Kielecki rynek mieszkaniowy

Inwestycje mieszkaniowe w Kielcach. Szczególnie dla zainteresowanych kupnem mieszkania.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

corse
Posty: 207
Rejestracja: 5 stycznia 2006, o 21:47
Lokalizacja: Korsyka

.....

Post autor: corse » 21 grudnia 2006, o 00:31

Ja jestem bardzo zadowolony z jesiennego
zakupu w Kielcach - mieszkania w starej kamienicy .
Nie ma to jak wysokie pomieszczenie
i zrobienie sobie romantycznej - drewnianej '' mezzaniny '' .
Nie przepadam za '' kwadratami '' w nowoczesnym budownictwie
oraz idiotycznymi '' nowoczesnymi '' cenami .
Moja chata to 2200 za m2
a bonus to jej ciekawe - CV .
Czyli jak mawiali Indianie Hopi ....
'' prawdziwy dom to ten - gdzie czujesz ducha domu '' .
Na razie moje jedyne '' meble '' to stare odbiorniki radiowe ( lampowe )
a '' duch domu '' cierpliwie sobie mnie wyczekuje ( :) ) .

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 21 grudnia 2006, o 00:57

A gdzie szukales takiego mieszkania w starej kamienicy?

corse
Posty: 207
Rejestracja: 5 stycznia 2006, o 21:47
Lokalizacja: Korsyka

.....

Post autor: corse » 21 grudnia 2006, o 01:34

W tzw . '' dzielnicy gubernialnej '' ....
ale '' zaklepano '' mi je ponad rok temu
przez znajomego .
Bez jego pomocy - klapa ....
czyli brak rozeznania i czasu na poszukiwania ( za skromny pobyt ) .

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 14 stycznia 2007, o 13:20

Obrazek

Ceny mieszkań rosną i nadal będą rosnąć
13-01-2007

Nie widać końca hossie na rynku nieruchomości. Specjaliści od rynku są zgodni - będzie drożej!

Mieszkania budowane przez kieleckich developerów sprzedają się błyskawicznie. Jeden z największych - Kolporter Development - w ciągu kilku dni od rozpoczęcia przyjmowania zamówień na II etap osiedla Panorama ma już sprzedanych połowę z 83 mieszkań przewidzianych do oddania do użytku latem 2008 roku.

VAT-EM PO CENACH
Skąd w Kielcach uważanych za niezbyt zamożne miasto tak duży popyt na mieszkania? Specjaliści od rynku nieruchomości są zgodni: czeka nas dalszy wzrost cen - co najmniej o 15-20 procent w skali roku. Przyczyn szybkiego wzrostu cen jest kilka: brak planów zagospodarowania przestrzennego prowadzący do ciągłego wzrostu cen gruntów, szybko rosnące ceny usług, gdyż coraz więcej fachowców z Polski wyjeżdża za granicę, no i rosnące ceny materiałów budowlanych. Jakby tego było mało, to w 2008 roku czeka nas jeszcze prawdopodobnie zwiększenie VAT-u na mieszkania z 7 na 22 proc. jak to wpłynie na ceny, nie trzeba tłumaczyć.
- Rozpoczęliśmy sprzedaż mieszkań II etapu osiedla Panorama, na który składają się 3 bloki 3-piętrowe z windami. Rzeczywiście, popyt przerósł nasze oczekiwania - mówi Daniel Sztobryn, prezes Kolportera Development. - Oferujemy mieszkania dwu- i trzypokojowe od 42 metrów kwadratowych do 70 metrów kwadratowych oraz trzy apartamenty pięciopokojowe. Cena wynosi od 3550 do 3800 złotych brutto za metr kwadratowy. Do tego trzeba doliczyć co najmniej kilkaset złotych za metr na wykończenie i dodatkowe kilkanaście tysięcy - na miejsce garażowe.

