Starostwo Powiatowe w Kielcach - Nowa siedziba

Wszystko na temat nowych inwestycji w Kielcach.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 9 kwietnia 2012, o 16:57

Ideałem byłoby gdyby ktoś ukradł na tyle dużo, żeby nie opłaciło się budować na nowo. Najlepiej wszystko co już postawili.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

bobek
Posty: 121
Rejestracja: 23 września 2005, o 15:57

Post autor: bobek » 10 kwietnia 2012, o 21:33

dzisiaj (wtorek) kolo 15 pracował żuraw, niestety widziałem tylko z daleka wiec nie jestem wstanie powiedzieć czym się zajmowali.
Może złomiarze zbrojenie z gory ściagali :wink:

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 27 kwietnia 2012, o 08:52

"Jesteśmy zmuszeni wnieść pozew". Oświadczenie konsorcjum ws. starostwa

Od początku współpracy pomiędzy Starostwem Powiatowym w Kielcach (Zamawiającym) a Konsorcjum spółek Kompleksowa Realizacja Inwestycji Budowlanych sp. z o.o., Rystal-Bud sp. z o.o. oraz Construcciones Rehabilitaciones y Acabados S.A. (Wykonawcą), relacje pomiędzy stronami były napięte

Konsorcjum chce miliony od starostwa. Za zerwanie umowy
Od kilku miesięcy Konsorcjum napotykało przy wykonywaniu robót budowlanych na negatywną postawę Starostwa. Pierwotnie składaliśmy to na karb wątpliwości jakie mógł mieć personel techniczny z powodu istotnych błędów w projekcie ale po ostatnich wydarzeniach mamy wrażenie, że już od dawna zamiarem Starostwa było zakłócenie normalnego toku realizacji budowy w celu spowodowania opóźnień. Byliśmy przez to zmuszeni do znacznego zwiększenia niezbędnych środków, by tych opóźnień uniknąć, przy czym za zwiększone nakłady do tej pory jeszcze nie obciążyliśmy Zamawiającego. W przeciwieństwie do Starostwa, Konsorcjum przez cały czas było nastawione na współpracę w celu pomyślnego ukończenia budowy. Gdyby nie sytuacja, do której doprowadziło Starostwo, budowa mogła zostać wykonana w terminie bez żadnych przeszkód. W chwili obecnej nie znamy zamiarów Zamawiającego, co do budowy.

Na początku marca Starostwo poinformowało nas o odstąpieniu od umowy, podając jako powód "możliwe" opóźnienie oraz prawdopodobne ryzyko, że budowa nie zostanie ukończona w terminie określonym umową. Biorąc pod uwagę działania Starostwa polegające na opóźnianiu inspekcji i odbiorów poszczególnych etapów robót, wydalaniu z budowy podwykonawców uprzednio przez Zamawiającego zatwierdzonych, zwlekaniu z podpisywaniem protokołów, co powodowało opóźnienia w realizacji płatności na rzecz podwykonawców, a przede wszystkim zważywszy, że w żadnym momencie przewidziany termin realizacji umowy nie był zagrożony, gdyż do jego upłynięcia zostało jeszcze wiele miesięcy, a realizacja umowy jest absolutnie wykonalna, oczywiste jest, że jedynym zamiarem Starostwa było przerwanie budowy z powodu, o którym nie chciano nas poinformować. Starostwo, odstępując od umowy na podstawie okoliczności, które nigdy nie miały miejsca nie tylko narusza jej postanowienia ale też działa wbrew interesom mieszkańców Powiatu Kieleckiego. Starostwo nałożyło na Konsorcjum karę umowną z tytułu odstąpienia od umowy z przyczyn leżących po stronie Wykonawcy, które nigdy nie zaistniały. Konsorcjum nadal uważa umowę ze Powiatem Kieleckim za wiążącą i przyjmując postawę dialogu starało się rozwiązać zaistniały spór w sposób polubowny. Wyraziliśmy nawet gotowość do rozwiązania umowy za porozumieniem stron w przypadku gdyby Zamawiający rzeczywiście chciał przerwać realizację budowy, o ile uzasadnione było by to korzyścią dla społeczeństwa, jak na przykład zmiana przeznaczenia budynku lub zasadnicza zmiana przewidywanych rozmiarów. Niemniej jednak, Starostwo nie skorzystało z tej okazji i, w celu który nie jest nam znany, zrealizowało gwarancję ubezpieczeniową przedstawioną przez Konsorcjum jako zabezpieczenie prawidłowego wykonania umowy.

W tej sytuacji Konsorcjum zmuszone jest bronić swoich praw i jest wnieść pozew przeciwko Starostwu, żądając zwrotu kwot pobranych z tytułu kar umownych oraz zapłaty odszkodowania za straty i szkody poniesione przez Wykonawcę z powodu niezgodnego z prawem odstąpienia od umowy, i z całą pewnością łączna kwota roszczenia przekroczy 12 milionów złotych. Pozew zostanie wkrótce złożony do sądu. Niestety to mieszkańcy Powiatu Kieleckiego poniosą konsekwencje finansowe błędnej decyzji Rady Powiatu w przypadku korzystnego dla Konsorcjum wyroku.

