Stadion piłkarski - ul. Ściegiennego
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
Trawę wg mnie to powinien Kolporter wymieniać na własny koszt, chyba że MOSiR, nie zapisał w umowie z Kolporterem ile godzin tygodniowo może być używana murawa to wtedy MOSiR niech beceluje i obciąży pana Dębskiego. Nie bronię tu Zielonej Architektury czy firmy Skanska, ale minimum przyzwoitości by się przydało, w końcu gdzieś pisało na jakich warunkach można użytkować płytę główną.
P.S.
jak znajdę w archiwum to przytoczę
P.S.
jak znajdę w archiwum to przytoczę
Z tego co wiem każdy "towar" posiada instrukcję użytkowania i jeśli usterka podlega to gwarancji to napewno powinno to sie zrobić w ramach gwarancji, ale... no właśnie jest to ale. Na nawierzchnię w pierszej wersji tzn wysiewanej z dodaniem do ziemi modyfikatora z włókien sztucznych zgodnie z patentem na ten rodzaj nawierzchni firmy FIBRESAND INTERNATIONAL z Wielkiej Brytanii Zielona Architektura mogła dać do 500 godzin rocznie gwarancji, na użytkowanie nawierzchni tj 500/12=41 godzin miesięcznie.autor pisze:A w ramach gwarancji sie nie wymieni?
Nie wiem jak wyglądała sprawa gwarancji i użytkowania trawy z rolki
Natomiast kolporter podpisał z Mosirem umowę gwarantującą mu uzytkowanie stadionu przez 70 godzin miesięcznie
tyle wiadomo oficjalnie, ale diabeł tkwi w szczegółach i nie wiadomo co tam w umowach pisało np "drobnym maczkiem"
Nie wiadomo ile godzin w ostatnich miesiącach bya używana murawa
Z tego wychodzi że MOSiR powinien bulić za wymianę, lub Kolporter dlatego już widac asekuracjię i próbe wymiany trawy tylko w polu karnym.
chyba jednak bedzie mozliwosc poprwy murawy w ramach gwarancji,skoro juz raz tak bylo i wymieniala Zielona Architektura to i moze teraz tez tak bedzieSirek1 pisze: Podobna sytuacja jak w Kielcach. Tam nie było gdzie trenować i niejako z założenia pozwoliliśmy ją zadeptać - przypomina pracownik Zielonej Architektury. A renowacji dokonano na gwarancji.
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35259,3749558.html
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Firma dała 10-letnią gwarancję na murawę. Były huczne zapowiedzi, że trawa wysiewana jest lepsza i będzie można na niej codziennie trenować, itd. Jak wiemy trawa wyschła, bo sprawę zawaliła Zielona Architektura. Wtedy rozłożono trawę z rolek, która nie może być tak często eksploatowana, ale chyba nie zmieniano warunków gwarancji
Czyli nadal da się (w zgodzie z umową) trenować codziennie, itd, a ZA za każdym razem i po każdym zniszczeniu trawy w ciągu 10 lat wymieni murawę za darmo. Ja to tak rozumiem
A tak poza tym to szkoda, że nie ma czasu na to, żeby znowu wysiać trawę 
Sorry, takiego mamy prezydenta...
Murawa na stadionie piłkarskim przy ulicy Ściegiennego powinna zostać wymieniona w ramach gwarancji.
Prezydent Kielc Wojciech Lubawski uważa, że murawa na stadionie piłkarskim przy ulicy Ściegiennego, gdzie swoje mecze rozgrywa Kolporter Korona, powinna zostać wymieniona w ramach gwarancji.
Prezydent Kielc poinformował również, że jeżeli firma „Zielona Architektura” nie będzie chciała wymienić murawy w ramach gwarancji, to za prace zapłaci miasto, a następnie skieruje sprawę do sądu.
http://www.radio.kielce.com.pl/index.php?go=3&id_k=537
P.S.
Coś tu śmierdzi
Z tego co wiadomo to Skanska była generalnym wykonawcą, i gwarancje daje zawsze generalny wykonawca. Chyba że... miasto miało umowę z Zieloną Architekturą 
Prezydent Kielc Wojciech Lubawski uważa, że murawa na stadionie piłkarskim przy ulicy Ściegiennego, gdzie swoje mecze rozgrywa Kolporter Korona, powinna zostać wymieniona w ramach gwarancji.
Prezydent Kielc poinformował również, że jeżeli firma „Zielona Architektura” nie będzie chciała wymienić murawy w ramach gwarancji, to za prace zapłaci miasto, a następnie skieruje sprawę do sądu.
