List otwarty nauczycieli likwidowanej SP nr 16 do prezydenta Lubawskiego
pio
2007-01-03,
Nauczyciele piszą do prezydenta Wojciecha Lubawskiego, rodzice naciskają na radnych. Zaczyna się batalia o Szkołę Podstawową nr 16 przeznaczoną do likwidacji.
Nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 16 przy ul. Toporowskiego napisali list otwarty (drukujemy go poniżej), który wczoraj przekazali prezydentowi Wojciechowi Lubawskiemu. W ubiegłym tygodniu w artykule „Koniec »16 «” informowaliśmy o planach kieleckiego urzędu miasta, który chce zlikwidować tę placówkę. Według nieoficjalnych informacji do budynku SP nr 16 ma się przenieść Gimnazjum nr 3 znajdujące się przy ul. Wojewódzkiej. Pusty budynek po gimnazjalistach miałaby otrzymać szkoła muzyczna, która od lat boryka się z problemami lokalowymi.
Dziś mają o tym rozmawiać radni z komisji edukacji i kultury rady miasta. - Rodzice zwracali się do nas w tej sprawie. Liczymy, że wydział edukacji przedstawi nam szczegółowe dane, które pokażą, czy istnieje konieczność zamknięcia tej placówki - mówi Jacek Wołowiec, przewodniczący komisji. Z rodzicami uczniów "szesnastki" ma się spotkać nie tylko on,
ale też Jarosław Karyś, szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości. - Należałoby się poważnie zastanowić nad tym, czy w ogóle i w jaki sposób likwidować tę szkołę - mówi Karyś.
Nad tym jak się zachować, zastanawiają się radni SLD. - Spotkałem się dziś z rodzicami, wysłuchałem ich argumentów i wydają się rozsądne. Szkoła ma niekwestionowane osiągnięcia - podkreśla Robert Siejka, szef klubu radnych SLD. Na wczorajszym konwencie rady miejskiej zaproponował przewodniczącemu, aby dano rodzicom szansę wypowiedzenia się podczas sesji rady miejskiej.
Nawet jeśli dziś radni z komisji edukacji sprzeciwią się projektowi władz miasta, ich opinia nie jest wiążąca. Pozytywną opinię wydać musi za to wydać kuratorium oświaty. Dopiero wtedy rada miasta może podjąć ostateczną uchwałę o likwidacji szkoły. Ma na to czas do końca lutego. Na pół roku przed likwidacją szkoły muszą być też powiadomieni rodzice uczniów. Na razie jeszcze nikt z nimi oficjalnie nie rozmawiał na ten temat. Janusz Skibiński, świętokrzyski kurator oświaty nie chciał odnieść się do zamiarów władz miasta. - Czekam na oficjalne pismo. To zbyt poważna sprawa, by wcześniej zabierać głos - stwierdził.
List otwarty do Prezydenta Kielc
Szanowny Panie Prezydencie
Szkoła Podstawowa nr 16 w Kielcach w tym roku kalendarzowym obchodzi 45-lecie istnienia. Od roku przygotowujemy się wspólnie z rodzicami, emerytami i środowiskiem lokalnym do obchodów tej ważnej dla nas uroczystości. Nie przypuszczaliśmy, że nasze osiągnięcia i rzetelna praca zostaną wynagrodzone w tak nietypowy sposób. Czyż może być lepszy prezent na 45-lecie niż likwidacja placówki?! Okazuje się bowiem, że rachunek ekonomiczny jest sprawą priorytetową dla władz naszego miasta. Ale czy słusznie? Czy w edukacji naprawdę najważniejsze są pieniądze czy też wymierne efekty osiągane przez szkołę? Czy dla władz miasta bez znaczenia jest fakt, że nasi uczniowie sukcesywnie osiągają coraz lepsze wyniki na ogólnopolskim sprawdzianie po klasie szóstej? Jak można w sposób merytoryczny wyjaśnić likwidację szkoły, która w roku szkolnym 2005/2006 osiągnęła drugi wynik wśród kieleckich szkół z tegoż sprawdzianu? Czy władzom miasta przeszkadza to, że nasi uczniowie czują się w szkole bezpiecznie, a rodzice są skłonni przywozić swoje pociechy z terenu całego miasta, by właśnie tutaj ich dzieci mogły uczyć się i bezpiecznie dorastać? Czy nie o powstawanie takich placówek walczy obecny Minister Edukacji, ogłaszając swój program "Zero tolerancji dla przemocy"? Czy kieleckie władze udają, że nie wiedzą, czy nie chcą wiedzieć, że tylko cztery kieleckie szkoły przystąpiły do akcji "Szkoła bez przemocy", a "16" jest wśród nich? Czy bez znaczenia jest też fakt, że szkoła, nie oglądając się na fundusze z miasta, pozyskiwała środki na modernizację i wyposażenie? Ale trudno dostrzec odnowione korytarze, pomalowane sale, nowy sprzęt w salach lekcyjnych, jeśli się tutaj nigdy nie było! A przecież okazji było wiele - co roku chociażby pięć międzyszkolnych konkursów, "Wieczór kolęd", festyny i rajdy rodzinne, itp. Jaka jest więc prawdziwa przyczyna likwidacji szkoły- wysoki poziom nauczania, bezpieczeństwo dzieci, wysoki poziom organizowanych imprez i konkursów, zdobyte certyfikaty "Szkoła z klasą", "Lepsza szkoła", przystąpienie do nowych certyfikatów i stałe rozwijanie się ("Szkoła bez przemocy", Zielony Certyfikat - staramy się o niego jako jedyna szkoła w Kielcach), coraz lepsza baza lokalowa, osobisty wkład nauczycieli i rodziców w tworzenie przyjaznej dla dziecka szkoły, a może krótkotrwały niż demograficzny, który dotknął nie tylko naszą szkołę?
Nie od dziś wiadomo, że urzędnicy w Urzędzie Miasta informowali rodziców o planowanej likwidacji szkoły. Stąd jeszcze 1.09.2006 roku rodzice pierwszoklasistów przenieśli dzieci do sąsiednich szkół, aby uchronić je przed późniejszym stresem związanym ze zmianą szkoły. A czy zna Pan prognozy naboru na następne lata szkolne? My je znamy, są naprawdę optymistyczne. Jaka jest więc prawdziwa przyczyna likwidacji szkoły? Czy jest Pan w stanie rzetelnie i uczciwe odpowiedzieć na pytania? Jako nauczyciele odnosimy wrażenie, że staliśmy się pionkami w grze. Jako ludzie wykształceni rozumiemy, że miasto chce dodać sobie splendoru, tworząc Zespół Szkół Muzycznych. Jednak jak można tworzyć coś, rzekomo w imię dobra jednych dzieci kosztem innych?
Czym zasłużyły sobie dzieci z "16" na to, by w ościennych placówkach uczyć się do późnych godzin popołudniowych? Czyżby one nie miały prawa rozwijać swoich zainteresowań i uczestniczyć w zajęciach pozalekcyjnych oferowanych przez instytucje rozrzucone, tak jak obecna szkoła muzyczna, w różnych częściach miasta?
Panie Prezydencie - a deklaracje przedwyborcze? "Nie zostanie zlikwidowana żadna placówka oświatowa odnosząca sukcesy" - czy to była deklaracja, czy też pusta obietnica przedwyborcza?
Z wyrazami szacunku wyborcy - nauczyciele SP nr 16