Lotnisko Kielce
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
-
ccc
Gosiewski dla Radia Fama:
(najistotniejsze od 5 min. 20 sek.)
http://www.radiofama.com.pl/?id=audycje ... ne&aid=392
(najistotniejsze od 5 min. 20 sek.)
http://www.radiofama.com.pl/?id=audycje ... ne&aid=392
najzabawniejsza 7 min. 30-40 sek, dobrze mieć takiego posłaccc pisze:Gosiewski dla Radia Fama:
(najistotniejsze od 5 min. 20 sek.)
http://www.radiofama.com.pl/?id=audycje ... ne&aid=392
Dokumentacja dla lotniska w Obicach
Władze Kielc podejmują kolejne starania dotyczące budowy lotniska koło Morawicy.
Jutro złożone zostanie zamówienie do Urzędu Zamówień Publicznych na opracowanie dokumentacji budowy lotniska koło Kielc: „To jest takie jedno opracowanie kompleksowe, w którym są: plan generalny, ocena oddziaływania na środowisko, studium wykonalności i program funkcjonalno-użytkowy. Opracowanie tych materiałów, spodziewam się, że może nastąpić najpóźniej do końca pierwszej połowy przyszłego roku. Ten materiał pozwoli ustalić w sposób dokładny granice lotniska, powinien pozwolić na wystąpienie o uzyskanie promesy na założenie lotniska” – mówi wiceprezydent Kielc, Marian Parafiniuk.
Wiceprezydent Parafiniuk dodaje, że należy odróżnić koszty utrzymania od kosztów funkcjonowania lotniska. „Utrzymanie będzie nas kosztowało tyle samo, ile teraz kosztuje lotnisko w Masłowie” – dodaje wiceprezydent:
„Kiedy są koszty funkcjonowania to są również przychody; używanie kosztów funkcjonowania jako utrzymywania jest nieporozumieniem, to jest szum informacyjny. Jest szansa na wiele lotnisk w Polsce o różnym charakterze, i międzynarodowym, i lokalnym, jest ogromna szansa na to, żeby ci pasażerowie byli.”
Niezbędne będzie też utworzenie podmiotu gospodarczego prowadzącego inwestycję; najlepiej, by składał się on z jednostek samorządu terytorialnego: „To nie jest tak, że my chcemy zostawić samorząd województwa z boku i robić sami lotnisko – brakuje nam tego marszałka.”
Marszałek województwa Franciszek Wołodźko, przypomnijmy, nie przewidział dofinansowania tej inwestycji w projekcie wykorzystania unijnych funduszy dla regionu na lata 2007-13.
Źródło: Radio Plus Kielce
Władze Kielc podejmują kolejne starania dotyczące budowy lotniska koło Morawicy.
Jutro złożone zostanie zamówienie do Urzędu Zamówień Publicznych na opracowanie dokumentacji budowy lotniska koło Kielc: „To jest takie jedno opracowanie kompleksowe, w którym są: plan generalny, ocena oddziaływania na środowisko, studium wykonalności i program funkcjonalno-użytkowy. Opracowanie tych materiałów, spodziewam się, że może nastąpić najpóźniej do końca pierwszej połowy przyszłego roku. Ten materiał pozwoli ustalić w sposób dokładny granice lotniska, powinien pozwolić na wystąpienie o uzyskanie promesy na założenie lotniska” – mówi wiceprezydent Kielc, Marian Parafiniuk.
Wiceprezydent Parafiniuk dodaje, że należy odróżnić koszty utrzymania od kosztów funkcjonowania lotniska. „Utrzymanie będzie nas kosztowało tyle samo, ile teraz kosztuje lotnisko w Masłowie” – dodaje wiceprezydent:
„Kiedy są koszty funkcjonowania to są również przychody; używanie kosztów funkcjonowania jako utrzymywania jest nieporozumieniem, to jest szum informacyjny. Jest szansa na wiele lotnisk w Polsce o różnym charakterze, i międzynarodowym, i lokalnym, jest ogromna szansa na to, żeby ci pasażerowie byli.”
Niezbędne będzie też utworzenie podmiotu gospodarczego prowadzącego inwestycję; najlepiej, by składał się on z jednostek samorządu terytorialnego: „To nie jest tak, że my chcemy zostawić samorząd województwa z boku i robić sami lotnisko – brakuje nam tego marszałka.”
Marszałek województwa Franciszek Wołodźko, przypomnijmy, nie przewidział dofinansowania tej inwestycji w projekcie wykorzystania unijnych funduszy dla regionu na lata 2007-13.
Źródło: Radio Plus Kielce

EKG: Czy warto latać?
