaangażuje się w budowę podobnego kompleksu u nas. - Jadę tam w marcu, wówczas poznam więcej szczegółów - Okoński zapewnia, że po tej wizycie w magistracie zostanie zlecone studium wykonalności dla targowej inwestycji, która musi być też połączona z częścią kongresową. Według Okońskiego w targi musi się zaangażować i miasto, i województwo. Możliwe jest również uzyskanie dotacji unijnej.
- Te wizje są oderwane od rzeczywistości - oponuje jednak Ewa Woch, współwłaścicielka działającej od 11 lat firmy Targi w Krakowie (organizuje m.in. popularne w całym kraju targi książki, nie ma własnego centrum targowego, na swe imprezy wynajmuje powierzchnie, ostatnio 6 tys. m kw. przy ul. Centralnej). - Już dziś musimy pomyśleć o tym, kto utrzymywałby tak wielkie centrum w Balicach. Światowe targi idą w stronę bardzo wyspecjalizowanych imprez, nasza największa - to targi obrabiarek. Przedsięwzięcia w stylu targi w Poznaniu trudno dziś kopiować. Z drugiej strony organizatorom targów w Mediolanie bardziej zależy na przenoszeniu części imprez do Szanghaju niż do Europy, bo to dla nich konkurencja - argumentuje Ewa Woch. Krytykuje też planowaną lokalizację w Balicach. - Nasze lotnisko nie ma charakteru portu, który jest miastem w mieście. Przyjeżdżający do Krakowa biznesmeni chcą być w centrum, wyjść wieczorem na miasto. Nie sądzę też, by krakowianie jeździli do Balic. Dodaje też, że nikt z miasta na razie nie próbował skorzystać z doświadczeń jej firmy.
Jan Okoński tymczasem nie zgadza się z zarzutami w sprawie Balic. - Przecież targi w Mediolanie przeniosły się ostatnio z centrum na obrzeża. Specjalnie doprowadzono do nich odcinek autostrady i metro. Do Balic, które od centrum dzieli tylko 6 km, już dziś można dojechać szynobusem i autostradą - przekonuje Okoński i komentuje mimochodem: - To wszystko, co się odbywa w Krakowie, trudno nazwać targami w porównaniu do wielkich imprez w Hanowerze, Lipsku, Frankfurcie czy Mediolanie. Wszystkie je zwiedziłem - podkreśla z dumą.
Budowę centrum targowego w Krakowie wpisano do projektu paktu między Jackiem Majchrowskim a Platformą Obywatelską. Jak PO wyobraża sobie to przedsięwzięcie? - Na samym początku trzeba przygotować studium wykonalności dla tej inwestycji, które odpowie nam, jaka jest atrakcyjność Krakowa dla organizatorów targów, czy budować je w formule partnerstwa publiczno-prywatnego, gdzie i czy w połączeniu z centrum kongresowym. Nie wyobrażam sobie jednak, byśmy planowali centrum targowe bez współpracy z Targami w Krakowie - odpowiada Paweł Sularz, szef klubu PO.
Kraków marzy o międzynarodowych targach
Magdalena Kursa 2007-02-07, ostatnia aktualizacja 2007-02-08 09:49
Centrum targowe to jedna z najważniejszych inwestycji zapisanych w pakcie Majchrowski - PO. Przedstawiciele miasta roztaczają wizję targów w Balicach na miarę tych w Mediolanie. - To nierealne fantazje - odpowiada część targowej branży.
Osobą, która w ekipie Jacka Majchrowskiego ma odpowiadać za powstanie centrum targowego, jest Jan Okoński, pełnomocnik prezydenta ds. przedsiębiorczości (były radny, mocno zaangażowany w jego kampanię). Z Krakowa chciałby zrobić miasto targowo-wystawiennicze na skalę międzynarodową. - Chodzi o przedłużenie tych pięciu minut popularności, które Kraków przeżywa obecnie. Dzięki targom przyjadą do nas zupełnie inni goście. Mamy lepsze szanse niż Poznań, który jest zbyt blisko Berlina. Nasze targi mogłyby oddziaływać na całą Europę Środkową i nie tylko - przekonuje Okoński i zdradza, że od dawna jest w kontakcie z zarządem targów w Mediolanie, który być może zaangażuje się w budowę podobnego kompleksu u nas. - Jadę tam w marcu, wówczas poznam więcej szczegółów - Okoński zapewnia, że po tej wizycie w magistracie zostanie zlecone studium wykonalności dla targowej inwestycji, która musi być też połączona z częścią kongresową. Według Okońskiego w targi musi się zaangażować i miasto, i województwo. Możliwe jest również uzyskanie dotacji unijnej.
