OSIEDLA, BLOKI - remonty i modernizacje
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
-
michau
-
michau
Sporo bloków malują na osiedlu Gagarina. Niestety każdy zupełnie inaczej...
Poniżej jeden z bloków przy alei Legionów (od podwórka)
=> właśnie raźnie, przy pomocy styropianu, rozprawiają się z gzymsami (po cholerę ma coś wystawać z elewacji?):

Poniżej jeden z bloków przy alei Legionów (od podwórka)
=> właśnie raźnie, przy pomocy styropianu, rozprawiają się z gzymsami (po cholerę ma coś wystawać z elewacji?):

Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
- michal_ck
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2682
- Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
- Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa
Przykre, ale właśnie wychodzi prowincjonalizm kielczan. Co tu dużo mówić, Kielce zawsze były mieściną, rozwinęły się tak naprawdę w PRL, na skutek napływu ludności ze wsi (zresztą nie tylko Kielce), stąd takie właśnie działania. Po resztą można to także zauważyć na przykładzie działań władz lokalnych - czytaj MZD, ludzie Lubawskiego, gdzie wszystko robią na odczepne, byle jak i często bez gustu, a właściwie zamknięci na swój lokalny gust. Kraków, czy Wrocław nie mają tego problemu bo to stare ośrodki miejskie, a więc i mieszczaństwo jest bardziej "miejskie" niż w Kielcach.
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
Taa, przed wojną Kraków miał 259000 mieszkańców, w czasie PRL przybyło pół miliona, na pewno przybyła ludność to sami mieszczanie i magnateriamichal_ck pisze:Przykre, ale właśnie wychodzi prowincjonalizm kielczan. Co tu dużo mówić, Kielce zawsze były mieściną, rozwinęły się tak naprawdę w PRL, na skutek napływu ludności ze wsi (zresztą nie tylko Kielce), stąd takie właśnie działania. Po resztą można to także zauważyć na przykładzie działań władz lokalnych - czytaj MZD, ludzie Lubawskiego, gdzie wszystko robią na odczepne, byle jak i często bez gustu, a właściwie zamknięci na swój lokalny gust. Kraków, czy Wrocław nie mają tego problemu bo to stare ośrodki miejskie, a więc i mieszczaństwo jest bardziej "miejskie" niż w Kielcach.