Rozmowa Macieja Głogowskiego z Adrianem Furgalskim (2006-09-07 10:15)
http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/4,67505,,,,3601449.html
P.S.
No to jest skandal żeby link do takiego wywiadu jednostronnego,bez rzeczowej dyskusji był na głównej stronie sejmiku województwa świętokrzyskiego, przecież to jest na szkodę naszego województwa
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Zgadzam się! Skandal!
Poza tym gość sam sobie zaprzecza. Najpierw mowi ze lotniska nie są potrzebne w Kielcach czy Opolu, a pozniej, że ruch lotniczy do 2030 roku wzrosnie do 60 mln i zakorkuje lotniska te które już są. Przecież ci pasażerowie którzy będą latać z np. z Kielc odciążą Balice i Okęcie. Chyba gość troche nie myśli!
Poza tym gość sam sobie zaprzecza. Najpierw mowi ze lotniska nie są potrzebne w Kielcach czy Opolu, a pozniej, że ruch lotniczy do 2030 roku wzrosnie do 60 mln i zakorkuje lotniska te które już są. Przecież ci pasażerowie którzy będą latać z np. z Kielc odciążą Balice i Okęcie. Chyba gość troche nie myśli!
-
Crux
Żaden skandal - po prostu pierwszy głos w dyskusji (choć ten głos pewnie nawet nie wie, że wpisuje się w jakąś kielecką dyskusję) na temat powstania portu lotniczego w Obicach, w którym pojawiają się jakieś liczby, a nie tylko puste frazesy.
). Teraz pora się zastanowić czy port w Obicach jest w stanie na siebie zarobić? A jeżeli nie, to jaką kwotę Kielce będą musiały rocznie wykładać z budżetu i czy to się po prostu opłaca? Czy da się oszacować jakoś np. zyski pośrednie? Prognoza wzrostu ruchu lotniczego jest jednym z założeń takich rozważań i koniecznie ją trzeba uwzględnić (ale na pewno nie można jej traktować jako argumentu wystarczającego do budowy lotniska).
400 mln - sporo. A wątpliwości o zasadności wydatkowania takich pieniędzy się mnożą, gdy weźmie się pod uwagę, że Kielce już od kilkudziesięciu lat nie mogą wysupłać kwot rzędu kilkunastu - kilkudziesięciu milionów na tak kluczowe inwestycje, jak budowa Nowożelaznej, wylotu na Cedzynę. A za te 400 mln zł nie dość, że można byłoby zrealizować te inwestycje, to zostałyby jeszcze pieniądze np. na rozbudowę Masłowa, budowę tunelu pod wzgórzem katedralnym oraz budową linii tramwajowej (ach - takie moje marzenie, którego spełnienia pewnie się nie doczekam).
I wcale nie twierdzę, że to jest lepsza forma wydawania takich pieniędzy. Ja po prostu oczekuję, że ktoś w końcu przedstawi jakieś wyliczenia!
PS. W tej audycji mówiono o zakorkowaniu korytarzy powietrznych, a budowa lotniska w Kielcach raczej nie przyczyni się do ich odkorkowania.
- Koszt budowy międzynarodowego portu lotniczego: około 400 mln zł
Roczny koszt utrzymania takiego lotniska: około 50-100 mln zł
400 mln - sporo. A wątpliwości o zasadności wydatkowania takich pieniędzy się mnożą, gdy weźmie się pod uwagę, że Kielce już od kilkudziesięciu lat nie mogą wysupłać kwot rzędu kilkunastu - kilkudziesięciu milionów na tak kluczowe inwestycje, jak budowa Nowożelaznej, wylotu na Cedzynę. A za te 400 mln zł nie dość, że można byłoby zrealizować te inwestycje, to zostałyby jeszcze pieniądze np. na rozbudowę Masłowa, budowę tunelu pod wzgórzem katedralnym oraz budową linii tramwajowej (ach - takie moje marzenie, którego spełnienia pewnie się nie doczekam).
I wcale nie twierdzę, że to jest lepsza forma wydawania takich pieniędzy. Ja po prostu oczekuję, że ktoś w końcu przedstawi jakieś wyliczenia!
PS. W tej audycji mówiono o zakorkowaniu korytarzy powietrznych, a budowa lotniska w Kielcach raczej nie przyczyni się do ich odkorkowania.
-
Lukacz
[quote="Crux"]Żaden skandal - po prostu pierwszy głos w dyskusji (choć ten głos pewnie nawet nie wie, że wpisuje się w jakąś kielecką dyskusję) na temat powstania portu lotniczego w Obicach, w którym pojawiają się jakieś liczby, a nie tylko puste frazesy.