KIELCE DROŻSZE OD RADOMIA
Jak widać, nawet tak wysokie stawki nie stanowią bariery dla wyjątkowo gorącego ostatnio popytu. Ale czy można się temu dziwić, skoro tylko w ciągu ostatniego roku ceny mieszkań w największych miastach poszły w górę nawet o 100 procent? W Warszawie przeciętne stawki przekroczyły już granicę 8 tysięcy złotych za metr, w Krakowie - 7,5 tysiąca za metr. To dwa najdroższe polskie miasta. W Kielcach wzrost jest znacznie wolniejszy, ale i tak w porównaniu na przykład z Radomiem ceny metra kwadratowego są dwukrotnie wyższe. Tam za metr kwadratowy wciąż płaci się niespełna 2 tysiące złotych.
Zdaniem analityków rynku, w tym roku nadal największym zainteresowaniem będą cieszyły się mieszkania dwupokojowe. Powszechnie dostępne kredyty hipoteczne i mała oferta nowych mieszkań będą windować ceny. Mimo to wzrost nie powinien być już tak wyraźny, jak w ubiegłym, rekordowym pod tym względem roku. Szaleństwo podnoszenia stawek powinno wyhamować zwłaszcza w miastach, w których wzrosty były ostatnio największe. Natomiast znacząca fala podwyżek może dotknąć mniejsze ośrodki, takie jak Rzeszów, Olsztyn, czy Kielce.

Artur POTACZAŁA

Awatar użytkownika
Jarek
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1118
Rejestracja: 2 lipca 2006, o 22:35
Lokalizacja: Kielce - Bocianek

Post autor: Jarek » 14 stycznia 2007, o 16:21

autor pisze:W Kielcach wzrost jest znacznie wolniejszy, ale i tak w porównaniu na przykład z Radomiem ceny metra kwadratowego są dwukrotnie wyższe. Tam za metr kwadratowy wciąż płaci się niespełna 2 tysiące złotych.
Mnie jednak to trochę dziwi. Mogłoby się wydawać, że Radom ma szanse stać się sypialnią osób pracującyh w aglomeracji warszawskiej, a wtedy ceny mieszkań powinny być wywindowane. No i mimo wszytsko, dysproporcja Kielce-Radom znacząca.
Kielce - tu jest moje miejsce, tu jest mój dom.

Awatar użytkownika
tricky
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 906
Rejestracja: 26 sierpnia 2006, o 14:58

Post autor: tricky » 14 stycznia 2007, o 22:44

Jarek pisze: No i mimo wszytsko, dysproporcja Kielce-Radom znacząca.
moze tutaj sie odbija atrakcyjnosc poszczegolnych miast i ich temp rozwoju

Awatar użytkownika
Loan
Posty: 250
Rejestracja: 23 listopada 2006, o 12:20
Lokalizacja: Przyjezdny
Kontakt:

Post autor: Loan » 15 stycznia 2007, o 08:56

Jarek pisze: Mnie jednak to trochę dziwi. Mogłoby się wydawać, że Radom ma szanse stać się sypialnią osób pracującyh w aglomeracji warszawskiej, a wtedy ceny mieszkań powinny być wywindowane. No i mimo wszytsko, dysproporcja Kielce-Radom znacząca.
Radom może stać się sypialnią, ale dopiero kiedy wybudują dobre połączenie drogowe/kolejowe z Warszawą. Teraz podróż do centrum stolicy może w godzinach szczytu zająć nawet do 2 godz. więc ludzie przyjeżdzają do Radomia tylko na weekend.

Poza tym z Radomia jest duży odpływ mieszkańców, szczególnie młodzieży, która po studiach w innym mieście już do Radomia nie wraca z uwagi na brak perspektyw. Stąd duża ilość mieszkań wolnych na rynku i brak popytu na nie, co odbija się na cenie.

W Kielcach jest dośc duża społecznośc studencka, która potrzebuje gdzieś mieszkać. Stąd część osób kupuje mieszkania na wynajem. Sam kiedyś szukałem mieszkania do wynajęcia w Kiecach i nie jest to takie proste. Ceny wachają się w granicach 500 zl odstepnego za mieszkanie 2-pokojowe wiec nadal oplaca sie kupic mieszkanie na wynajem, szczegolnie jak sie nie ma innego pomyslu na ulokowanie pieniedzy. W Radomiu takie mieszkanie mozna czasami wynajac za 200-300 zl, bo mieszkania stoja puste, a wlasciciele nie chca do nich dokladac.
To wszysko sklada sie na te roznice miedzy Kielcami, a Radomiem.

voodoo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1224
Rejestracja: 5 września 2006, o 12:28
Lokalizacja: Kielce/Ślichowice

Post autor: voodoo » 15 stycznia 2007, o 10:22

Obrazek
Miliony za czynsz

Dłużnicy nie płacą, a długi w kieleckich spółdzielniach rosną...

