PRL "inwestował" w osiedla - na początku przemyślane, z czasem coraz brzydsze, bardziej schematyczne "sypialnie" z płyt, coraz częściej bez miejskiej infrastruktury, na którą "nie starczało pieniędzy". W historycznych centrach miast w zabranych właścicielom starych kamienicach osiedlano ludzi "z kwaterunku" nie dbając przy tym o te kamienice w ogóle. Historyczne centra w całej Polsce zamieniały się w slumsy. Najczęściej były traktowane jako relikt minionej epoki, który należy zamienić w bloki lub na ich miejscu budować "nowe centra".
Dlatego też, choć same elewacje kamienic z czasem zaczęto malować, zdjęcia z centrum Kielc tamtej epoki nie są zbyt piękne

Ostatnie 10 lat to pod tym względem naprawdę wielki skok jakościowy.
Ulica Duża (wtedy Świerczewskiego):
Ulica Mała/Kilińskiego (swoją drogą, skoro władze miasta zdecydowały się w tym przypadku na podwójną nazwę to powinno to być w jakiś sposób promowane jako ciekawostka - kto dziś kojarzy, że nazwa Kilińskiego dalej obowiązuje?):
Ulica Kapitulna (Śliska):
