Paweł Słupski
2006-10-06, ostatnia aktualizacja 2006-10-06 10:44
Budowa kompleksu klasztornego oo. Kapucynów przy ulicy Warszawskiej od miesięcy stoi w miejscu. Niewykluczone, że budowa zostanie zawieszona na kilka lat.
Co prawda w lipcu wstawiono aluminiowe okna z rozetą, ale tak naprawdę budowa świątyni stanęła jesienią ubiegłego roku. Na sklepieniu kościoła zamontowano wtedy osiemnaście ciężkich, ważyły ponad 360 ton, żelbetowych łuków. W lutym formalnie ją wstrzymano. - Po zamontowaniu łuków okazało się, że firmie budowlanej jesteśmy winni pół miliona złotych - mówi ojciec Grzegorz Marszałkowski, proboszcz kieleckiego zakonu kapucynów. - Okna udało nam się zamontować za ostatnie pieniądze. W najbliższy poniedziałek chcemy przykryć kościół dachem i wstawić drzwi, aby zabezpieczyć całość przed czynnikami atmosferycznymi.
Jak kieleccy zakonnicy zamierzają spłacić półmilionowy dług Zakładowi Usług Remontowych i Produkcyjnych w Małogoszczu? - To spora suma i łatwo nie będzie. Większość naszych środków pochodzi z datków wiernych, ale przecież nie są one znaczne. Aby uskładać taką sumę, potrzeba będzie dużo czasu. Być może pomoże nasza krakowska prowincja, która w jakimś stopniu wspierała budowę. Tak czy owak, po zabezpieczeniu kościoła nie wykluczam, że plac budowy opustoszeje na kilka miesięcy lub nawet lat - przewiduje ojciec Marszałkowski.
Ojciec Jacek Waligóra, ekonom prowincjonalny krakowskiego zakonu, twierdzi, że w razie wielkich kłopotów pomoc dla braci z Kielc się znajdzie.
- Choć nam też nie jest łatwo wyjąć taką sumę z portfela i ratować budowę klasztoru, ale jeśli spłata długu przerośnie możliwości naszych braci z Kielc, wtedy pomyślimy o jakimś wsparciu - mówi ojciec ekonom.
Informuje, że generalnie takie obiekty powstają dzięki zaangażowaniu samej parafii i wiernych. - Przerwy w budowie kościoła nie są niczym niecodziennym i nie można porównywać tego do budowy obiektów komercyjnych - twierdzi.
Prezes ZURiP z Małogoszcza, wykonawcy robót, był wczoraj nieobecny. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że ojcowie kapucyni nie negocjowali jeszcze z firmą spłaty zadłużenia za wcześniejsze zlecenia.
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3666382.html
Lokalizacja