Minimalnie zmalały długi z racji niepłacenia czynszów w kieleckich spółdzielniach mieszkaniowych. Nie pomaga groźba eksmisji, wynajmowanie firm windykacyjnych ani wpisywanie lokatorów do Krajowego Rejestru Długów.

Kieleckie spółdzielnie wypróbowują wszelkie dostępne prawem metody na lokatorach, którzy notorycznie nie płacą czynszu. Prowadzone są windykacje, pisane ponaglenia, zaległości rozkładane są na raty, ale w większości spółdzielni należności od wierzycieli maleją jedynie o kilkaset tysięcy złotych, co przy milionowych długach, jest kroplą w morzu.

EKSMISJA DONIKĄD...

Niektóre kieleckie spółdzielnie wpisują swoich dłużników do Krajowego Rejestru Długów, chociaż cześć spółdzielni już z tego zrezygnowała. Tak jak spółdzielnia Armatury.

- Wpisywanie nie płacących czynszu do Krajowego Rejestru Długów nie ma sensu, bo wiemy, że część z takich dłużników zaciąga kredyty po to, aby spłacić zadłużenie. AS potem znów mają zaległości - wyjaśnia Jerzy Rózik, prezes spółdzielni Armatury.
Największe zadłużenie mają lokatorzy spółdzielni Pionier, sięga trzech milionów złotych. Niewiele lepiej jest w Kieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej, gdzie dług na koniec 2006 roku wynosi dwa miliony siedemset pięćdziesiąt złotych.

- Robimy co możemy, żeby zmniejszać zadłużenie, ale przy braku mieszkań socjalnych nie mamy gdzie eksmitować osób, którym wymierzono już wyroki sądowe. Często jest tak, że sądy już nawet nie chcą rozpatrzyć sprawy o eksmisje, dopóki nie dostarczymy im zaświadczeń z Urzędu Miasta w Kielcach o lokalu zastępczym. A jak powszechnie wiadomo, takich lokali w Kielcach nie ma - tłumaczy Anna Segda, główna księgowa i członek zarządu w Kieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

LEPIEJ NIE ZAPŁACIĆ?

O dużym spadku zadłużenia może mówić Świętokrzyska Spółdzielnia Mieszkaniowa, gdzie na koniec 2005 roku dług z nieopłaconego czynszu wynosił milion sto siedemdziesiąt cztery tysiące, a przez rok zadłużenie spadło do 896 tysięcy złotych. O dwieście pięćdziesiąt cztery tysiące spadło zadłużenie w spółdzielni Na Stoku w 2005 wynosiło milion sześćset pięćdziesiąt cztery tysiące złotych, a pod koniec 2006 roku "tylko” milion czterysta tysięcy złotych.

- Duży wzrost regulowania czynszów nastąpił przed świętami Bożego Narodzenia. Kolejki do kasy były ogromne, a nasze kasjerki nie nastarczyły z przyjmowaniem wpłat - powiedziała nam Krystyna Lipko, prezes spółdzielni Wichrowe Wzgórze, tam dług waha się w granicach miliona złotych.

Jako powód rosnących długów władze spółdzielni wskazują głównie powód biedy w społeczeństwie.

