Post
autor: AD-CK » 17 stycznia 2014, o 13:42
Po pierwsze GRATULACJE za podjęcie tematu dla autora. Brawo! Popieram!
Ogólnie bardzo dobra idea - aby zachować spodek, ruch okrężny i udowodnić, że SIĘ DA nie burząc tego co najlepsze.
Ktoś się oburzył na przejście podziemne. NIEPOTRZEBNIE. Niedobre przejścia to są takie jak na rondzie Grudzińskiego - wąskie kręte rynny (ciemne, niebezpieczne). Ale tutaj to może być wielkie szerokie przejście, ze sklepami. Bez schodów. Coś w stylu przejścia w Krakowie z dworca na Stare Miasto. Taki pasaż między oba dworcami autobusowym i kolejowym. To bardzo ważny aby to łączyć jeśli to ma być zintegrowane centrum komunikacyjne.
A propos. Dla zintegrowanego centrum przydałoby się jeszcze powiązanie z komunikacją miejską. Najlepiej z tramwajami (choć obecnie na to szans w Kielcach nie ma). Ale wyobraźmy sobie że środkiem ul. Gosiewskiego idą tory tramwajowe i są tam przystanki. Wówczas można by pomyśleć o budynku łączącym oba dworce górą nad ulicą Gosiewskiego. Z którego byłyby zejścia na przystanki autobusowe i tramwajowe.
W ogóle ciekawe byłoby ujęcie tego tematu jako jednego zespołu łączącego w sobie oba dworce i autobusowy i kolejowy i komunikację miejską. Wielki superkompleks z zachowaniem wspaniałości naszego dw.autobusowego.
Ciekawy jest pomysł na odsłonięcie gruntu przy wejściu zachodnim, tak aby zrobić miejsce na poziom -1. Ciekawa myśl.
Jeżeli tak bardzo trzeba dla inwestora powierzchni handlowej, to proponuję aby wzorem Majdanu Niezależności w Kijowie także pod skwerem przeddworcowym znajdowała się taka powierzchnia. CH nie potrzebują wcale okien.
Dobry trop to wykorzystanie przestrzeni za dworcem na nowe funkcje (Centrum Konferencyjne) potrzebne inwestorowi. A zarazem nowy obiekt nie konkuruje z historycznymi dominantami - kościołem oraz kopułą dworca. Pomysł by obiekt ten jakoś skomponować z całością też ciekawy - elementem spajającym jest zieleń trawiasta (której dużo przed i wokół dworca oraz na dachu nowego budynku).
Cieszę się że zachowana została przez autora przestrzeń przedworcowa. Że jest w niej dużo zieleni, ale wcale nie koniecznie z dużą ilością drzew. Pamiętajmy, że zieleń to nie znaczą tylko duże drzewa i busz. Co innego park a co innego przestrzeń, która musi w swym wnętrzu urbanistycznym prezentować całą okazałość obiektu jakim jest nasz dworzec. W takiej drzewa powinny być akcentem, nie dominantą.
Natomiast polecałbym dopracowanie wielopoziomowego parkingu. Tutaj wygląda na bez-elewacyjną konstrukcję szkieletową. Psuje to cały efekt reszty zespołu. Może warto by nadać mu elewację podobno do Centrum Konferencyjnego.
Co do wnętrza. Rozumiem, że mamy powrót do otwartego widoku z poczekalni na stanowiska. Dobrze. Jednak dziwnie wygląda ta "budka" chyba informacji, trochę jak te okropne przybudówki powstające wszędzie w latach 90-tych. Nad nią nie proporcjonalnie mała jest elektroniczna tablica rozkładu. A z tyłu wolna ściana, w której można zrobić punkt informacji (chyba że za nią coś jest? nie znam rozkładu pomieszczeń w tej części)
Ciekawy pomysł z zielenią nad antresolą. Również obudowa szybu windy ma coś w sobie. Problem w tym, że usytuowanie w tym miejscu windy, powoduje, że nie dochodzi już ona do antresoli. Przez to antresola staje się nie dostępna dla niepełnosprawnych oraz pasażerów z bagażem.
Nie zbyt się sprawdzają kamienne siedziska (a na takie wyglądają te w wizualizacji, tylko oparcie jest drewniane). Tutaj zachowałbym - tylko jako odnowione - te drewniane stylowe z lat 70/80. A jeśli muszą być inne, to jednak drewniane.
Zastanawiam się czy autor zajmował się też kwestią historycznej restauracji-baru z widokiem na miasto (na ulicę Czarnowską i Żelazną), który był na poziomie antresoli. W PRL z ciekawymi ludowymi drewnianymi meblami jak dobrze pamiętam.
Rozumiem, że to nie było tematem dyplomu, ale ma to wpływ na wygląd tego typu przestrzeni. Warto by pomyśleć o jakimś ciekawej spójnej stylistycznie koncepcji SIW (Systemu Informacji Wizualnej czyli tablic stanowisk, oznaczeń części dworca, elektronicznych tablic odjazdów itd.)
Zastanawiam się jeszcze nad materiałówką w wykończeniu. Czy ma to być np. we wnętrzu otynkowany na biało beton? Niezbyt ciekawie wygląda ta "tapeta" na wspomnianej budce i za nią. Ja wiem, że to jest trudno przedstawić w grafice. Ale często właśnie materiał - jego dobór oraz jakość i wygląd, ostatecznie decydują o efekcie finalnym w odbiorze. Jaki materiał autor planuje na zadaszenie stanowisk (bo blacha PRL-owska była oczywiście okropna).
Dodatkowo podsuwam taką myśl NOWATORSKĄ. Gdyż przy modernizacjach najczęściej niemal wszystko wymienia się na stylistykę współczesną. W ten sposób tracąc tego historyzmu (nawet jeśli modernistycznego) danego obiektu, traci się z klimatu czasów jego powstania. A może gdyby nawiązać do pewnej stylizacji lat 70/80 (jaka była czy jaką autorzy pierwotni planowali) ...tyle że w lepszej jakości, w lepszym wykonaniu. Np. Szcześcianowe modernistyczne oznaczenia z numerami stanowisk, lub świeżutkie ale stylizowane na l.70/80 ławki, może coś innego? Taką myśl rzucam wolną. Wiele rzeczy z tamtego czasu nie było brzydkich, gdy były nowe świeżutkie czyste itd. Zobaczmy jak teraz kultowe są - tyle że odnowione jakby dopiero co je wyprodukowano - np. duże fiaty, polonezy (Fiatem z nr 1313 niektórzy jeżdżą do ślubu teraz). I wygląda to wcale dobrze i ma jeszcze niepowtarzalny klimat. Może warto by co nieco i w tej perełce zachować, odnowić, przywrócić? Oczywiście nie wszystko, ale tylko to co właściwe, co pasuje i co się da.
PS Czy są też w tym projekcie dyplomowym rzuty i plany, tak aby ocenić lepiej funkcjonalność koncepcji?
Jeszcze raz brawo dla autora.
Ja jeszcze będę się przyglądał tym wizkom, bo to jest ciekawe. Jak mi coś jeszcze przyjdzie do głowy to napiszę. Gratuluję i pozdrawiam