Pewnie chodziło im o to, że nie jest wyrównana (zwałowana) i pasy ze sobą nie są zrośnięte. Ostatnio byłem na stadionie i z bliska się temu przyglądałem, murawa wyglądała jak jakieś pagórkowate pole. Potrzeba kilkunastu dni i trochę pracy, a będzie cacy.Sirek1 pisze:P.S.
Nie rozumiem to co nowa nawierzchnia dopiero co ułożona jak przed jakimiś mistrzostwami i panom z PZPN nie pasuje![]()
Stadion piłkarski - ul. Ściegiennego
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
-
Oskar
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1330
- Rejestracja: 19 marca 2006, o 14:34
- Lokalizacja: Śródmieście
- Kontakt:

Są wyniki ekspertyz zerwanej pod koniec roku murawy
Są wyniki ekspertyz zerwanej pod koniec roku murawy, w dalszym ciągu nie wiadomo jednak kto pokryje koszty wymiany. Ekspertyzy nie dają jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Przypomnijmy, przeprowadzali je specjaliści z Krakowa, Wrocławia i Warszawy. Mieli oni ustalić jaka była była przyczyna złego stanu murawy sprowadzonej z Holandii. Wtedy też miało się rozstrzygnąć czy koszty poniosą władze miasta czy też wykonawca. Mówi prezydent Kielc Wojciech Lubawski " Narazie jest koszt dzielony na połowę, jest gwarancja, więc, albo koszty zostaną pokryte z gwarancji lub pokryje je miasto" poinformował Wojciech Lubawski Tymczasem na stadionie jest już nowa trawa. Tym razem sprowadzona z Austrii. Czy i ta okaże się pechowa? Przekonamy się już wkrótce.
-
seba_ck
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1231
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
- Lokalizacja: KIELCE
Na ten sam temat. Z Echo dnia:
KIELCE
16 stycznia 2007 - 13:39
Kto zapłaci za murawę?
Są wyniki ekspertyz zerwanej pod koniec roku trawy na kieleckim stadionie piłkarskim.
Wciąż nie wiadomo kto ostatecznie zapłaci za wymianę trawy na stadionie przy ulicy Ściegiennego. Ekspertyzy wykonane przez naukowców nie dają jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co było przyczyną fatalnego stanu murawy.
O tym, że pod koniec jesiennej części sezonu nawierzchnia oddanego niecały rok temu najnowocześniejszego stadionu w Polsce nie nadawała się do niczego pisaliśmy już wielokrotnie. Zamiast znanego z telewizyjnych transmisji zielonego trawnika, na kieleckim obiekcie można było zobaczyć błotniste łaty. Władze miasta i generalny wykonawca, Skanska SA nie mogli dojść do porozumienia co do przyczyn takiego stanu rzeczy i wzajemnie zrzucali na siebie odpowiedzialność. Ostatecznie ustalili, że o tym czy winna była zła jakość trawy, czy nieodpowiednie użytkowanie boiska zdecydują ekspertyzy specjalistów z Krakowa, Wrocławia i Warszawy. W ten sposób miało zostać ustalone czy za wymianę trawy zapłacą władze miasta czy wykonawca w ramach gwarancji.
I mimo, że ekspertyzy są już gotowe, wciąż nie wiadomo kto pokryje koszty za wymianę murawy. Wojciech Dębski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, nie chce w ogóle zdradzić jakie stanowisko przedstawili eksperci. Mówi jedynie, że oficjalne stanowisko zostanie przedstawione dopiero po spotkaniu z przedstawicielami wykonawcy.
Więcej szczegółów zdradza Andrzej Sygut, wiceprezydent Kielc. - Ekspertyzy nie wskazują jednoznacznie co było przyczyną złej jakości murawy. Zresztą wszystkie trzy różnią się od siebie w wielu szczegółach - opowiada.
Jak skończy się więc różnica zdań między władzami miasta, a Skanską? - Będzie to jeszcze przedmiotem negocjacji, ale najprawdopodobniej podzielimy się kosztami - ocenia Andrzej Sygut.
Historia trawy
Trawa na stadionie przy ulicy Ściegiennego od samego początku była pechowa. Jeszcze przed oddaniem obiektu trzeba było na gwałt kłaść nową murawę, bo ta pierwsza zgniła. W sumie kosztowało to około 500 tysięcy złotych. Na początku grudnia okazało się, że sprowadzona specjalnie z Holandii sztuczna trawa też do niczego się nie nadaje. Po jesiennych rozgrywkach bardziej przypomina błotniste grzęzawisko niż zieloną nawierzchnię trawiastą. Na przełomie grudnia i stycznia zerwano starą trawę i ułożono nową. Kosztowało to kolejne pół miliona złotych.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 4/70116024
KIELCE
16 stycznia 2007 - 13:39