P.S.
Coś tu śmierdzi
-
voodoo
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1224
- Rejestracja: 5 września 2006, o 12:28
- Lokalizacja: Kielce/Ślichowice

Plaża na najnowocześniejszym w Polsce!
Zamiast zielnego gęstego dywanu boisko na stadionie piłkarskim w Kielcach, najnowocześniejszym w Polsce, przypomina kartoflisko.
Trawa na nowym stadionie piłkarskim w Kielcach jest w tragicznym stanie. Jeśli murawa nie zostanie wymieniona, to grozi nam kompromitacja podczas marcowego meczu z Armenią, eliminacji do Mistrzostw Europy w piłce nożnej.
Murawa na najnowocześniejszym stadionie piłkarskim w Polsce w niczym nie przypomina zielonego gęstego dywanu. Wygląda raczej jak plaża pokryta kępkami roślin czy kartoflisko. Nie chodzi jednak o urodę, ale o to, że piłkarzom gra się na niej fatalnie. Kto zawinił?
ZA CZĘSTO GRALI?
Pracownicy Zielonej Architektury, którzy układali trawę na stadionie, uważają, że murawa była zbyt często eksploatowana. Według zaleceń piłkarze powinni przebywać na niej 180 minut tygodniowo, tyle trwa jeden mecz z jednym treningiem. Tymczasem treningi odbywały w sezonie codziennie. Są też zarzuty o złej pielęgnacji.
- To jest absurd, pielęgnacja odbywa się pod nadzorem Zielonej Architektury. Z zarzutem o nadmiernej eksploatacji też się nie zgadzam - tłumaczy Wojciech Dębski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu I Rekreacji w Kielcach.
Dodaje, że chce się dowiedzieć dlaczego murawa jest w fatalnym stanie. Dlatego podczas wczorajszego spotkania z wykonawcą stadionu, firmą Skanska, wspólnie ustalono zlecenie wykonania ekspertyzy murawy. Przeprowadzą ją naukowcy jednej z Akademii Rolniczych. - Chcę wiedzieć co się stało, jakie popełniono błędy, a może struktura murawy jest zła - dodaje dyrektor.
NIE NADAJE SIĘ DO RENOWACJI
Na 12 grudnia zaplanowano kolejne spotkanie, choć ekspertyza nie będzie jeszcze gotowa. - Skanska, która odpowiada za wykonanie całej inwestycji, ma odpowiedzieć czy ułoży nową murawę czy nie. Naszym zdaniem stara nie nadaje się do renowacji - tłumaczy dyrektor Dębski. - Nie możemy czekać do czasu ekspertyzy. Nowa trawa musi być ułożona jeszcze w tym roku. Nie chcę liczyć na opatrzność boską, że w styczniu czy lutym pogada umożliwi te prace.
To nie pierwszy raz
Przed rozpoczęciem wiosennych rozgrywek okazało się, że murawa na nowym stadionie w Kielcach nie nadaje się do użytku. Trawa nie zdążyła się zakorzenić przed pierwszym meczem. Zielona Architektura na gwałt sprowadzała z Holandii rolki ze sztuczną trawą, co kosztowało około 500 tysięcy złotych. Było to jedyne wyjście, aby rozegrać mecz w terminie. Na nową murawę trzeba wydać ponownie 500 tysięcy złotych.

Nie ma jeszcze decyzji w sprawie murawy na stadionie przy Ściegiennego
Powracamy do sprawy fatalnej murawy na stadionie przy ulicy Ściegiennego. Jak informowaliśmy, bardziej przypomina ona plażę niż boisko do gry, braki trawy bowiem przykryte są grubą warstwą piachu. Dotychczas rozmowy dotyczące jej wymiany na zasadzie gwarancji nie przyniosły żadnych rezultatów. Wykonawca murawy Zielona Architektura z Warszawy uważa bowiem, że nie jest to wina wykonawcy, tylko tego, że murawa była za często eksploatowana i źle pielęgnowana. Zaprzeczają temu przedstawiciele Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Ponadto zlecono ekspertyzę murawy, którą przeprowadzą naukowcy jednej z Akademii Rolniczych. Do kolejnych rozmów ma dojść we wtorek. Wtedy też prawdopodobnie zapadną decyzje, co do dalszych działań. Do stanu murawy odniósł się również trener Kolportera Korony Kielce Ryszard Wieczorek "Do dobrych meczów, do jakich przyzwyczailiśmy kibiców w Kielcach, potrzebne jest bardzo dobre boisko. Naszego stylu i płynności w grze nie było, bo piłka wyczyniała na murawie cuda" Murawa musi być gotowa do marca, wówczas bowiem rozpoczynają się rozgrywki ligowe, odbędzie się również mecz do eliminacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej, podczas którego Polska zmierzy się z Armenią.
