


Korzystając z okazji zgłosiłem wykroczenie na portierni, dzięki czemu po:
- 30 minutach czekania na patrol (wzywają patrol na komendę!),
- 15 minutach dyskutowania z funkcjonariuszem o tajnikach wykładni art. 46 ust. 2 Prawa o ruchu drogowym (to jest parking! ale przecież nie blokują chodnika! a tam wcześniej to była namalowana koperta!)
- 10 minutach sabotowania alternatywnych planów funkcjonariusza (dziękuję za zgłoszenie, przekażę to do MZD! przecież żeby ustalić, kto tak parkuje, to bym musiał tu czekać, aż wróci do samochodu)
...udało mi się doprowadzić do wszczęcia postępowania.
To są te miejsca parkingowe, które MZD planuje odtworzyć w takim samym kształcie, co "doprowadzi do zmniejszenia liczby miejsc parkingowych" bo ludzie magicznie przestaną parkować na ukos.