- Jak się ma wybór, albo zapłacić za wodę, prąd i gaz, które mogą szybko odciąć, niż czynsz za mieszkanie, to niestety wybór jest zawsze ten sam. Gdy się jednak przestanie płacić czynsz przez kolejne dwa lub trzy miesiące to dług potem jest bardzo ciężko spłacić - mówią prezesi kieleckich spółdzielni.
Obrazek

Awatar użytkownika
Loan
Posty: 250
Rejestracja: 23 listopada 2006, o 12:20
Lokalizacja: Przyjezdny
Kontakt:

Post autor: Loan » 15 stycznia 2007, o 14:24

To jest dramat. Nie zdawalem sobie sprawy ze skali zadluzenia lokatorow w spoldzielniach mieszkaniowych.
Ciekawie wyglada przeliczenie zadluzenia na statystycznego czlonka spoldzielni, np. w SM Pionier statystyczny czlonek zadluzony jest na ponad 700 zl.
Ale jak nie ma lokali zastepczych to jak maja spoldzielnie egzekwowac placenie czynszu. Taki lokator przeciez kilka lat moze mieszkac i nie placic czynszu, bo nie ma dla niego lokalu zastępczego.
Ciekaw jestem ile takich lokali jest potrzebnych na już w Kielcach?

Awatar użytkownika
KamilEm
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 639
Rejestracja: 18 września 2006, o 16:23
Lokalizacja: Kielce - Świętokrzyskie
Kontakt:

Post autor: KamilEm » 15 stycznia 2007, o 18:20

Z tabelki wynika że przeciętne zadłużenia wynoszą:
Armatury: 319zł
Bocianek: 283zł
Domator: 238,50zł
KSM: 309zł
Na Stoku: 437,50zł
Pionier: 725zł
Słoneczne Wzgórze: 404zł
Świętokrzyskie: 256zł

Jeżeli chodzi o mieszkania zastępcze to są one potrzebne dopiero w skrajnych przypadkach (tj. gdy zadłużenie przekroczy wartość mieszkania). Kiedyś w budynku ŚSM była wywieszona lista dłużników i jakieś 70% zadłużenia przypadało na 20-30 lokali. Jeden miał zadłużenie na ok. 110 000zł :!:

jasiek
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 508
Rejestracja: 21 maja 2006, o 23:10

Post autor: jasiek » 15 stycznia 2007, o 21:35

KamilEm pisze:Z tabelki wynika że przeciętne zadłużenia wynoszą:
Armatury: 319zł
Bocianek: 283zł
Domator: 238,50zł
KSM: 309zł
Na Stoku: 437,50zł
Pionier: 725zł
Słoneczne Wzgórze: 404zł
Świętokrzyskie: 256zł
chcialem zauwazyc iz w zestawieniu podanym w echu nie ma spoldzielni na swietokrzyskim, ŚSM to nie swietokrzyskie tylko w wiekszosci uroczysko.

Awatar użytkownika
KamilEm
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 639
Rejestracja: 18 września 2006, o 16:23
Lokalizacja: Kielce - Świętokrzyskie
Kontakt:

Post autor: KamilEm » 15 stycznia 2007, o 22:40

Fakt. Świętokrzyskie to spółdzielnia Wichrowe Wzgórze. Z tego co pamiętam to kiedyś na koszach na śmieci na Świętokrzyskim były napisy ŚSM i jakoś tak skojarzyłem.

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 25 stycznia 2007, o 22:02

Coś mi się wydaje że KGI wycofuje się pomału z inwestycji mieszkaniowych w Kielcach po kłopotach z Rezydencją Kopernik, Locus, oraz innymi jeszcze planowanymi inwestycjami, Po długo oczekiwanej aktualizacji strony dowiadujemy się że najbliższe planowane inwestycje mają w Starachowicach :arrow: Kompleks mieszkaniowy w Starachowicach ul. Mickiewicza 18
Szkoda bo myślałem że w Kielcach coś fajnego jeszcze wybudują

Awatar użytkownika
tricky
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 906
Rejestracja: 26 sierpnia 2006, o 14:58

Post autor: tricky » 25 stycznia 2007, o 22:05

przeciez to mala inwestycja,ktora nie swiadczy(chyba) o tym ze KGI rezygnuje z budowania w Kielcach :wink:

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 25 stycznia 2007, o 22:09

Jeszcze troche i kielczanie zaczna kupowac mieszkania w takich miejscowosciach jak Starachowice, zreszta juz znam takie przypadki. Cena robi swoje.

ODPOWIEDZ