ZTM Kielce
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- Thermalcake
- Posty: 349
- Rejestracja: 24 czerwca 2011, o 00:45
- Lokalizacja: Kielce
Dzięki Firebugowi można włączyć parę ciekawych elementów w SIP-ie, tj. typ trasy, numer boczny i brygada. Można też sprawdzić czy dany pojazd jest niskopodłogowy, jaki ma napis na wyświetlaczu aktualnie i przy następnym kursie.

Edytując jedną zmienną można zmienić też czas odświeżania pozycji autobusów na mapie.

Edytując jedną zmienną można zmienić też czas odświeżania pozycji autobusów na mapie.
- Thermalcake
- Posty: 349
- Rejestracja: 24 czerwca 2011, o 00:45
- Lokalizacja: Kielce
- tomasz2719
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 867
- Rejestracja: 8 marca 2008, o 00:19
- Lokalizacja: Kielce
O, rzeczywiście są prywatni przewoźnicy. Dopiero dziś zajrzałem. Część rozkładów rzeczywiście mało czytelna. Drugi mankament to taki, że każdy przewoźnik ma własny układ rozkładu jazdy (tabelka, czcionka itp.) przez co jest to trochę całościowo nieestetyczne. I to, czego nigdy nie lubiłem w tych rozkładach: pełno oznaczeń pod tabelkami. Zanim zacznie się szukać odpowiedniej godziny, należy dokładnie przestudiować legendę, co czasem trochę zajmuje zanim stwierdzisz, które 'literki' Tobie pasują (no, jak ktoś jeździ często to pewnie zna na pamięć). Ale ogólnie to fajnie, że w ogóle jest. Szukając rozkładów busów w necie miałem wieczny problem.
-
marekk9595
- Posty: 13
- Rejestracja: 13 września 2008, o 16:32
- Lokalizacja: CK
Mógłbyś dokładniej wytlumaczyc (krok po kroku) jak wlączyc te elementy?Thermalcake pisze:Dzięki Firebugowi można włączyć parę ciekawych elementów w SIP-ie, tj. typ trasy, numer boczny i brygada. Można też sprawdzić czy dany pojazd jest niskopodłogowy, jaki ma napis na wyświetlaczu aktualnie i przy następnym kursie.
Edytując jedną zmienną można zmienić też czas odświeżania pozycji autobusów na mapie.
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
marekk9595 pisze:Mógłbyś dokładniej wytlumaczyc (krok po kroku) jak wlączyc te elementy?Thermalcake pisze:Dzięki Firebugowi można włączyć parę ciekawych elementów w SIP-ie, tj. typ trasy, numer boczny i brygada. Można też sprawdzić czy dany pojazd jest niskopodłogowy, jaki ma napis na wyświetlaczu aktualnie i przy następnym kursie.
Edytując jedną zmienną można zmienić też czas odświeżania pozycji autobusów na mapie.
Dokładnie,mógłby ktoś wytłumaczyć,bo bardzo fajna opcja ?
1) Na stronie http://sip.ztm.kielce.pl/ wybieramy interesującą nas linię i klikamy w przycisk "Pokaż wszystkie pojazdy na wybranej linii"
2) Otwieramy wtyczkę Firebug (Firefox > Dla twórców witryn > Firebug > Otwórz)
3) Tutaj na podstawie screena: http://i.imgur.com/76hGZ5a.png
* klikamy przycisk "Wskaż i kliknij element strony, by go zbadać" (oznaczony cyfrą 1)
* następnie wskazujemy na numer linii lub czas opóźnienia/przyspieszenia na mapie (oznaczone cyfrą 2)
* w oknie źródła strony (oznaczone cyfrą 3) obserwujemy dodatkowe informacje o wybranych kursie, jak na screenie: http://i.imgur.com/yQWHFUT.png
* jeżeli chcemy, żeby informacje pokazały się na mapie, klikamy na fragment kodu "display: none;" (oznaczony żółtą ramką) i zamieniamy na "display: block;"
Operację należy powtarzać dla każdego kursu. Odświeżenie strony spowoduje ich wykasowanie (tzn. załadowanie domyślnego wyglądu bez nr taborowego i nr brygady).