- Te wizje są oderwane od rzeczywistości - oponuje jednak Ewa Woch, współwłaścicielka działającej od 11 lat firmy Targi w Krakowie (organizuje m.in. popularne w całym kraju targi książki, nie ma własnego centrum targowego, na swe imprezy wynajmuje powierzchnie, ostatnio 6 tys. m kw. przy ul. Centralnej). - Już dziś musimy pomyśleć o tym, kto utrzymywałby tak wielkie centrum w Balicach. Światowe targi idą w stronę bardzo wyspecjalizowanych imprez, nasza największa - to targi obrabiarek. Przedsięwzięcia w stylu targi w Poznaniu trudno dziś kopiować. Z drugiej strony organizatorom targów w Mediolanie bardziej zależy na przenoszeniu części imprez do Szanghaju niż do Europy, bo to dla nich konkurencja - argumentuje Ewa Woch. Krytykuje też planowaną lokalizację w Balicach. - Nasze lotnisko nie ma charakteru portu, który jest miastem w mieście. Przyjeżdżający do Krakowa biznesmeni chcą być w centrum, wyjść wieczorem na miasto. Nie sądzę też, by krakowianie jeździli do Balic. Dodaje też, że nikt z miasta na razie nie próbował skorzystać z doświadczeń jej firmy.
Jan Okoński tymczasem nie zgadza się z zarzutami w sprawie Balic. - Przecież targi w Mediolanie przeniosły się ostatnio z centrum na obrzeża. Specjalnie doprowadzono do nich odcinek autostrady i metro. Do Balic, które od centrum dzieli tylko 6 km, już dziś można dojechać szynobusem i autostradą - przekonuje Okoński i komentuje mimochodem: - To wszystko, co się odbywa w Krakowie, trudno nazwać targami w porównaniu do wielkich imprez w Hanowerze, Lipsku, Frankfurcie czy Mediolanie. Wszystkie je zwiedziłem - podkreśla z dumą.
Budowę centrum targowego w Krakowie wpisano do projektu paktu między Jackiem Majchrowskim a Platformą Obywatelską. Jak PO wyobraża sobie to przedsięwzięcie? - Na samym początku trzeba przygotować studium wykonalności dla tej inwestycji, które odpowie nam, jaka jest atrakcyjność Krakowa dla organizatorów targów, czy budować je w formule partnerstwa publiczno-prywatnego, gdzie i czy w połączeniu z centrum kongresowym. Nie wyobrażam sobie jednak, byśmy planowali centrum targowe bez współpracy z Targami w Krakowie - odpowiada Paweł Sularz, szef klubu PO.
- Nowak
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1647
- Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
- Lokalizacja: Kraków / Kielce
Ta luke to mozemy wypelnic my! Czemu mamy oddawac komus pole do popisu i pieniazkow dodatkowych? Teraz jeszcze kiedy TK sie rozbudowywuja.. Krakow sobie niech marzy narazie. Sa za blisko nas smiem twierdzic ze by sie nie przebili, jedynie jakis 2 rzedny osrodek targowy. Ktos moze powiedziec ze TK jak powstawaly tez nie mialy szans, ale wtedy byly byly inne lata, rynek sie juz rozwinal, nasze targi sie rozbudowuja, lotnisko powstanie wiec naprawde dobrze sie to zapowiada, teraz tylko skupic sie na uzupelnianiu oferty. Mozna tez wypatrywac jakis przeciekow co ten krk chcialby organizowac i wprowadzac te tagi u nas wczesniej a co 
-
seba_ck
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1231
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
- Lokalizacja: KIELCE
Na razie snują jakieś wizje, ale prawdziwych konkretów nie ma. Tym bardziej brak jednomyślności w tej sprawie nie rokuje najlepiej. Poczekamy, zobaczymy. Niesądzę jednak, by Kraków zagroził naszym targom. Mamy już silną pozycję na rynku i pniemy się co roku wyżej. U nas są już plany rozbudowy targów. W tej kwestii wyprzedzamy naszych przyszłych konkurentów z południa Polski.