Kielce - Chodniki i trakty piesze
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
MZD: likwidujemy przejście. To skandal – odpowiada Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje
Miejski Zarząd Dróg w Kielcach postanowił zlikwidować przejście dla pieszych na Alei Solidarności, przy skrzyżowaniu z ulicą Leszczyńską i Niską. Powód – wymogi bezpieczeństwa ruchu. To skandal, że taką decyzję podejmuje się z dnia na dzień, a za błędy kierowców muszą płacić piesi – powiedział E-VIVE Jerzy Stradomski, prezes Stowarzyszenia Kieleckie Inwestycje.
Więcej: http://www.e-vive.pl/mzd-likwidujemy-pr ... 12521.html
Miejski Zarząd Dróg w Kielcach postanowił zlikwidować przejście dla pieszych na Alei Solidarności, przy skrzyżowaniu z ulicą Leszczyńską i Niską. Powód – wymogi bezpieczeństwa ruchu. To skandal, że taką decyzję podejmuje się z dnia na dzień, a za błędy kierowców muszą płacić piesi – powiedział E-VIVE Jerzy Stradomski, prezes Stowarzyszenia Kieleckie Inwestycje.
Więcej: http://www.e-vive.pl/mzd-likwidujemy-pr ... 12521.html
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
To nie tylko ludzie starsi. To także uczniowie szkół i studenci którzy tamtędy dostają się do miasta.
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
w oparach absurdu
Wciąż nie mogę w to uwierzyć, że w tak bezczelny i arogancki sposób próbuje się z dnia na dzień pozbawić kilka tysięcy kielczan (mieszkańców osiedla ,,Sandomierskie'', studentów z akademików na ul. Śląskiej oraz uczniów ,,Elektryka'' na ul. Niskiej) naturalnej, najkrótszej i najprzyjemniejszej (najmniejszy ruch samochodowy i sporo drzew) drogi prowadzącej od dawien dawna z KSM-u, z ulicy Leszczyńskiej przez ulicę Niską do Centrum, do gabietnów lekarkich na ul. Niskiej oraz szpitala na Kościuszki.
Wiele osób tu mieszkających jest w podeszłym wieku i schorowanych. Skazywanie ich na kilkusetmetrowe spacery wsród hałasu i samochodowych spalin do ,,najbliższych'' alternatywnych przejść dla pieszych jest nieetyczne i wielce niestosowne. Z tego przejścia dla pieszych dzień w dzień korzysta mnóstwo osób, a miejscy decydenci zapominają - patrząc na miasto wyłącznie z perspektywy okien swych samochodów - że w Kielcach wiele osób nadal porusza się po mieście pieszo. Ruch pieszy na skrzyżowaniu al. Solidarności, ul. Leszczyńskiej i ul. Niskiej zresztą zwiększył się znacznie po oddaniu do użytku ,,Galerii Korona'', do której jest to najkrótsza droga z osiedla ,,Sandomierskie''.
Decyzja ta jest jeszcze bardziej dziwna i niezrozumiała w obliczu tego, że viceszef MZD wiele lat spędził mieszkając w jedym z okolicznych bloków na osiedlu ,,Sandomierskie'' i doskonale zna potrzeby i zwyczaje okolicznej ludności.
Nasze władze lokalne powinny mieć na uwadze, iż mieszkańcy osiedla ,,Sandomierskie'' nie są ptakami, ani aniołami i nie przedostaną się na drugą stronę drogą powietrzną, a z uwagi na fakt, iż do najbliższych przejść dla pieszych jest po kilkaset metrów to młodsi oraz sprawniejsi mieszkańy Kielc i tak z pewnością będą przebiegać przez barierki na tym skrzyżowaniu, aby dostać się na drugą stronę. W tej sytuacji MZD z pewnościa wpadnie na pomysł, aby postawić tam jeszcze kilkumentrowe ekrany akustyczne, a wtedy przejść na druga stronę bedą mogli jedynie mieszkańcy potrafiący skakać o tyczce.
