MZD Kielce - Węzeł Grunwaldzka-Żytnia/Żelazna-Armii Krajowej
Krótki film i zdjęcia z wczoraj ( 23 sierpnia )
Od 1:26 widać wyraźnie poprawiony wyjazd z przystanku:
http://www.youtube.com/watch?v=NCvqNXtKgYY
No i zdjęcia. Nie znam się, więc pytam czy to normalne najpierw zalać asfaltem a potem wykuwać otwory pod studzienki?









Od 1:26 widać wyraźnie poprawiony wyjazd z przystanku:
http://www.youtube.com/watch?v=NCvqNXtKgYY
No i zdjęcia. Nie znam się, więc pytam czy to normalne najpierw zalać asfaltem a potem wykuwać otwory pod studzienki?









w polskich realiach budowlanych jest to normalne, najpierw kładą dwie warstwy masy bitumicznej a potem odszukują studzienki by je potem podnieść do odpowiedniej wysokości by były równo z warstwą ścieralną niestety po 2-3 latach asfalt wokół studzienek się zapadnie jak wszędzie :]Clavius pisze: No i zdjęcia. Nie znam się, więc pytam czy to normalne najpierw zalać asfaltem a potem wykuwać otwory pod studzienki?
najlepiej byłoby gdyby studzienki były wyprowadzone poza jezdnię tak jak robi się to przy budowie nowych dróg
- Thermalcake
- Posty: 349
- Rejestracja: 24 czerwca 2011, o 00:45
- Lokalizacja: Kielce
- Gandalf
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 703
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:11
- Lokalizacja: Kielce
Szkoda, że nie pozbyto się ich kiedy jest okazja. Jak się nie umie czegoś robić to się nie robi. A nasi drogowcy zdecydowanie nie potrafią zrobić takich studzienek, które by były porządne przez długi czas. W konsekwencji wszędzie w Kielcach mamy albo zapadnięte studzienki, albo studzienki wybite (bo asfalt wokół się zapada). Dodatkowo buduje się je jeszcze akurat na takiej szerokości pasa, żeby koniecznie trzeba było wjechać w nie kołem...jaromlody pisze: w polskich realiach budowlanych jest to normalne, najpierw kładą dwie warstwy masy bitumicznej a potem odszukują studzienki by je potem podnieść do odpowiedniej wysokości by były równo z warstwą ścieralną niestety po 2-3 latach asfalt wokół studzienek się zapadnie jak wszędzie :]
Na węźle Żytnia w Kielcach drogowcy gonią spóźnienie
Na budowie węzła Żytnia w Kielcach robotników widać nawet w weekendy i nocami. Jednak wciąż nie wiadomo, czy uda się nadrobić spóźnienie poprzedniego wykonawcy inwestycji.
- Na razie przyjmujemy, że inwestycja zakończy się zgodnie z umową, czyli do 10 grudnia tego roku – informuje Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
– Na budowie pracuje wystarczająca liczba robotników, a tempo prac jest odpowiednie. Wykonawca nie zgłasza, że nie dotrzyma terminu, ale nie możemy tego wykluczyć. Ile czasu udało mu się nadrobić okaże się w najbliższych dniach, kiedy zostaną zakończone jedne z ważniejszych prace, jakie zostały przy budowie węzła. 31 sierpnia rozpocznie się wylewanie z betonu płyty głównej wiaduktów. Potrwa to kilka dni. Na niej będzie można wykonywać roboty drogowe.
Trwa budowa murów oporowych przy estakadzie.
- Jest to bardzo czasochłonna i żmudna praca, ponieważ są one wykonywane z drobnych betonowych elementów, które trzeba dokładnie układać jeden obok drugiego - dodaje. – Od tempa tych prac będzie także zależało terminowe oddanie wiaduktów.
Do projektu budowy estakady wprowadzono zmiany, które skrócą prace, co ułatwi oddanie inwestycji w terminie.
