Ceny biletów w Kielcach + Kielecka Karta Miejska
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- Thermalcake
- Posty: 349
- Rejestracja: 24 czerwca 2011, o 00:45
- Lokalizacja: Kielce
Karta zarejestrowana ma kilka zalet:
1. Minimalna kwota pierwszego doładowania to 10 złotych zamiast 50 zł w przypadku karty na okaziciela.
2. W przypadku ulgi nie trzeba naciskać przycisku przed przybliżeniem karty
3. Można ją zablokować przez podanie swoich danych (numeru karty raczej nikt nie będzie pamiętał); z kartą na okaziciela może być problem
3. Po zgubieniu/kradzieży karty, środki przechodzą na duplikat; nie ma takiej możliwości w przypadku karty na okaziciela
Jeszcze co do tego zgubienia/kradzieży karty jest jedna ciekawa rzecz. Karta zostanie zablokowana dopiero "następnego dnia roboczego do godziny 9:00". Do tego czasu ZTM nie odpowiada za straty. Jeśli więc komuś taką kartę ktoś ukradnie w sobotę rano, a jest na okaziciela, trochę tych środków z karty ubędzie do poniedziałku.
Zastanawiam się jeszcze nad tym dokasowaniem dla współpasażerów. Kasujemy za siebie, wciskamy N albo U, kasujemy za współpasażera. Przy wyjściu z autobusu przybliżamy kartę raz czy dwa razy?
1. Minimalna kwota pierwszego doładowania to 10 złotych zamiast 50 zł w przypadku karty na okaziciela.
2. W przypadku ulgi nie trzeba naciskać przycisku przed przybliżeniem karty
3. Można ją zablokować przez podanie swoich danych (numeru karty raczej nikt nie będzie pamiętał); z kartą na okaziciela może być problem
3. Po zgubieniu/kradzieży karty, środki przechodzą na duplikat; nie ma takiej możliwości w przypadku karty na okaziciela
Jeszcze co do tego zgubienia/kradzieży karty jest jedna ciekawa rzecz. Karta zostanie zablokowana dopiero "następnego dnia roboczego do godziny 9:00". Do tego czasu ZTM nie odpowiada za straty. Jeśli więc komuś taką kartę ktoś ukradnie w sobotę rano, a jest na okaziciela, trochę tych środków z karty ubędzie do poniedziałku.
Zastanawiam się jeszcze nad tym dokasowaniem dla współpasażerów. Kasujemy za siebie, wciskamy N albo U, kasujemy za współpasażera. Przy wyjściu z autobusu przybliżamy kartę raz czy dwa razy?
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Ja we wtorek odbieram, więc pewnie od środy będę testować. Jeśli będzie działać. Ale i tak z tej taryfy wynika, że jak chcesz jeździć cały dzień, to kup sobie papierowy 24h a jak chcesz jechać przez godzinę różnymi autobusami i przesiadać się później niż po 15 minutach, to kup 1h. No chyba, że system potrafi to zliczyć odpowiednio, żebyśmy nie byli stratni, a w to wątpię.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
- Thermalcake
- Posty: 349
- Rejestracja: 24 czerwca 2011, o 00:45
- Lokalizacja: Kielce
Oczywiście. O ile dobrze pamiętam to według regulaminu w razie niemożności skasowania karty pasażer musi kupić bilet papierowy.B@rteK pisze:choć pewnie regulamin jak zawsze jest na niekorzyść pasażera.
Termin masz na wtorek? Jeśli tak, na twoim miejscu próbowałbym odebrać już w poniedziałek. W przypadku mojej karty od dnia złożenia wniosku do odebrania nie minął nawet tydzień.B@rteK pisze:Ja we wtorek odbieram, więc pewnie od środy będę testować.
- Thermalcake
- Posty: 349
- Rejestracja: 24 czerwca 2011, o 00:45
- Lokalizacja: Kielce
Nie trzeba nic aktywować. Ja z mojej karty korzystam już trzy miesiące, bo miałam bilet sieciowy. To powinno działać, tym bardziej że karty wykrywa, bo wyświetla, że nie obsługuje. Po prostu ktoś odpowiedzialny za wdrożenia powinien za to nie dostać premii.
W sprawie ulgi przesiadkowej wysłałam maila w środę i odpowiedzi jeszcze nie doczekałam ale pojawiło się info za stronie ztm:
Ulga przesiadkowa dotyczy tylko jednej przesiadki w ciągu 15 minut.
W sprawie ulgi przesiadkowej wysłałam maila w środę i odpowiedzi jeszcze nie doczekałam ale pojawiło się info za stronie ztm:
Ulga przesiadkowa dotyczy tylko jednej przesiadki w ciągu 15 minut.
Ostatnio zmieniony 3 czerwca 2013, o 16:15 przez immortal, łącznie zmieniany 1 raz.
- Thermalcake
- Posty: 349
- Rejestracja: 24 czerwca 2011, o 00:45
- Lokalizacja: Kielce
Dokładnie, w regulaminie nic nie ma o żadnej aktywacji karty. Po prostu ktoś nawalił. Ktoś z ZTM jednak odpisał na ten temat:
System testowali już jakiś czas i już przy uruchomieniu e-portmonetki pojawiają się takie kwiatki?Bardzo przepraszamy za problemy z użyciem elektronicznej portmonetki w niektórych autobusach, wynikało to z błędów w transmisji danych do systemów informatycznych autobusów. Wszystkie nieprawidłowości zostały już usunięte.
- Nowak
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1647
- Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
- Lokalizacja: Kraków / Kielce
Jest też taka opcja:
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,126461 ... dziec.html
Doładować kartę będzie można w punkcie sprzedaży biletów, automatach stacjonarnych i przez internet.
- Jeśli korzystamy z tej ostatniej opcji, trzeba pamiętać, by przenieść środki na kartę. Aby to zrobić, przy pierwszej podróży dwa razy wciskamy przycisk "S" i wkładamy kartę do kieszeni znajdującej się z boku czytnika. Potem musimy zarejestrować nasz przejazd - wyjaśnia wicedyrektorka ZTM.
- Thermalcake
- Posty: 349
- Rejestracja: 24 czerwca 2011, o 00:45
- Lokalizacja: Kielce
Pierwsze doładowanie zawsze jest w punkcie przy odbiorze karty, więc nie ma mowy o nieprzeniesieniu kontraktów. Komunikat "nieobsługiwana elektroniczna portmonetka" mówi sam za siebie.
Zresztą dowiedziałem się od znajomego, że od dzisiaj już wszystko działa. Niemniej jednak niewystartowanie z e-portmonetką wtedy, kiedy było to zapowiadane, jest porażką ze strony ZTM. Oczywiście w sobotę i niedzielę sobie wszyscy z ZTM wypoczywają, więc nikt nie miał się jak zająć awaryjną sytuacją. Zastanawia mnie więc po co było dawać termin w weekend. Tak trudno było się spodziewać problemów?
Zresztą dowiedziałem się od znajomego, że od dzisiaj już wszystko działa. Niemniej jednak niewystartowanie z e-portmonetką wtedy, kiedy było to zapowiadane, jest porażką ze strony ZTM. Oczywiście w sobotę i niedzielę sobie wszyscy z ZTM wypoczywają, więc nikt nie miał się jak zająć awaryjną sytuacją. Zastanawia mnie więc po co było dawać termin w weekend. Tak trudno było się spodziewać problemów?