To skrzyżowanie jest niebezpieczne, jest to bezsporne, ale w trosce o bezpieczeństwo póki co powinna tam zostać zamontowana sygnalizacja świetlna (wzbudzana przez pieszych). Oczywiście najlepszym wyjściem godzącym potrzeby bezpieczeństwa z płynnością ruchu samochodowego byłoby przejście podziemne lub kładka dla pieszych, ale oczywiście na to jak zwykle nie będzie pieniędzy. Jeżeli tak chcemy niby dbać o bezpieczeństwo na kieleckich ulicach to może polikwidujmy wszystkie przejścia dla pieszych tam gdzie nie ma sygnalizacji świetlnej, wtedy wreszcie kierowcy będą sobie mogli w tych miejscach spokojnie przycisnać nogę na gazie...
Jeżeli poprzez likwidację tego przejścia dla pieszych miejscy decydenci chcieli się wspiąć na Mount Everest absurdu to niewątpliwie próba została pomyślnie zaliczona...
Wiele osób tu mieszkających jest w podeszłym wieku i schorowanych. Skazywanie ich na kilkusetmetrowe spacery wsród hałasu i samochodowych spalin do ,,najbliższych'' alternatywnych przejść dla pieszych jest nieetyczne i wielce niestosowne. Z tego przejścia dla pieszych dzień w dzień korzysta mnóstwo osób, a miejscy decydenci zapominają - patrząc na miasto wyłącznie z perspektywy okien swych samochodów - że w Kielcach wiele osób nadal porusza się po mieście pieszo. Ruch pieszy na skrzyżowaniu al. Solidarności, ul. Leszczyńskiej i ul. Niskiej zresztą zwiększył się znacznie po oddaniu do użytku ,,Galerii Korona'', do której jest to najkrótsza droga z osiedla ,,Sandomierskie''.
Decyzja ta jest jeszcze bardziej dziwna i niezrozumiała w obliczu tego, że viceszef MZD wiele lat spędził mieszkając w jedym z okolicznych bloków na osiedlu ,,Sandomierskie'' i doskonale zna potrzeby i zwyczaje okolicznej ludności.
Nasze władze lokalne powinny mieć na uwadze, iż mieszkańcy osiedla ,,Sandomierskie'' nie są ptakami, ani aniołami i nie przedostaną się na drugą stronę drogą powietrzną, a z uwagi na fakt, iż do najbliższych przejść dla pieszych jest po kilkaset metrów to młodsi oraz sprawniejsi mieszkańy Kielc i tak z pewnością będą przebiegać przez barierki na tym skrzyżowaniu, aby dostać się na drugą stronę. W tej sytuacji MZD z pewnościa wpadnie na pomysł, aby postawić tam jeszcze kilkumentrowe ekrany akustyczne, a wtedy przejść na druga stronę bedą mogli jedynie mieszkańcy potrafiący skakać o tyczce.
To skrzyżowanie jest niebezpieczne, jest to bezsporne, ale w trosce o bezpieczeństwo póki co powinna tam zostać zamontowana sygnalizacja świetlna (wzbudzana przez pieszych). Oczywiście najlepszym wyjściem godzącym potrzeby bezpieczeństwa z płynnością ruchu samochodowego byłoby przejście podziemne lub kładka dla pieszych, ale oczywiście na to jak zwykle nie będzie pieniędzy. Jeżeli tak chcemy niby dbać o bezpieczeństwo na kieleckich ulicach to może polikwidujmy wszystkie przejścia dla pieszych tam gdzie nie ma sygnalizacji świetlnej, wtedy wreszcie kierowcy będą sobie mogli w tych miejscach spokojnie przycisnać nogę na gazie...
Jeżeli poprzez likwidację tego przejścia dla pieszych miejscy decydenci chcieli się wspiąć na Mount Everest absurdu to niewątpliwie próba została pomyślnie zaliczona...
