KGI "Locus" - ul. Langiewicza 35

Inwestycje zakończone.

Moderatorzy: Autor, sueno, Sirek1

Nowy
Posty: 246
Rejestracja: 10 lutego 2006, o 14:29
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Nowy » 21 grudnia 2006, o 18:31

voodoo pisze: Kielecka Grupa Inwestycyjna, inwestor bloku na rogu ulic Małej Zgody i Langiewicza, złożyła w poniedziałek do Urzędu Wojewódzkiego zażalenie na decyzję urzędników miejskich, którzy wstrzymali im pozwolenie na budowę.

- Zgadzaliśmy się na inwestycję, ponieważ do głowy nam nie przyszło, że to chodzi o wielki blok.


Marek Żmudzki, wiceprezes Zarządu Kieleckiej Grupy Inwestycyjnej:
- Inwestycja miała wszelkie legalne pozwolenia,
zgadzali sie mieli termin, a teraz mowia ze nie wiedzieli, to na co sie zgadzali, skad wiedzieli ze sie zgadzaja jak nie wiedzieli na co ale chyba wiedzieli bo powiedzieli ze wiedzieli, w taki sposob to lepiej nie budowac

Oskar
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1330
Rejestracja: 19 marca 2006, o 14:34
Lokalizacja: Śródmieście
Kontakt:

Post autor: Oskar » 25 grudnia 2006, o 16:22

Obrazek Obrazek Obrazek

seba_ck
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1231
Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
Lokalizacja: KIELCE

Post autor: seba_ck » 28 grudnia 2006, o 00:41

Z Gazeta.pl:

Ratusz bardzo się pomylił przy ul. Langiewicza

Miejscy urzędnicy muszą po raz kolejny rozpatrywać wydanie warunków zabudowy na działce przy ul. Langiewicza. Problem w tym, że inwestor już postawił ściany bloku na 17 mieszkań.

O kontrowersyjnej budowie Kieleckiej Grupy Inwestycyjnej pierwszy raz pisaliśmy w październiku. Na osiedlu domów jednorodzinnych przy ul. Langiewicza KGI stawia "wielofunkcyjny budynek Locus" z 17 mieszkaniami, pomieszczeniami usługowo-handlowymi i garażem podziemnym na 12 pojazdów. Budynek ma mieć cztery kondygnacje.

Przeciwko takiemu kolosowi zaprotestował właściciel sąsiedniego domu jednorodzinnego. I wygrał. Najpierw ratusz nakazał wstrzymanie budowy, a 4 grudnia Samorządowe Kolegium Odwoławcze nakazało miejskim urzędnikom od nowa rozpatrzyć decyzję o wydaniu warunków zabudowy inwestorowi, uchylając poprzednią decyzję w tej sprawie w całości.

SKO powtórzyło swoje zastrzeżenia, które już zawarło w pierwszej decyzji. Urzędnicy niezbyt wnikliwie przeanalizowali liczbę miejsc parkingowych i organizację ruchu w tym miejscu po wybudowaniu tak dużego obiektu. Zgodzili się również na jego gabaryty, chociaż naruszają one zasadę "dobrego sąsiedztwa".

Decyzja jest ostateczna, ale przysługuje od niej odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Wiele wskazuje na to, że budowa ostatecznie może być wstrzymana.

Kierownictwo KGI nie ukrywa, że w tej sytuacji może pozwać miasto o odszkodowanie, bo to urzędnicy z ratusza wydali błędną decyzję. A może być ono gigantyczne, bo do tej pory firma wybudowała już ściany budynku, a na 17 mieszkań ich przyszli lokatorzy wpłacili pieniądze.

ziem, 2006-12-27

Diamir
Posty: 15
Rejestracja: 4 listopada 2006, o 00:54

Post autor: Diamir » 28 grudnia 2006, o 08:15

Kompletnie nie rozumiem tej decyzji. :evil:
W Kielcach nie ma planów zagospodarowania i jakby się przyjrzeć temu co i gdzie sie buduje wg "nowych" kryteriów przyjętych dla tej inwestycji to możnaby na podobnej zasadzie wstrzymać też np blok na Kopernika czy na Leszczyńskiej (wokoł większość domów jednorodzinnych). Mam nadzieję, że KGI nie odpuści i wygra w WSA lub NSA, ale jaka to strata czasu i koszty. A na myśl o ewentualnym odszkodowaniu płaconym za decyzję urzedników to po prostu nie mam słów.