2) Otwieramy wtyczkę Firebug (Firefox > Dla twórców witryn > Firebug > Otwórz)
3) Tutaj na podstawie screena: http://i.imgur.com/76hGZ5a.png
* klikamy przycisk "Wskaż i kliknij element strony, by go zbadać" (oznaczony cyfrą 1)
* następnie wskazujemy na numer linii lub czas opóźnienia/przyspieszenia na mapie (oznaczone cyfrą 2)
* w oknie źródła strony (oznaczone cyfrą 3) obserwujemy dodatkowe informacje o wybranych kursie, jak na screenie: http://i.imgur.com/yQWHFUT.png
* jeżeli chcemy, żeby informacje pokazały się na mapie, klikamy na fragment kodu "display: none;" (oznaczony żółtą ramką) i zamieniamy na "display: block;"
Operację należy powtarzać dla każdego kursu. Odświeżenie strony spowoduje ich wykasowanie (tzn. załadowanie domyślnego wyglądu bez nr taborowego i nr brygady).
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
Czy ZTM poza wprowadzeniem GPS-ów do autobusów i wywaleniem ciężkiej kasy na system, który obsługuje wszystkie dane robi coś w celu kontroli punktualności odjazdów autobusów?
Dzisiaj po raz kolejny zostałem zniechęcony do korzystania ze zbiorkomu. Autobus linii 34 miał się pojawić na przystanku (Al. Solidarności Bocianek) około 18:15. Idąc do przystanku obserwowałem ulicę i aplikację myBusOnline. Najpierw kurs był oznaczony, że będzie za 15 minut, zgodnie z GPS, później że o 18:15 wg rozkładu, później zniknął z mapy i z podglądu. Następny miał być o 18:29, na przystanek przyjechał o 18:31 (tu się nie czepiam - mógł stać na czerwonym świetle, albo kierowca sprzedawał bilety, bo większość pasażerów którzy dzisiaj jechali kupowała bilety u kierowcy, chociaż automat działał prawidłowo...). Gdy autobus, którym jechałem zatrzymał się na przystanku Orkana oś. Związkowiec, na pełnej prędkości wyprzedziło nas następne 34 nie zatrzymując się na przystanku.
Tu pojawia się pytanie: czy naprawdę tak ciężko jest kontrolować kierowców, żeby jeździli zgodnie z rozkładem, przynajmniej mniej więcej? Przecież inaczej ludzie nie będą chcieli przesiąść się z samochodu do autobusu, a to powinien być główny cel ZTM-u...
Dzisiaj po raz kolejny zostałem zniechęcony do korzystania ze zbiorkomu. Autobus linii 34 miał się pojawić na przystanku (Al. Solidarności Bocianek) około 18:15. Idąc do przystanku obserwowałem ulicę i aplikację myBusOnline. Najpierw kurs był oznaczony, że będzie za 15 minut, zgodnie z GPS, później że o 18:15 wg rozkładu, później zniknął z mapy i z podglądu. Następny miał być o 18:29, na przystanek przyjechał o 18:31 (tu się nie czepiam - mógł stać na czerwonym świetle, albo kierowca sprzedawał bilety, bo większość pasażerów którzy dzisiaj jechali kupowała bilety u kierowcy, chociaż automat działał prawidłowo...). Gdy autobus, którym jechałem zatrzymał się na przystanku Orkana oś. Związkowiec, na pełnej prędkości wyprzedziło nas następne 34 nie zatrzymując się na przystanku.