-
Croopniock
- Posty: 9
- Rejestracja: 7 marca 2012, o 10:24
- Lokalizacja: Kielce
Dla mnie najbardziej bulwersujący w tej sprawie jest fakt, że cała sprawa EWIDENTNIE była ukrywana przed mieszkańcami. Dziwnym trafem poinformowano o tym dopiero dzisiaj - tak by nikt nie zdążył zaprotestować. Przecież to władze są dla mieszkańców, a nie odwrotnie! Czy ktoś zapomniał o tej podstawowej zasadzie? Patrząc na to jak miasto się rozwija, odnoszę wrażenie, że priorytetem jest ruch samochodowy, aby był jak najszybszy i jak najpłynniejszy. Piesi są tylko niechcianym efektem ubocznym funkcjonowania miasta i należy ich potrzeby zmarginalizować. Skoro faktycznie jest tak niebezpiecznie i faktycznie tylko to jest przyczyną zmian, to niech zrobią sygnalizację świetlną albo wyniesione przejście dla pieszych - będzie bezpieczniej.
-
grzebo
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1434
- Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
- Lokalizacja: Kielce
Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje już przygotowywało się do wystąpienia w sprawie tego przejścia - o zbudowanie w tym miejscu przejścia dla pieszych o podniesionej tarczy (taki szeroki, łagodny próg zwalniający, po którego grzbiecie wytyczone jest przejście) albo o sygnalizację świetlną (a przy okazji o przejazd rowerowy - przecież w tym miejscu kończy się też śmieszka rowerowa od Świętokrzyskiego).
W ramach przygotowań zebraliśmy dane z Policji, z których wynika, że jest to jednak miejsce dość bezpieczne. Zlikwidowanie tego przejścia jest po prostu cichym przyzwoleniem na piractwo drogowe i jawnym działaniem na szkodę pieszych.
W ramach przygotowań zebraliśmy dane z Policji, z których wynika, że jest to jednak miejsce dość bezpieczne. Zlikwidowanie tego przejścia jest po prostu cichym przyzwoleniem na piractwo drogowe i jawnym działaniem na szkodę pieszych.
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Niestety, przyzwolenie na piractwo drogowe widać w mieście na każdym kroku - m.in. tolerowanie przez służby parkowania i jeżdżenia po chodnikach, notorycznego przejeżdżania na czerwonym świetle, przekraczania prędkości, omijania samochodu, który zatrzymał się przed przejściem, itd.
Kto widział ostatnio patrol drogówki na terenie miasta? Jeżdżę bardzo dużo i nie widziałem. Czasem staną na jakiejś wylotówce, ale rzadko.
Moim zdaniem powinni stawać przy różnych skrzyżowaniach i wyłapywać piratów, którzy stwarzają realne zagrożenie, a nie - łapać na suszarkę za przekroczenie prędkości o 10 km/h na jakimś zadupiu.
Kto widział ostatnio patrol drogówki na terenie miasta? Jeżdżę bardzo dużo i nie widziałem. Czasem staną na jakiejś wylotówce, ale rzadko.
Moim zdaniem powinni stawać przy różnych skrzyżowaniach i wyłapywać piratów, którzy stwarzają realne zagrożenie, a nie - łapać na suszarkę za przekroczenie prędkości o 10 km/h na jakimś zadupiu.
Po likwidacji przejścia na Solidarności. Pasów nie ma, piesi przechodzą
W sobotę drogowcy zlikwidowali przejście dla pieszych na al. Solidarności w rejonie ul. Leszczyńskiej. Internauci w większości nie zgadzają się z kontrowersyjną decyzją MZD.
Sprawę opisaliśmy w sobotniej "Gazecie". - To jedno z najniebezpieczniejszych przejść w mieście. Ono nie zapewnia bezpieczeństwa, tylko stwarza jego pozór. Co więcej, w ostatnich tygodniach mieliśmy telefony od mieszkańców, którzy pytali, co chcemy zrobić z tym przejściem, bo rozpoczyna się nowy rok szkolny - wyjaśniał w piątek Jarosław Skrzydło, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
W sobotę czytelnik przysłał nam zdjęcia pokazujące prace przy likwidacji przejścia. Widać na nich, że piesi niewiele przejmują się pracami drogowców i dalej przechodzą przez al. Solidarności w miejscu, gdzie jeszcze do sobotniego rana było przejście
Kontrowersyjna decyzja drogowców wywołała również dyskusję na forum kielce.gazeta.pl. "Nie potrafią uporać się z kierowcami łamiącymi przepisy i przekraczającymi dozwoloną prędkość, to trzeba ukarać przechodniów i zlikwidować przejście! BRAWO MZD! Szkoda, że tego pod osłoną nocy nie zrobili Wspaniały prezent dla dzieci na pierwszy dzień szkoły" - pisze forowicz 27kwiateczek27.