). Teraz pora się zastanowić czy port w Obicach jest w stanie na siebie zarobić? A jeżeli nie, to jaką kwotę Kielce będą musiały rocznie wykładać z budżetu i czy to się po prostu opłaca? Czy da się oszacować jakoś np. zyski pośrednie? Prognoza wzrostu ruchu lotniczego jest jednym z założeń takich rozważań i koniecznie ją trzeba uwzględnić (ale na pewno nie można jej traktować jako argumentu wystarczającego do budowy lotniska).
400 mln - sporo. A wątpliwości o zasadności wydatkowania takich pieniędzy się mnożą, gdy weźmie się pod uwagę, że Kielce już od kilkudziesięciu lat nie mogą wysupłać kwot rzędu kilkunastu - kilkudziesięciu milionów na tak kluczowe inwestycje, jak budowa Nowożelaznej, wylotu na Cedzynę. A za te 400 mln zł nie dość, że można byłoby zrealizować te inwestycje, to zostałyby jeszcze pieniądze np. na rozbudowę Masłowa, budowę tunelu pod wzgórzem katedralnym oraz budową linii tramwajowej (ach - takie moje marzenie, którego spełnienia pewnie się nie doczekam).
I wcale nie twierdzę, że to jest lepsza forma wydawania takich pieniędzy. Ja po prostu oczekuję, że ktoś w końcu przedstawi jakieś wyliczenia!
A ja mam poważne wątpliwości co do zasadności robienia takich analiz w tym przypadku.Analiza taka bowiem jest b.kosztowna, jej wykonanie długotrwałe a wnioski w niej zawarte mogą być niejednoznaczne.I co wtedy?Stagnacja?Wywalenie kilkunastu baniek na coś co może być przyczynkiem do dalszych sporów i dalszej stagnacji?Dla mnie wystarczającą analizą są ANALIZY mówiące o dynamicznym wzroście liczby podróżnych którzy będą podróżować tym środkiem transportu a tendencja taka będzie długoletnia.Nie rozumie wobec tego przeciwników budowy lotniska w Obicach może należy zmienić jego nazwe z lotniska regionalnego na ponadregionalne i przypomnieć im to że Polacy to naród z każdym rokiem coraz bardziej mobilny a frekfencja w dużej mierze zależeć będzie od zdolności marketingowych(tych ponadregionalnych) przyszłego operatora.I jeszcze jedno nie wiem czemu budowa Obic ma wykluczać inwestycje typu Nowożelazna wylot na Cedzynę itp.Czy kwota 400mln.to jedyne pieniądze na inwestycje w Kielcach i regionie jak sugeruje kol.Crux?Przecież worek z kasą otwiera się w przyszłym roku jak sądzę...a może nie
- Koszt budowy międzynarodowego portu lotniczego: około 400 mln zł
Roczny koszt utrzymania takiego lotniska: około 50-100 mln zł
400 mln - sporo. A wątpliwości o zasadności wydatkowania takich pieniędzy się mnożą, gdy weźmie się pod uwagę, że Kielce już od kilkudziesięciu lat nie mogą wysupłać kwot rzędu kilkunastu - kilkudziesięciu milionów na tak kluczowe inwestycje, jak budowa Nowożelaznej, wylotu na Cedzynę. A za te 400 mln zł nie dość, że można byłoby zrealizować te inwestycje, to zostałyby jeszcze pieniądze np. na rozbudowę Masłowa, budowę tunelu pod wzgórzem katedralnym oraz budową linii tramwajowej (ach - takie moje marzenie, którego spełnienia pewnie się nie doczekam).
I wcale nie twierdzę, że to jest lepsza forma wydawania takich pieniędzy. Ja po prostu oczekuję, że ktoś w końcu przedstawi jakieś wyliczenia!