– Został zmodyfikowany sposób odwadnia, jest mniej studzienek, ale w zupełności ich wystarczy, a szybciej będzie można je zamontować. Ale tak naprawdę, to decydujące zdanie będzie miała pogoda. Jeśli zaczną padać obfite deszcze, przez dłuższy czas to nadrobienie spóźnienia może być niemożliwe – przyznaje rzecznik.
Przymnijmy, że w maju okazało się, iż prace przy budowie estakady zostały wstrzymane. Firma Radko, która wygrała przetarg wraz z Kieleckim Przedsiębiorstwem Robót Drogowych i odpowiadała za budowę estakady popadła w kłopoty finansowe i nie była w stanie prowadzić inwestycji. Po negocjacjach tę część prace przejął drugi udziałowiec konsorcjum. Zapewnił, że podejmie się nadrobienia dwumiesięcznego spóźnienia.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /120828725
Na budowie węzła Żytnia w Kielcach robotników widać nawet w weekendy i nocami. Jednak wciąż nie wiadomo, czy uda się nadrobić spóźnienie poprzedniego wykonawcy inwestycji.
- Na razie przyjmujemy, że inwestycja zakończy się zgodnie z umową, czyli do 10 grudnia tego roku – informuje Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
– Na budowie pracuje wystarczająca liczba robotników, a tempo prac jest odpowiednie. Wykonawca nie zgłasza, że nie dotrzyma terminu, ale nie możemy tego wykluczyć. Ile czasu udało mu się nadrobić okaże się w najbliższych dniach, kiedy zostaną zakończone jedne z ważniejszych prace, jakie zostały przy budowie węzła. 31 sierpnia rozpocznie się wylewanie z betonu płyty głównej wiaduktów. Potrwa to kilka dni. Na niej będzie można wykonywać roboty drogowe.
Trwa budowa murów oporowych przy estakadzie.
- Jest to bardzo czasochłonna i żmudna praca, ponieważ są one wykonywane z drobnych betonowych elementów, które trzeba dokładnie układać jeden obok drugiego - dodaje. – Od tempa tych prac będzie także zależało terminowe oddanie wiaduktów.
Do projektu budowy estakady wprowadzono zmiany, które skrócą prace, co ułatwi oddanie inwestycji w terminie.
– Został zmodyfikowany sposób odwadnia, jest mniej studzienek, ale w zupełności ich wystarczy, a szybciej będzie można je zamontować. Ale tak naprawdę, to decydujące zdanie będzie miała pogoda. Jeśli zaczną padać obfite deszcze, przez dłuższy czas to nadrobienie spóźnienia może być niemożliwe – przyznaje rzecznik.
Przymnijmy, że w maju okazało się, iż prace przy budowie estakady zostały wstrzymane. Firma Radko, która wygrała przetarg wraz z Kieleckim Przedsiębiorstwem Robót Drogowych i odpowiadała za budowę estakady popadła w kłopoty finansowe i nie była w stanie prowadzić inwestycji. Po negocjacjach tę część prace przejął drugi udziałowiec konsorcjum. Zapewnił, że podejmie się nadrobienia dwumiesięcznego spóźnienia.
Węzeł Żytnia. Najpierw zaleją wiadukt, potem wcisną tunel
Prawdopodobnie w piątek rozpocznie się betonowanie ostatniej części płyty głównej wiaduktu nad ul. Żytnią w Kielcach. Na montaż czeka też nowy tunel przejścia podziemnego pod ul. Mielczarskiego.
Wiadukt to główna część wartego 39 mln zł węzła Żytnia. Miała go wykonać firma Radko z Oświęcimia, lider konsorcjum współtworzonego z Kieleckim Przedsiębiorstwem Robót Drogowych. Gdy się wycofała, KPRD przejęło inwestycję. - Obiekt ma już zarysowane wszystkie kształty. Lada dzień rozpocznie się betonowanie ostatnich elementów płyty głównej - mówi Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach. Dodaje, że równolegle remontowany jest wiadukt na ul. Mielczarskiego, przygotowano już przejście podziemne, które zostanie wciśnięte w nasyp pod ulicą. - Jest już gotowa płyta ślizgowa, po której na siłownikach będzie wpychana cała konstrukcja przejścia - tłumaczy Skrzydło.