Nowy
Posty: 246
Rejestracja: 10 lutego 2006, o 14:29
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Nowy » 29 grudnia 2006, o 15:20

Bardzo "interesująco" rozwinęła się dyskusja na forum GW Kielce do powyższego artykułu zainicjowana przez naszego Admina, czytając wpisy mozna odnieść wrażenie, ze wszyscy sa ekspertami w dziedzinie okreslania sposobów zagospodarowywania terenów tylko do prawnych przepisów nie chce im się zaglądać , smutne

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 12 stycznia 2007, o 20:46

Obrazek
Burza wokół bloku...

Sądne dni przezywa budowa Kieleckiej Grupy Inwestycyjnej, która stawia wielorodzinny dom przy ulicy Langiewicza.

Prace budowlane przy Langiewicza trwają w najlepsze. Inwestor przed nadejściem mrozów chce jeszcze przykryć dach (D. Łukasik) Ważą się losy bloku przy zbiegu ulic Langiewicza i Małej Zgody. Spędza on sen z powiek inwestorowi, urzędnikom, którzy wydali pozwolenia i sąsiadom, którzy za wszelką cenę chcą wstrzymać budowę.

O bloku stawianym przez Kielecką Grupę Inwestycyjną na rogu ulic Langiewicza i Małej Zgody pisaliśmy w listopadzie. Miasto musiało wstrzymać inwestycję, po tym jak Samorządowe Kolegium Odwoławcze dwukrotnie wytknęło miejskim urzędnikom rażące naruszenie prawa przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy. W konsekwencji sprawiło to, że stały się one nieważne.

W RĘKACH WOJEWODY

Decyzje Samorządowego Kolegium Odwoławczego to reakcja na protest sąsiada, który nie zgadza się, by mieć za oknem trzypiętrowy blok zamiast jednorodzinnego domku. Teraz wszystko w rękach urzędników wojewody, którzy do 2 lutego mają dać odpowiedź, czy wstrzymają inwestycję. Jeśli by tak się stało, urzędnicy z kieleckiego magistratu zmuszeni będą cofnąć wydane przez siebie pozwolenie na budowę i rozpocząć od nowa wszelkie procedury.

- Na skutek decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w grudniu wstrzymałem roboty budowlane - wyjaśnia Andrzej Kędra, dyrektor Wydziału Architektury, Geodezji i Spraw Mieszkaniowych Urzędu Miasta. - Moja decyzja nie nakazuje inwestorowi zaniechanie prac. Zakazać to może wojewoda, do którego odwołał się inwestor.

Protestujący sąsiad nie próżnuje. Decyzje SKO dały mu zielone światło do dalszych działań. - Uznałem, że skoro Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję o warunkach zabudowy i stała się nieważna, to według mojej wiedzy magistrat powinien automatycznie cofnąć też pozwolenie na budowę, a nie czekać w nieskończoność na to, co powie wojewoda - stwierdza mężczyzna i zażądał od magistratu wznowienia postępowania w sprawie pozwolenia na budowę.

I tak też się stało. Andrzej Kędra zgodnie z przepisami wznowił postępowanie w tej sprawie. - Z ostatecznymi decyzjami wstrzymuję się do czasu, co postanowi wojewoda i sąd. Wtedy będę wiedział, co robić. Do 18 stycznia inwestor ma termin do wniesienia skargi, jeśli z tego prawa nie skorzysta, rozpoczynamy od nowa procedurę o ustalenie warunków zabudowy - mówi.

PRÓBA SIŁ?

Inwestor ma prawo złożyć skargę na postępowanie Samorządowego Kolegium Odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W grudniu pisaliśmy, że Andrzej Jagiełło, prezes tego sądu, kupił jedno z mieszkań w spornym bloku. W rozmowie z dziennikarzem zarzekł się, że jeśli sprawa inwestora budynku trafi do niego, wycofa się, by jak twierdzi, nie było żadnych wątpliwości co do bezstronności sądu w tej sprawie.

Tymczasem na światło dzienne wyszedł fakt, że prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego, wraz z synem są właścicielami działki przy ulicy Skalistej, ulicy równoległej do ulicy Langiewicza. Teren ten sąsiaduje bezpośrednio z działką Kieleckiej Grupy Inwestycyjnej. To druga własność gruntowa tej KGI przy ulicy Langiewicza, na której od kilku miesięcy nie można budować kolejnego bloku.

