Nie ma naboru do przedszkola. Bo budowlańcy mogą nie zdążyć
Miasto nie ogłosiło naboru na dodatkowe miejsca powstające w nowej siedzibie przedszkola na Baranówku, bo obawia się, że inwestycja nie będzie gotowa przed początkiem roku szkolnego. - Trzymamy się terminów. Nie ma żadnych opóźnień - uspokajają urzędnicy. Ale inwestycja będzie dwa razy droższa, niż planowano.
Przedszkole Samorządowe nr 8 przy ul. Żółkiewskiego czeka w tym roku przeprowadzka. W nowej siedzibie powstać ma dodatkowo 40 miejsc. - Nie prowadzimy na nie naboru, bo nie wiemy, czy inwestycja będzie gotowa na czas - przyznaje Anita Stanisławska, zastępczyni dyrektora wydziału edukacji, kultury i sportu kieleckiego ratusza.
Przypomnijmy, że w ubiegłym roku właściciel budynku, w którym teraz mieści się przedszkole, sprzedał go wraz z działką deweloperowi. Nowy gospodarz zagwarantował, że placówka w obecnej lokalizacji może funkcjonować do czerwca.
Z przedszkola korzysta około 60 dzieci. Na początku lipca ubiegłego roku rodzice zebrali ponad 300 podpisów pod petycją w obronie placówki. Prezydent Kielc Wojciech Lubawski zapowiadał, że miasto będzie szukać lokalu zastępczego, i zastrzegał, że budowa nowego obiektu nie wchodzi w grę.
We wrześniu miasto postanowiło jednak, że nowa siedziba przedszkola powstanie na działce Domu Pomocy Społecznej przy ul. Żółkiewskiego. Ma się w niej znaleźć miejsce dla setki dzieci. Dodatkowo zostanie dostosowana do prowadzenia kształcenia integracyjnego. Budynek ma być gotowy przed początkiem roku szkolnego.
Miasto obawia się jednak, że inwestycja może się opóźnić. Dlatego nie rozpisało naboru na dodatkowe miejsca w przedszkolu. - Zapisywaliśmy dzieci tylko na 60 miejsc, które są obecnie. Mogłoby się zdarzyć, że część maluchów, które dostały się do placówki, po rozpoczęciu roku szkolnego musiałaby zostać w domach. Jeśli nowy budynek będzie gotowy zgodnie z planem, kolejne 40 dzieci przyjmiemy z listy rezerwowej - wyjaśnia Stanisławska.
Marek Scelina, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, uspokaja jednak, że inwestycja będzie gotowa na czas. - Obecnie nie mamy żadnych opóźnień. Nie przeszkodziła nawet przedłużająca się zima. Gdy leżał śnieg, ogrodziliśmy teren, a na miejscu pracował geodeta. Teraz przedszkole ma już gotowe fundamenty. Powinniśmy wyrobić się w terminie, czyli do 20 sierpnia - zaznacza dyrektor.
A jeśli tak się nie stanie? - Mamy gwarancję od nowego właściciela działki, na której jest przedszkole, że będzie mogło tam funkcjonować tak długo, jak będzie trzeba. Jak tylko roboty będą zbliżały się ku końcowi, rozpiszemy nabór na nowe miejsca - zapowiada Stanisławska.
To jednak nie wszystko. Jeszcze jesienią urzędnicy zapowiadali, że koszt budowy nie przekroczy miliona złotych. Okazuje się, że inwestycja będzie droższa, i to aż dwukrotnie. - Rzeczywiście, we wczesnych fazach planowaliśmy, że zamkniemy się w granicach miliona. Po rozpisaniu przetargu okazało się jednak, że oferty opiewają na wyższą kwotę - wyjaśnia Scelina. Dodaje, że zwycięska oferta opiewała na 2 mln zł. - To i tak mniej, niż zakładał kosztorys wykonawczy. Tam szacowaliśmy, że inwestycja będzie kosztować 2,6 mln zł - tłumaczy dyrektor MOPR.
Cały tekst:
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... z2QBPM6lCZ