Warta 39 mln zł inwestycja ma się skończyć w grudniu. - Wykonawca nie sygnalizuje opóźnienia, mamy nadzieję, że dotrzyma terminu - komentuje rzecznik.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... cisna.html
Prawdopodobnie w piątek rozpocznie się betonowanie ostatniej części płyty głównej wiaduktu nad ul. Żytnią w Kielcach. Na montaż czeka też nowy tunel przejścia podziemnego pod ul. Mielczarskiego.
Wiadukt to główna część wartego 39 mln zł węzła Żytnia. Miała go wykonać firma Radko z Oświęcimia, lider konsorcjum współtworzonego z Kieleckim Przedsiębiorstwem Robót Drogowych. Gdy się wycofała, KPRD przejęło inwestycję. - Obiekt ma już zarysowane wszystkie kształty. Lada dzień rozpocznie się betonowanie ostatnich elementów płyty głównej - mówi Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach. Dodaje, że równolegle remontowany jest wiadukt na ul. Mielczarskiego, przygotowano już przejście podziemne, które zostanie wciśnięte w nasyp pod ulicą. - Jest już gotowa płyta ślizgowa, po której na siłownikach będzie wpychana cała konstrukcja przejścia - tłumaczy Skrzydło.
Warta 39 mln zł inwestycja ma się skończyć w grudniu. - Wykonawca nie sygnalizuje opóźnienia, mamy nadzieję, że dotrzyma terminu - komentuje rzecznik.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... cisna.html
Kielce - tu jest moje miejsce
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Barierki między jezdniami to jeszcze jakoś jestem w stanie ogarnąć w naszym kraju, bo od zawsze były.
Nie wiem po co jednak na Grunwaldzkiej, ustawiane są dodatkowo wzdłuż północnej jezdni - między jezdnią a chodnikiem ze ścieżką rowerową.
Po co takie ogrodzenia?!
Te ustawione między jezdniami, na razie nie trzymają poziomu...
Nie wiem po co jednak na Grunwaldzkiej, ustawiane są dodatkowo wzdłuż północnej jezdni - między jezdnią a chodnikiem ze ścieżką rowerową.
Po co takie ogrodzenia?!
Te ustawione między jezdniami, na razie nie trzymają poziomu...
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
- michal_ck
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2682
- Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
- Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa
Znów fuszerka na węźle Żytnia. Będą rozbierać mury [ZDJĘCIA]
Anna Salińska
04.09.2012 , aktualizacja: 04.09.2012 08:10
To już kolejna wpadka przy tej dużej inwestycji w centrum Kielc. Tym razem rozebrać trzeba będzie mury w okolicach skrzyżowania ulic Żytniej i Żelaznej, bo są krzywe.
Chodzi o mury oporowe przy estakadzie, które budowlańcy układają z betonowych elementów.
Ich wygląd zaniepokoił jednego z naszych czytelników. - Są nierówne. Wygląda, jakby pod niektóre z tych cegiełek wpadły kamyczki, nikt ich nie zauważył, a mur układano dalej - napisał w liście do redakcji. Dołączył bardzo bogatą dokumentację fotograficzną. - Być może nie jest to ważne ze względu na samą konstrukcję. Niezbyt dobrze świadczy jednak o budowlańcach - ocenił.
Zwrócił też uwagę na jeszcze jeden dość istotny szczegół. - W środku poszczególnych rzędów trafiają się wstawki z połówek cegiełek. Oznacza to, że kładzie się je z dwóch stron. Jak się nie spotkają, to docina się po kawałku - opisuje.
W Miejskim Zarządzie Dróg obiecują, że wykonawca natychmiast otrzyma zlecenie poprawienia murów, nawet jeśli będzie to oznaczało ich rozbiórkę. - Innej możliwości prawdopodobnie nie będzie - przyznaje Jarosław Skrzydło, rzecznik MZD.
