A oto jakby wyglądała tabela cen w Kielcach, gdyby to zależało ode mnie:
- bilet jednorazowy - 3,60 zł (zamiast 2,40)
- bilet 1-godzinny - 4 zł (zamiast 2,60)
- bilet dobowy - 10 zł (zamiast 9)
- bilet tygodniowy - 30 zł
- bilet miesięczny - 80 zł (zamiast 125)
- bilet kwartalny - 170 zł (zamiast 300)
Generalnie, jak widać, jestem zwolennikiem relatywnie drogich biletów krótkookresowych i tym niższych cen im dłuższy okres. Z tego co widzę, w Warszawie taka polityka się sprawdza - naprawdę mało ludzi korzysta z biletów jednorazowych czy godzinnych, większość po prostu kupuje 3-miesięczny i ma na jakiś czas problem z głowy. A wiadomo, że jak ktoś już ma ten bilet kwartalny w kieszeni, to prędzej przyjdzie mu do głowy, aby samochód zostawić pod domem...
Jestem przeciwnikiem wprowadzania biletów 20-minutowych w Kielcach chociażby dlatego, że trasy są nieporównywalnie krótsze niż w stolicy (raz słyszałem, że pasażer w Kielcach pokonuje trasę autobusem średnio 12 minut).
Należy jeszcze pamiętać, że tabela opłat w pewnym sensie też współtworzy cały system i nie powinna być oderwana od reszty. Dlatego też od dawna jestem za zredukowaniem liczby linii i wprowadzenia systemu przesiadkowego z większą częstotliwością kursów. No ale na to się nie zanosi...