W promieniu circa. 150 km są przecież już 5 lotnisk obsługujących ruch międzynarodowy: Warszawa, Kraków, Katowice, Łódź i Rzeszów.
Całkiem prawdopodobne są dwa kolejne: Radom i Lublin (ew. Dęblin, Świdnik) !
Takie lotnisko tak na prawdę nie byłoby lotniskiem dla całego regionu - lecz tylko jego stolicy.
Z wielu miejscowości województwa jest po prostu bliżej, lub niewiele dalej, do innych miast już mających lotniska i ciągle powiększających ofertę lotów.
Z Okęcia można dojechać do Kielc w czasie niewiele dłuższym (lekko naginając przepisy) niż przeprawić się przez aglomeracje Warszawy
Jeśli prognozy rozwoju ruchu lotniczego zaczną się potwierdzać do pomysłu można będzie kiedyś powrócić - a nie teraz bić pianę w kampanii wyborczej - co wygląda na typowa "ucieczkę do przodu".
Miasto (czytaj Lubawski) już ogłosiło przetarg na plan generalny lotniska nie posiadając w ręku zweryfikowanej oceny ekonomicznej całego przedsięwzięcia.
Po prostu kaszana wyborcza – jak na razie za 60 tys. Euro.
Uważam za wielokrotnie ważniejszy rozwój połączeń drogowych - ich brak jest większą barierą rozwoju regionu niż brak lotniska.