Podobnego zdania jest Pietia: "Tak się właśnie traktuje mieszkańców. Chodniki krzywe, brudne, pozastawiane samochodami. Przejścia likwidowane, bo niebezpieczne. Wszędzie starają się ruch wyprowadzić poza miasto, tutaj na odwrót. Czas kupić samochód, bo łatwiej się porusza. Parkować można byle gdzie. tylko głupcy chodzą piechotą:" - pisze.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... w_nie.html
W sobotę drogowcy zlikwidowali przejście dla pieszych na al. Solidarności w rejonie ul. Leszczyńskiej. Internauci w większości nie zgadzają się z kontrowersyjną decyzją MZD.
Sprawę opisaliśmy w sobotniej "Gazecie". - To jedno z najniebezpieczniejszych przejść w mieście. Ono nie zapewnia bezpieczeństwa, tylko stwarza jego pozór. Co więcej, w ostatnich tygodniach mieliśmy telefony od mieszkańców, którzy pytali, co chcemy zrobić z tym przejściem, bo rozpoczyna się nowy rok szkolny - wyjaśniał w piątek Jarosław Skrzydło, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
W sobotę czytelnik przysłał nam zdjęcia pokazujące prace przy likwidacji przejścia. Widać na nich, że piesi niewiele przejmują się pracami drogowców i dalej przechodzą przez al. Solidarności w miejscu, gdzie jeszcze do sobotniego rana było przejście
Kontrowersyjna decyzja drogowców wywołała również dyskusję na forum kielce.gazeta.pl. "Nie potrafią uporać się z kierowcami łamiącymi przepisy i przekraczającymi dozwoloną prędkość, to trzeba ukarać przechodniów i zlikwidować przejście! BRAWO MZD! Szkoda, że tego pod osłoną nocy nie zrobili Wspaniały prezent dla dzieci na pierwszy dzień szkoły" - pisze forowicz 27kwiateczek27.
Podobnego zdania jest Pietia: "Tak się właśnie traktuje mieszkańców. Chodniki krzywe, brudne, pozastawiane samochodami. Przejścia likwidowane, bo niebezpieczne. Wszędzie starają się ruch wyprowadzić poza miasto, tutaj na odwrót. Czas kupić samochód, bo łatwiej się porusza. Parkować można byle gdzie. tylko głupcy chodzą piechotą:" - pisze.
Ostatnio zmieniony 6 września 2012, o 19:34 przez Sirek1, łącznie zmieniany 1 raz.
Co mozna w tej sprawie zrobic? Nie wyobrazam sobie innego przejscia pozatym wszystkich kielczan powinno wkurzyc takie decyzje MZD dzialania w ukryciu ..
Ps. Przewodniczacy Rady Miasta czesto tamtedy przechodzi i mieszka na Leszczynskiej.
Ps. Przewodniczacy Rady Miasta czesto tamtedy przechodzi i mieszka na Leszczynskiej.
www.masazkielce24.pl Day Spa Kielce - ul. Warszawska ( naprzeciwko Galerii Korona )
cierpliwości
Z tego co wiem to Pan Przewodniczący R.M., będący jednocześnie radnym z okręgu 4 Wschód, stanął zdecydowanie po stronie mieszkańców i już mocno zaangażował się w działania w tej sprawie, poczekajmy do czwartkowego plenarnego posiedzenia R.M.
Po likwidacji przejścia przez al. Solidarności. "Władza uważa nas za debili"
Likwidacja przejścia przez al. Solidarności w Kielcach wciąż budzi emocje. Tym razem oberwało się radnym. - Ludzie mówią, że władze dały do zrozumienia, że uważają ich za debili - ostro komentuje sprawę Tomasz Bogucki.
