MZD Kielce - Węzeł Grunwaldzka-Żytnia/Żelazna-Armii Krajowej
Re: Zdjęcia z 15 sierpnia
Mam wrażenie, że jak tam dzisiaj jechałem, to krawężnik od "cypla" był zdemontowany.cm pisze:
Nie rozumiem zamysłu projektanta. Przecież aż się prosi, żeby ściąć ten cypel.
...
Rzeczywiście coś zmieniają. Czyżby ktoś się w porę zorientował?
Zdjęcie z dzisiaj.

Pojawiła się wysepka na Mielczarskiego.
Chyba zaszły jakieś zmiany w projekcie bo tej wysepki początkowo nie było.

Najwidoczniej na Mielczarskiego pojawi się w końcu oznakowanie poziome.
Przynajmniej na wyremontowanym odcinku.
Na odnowionym stropie wiaduktu kolejowego zostawiono puste wnęki w miejscach starych lamp. Ciekawy jestem czy powróci tam oświetlenie?
Zdjęcie z dzisiaj.

Pojawiła się wysepka na Mielczarskiego.
Chyba zaszły jakieś zmiany w projekcie bo tej wysepki początkowo nie było.

Najwidoczniej na Mielczarskiego pojawi się w końcu oznakowanie poziome.
Przynajmniej na wyremontowanym odcinku.
Na odnowionym stropie wiaduktu kolejowego zostawiono puste wnęki w miejscach starych lamp. Ciekawy jestem czy powróci tam oświetlenie?
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Oczywiście nieporozumieniem jest jeszcze betonowa kostka chodnikowa w zatokach.
Zatoki, czy miejsca w których zatrzymują się autobusy, powinny być betonowe - jak na ul. Krakowskiej.
Swoją drogą to w Hiszpanii są również zatoki asfaltowe i żadnych zniekształceń tam nie ma.
Zatoki, czy miejsca w których zatrzymują się autobusy, powinny być betonowe - jak na ul. Krakowskiej.
Swoją drogą to w Hiszpanii są również zatoki asfaltowe i żadnych zniekształceń tam nie ma.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
- michal_ck
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2682
- Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
- Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa
Raczej ktoś czytał forum, bo byłoby tak samo jak z prawo-skrętem z IX Wieków w Nowy Świat w kierunku Piotrkowskiej.

Bo pod spodem jest betonAR pisze:Swoją drogą to w Hiszpanii są również zatoki asfaltowe i żadnych zniekształceń tam nie ma.
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
Kolejna wpadka. Przestawiają krawężniki na Grunwaldzkiej
Kolejna wpadka przy inwestycji drogowej w centrum Kielc, tym razem projektowa. W czwartek budowlańcy przestawiali krawężniki na ul. Grunwaldzkiej, żeby autobusy korzystające z przystanku nie musiały jeździć slalomem.
Chodzi o przystanek przed wiaduktami na węźle Żytnia. Wczoraj odebraliśmy aż dwa telefony w tej sprawie. - Robotnicy wyrywają dopiero co ułożone krawężniki. Pewnie znowu coś jest sfuszerowane - alarmowała starsza kobieta mieszkająca w bloku obok.
- Chyba nareszcie zorientowali się, że taki wyjazd z przystanku był robiony bez sensu. Autobusy musiałyby jeździć slalomem - mówił młody mężczyzna.
Czytelnicy mają rację. - To projekt zamienny, przygotowany na nasze zlecenie przez projektanta - mówi Jarosław Skrzydło, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Przyznaje, że pierwotne rozwiązanie było kiepskie. Praktycznie kopiowało rozwiązanie sprzed remontu - czyli autobus musiał wjechać w zatokę, a potem wyjechać na jeden z dwóch pasów ul. Grunwaldzkiej. Dopiero po minięciu łącznicy z ul. Mielczarskiego, czyli dosłownie po kilku metrach, musiałby zjeżdżać w prawo, na dodatkowy pas ruchu przeznaczony do jazdy na wprost i w prawo. - To było niedopatrzenie projektowe. Już na etapie realizacji inwestycji okazało się, że to nie najlepsze rozwiązanie. W takiej sytuacji zleciliśmy przedłużenie zatoki w stronę dodatkowego pasa do prawoskrętu - tłumaczy rzecznik MZD.
Wykonawcą projektu jest kielecka firma Neoinvest, ale musiało go zaakceptować także MZD. Jak mogło dojść do takiej sytuacji? - Takie niedopatrzenia się zdarzają, a poprawka jest niewielka. Tak naprawdę wystarczy usunąć część krawężników i skorygować kształt zatoki. To minimalna zmiana przy takiej skali inwestycji - odpowiada rzecznik MZD. Z firmą Neoinvest nie udało się wczoraj po południu skontaktować.
Budowa węzła Żytnia ma kosztować 39 mln zł. Jej wykonawcą pierwotnie było konsorcjum stworzone przez firmę Radko z Oświęcimia i Kieleckie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych. Po kłopotach finansowych firmy Radko inwestycję przejęło KPRD. Prace mają się zakończyć w grudniu.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... zkiej.html
Kolejna wpadka przy inwestycji drogowej w centrum Kielc, tym razem projektowa. W czwartek budowlańcy przestawiali krawężniki na ul. Grunwaldzkiej, żeby autobusy korzystające z przystanku nie musiały jeździć slalomem.
Chodzi o przystanek przed wiaduktami na węźle Żytnia. Wczoraj odebraliśmy aż dwa telefony w tej sprawie. - Robotnicy wyrywają dopiero co ułożone krawężniki. Pewnie znowu coś jest sfuszerowane - alarmowała starsza kobieta mieszkająca w bloku obok.
- Chyba nareszcie zorientowali się, że taki wyjazd z przystanku był robiony bez sensu. Autobusy musiałyby jeździć slalomem - mówił młody mężczyzna.
Czytelnicy mają rację. - To projekt zamienny, przygotowany na nasze zlecenie przez projektanta - mówi Jarosław Skrzydło, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Przyznaje, że pierwotne rozwiązanie było kiepskie. Praktycznie kopiowało rozwiązanie sprzed remontu - czyli autobus musiał wjechać w zatokę, a potem wyjechać na jeden z dwóch pasów ul. Grunwaldzkiej. Dopiero po minięciu łącznicy z ul. Mielczarskiego, czyli dosłownie po kilku metrach, musiałby zjeżdżać w prawo, na dodatkowy pas ruchu przeznaczony do jazdy na wprost i w prawo. - To było niedopatrzenie projektowe. Już na etapie realizacji inwestycji okazało się, że to nie najlepsze rozwiązanie. W takiej sytuacji zleciliśmy przedłużenie zatoki w stronę dodatkowego pasa do prawoskrętu - tłumaczy rzecznik MZD.
Wykonawcą projektu jest kielecka firma Neoinvest, ale musiało go zaakceptować także MZD. Jak mogło dojść do takiej sytuacji? - Takie niedopatrzenia się zdarzają, a poprawka jest niewielka. Tak naprawdę wystarczy usunąć część krawężników i skorygować kształt zatoki. To minimalna zmiana przy takiej skali inwestycji - odpowiada rzecznik MZD. Z firmą Neoinvest nie udało się wczoraj po południu skontaktować.
Budowa węzła Żytnia ma kosztować 39 mln zł. Jej wykonawcą pierwotnie było konsorcjum stworzone przez firmę Radko z Oświęcimia i Kieleckie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych. Po kłopotach finansowych firmy Radko inwestycję przejęło KPRD. Prace mają się zakończyć w grudniu.