A ja mam poważne wątpliwości co do zasadności robienia takich analiz w tym przypadku.Analiza taka bowiem jest b.kosztowna, jej wykonanie długotrwałe a wnioski w niej zawarte mogą być niejednoznaczne.I co wtedy?Stagnacja?Wywalenie kilkunastu baniek na coś co może być przyczynkiem do dalszych sporów i dalszej stagnacji?Dla mnie wystarczającą analizą są ANALIZY mówiące o dynamicznym wzroście liczby podróżnych którzy będą podróżować tym środkiem transportu a tendencja taka będzie długoletnia.Nie rozumie wobec tego przeciwników budowy lotniska w Obicach może należy zmienić jego nazwe z lotniska regionalnego na ponadregionalne i przypomnieć im to że Polacy to naród z każdym rokiem coraz bardziej mobilny a frekfencja w dużej mierze zależeć będzie od zdolności marketingowych(tych ponadregionalnych) przyszłego operatora.I jeszcze jedno nie wiem czemu budowa Obic ma wykluczać inwestycje typu Nowożelazna wylot na Cedzynę itp.Czy kwota 400mln.to jedyne pieniądze na inwestycje w Kielcach i regionie jak sugeruje kol.Crux?Przecież worek z kasą otwiera się w przyszłym roku jak sądzę...a może nie
-
Crux
Budżet Kielc to wg moich danych około 0,5mld zł. Jeżeli weźmie się pod uwagę, że większość wydatków to tzw. wydatki bieżące, to zaczyna kończyć się coś worek... Kielce miały spory problem ze znalezieniem funduszy na stadion i halę (Pierwotnie planowano zrezygnować z tynkowania tego budynku, w ostateczności oszczędzono na urządzeniach, coś tam kapnęło dodatkowo z UM i dzięki temu pojawiła się elewacja. Na porządny parking i dojazdy już budżet okazał się niewystarczający. Zresztą hala, wbrew zapewnieniom Lubawskiego, taka niebywale nowoczesna to nie jest.) - razem góra z 70mln zł. W ciągu roku Kielce stały się tak bogatym miastem, że kwota 500mln zł jest już do przeskoczenia. Ba - nawet żadne analizy nie są potrzebne, bo opłacalność tej inwestycji jest podobno "oczywista". Jeżeli faktycznie jest tak oczywista, to i analiza będzie taniutka, bo dziecko z przedszkola będzie w stanie pokazać, że to się opłaca. Analizę mogą wykonać przecież też spece z UM w ramach swoich obowiązków. Same liczby - bez haseł typu: lotnisko to okno na świat itp. Niech pokażą, że to wszystko ma szansę być dobrą inwestycją.Lukacz pisze:(...)
I jeszcze jedno nie wiem czemu budowa Obic ma wykluczać inwestycje typu Nowożelazna wylot na Cedzynę itp.Czy kwota 400mln.to jedyne pieniądze na inwestycje w Kielcach i regionie jak sugeruje kol.Crux?Przecież worek z kasą otwiera się w przyszłym roku jak sądzę...a może nie
Ty z kolei chciałbyś bez żadnych analiz zrealizować inwestycję, która w najgorszym razie może kosztować nas rocznie 100mln zł (1/5 całego budżety Kielc). Zbudowanie lotniska to jest najmniejszy problem, bo to jest koszt jednorazowy, gorzej jeżeli weźmiemy na siebie ciężar utrzymania tego lotniska i okaże się on zbyt duży.
Pozdrawiam
-
Crux
Zapomniałem dodać, że w tych wydatkach partycypowały władze centralne, Totalizator Sportowy, a także w jakimś stopniu UE. Kielce w budżecie na inwestycje przeznaczają mniej niż 100mln rocznie i nie dlatego, że urzednicy nie chcą dać więcej, ale po prostu nie ma skąd.Crux pisze:Kielce miały spory problem ze znalezieniem funduszy na stadion i halę (Pierwotnie planowano zrezygnować z tynkowania tego budynku, w ostateczności oszczędzono na urządzeniach, coś tam kapnęło dodatkowo z UM i dzięki temu pojawiła się elewacja. Na porządny parking i dojazdy już budżet okazał się niewystarczający. Zresztą hala, wbrew zapewnieniom Lubawskiego, taka niebywale nowoczesna to nie jest.) - razem góra z 70mln zł.
Pozdrawiam raz jeszcze
Powiedz mi zatem Crux czemu taki rzeszow ktory jest mniejszym miastem.. majacym mniejszy budzet stac jest na utrzymanie lotniska? Poza tym podaj zrodlo skad wziales informacje ze utrzymanie lotniska tyle kosztuje! Lotnisko byloby budowane rozniez z srodkow unijnych i z budzetu panstwa.. zatem 500mln zlotych nie musialoby byc z miasta.. kolejna sprawa ze lotnisko nie powstalo by w ciagu roku.. zatem kwota 500mln zl rozklada sie na wiele lat.. istnieje ponadto cos takiego jak kredyt.. Skoro lotniska sa nieoplacalne czemu wiele miast chce je miec? nie maja co z pieniedzmi robic? i jeszcze raz abys nie zapomnial: PODAJ ZRODŁO INFORMACJI O KOSZTACH UTRZYMANIA LOTNISKA! bo koszty sa rozne z tego co mi wiadomo.. tyle to moze kosztowac utrzymanie Okecia ktore obsluguje ponad 3mln pasazerow rocznie!
-
heysel