===============================================

Murawa na stadionie cd.
Decyzja o wymianie murawy na stadionie przy ul. Ściegiennego została odłożona, co najmniej do 12 grudnia.
Jak już pisaliśmy wczoraj doszło do spotkania zarządcy stadionu MOSiR Kielce z generalnym wykonawcą stadionu - firmą SKANSKA SA oraz przedstawicielami Zielonej Architektury, która układała murawę. Z dzisiejszego artykułu w Echu Dnia wynika, że decyzja, kto i kiedy wymieni znajdującą się w opłakanym stanie murawę zapadnie na kolejnym spotkaniu 12 grudnia.
Wczorajsze spotkanie nie rozstrzygnęło najważniejszej kwestii: kto odpowiada za fatalny stan murawy. Według przedstawicieli MOSiR zawiniła Zielona Architektura, która źle wykonała poszczególne warstwy nawierzchni, co sprawiło, że stała się ona nie przepuszczalna i uniemożliwiła prawidłowe ukorzenienie się trawy. Zielona Architektura nie zgadza się z tymi zarzutami odpowiedzialnością obarczając MOSiR, który źle pielęgnował murawę i dopuścił do jej nadmiernej eksploatacji.
Z pewnością powyższe kwestie rozstrzygnie ekspertyza, która nie jest jeszcze gotowa. Zadziwiająca w tym całym sporze jest postawa MOSiR - o złym stanie murawy było głośno już ponad miesiąc temu i był to wystarczający czas na opracowanie niezależnej ekspertyzy. Tymczasem dochodzi do narad, które rodzą kolejne wątpliwości i zarzuty stron w tym sporze, a brak jest konkretnych decyzji. Należy zaznaczyć, że kolejne spotkanie również nie rozstrzygnie podstawowych kwestii, gdyż na 12 grudnia również ekspertyza nie będzie gotowa. Wszyscy są zgodni tylko w jednym: murawa w obecnym stanie nie nadaje się do gry w piłkę nożną.
Tymczasem zbliża się okres zimowy i patrząc optymistycznie na prognozy pogody, to co najmniej do połowy stycznia wykonanie nowej murawy będzie możliwe. Czas ucieka, a termin pierwszych spotkań, w tym bardzo ważnego meczu reprezentacji Polski, zbliża się nieubłaganie. Czy długo będziemy czekać na zakończenie tego widowiska pod nazwą: nowoczesny stadion z murawą jak w III lidze?
Autor: Inżynier Data:2006-12-08 08:32:40
-
Oskar
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1330
- Rejestracja: 19 marca 2006, o 14:34
- Lokalizacja: Śródmieście
- Kontakt:
Mnie się ta odpowiedź nie podoba
Wie, że dzwoni, ale w którym kościele...? Obudowa i iluminacja (nie wspominając np. o telebimach czy chociaż nowoczesnych tablicach) to powinna być wspólna inicjatywa, czy z pieniedzy miejskich czy prywatych, mniej istotne. Wspólnie można zdziałać więcej, ale po co dawać coś (niekoniecznie pieniądze, czasem starczy trochę chęci) od siebie jak przecież to sprawa miasta i firma nic z tego nei będzie mieć?. Wypowiedż prezesa jest dla mnie kolejnym dowodem na to, że Kolporterowi nie za bardzo zależy na poprawianiu wizerunku Kielc, a tylko chęć zarobku. Jestem troche przeczulony na punkcie władz Korony z różnych, bardziej lub mniej osobistych powodów, wiec się nie dziwić, że czesto bedę ich krytykował.
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Mnie też niedawno Kolporter wkurzył, a dokładnie system sprzedaży biletów, ale mniejsza o to
Stadion jest miejski, więc dziwne byłoby, gdyby Kolporter miał za to płacić. Takie jest moje zdanie. Stedion pewnie zyska nową elewację, ale nie mogła zostać zrobiona od razu, bo znowu byłyby głosy, że stadion miał na początku mało kosztować, a potem trzeba było ciągle dokładać kasę do tej inwestycji (która i tak potem została zwrócona w dużej części z różnych funduszy unijnych i państwowych), a tak to przycichnie wszystko i wtedy zrobią ładną elewację 
Sorry, takiego mamy prezydenta...