Przypomnijmy, że 1 września zlikwidowano przejście w pobliżu ul. Leszczyńskiej. Wczoraj na ten temat na sesji wypowiedzieli się radni. Zaczęła Alicja Obara z SLD. - Wielu z państwa otrzymało prośbę od mieszkańców o informację w tej sprawie. Decyzji nie konsultowano z nimi, nie proponowano innych rozwiązań, jak piszą, "drogowcy poszli na łatwiznę". Przecież teraz do nadrobienia będzie nawet 700 metrów. Ja wiem, że dzieci na wsi muszą chodzić i po 2 kilometry, ale to miasto. Dlaczego karać pieszych za to, że kierowcy przekraczają prędkość - mówiła.
Podkreśla, że jest wiele innych rozwiązań, np. postawienie fotoradaru. Wsparł ją Stanisław Rupniewski z SLD i Tomasz Bogucki z Porozumienia Samorządowego, przewodniczący rady miasta. - W dniu likwidacji nie mogłem przejść spokojnie przez osiedle, na którym mieszkam, bo mnie ludzie zaczepiali. Nikt nie likwiduje przejścia, bo są wypadki. To wylewanie dziecka z kąpielą - mówił. Ma za złe, że zmianę wprowadzono w tak ekspresowym tempie. - Ludzie są zaskoczeni i mówią, że władze miasta dały do zrozumienia, że uważają ich za debili - mówi Bogucki.
- Na dziś nie zmieniamy zdania. Decyzja o likwidacji była trudna, ale przejście jest niebezpieczne. Jesteśmy natomiast otwarci na rozmowy - mówi Jarosław Skrzydło, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... ladza.html
Likwidacja przejścia przez al. Solidarności w Kielcach wciąż budzi emocje. Tym razem oberwało się radnym. - Ludzie mówią, że władze dały do zrozumienia, że uważają ich za debili - ostro komentuje sprawę Tomasz Bogucki.
Przypomnijmy, że 1 września zlikwidowano przejście w pobliżu ul. Leszczyńskiej. Wczoraj na ten temat na sesji wypowiedzieli się radni. Zaczęła Alicja Obara z SLD. - Wielu z państwa otrzymało prośbę od mieszkańców o informację w tej sprawie. Decyzji nie konsultowano z nimi, nie proponowano innych rozwiązań, jak piszą, "drogowcy poszli na łatwiznę". Przecież teraz do nadrobienia będzie nawet 700 metrów. Ja wiem, że dzieci na wsi muszą chodzić i po 2 kilometry, ale to miasto. Dlaczego karać pieszych za to, że kierowcy przekraczają prędkość - mówiła.
Podkreśla, że jest wiele innych rozwiązań, np. postawienie fotoradaru. Wsparł ją Stanisław Rupniewski z SLD i Tomasz Bogucki z Porozumienia Samorządowego, przewodniczący rady miasta. - W dniu likwidacji nie mogłem przejść spokojnie przez osiedle, na którym mieszkam, bo mnie ludzie zaczepiali. Nikt nie likwiduje przejścia, bo są wypadki. To wylewanie dziecka z kąpielą - mówił. Ma za złe, że zmianę wprowadzono w tak ekspresowym tempie. - Ludzie są zaskoczeni i mówią, że władze miasta dały do zrozumienia, że uważają ich za debili - mówi Bogucki.
- Na dziś nie zmieniamy zdania. Decyzja o likwidacji była trudna, ale przejście jest niebezpieczne. Jesteśmy natomiast otwarci na rozmowy - mówi Jarosław Skrzydło, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg.
a to ciekawostka
MZD otwarte na rozmowy
czyżby nowa jakość w komunikacji werbalnej z ,,ulubieńcami'' tego forum 
Jest jakas szansa?
Codziennie z Leszczynskiej musze dymac naokoło a pracuje w Koronie ... buuu... w niedziele do kosciola tez naokoło
Codziennie z Leszczynskiej musze dymac naokoło a pracuje w Koronie ... buuu... w niedziele do kosciola tez naokoło
www.masazkielce24.pl Day Spa Kielce - ul. Warszawska ( naprzeciwko Galerii Korona )