Kto zapłaci za murawę?
Są wyniki ekspertyz zerwanej pod koniec roku trawy na kieleckim stadionie piłkarskim.
Wciąż nie wiadomo kto ostatecznie zapłaci za wymianę trawy na stadionie przy ulicy Ściegiennego. Ekspertyzy wykonane przez naukowców nie dają jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co było przyczyną fatalnego stanu murawy.
O tym, że pod koniec jesiennej części sezonu nawierzchnia oddanego niecały rok temu najnowocześniejszego stadionu w Polsce nie nadawała się do niczego pisaliśmy już wielokrotnie. Zamiast znanego z telewizyjnych transmisji zielonego trawnika, na kieleckim obiekcie można było zobaczyć błotniste łaty. Władze miasta i generalny wykonawca, Skanska SA nie mogli dojść do porozumienia co do przyczyn takiego stanu rzeczy i wzajemnie zrzucali na siebie odpowiedzialność. Ostatecznie ustalili, że o tym czy winna była zła jakość trawy, czy nieodpowiednie użytkowanie boiska zdecydują ekspertyzy specjalistów z Krakowa, Wrocławia i Warszawy. W ten sposób miało zostać ustalone czy za wymianę trawy zapłacą władze miasta czy wykonawca w ramach gwarancji.
I mimo, że ekspertyzy są już gotowe, wciąż nie wiadomo kto pokryje koszty za wymianę murawy. Wojciech Dębski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, nie chce w ogóle zdradzić jakie stanowisko przedstawili eksperci. Mówi jedynie, że oficjalne stanowisko zostanie przedstawione dopiero po spotkaniu z przedstawicielami wykonawcy.
Więcej szczegółów zdradza Andrzej Sygut, wiceprezydent Kielc. - Ekspertyzy nie wskazują jednoznacznie co było przyczyną złej jakości murawy. Zresztą wszystkie trzy różnią się od siebie w wielu szczegółach - opowiada.
Jak skończy się więc różnica zdań między władzami miasta, a Skanską? - Będzie to jeszcze przedmiotem negocjacji, ale najprawdopodobniej podzielimy się kosztami - ocenia Andrzej Sygut.
Historia trawy
Trawa na stadionie przy ulicy Ściegiennego od samego początku była pechowa. Jeszcze przed oddaniem obiektu trzeba było na gwałt kłaść nową murawę, bo ta pierwsza zgniła. W sumie kosztowało to około 500 tysięcy złotych. Na początku grudnia okazało się, że sprowadzona specjalnie z Holandii sztuczna trawa też do niczego się nie nadaje. Po jesiennych rozgrywkach bardziej przypomina błotniste grzęzawisko niż zieloną nawierzchnię trawiastą. Na przełomie grudnia i stycznia zerwano starą trawę i ułożono nową. Kosztowało to kolejne pół miliona złotych.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 4/70116024
- tom
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2504
- Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
- Lokalizacja: Kielce, Lublin
- Kontakt:
"Przygotowania do pierwszego w historii Kielc międzypaństwowego meczu pierwszych reprezentacji piłkarskich ruszyły pełną parą. 28 marca na stadionie przy ulicy Ściegiennego Polska zmierzy się z Armenią w ramach eliminacji do mistrzostw Europy. Na obiekcie rozpoczął się montaż krzesełek tam, gdzie dotychczas ich nie było, czyli w sektorze dla kibiców drużyn przyjezdnych oraz w strefie buforowej."


http://www.korona-kielce.pl/


http://www.korona-kielce.pl/
Komisja Rewizyjna czuwa!
Nie wiedziałem
Jak tak to fajnie. "Fajnie", a nie "super". "Super" napiszę, kiedy cały obecny zarząd PZPN'u wyleci na zbity pysk a FIFA i UEFA to zaakceptują a nowy zarząd będzie rozsądnie wybrany i będzie robił wszystko, by polska piłka była "normalna"... No i jeśli nasze drużyny nie zostaną zawieszone w międzynarodowych rozgrywkach...
- Daniel
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2750
- Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:

Decyzja w sprawie trawy za tydzień
W przyszłym tygodniu odbędą się ostateczne negocjacje między Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji a Skanską S.A. dotyczące podziału kosztów wymiany trawy na stadionie przy ulicy Ściegiennego.
– Są już gotowe ekspertyzy, które w mojej ocenie rozsądzają, że holenderska murawa nie była najlepszej jakości - informuje Wojciech Lubawski, prezydent Kielc. – W przyszłym tygodniu spotkamy się z przedstawicielami firmy Skanska i przedstawimy im swoją propozycję. Jeśli się na nią nie zgodzą, sprawa trafi do sądu – twierdzi prezydent.