Tłumaczy, że MZD zwróci się też do zewnętrznej firmy odpowiedzialnej za nadzór inwestorski z prośbą o zajęcie stanowiska w tej sprawie. - Przy inwestycjach drogowych taki nadzór to już standard. Firma zewnętrzna powinna wyłapywać wszystkie nieścisłości - twierdzi Skrzydło i dodaje: - Oczywiście taki mur ma pewną "tolerancję nierówności". W tym przypadku została ona przekroczona, i to znacznie.
Skrzydło ocenia, że ewentualne poprawki nie powinny wpłynąć na termin zakończenia robót budowlanych. Estakadę buduje Kieleckie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych, a węzeł Żytnia ma być gotowy w grudniu.
To nie pierwsza fuszerka przy budowie węzła Żytnia, którego budowa powinna zakończyć się pod koniec tego roku. Potem obowiązkową kontrolę wartej 39 mln zł inwestycji przeprowadzi m.in. Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego. - Podlegać jej będzie m.in. zgodność z projektem i funkcjonalność. Na kwestię estetyki uwagę powinien zwrócić inwestor - tłumaczy Agata Wojda, rzeczniczka wojewody świętokrzyskiego.
Więcej... http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... z25TrN8XeX
Czyja sprawka?
Anna Salińska
04.09.2012 , aktualizacja: 04.09.2012 08:10
To już kolejna wpadka przy tej dużej inwestycji w centrum Kielc. Tym razem rozebrać trzeba będzie mury w okolicach skrzyżowania ulic Żytniej i Żelaznej, bo są krzywe.
Chodzi o mury oporowe przy estakadzie, które budowlańcy układają z betonowych elementów.
Ich wygląd zaniepokoił jednego z naszych czytelników. - Są nierówne. Wygląda, jakby pod niektóre z tych cegiełek wpadły kamyczki, nikt ich nie zauważył, a mur układano dalej - napisał w liście do redakcji. Dołączył bardzo bogatą dokumentację fotograficzną. - Być może nie jest to ważne ze względu na samą konstrukcję. Niezbyt dobrze świadczy jednak o budowlańcach - ocenił.
Zwrócił też uwagę na jeszcze jeden dość istotny szczegół. - W środku poszczególnych rzędów trafiają się wstawki z połówek cegiełek. Oznacza to, że kładzie się je z dwóch stron. Jak się nie spotkają, to docina się po kawałku - opisuje.
W Miejskim Zarządzie Dróg obiecują, że wykonawca natychmiast otrzyma zlecenie poprawienia murów, nawet jeśli będzie to oznaczało ich rozbiórkę. - Innej możliwości prawdopodobnie nie będzie - przyznaje Jarosław Skrzydło, rzecznik MZD.
Tłumaczy, że MZD zwróci się też do zewnętrznej firmy odpowiedzialnej za nadzór inwestorski z prośbą o zajęcie stanowiska w tej sprawie. - Przy inwestycjach drogowych taki nadzór to już standard. Firma zewnętrzna powinna wyłapywać wszystkie nieścisłości - twierdzi Skrzydło i dodaje: - Oczywiście taki mur ma pewną "tolerancję nierówności". W tym przypadku została ona przekroczona, i to znacznie.
Skrzydło ocenia, że ewentualne poprawki nie powinny wpłynąć na termin zakończenia robót budowlanych. Estakadę buduje Kieleckie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych, a węzeł Żytnia ma być gotowy w grudniu.
To nie pierwsza fuszerka przy budowie węzła Żytnia, którego budowa powinna zakończyć się pod koniec tego roku. Potem obowiązkową kontrolę wartej 39 mln zł inwestycji przeprowadzi m.in. Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego. - Podlegać jej będzie m.in. zgodność z projektem i funkcjonalność. Na kwestię estetyki uwagę powinien zwrócić inwestor - tłumaczy Agata Wojda, rzeczniczka wojewody świętokrzyskiego.
Więcej... http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... z25TrN8XeX
Czyja sprawka?
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II