Powód? Samorządowe Kolegium Odwoławcze po raz czwarty uchyliło decyzje o warunkach zabudowy i przekazało do ponownego rozpatrzenia przez magistrat.
Wanda Osińska-Nowak, prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego potwierdza, że wraz z synem jest właścicielem działki przy ulicy Skalistej. - Jestem sąsiadem działki KGI, jednakże nie jestem stroną odwołującą się, która chce wstrzymać inwestycję. Nie mam nic do inwestycji grupy KGI, wręcz byłabym zadowolona gdyby budowali. Jednakże nie mam wpływu na decyzje członków orzekających, ponieważ są niezależni, podlegają tylko ustawom - wyjaśnia Wanda Osińska-Nowak. Dodaje, że nie ma żadnego interesu majątkowego w tej sprawie, jak np. prezes sądu, który kupił mieszkanie, w związku z tym nie widzi podstaw do wyłączenia Samorządowego Kolegium Odwoławczego z orzekania.

Zbigniew Kraszewski, prezes Kieleckiej Grupy Inwestycyjnej wiedział, że prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego jest właścicielem działki sąsiadującej z terenami należącymi do KGI. Lecz fakt ten, że prezes SKO jest stroną, pozostawia pod rozwagę samej prezes. Jego zdaniem powinna wyłączyć z tej sprawy całą kielecką instytucję SKO.

Dorota Lipińska, zastępca dyrektora Wydziału Infrastruktury i Geodezji Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego, do 2 lutego musi dać odpowiedź, co dalej stanie się z inwestycją.
:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 4/70111011

Awatar użytkownika
Daniel
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2750
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Daniel » 12 lutego 2007, o 00:20

Obrazek

Budowa na Langiewicza stop!

Koniec z blokiem przy ulicy Langiewicza w Kielcach? Czy inwestor go rozbierze, a miasto zapłaci odszkodowanie?

Miasto cofnęło pozwolenie na budowę bloku przy ulicy Langiewicza w Kielcach. Co zrobią rodziny, które zapłaciły za mieszkania? - Prawdopodobnie pozwiemy inwestora do sądu - mówią niedoszli lokatorzy.

Zaledwie cztery miesiące wystarczyły sąsiadowi bloku na rogu ulic Langiewicza i Małej Zgody w Kielcach, by skutecznie wstrzymać, a potem zablokować inwestycję Kieleckiej Grupy Inwestycyjnej. Zaczął protestować widząc, że budynek, który w papierach zapisano jako wielorodzinny, to trzypiętrowy blok.

Od decyzji miasta sąsiad odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które dwukrotnie wytknęło miastu rażące naruszenie prawa przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy. Plany stały się nieważne, a urzędnicy miejscy, jak i wojewódzcy wstrzymali inwestycję.

DLACZEGO ZMIENIŁ ZDANIE?
Jeszcze kilka dni temu Andrzej Kędra, dyrektor Wydziału Architektury, Geodezji i Spraw Mieszkaniowych Urzędu Miasta, informował, że nie cofnie pozwolenia na budowę, a postępowanie zawiesi do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia przez sąd. Teraz zmienił zdanie i cofnął pozwolenie na budowę. - Nie chcę tego komentować, nic się nie dzieje, nie ma żadnej afery - mówi dyrektor Kędra. - Po analizie i opinii prawnej wspólnie z wiceprezydentem Kielc Czesławem Gruszewskim podjęliśmy taką decyzję. Jest słuszna - podkreśla.

Gdy zapytaliśmy, czy miasto jest przygotowane na wypłatę odszkodowania, stanowczo zaprzeczył. - Do odszkodowania daleko, na razie nie ma żadnej szkody dla inwestora. Żeby mówić o pieniądzach, należy wykazać jakie straty inwestor poniósł - dodaje.

Wiesław Krzyk, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, już działa. - Czekam aż decyzja o cofnięciu pozwolenia na budowę uprawomocni się. Wtedy wszelkie roboty prowadzone na budowie będą samowolą - wyjaśnia Wiesław Krzyk. Dodaje, że sytuacja inwestora jest bardzo złożona. - Miasta też, bo inwestor w każdej chwili może podać sprawę do sądu, a wtedy niewykluczone, że trzeba będzie płacić z miejskiej kasy - mówi inspektor.