Tu pojawia się pytanie: czy naprawdę tak ciężko jest kontrolować kierowców, żeby jeździli zgodnie z rozkładem, przynajmniej mniej więcej? Przecież inaczej ludzie nie będą chcieli przesiąść się z samochodu do autobusu, a to powinien być główny cel ZTM-u...
właśnie przez takie działanie zbiorkou z niego zrezygnowałem, mimo, że mam do pracy ok 5,5 km i dojeżdżają do mnie 2 linie autobusowe, a do pracy kilka więcej (zagórze-zagnańska)Marcinus pisze:Czy ZTM poza wprowadzeniem GPS-ów do autobusów i wywaleniem ciężkiej kasy na system, który obsługuje wszystkie dane robi coś w celu kontroli punktualności odjazdów autobusów?
Dzisiaj po raz kolejny zostałem zniechęcony do korzystania ze zbiorkomu. Autobus linii 34 miał się pojawić na przystanku (Al. Solidarności Bocianek) około 18:15. Idąc do przystanku obserwowałem ulicę i aplikację myBusOnline. Najpierw kurs był oznaczony, że będzie za 15 minut, zgodnie z GPS, później że o 18:15 wg rozkładu, później zniknął z mapy i z podglądu. Następny miał być o 18:29, na przystanek przyjechał o 18:31 (tu się nie czepiam - mógł stać na czerwonym świetle, albo kierowca sprzedawał bilety, bo większość pasażerów którzy dzisiaj jechali kupowała bilety u kierowcy, chociaż automat działał prawidłowo...). Gdy autobus, którym jechałem zatrzymał się na przystanku Orkana oś. Związkowiec, na pełnej prędkości wyprzedziło nas następne 34 nie zatrzymując się na przystanku.
Tu pojawia się pytanie: czy naprawdę tak ciężko jest kontrolować kierowców, żeby jeździli zgodnie z rozkładem, przynajmniej mniej więcej? Przecież inaczej ludzie nie będą chcieli przesiąść się z samochodu do autobusu, a to powinien być główny cel ZTM-u...
dlaczego auto?
- szybkość (10-15 minut)
- wygoda
- koszta nieznacznie większe od zbiorkomu
dlaczego rezygnacja?
- 1-2 przesiadki
- oczekiwanie w przesiadkach ponad 5 minut
- długi czas podróży - normalnie to powinno być 30-35 minut (ale przez remonty to max godzina)
- zapchane po brzegi autobusy
- ogromne spóźnienia
www.wojciechnalepa.pl
Ocena nie jest miarą wartości człowieka.
Ocena nie jest miarą wartości człowieka.
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Powiem tak. ZTM ma pasażerów głęboko w d...
Liczy się tylko towarzystwo wzajemnej adoracji w postaci kolesi z ZTM i MPK. Pasażerów kanary czepiają się nawet o 1 minutę przekroczony czas na bilecie, mimo że autobus ma opóźnienie w stosunku do rozkładu. Lubią się też czepiać o 10-20 groszy różnicy między biletem godzinnym a jednorazowym. Słyszałem historię, że kobieta się pomyliła i nie było żadnej litości. A sami stworzyli taką taryfę, żeby utrudnić korzystanie ze zbiorkomu, czyli 2 bilety zamiast jednego (1h i jednorazowy).
Czy ci sami ludzie nie mogliby kontrolować czystości autobusu, punktualności, tego czy otwierane są wszystkie drzwi, wieśniackich folii na szoferce i szybach i tego czy kierowca nie kopci w autobusie? Nie, bo to jest kielecki zaścianek, gdzie pasażer jest na ostatnim miejscu priorytetów i liczy się tylko aby MPK znowu się nie obraziło i nie zastrajkowało. Dlatego świętej krowie wolno wszystko, łącznie z tym że nowe autobusy puszczają na linie komercyjne, mimo że umowa z ZTM wymaga, aby najnowsze autobusy były na trasach miejskich a reszta jest na rezerwie.
