Dąb Ryszard nie będzie już pomnikiem przyrody? Bo chcą go wyciąć
Absurdalna sytuacja. Dąb Ryszard, który niespełna cztery lata temu został uznany za pomnik przyrody, teraz ma zostać wycięty. Radni prawdopodobnie cofną swoją wcześniejszą decyzję, bo drzewo przeszkadza w realizacji największej miejskiej inwestycji.
- Sprawa jest skomplikowana. Kiedy powstawał projekt budowy węzła Żelazna, drzewo zakwalifikowano do wycinki. Jakiś czas potem radni miejscy przyjęli uchwałę, z której wynika, że dąb jest pomnikiem przyrody. Problem polega na tym, że rośnie on między jezdniami ulicy Zagnańskiej, a jego konary wystają ponad ulice - tłumaczy Jarosław Skrzydło, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg.
Podkreśla, że drogowcy zrobili wszystko, by drzewo uratować. - Rozmawialiśmy z projektantem, wydziałem środowiska, przygotowaliśmy analizy. Naukowcy z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego wykonali nawet badania genetyczne, by sprawdzić, czy drzewo jest spokrewnione z dębem Bartkiem - wyjaśnia Skrzydło.
Wyniki wykluczyły taką możliwość. - W grę wchodzi bezpieczeństwo drogowe. Aby je zachować, trzeba by usunąć sporo konarów. A nie ma żadnych gwarancji, że drzewo tak drastyczną ingerencję przetrwa - tak konieczność wycięcia dęby tłumaczy z kolei Witold Bruzda, wicedyrektor wydziału środowiska i usług komunalnych kieleckiego ratusza.
Zdaniem urzędników po obcięciu konarów zagrożona byłaby też m.in. stabilność drzewa.
W związku z tym na najbliższej sesji radni rozpoczną procedury mające na celu zdjęcie ochrony z dębu Ryszarda.
- Nic mi na ten temat nie wiadomo. Jeszcze tydzień temu słyszałam zapewnienia, że sprawa jest rozwojowa i do wycinki nie dojdzie - dziwi się prof. Anna Świercz, która przeprowadziła badania genetyczne drzewa.
Podkreśla, że drzewo ma dużą wartość. - Pamiętajmy, że jeśli chodzi o pomniki przyrody, to znajdujemy się na szarym końcu wśród województw. Warto je ratować - podkreśla prof. Świercz.
Przyznaje, że wycinka konarów na pewno zaszkodzi drzewu. - Ale są na tyle wysoko, że nie będą zagrażać tirom. Dlaczego drogowcy ocknęli się dopiero w kwietniu? Przecież o tym, że drzewo jest pomnikiem przyrody, wiedzą od 2008 roku - pyta prof. Świercz.
- Problem uwypuklił się na etapie realizacji, bo jezdnie zaprojektowano tak, jakby drzewa miało tam nie być. Zresztą w decyzji o zgodzie na realizację inwestycji drogowej zostało ono przeznaczone do wycinki - przypomina Skrzydło.
Twierdzi, że MZD kontaktowało się też z biurem projektowym w sprawie ewentualnego przesunięcia jezdni. - To nie wchodzi jednak w grę, bo nie ma na to miejsca. Poza tym wszystkie łuki tej drogi są wyśrubowane do granic możliwości, by spełniać normy zawarte w rozporządzeniu - dodaje.
Dąb Ryszard
Dąb Ryszard ma około 25 metrów wysokości, obwód pnia to 3,75 metra (mierzony ma wysokości 130 cm).
Nim badania genetyczne ostatecznie wykluczyły, że dąb Ryszard jest "spokrewniony" z najsłynniejszym świętokrzyskim drzewem Bartkiem, podejrzewano, że wyrósł z żołędzi zasadzonych na początku XX wieku. Podobno przywieźć je miała z wycieczki szkolnej do Zagnańska ówczesna właścicielkę posesji. W internecie można też np. znaleźć informacje, że ma on około 70 lat.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... y__Bo.html