Dodaje, że innym rozwiązaniem jest wdrożenie postępowania naprawczego, ale wtedy trzeba przerobić projekt i budynek, co wiązałoby się na przykład ze zdjęciem jednej kondygnacji.

MIASTO MA WIELKI PROBLEM
Kielecka Grupa Inwestycyjna złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
- Nie ukrywam, że jestem bardzo zaskoczony decyzją pana Kędry - mówi Zbigniew Kraszewski, prezes Zarządu Kieleckiej Grupy Inwestycyjnej. - Nie wiem, dlaczego zmienił zdanie, skoro publicznie i mnie osobiście zapewnił, że tylko zawiesza postępowanie.

Prezes KGI twierdzi, że spółka KGI postępowała zgodnie z prawem. - Ale jeżeli urzędy robią sobie z procedurami zabawę, a my nie będziemy mogli budować, to ktoś będzie musiał za to zapłacić. Do tej pory KGI na inwestycję przy ulicy Langiewicza wydało ponad 2 miliony złotych. To tylko nakłady, a odszkodowanie jest już inną sprawą. Dla nas to nowa sytuacja, na razie odwołujemy się do wojewody i wykorzystujemy wszelkie możliwości prawne - dodaje prezes Kraszewski.

Wojciech Lubawski, prezydent Kielc, uważa, że decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego jest kuriozalna. - Moim zdaniem będzie dobrze - mówi prezydent.

Agnieszka Białek

:arrow: http://echodnia.eu/apps/pbcs.dll/articl ... TOKRZYSKIE
Obrazek

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 12 lutego 2007, o 10:15

Zaczął protestować widząc, że budynek, który w papierach zapisano jako wielorodzinny, to trzypiętrowy blok.
Obrazek
Gdzie on widzi 3 piętra :shock: :shock: :shock:
Przecież można to potraktować na kilka sposobów:
1. Parter, I piętro, II piętro
2. Przyziemie, parter, I piętro
3. Przyziemie, parter, poddasze :wink:
jakby nie patrzył to budynek ma trzy kondygnacje nadziemne :wink:
A poza tym to jak jest pozwolenie na budowę to dziwnie że później się je uchyla bo sąsiadowi przeszkadza.

Awatar użytkownika
Sz.J.
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1113
Rejestracja: 22 września 2005, o 18:14
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Sz.J. » 12 lutego 2007, o 18:14

Arogancja pana Kędry poraża! :shock:

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 12 lutego 2007, o 19:59

Beznadzieja. Ja stane bezwzglednie po stronie KGI, bo po to sa urzedowe terminy na odwolania, zeby nie dochodzilo do takich sytuacji. Jesli budowa nie zostanie ukonczona, to bedziemy mieli wybudowany obiekt, ktory nie zostanie rozebrany, a do tego 2-3mln z budzetu miasta w plecy! Brawo!

voodoo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1224
Rejestracja: 5 września 2006, o 12:28
Lokalizacja: Kielce/Ślichowice

Post autor: voodoo » 12 lutego 2007, o 20:01

Kompletnie bez sensu budynek jeszcze trochę a byłby w stanie surowym a teraz może zostać niedługo rozebrany :x

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 12 lutego 2007, o 20:33

A ciekawe ile kondygnacji ma domek tego sąsiada, jeśli by był ktos zorientowany to proszę o odpowiedź, a najlepiej zdjęcie, i ciekawe czy domek sąsiada był postawiony zgodnie z projektem :?:

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 12 lutego 2007, o 20:38

Sirek1 pisze:A ciekawe ile kondygnacji ma domek tego sąsiada, jeśli by był ktos zorientowany to proszę o odpowiedź, a najlepiej zdjęcie, i ciekawe czy domek sąsiada był postawiony zgodnie z projektem :?:
Oooooo element warty sprawdzenia :)

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 12 lutego 2007, o 23:15

Jest i sąsiad. Do najmniejszych nie nalezy:

Obrazek

Boss
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1166
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Boss » 13 lutego 2007, o 00:38

hehe własnie miałem to pisac że nie jeden domek jednorodzinny jest niewiele mniejszy od tego budynku...
CK|PL|EU

ODPOWIEDZ