A prawda jest taka, że wystarczyłoby dawać co jakiś czas fakturę MPK za wszystkie uchybienia. Opóźnienia, jazda przed czasem i braki kursów można zliczyć automatycznie przez program obsługujący SIP. ZTM nie jest tu bez winy też, bo rozkłady są nieżyciowe, czasy przejazdu są albo zbyt rozciągnięte, że trzeba jechać 30 km/h albo tak ściśnięte, że nie ma jak nadrobić opóźnień. A remonty w mieście nie usprawiedliwiają takich sytuacji, bo można było wydzielić tymczasowe buspasy lub zamknąć ulice dla innych poza autobusami.
Do tego kursy 35 w nocy to są jakieś kursy widmo. Często na mapie jest opóźnienie lub jazda przed czasem, nawet w granicach 30-60 minut. W sobotę nad ranem wracałem do domu i na Warszawskiej przemknęło mi prawdopodobnie 35 którego nie było w ogóle w sobotnim rozkładzie. A nawet jeśli było, to jechało nie według sobotniego rozkładu. Na przystanku nie było takiego wyszczególnionego, w necie niby jest
http://ztm.kielce.pl/rozklady/rozklady/ ... 35t024.htm
Ale trochę to jest nieczytelne.
W ogóle kursy po północy często są w złej tabelce na rozkładzie, bo mimo że jest sobota, to trzeba patrzeć na piątek.
Czyli totalny burdel i nie zanosi się na zmiany.
Liczy się tylko towarzystwo wzajemnej adoracji w postaci kolesi z ZTM i MPK. Pasażerów kanary czepiają się nawet o 1 minutę przekroczony czas na bilecie, mimo że autobus ma opóźnienie w stosunku do rozkładu. Lubią się też czepiać o 10-20 groszy różnicy między biletem godzinnym a jednorazowym. Słyszałem historię, że kobieta się pomyliła i nie było żadnej litości. A sami stworzyli taką taryfę, żeby utrudnić korzystanie ze zbiorkomu, czyli 2 bilety zamiast jednego (1h i jednorazowy).
Czy ci sami ludzie nie mogliby kontrolować czystości autobusu, punktualności, tego czy otwierane są wszystkie drzwi, wieśniackich folii na szoferce i szybach i tego czy kierowca nie kopci w autobusie? Nie, bo to jest kielecki zaścianek, gdzie pasażer jest na ostatnim miejscu priorytetów i liczy się tylko aby MPK znowu się nie obraziło i nie zastrajkowało. Dlatego świętej krowie wolno wszystko, łącznie z tym że nowe autobusy puszczają na linie komercyjne, mimo że umowa z ZTM wymaga, aby najnowsze autobusy były na trasach miejskich a reszta jest na rezerwie.
A prawda jest taka, że wystarczyłoby dawać co jakiś czas fakturę MPK za wszystkie uchybienia. Opóźnienia, jazda przed czasem i braki kursów można zliczyć automatycznie przez program obsługujący SIP. ZTM nie jest tu bez winy też, bo rozkłady są nieżyciowe, czasy przejazdu są albo zbyt rozciągnięte, że trzeba jechać 30 km/h albo tak ściśnięte, że nie ma jak nadrobić opóźnień. A remonty w mieście nie usprawiedliwiają takich sytuacji, bo można było wydzielić tymczasowe buspasy lub zamknąć ulice dla innych poza autobusami.
Do tego kursy 35 w nocy to są jakieś kursy widmo. Często na mapie jest opóźnienie lub jazda przed czasem, nawet w granicach 30-60 minut. W sobotę nad ranem wracałem do domu i na Warszawskiej przemknęło mi prawdopodobnie 35 którego nie było w ogóle w sobotnim rozkładzie. A nawet jeśli było, to jechało nie według sobotniego rozkładu. Na przystanku nie było takiego wyszczególnionego, w necie niby jest
http://ztm.kielce.pl/rozklady/rozklady/ ... 35t024.htm
Ale trochę to jest nieczytelne.
W ogóle kursy po północy często są w złej tabelce na rozkładzie, bo mimo że jest sobota, to trzeba patrzeć na piątek.
Czyli totalny burdel i nie zanosi się na zmiany.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