I tak sytuacja, która mogła zostać rozwiązana w sposób racjonalny, czy to poprzez ukończenie budowy w terminie, czy też poprzez rozwiązanie umowy za porozumieniem stron z jasnych przyczyn, teraz bez wątpienia odbije się na sytuacji mieszkańców Powiatu Kieleckiego zarówno w następstwie dochodzenia przez Konsorcjum odszkodowania za straty i szkody, jak i w sposób bezpośredni, tj. utratę miejsc pracy, gdyż Konsorcjum zatrudniało miejscowych podwykonawców, a jednym z konsorcjantów jest znana lokalna firma budowlana. Tak więc rozwiązanie umowy oznacza utratę pracy dla wielu mieszkańców regionu.

http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... rcjum.html
===============================================
Konsorcjum chce miliony od starostwa. Za zerwanie umowy

Starostwo kieleckie samo starało się opóźnić prace przy budowie nowej siedziby - twierdzi wykonawca inwestycji. I żąda 12 mln zł odszkodowania za zerwanie umowy. - Tonący brzytwy się chwyta - komentuje Zdzisław Wrzałka. Obie strony spotkają się w sądzie

"Starostwo poinformowało nas o odstąpieniu umowy podając jako powód <> opóźnienie oraz prawdopodobne ryzyko, że budowa nie zostanie ukończona w terminie. (...) Biorąc pod uwagę działania starostwa polegające na opóźnianiu inspekcji i odbiorów poszczególnych etapów robót, wydalaniu z budowy podwykonawców (...) a przede wszystkim zważywszy, że w żadnym momencie przewidziany termin realizacji umowy nie był zagrożony (...) oczywiste jest, że jedynym zamiarem starostwa było przerwanie budowy(...) - czytamy w przesłanym "Gazecie" oświadczeniu warszawskiej firmy KRIB, lidera konsorcjum, które do marca realizowało budowę nowej siedziby starostwa przy zbiegu ul. Wrzosowej i al. ks. Jerzego Popiełuszki.

1 marca starostwo zerwało umowę z konsorcjum. Tłumaczyło, że powodem tej decyzji było opóźnienie robót przekraczające 60 dni. I zapowiadało, że wykonawca będzie musiał zapłacić kary umowne w wysokości niemal 4 mln zł.

Konsorcjum długo sprawy nie komentowało a dziś twierdzi, że starostwo rozwiązało umowę bezpodstawnie. I zapowiada, że będzie ubiegać się przed sądem o wypłacenie przeszło 12 mln zł odszkodowania za "straty i szkody poniesione z powodu niezgodnego z prawem odstąpienia od umowy".

Zarzut ten odpiera starosta Zdzisław Wrzałka: - Tonący brzytwy się chwyta. Konsorcjum już wcześniej odgrażało się, że rozpocznie działania przeciwko nam. Będziemy jednak obstawać przy swoim. Posiadamy dokumentacje potwierdzającą opóźnienia na budowie, m.in. protokoły z rad budowy. Na bieżąco wizytowaliśmy budowę i okazywało się, że zaplanowane prace nie zostały wykonane - mówi.

Firma KRIB twierdzi również, że starała się "rozwiązać spór w sposób polubowny" i proponowała rozwiązanie umowy na podstawie porozumienia stron. - Rzeczywiście pojawiła się taka propozycja - potwierdza Wrzałka. - Jednak gdybyśmy z niej skorzystali, musielibyśmy zrezygnować z kar umownych, które należą nam się z racji opóźnień na placu budowy.

Bezprawne rozwiązanie umowy to jednak nie jedyny zarzut, jaki stawia konsorcjum. Twierdzi również, że "zamiarem starostwa było zakłócenie normalnego toku realizacji budowy w celu spowodowania opóźnień" oraz błędy w projekcie.

Przypomnijmy, że jeszcze przed rozpoczęciem budowy nowej siedziby pojawiały się wątpliwości, czy starostwo będzie w stanie ją sfinansować. - Nie mieliśmy powodów, żeby opóźniać prace. Mamy pieniądze na budowę nowej siedziby. W zeszłym roku zaplanowaliśmy w budżecie na ten cel 16 mln zł, a z powodu opóźnień udało się wydać tylko 5 mln - mówi Wrzałka.

Podkreśla również, że każda firma, która przystępowała do przetargu, musiała podpisać deklarację, że zapoznała się z projektem. - Jeśli były w nim jakieś błędy, to konsorcjum miało czas, żeby je wykazać - podkreśla Wrzałka.

I zapowiada, że starostwo również zamierza skierować sprawę do sądu. - Do tej pory konsorcjum nie wypłaciło nam kar umownych. Nasi prawnicy zbierają już niezbędną dokumentację - twierdzi Zdzisław Wrzałka.

Tymczasem w poniedziałek ma zostać ogłoszony przetarg na dokończenie budowy nowej siedziby starostwa. - Skończyliśmy już przygotowywanie dokumentów. Wprowadzamy w nich ostatnie poprawki - informuje Zdzisław Wrzałka.

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... wanie.html

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 29 kwietnia 2012, o 08:48

Kto zawinił przy siedzibie starostwa w Kielcach?

Kto zakończy budowę siedziby starostwa w Kielcach? Na razie nie wiadomo. Tymczasem dotychczasowy wykonawca chce pozwać urząd za opóźnianie prac i żąda 12 milionów złotych odszkodowania za zerwanie umowy. – To zarzuty wyssane z palca – twierdzi starosta Zdzisław Wrzałka.

Na początku marca Starostwo Powiatowe w Kielcach zerwało umowę z polsko–hiszpańskim konsorcjum, wykonawcą nowej siedziby dla starostwa przy zbiegu ulicy Wrzosowej i alei księdza Jerzego Popiełuszki. Powodem, jak podało starostwo, było opóźnienie prac o dwa miesiące.

Teraz konsorcjum spółek Kompleksowa Realizacja Inwestycji Budowlanych z Warszawy wydało oświadczenie. I za zaistniałą sytuację obwinia starostwo. Piszą, że to było celowe działanie, które miało opóźnić inwestycję i tu wymienia. "Opóźnianie inspekcji i odbiorów poszczególnych etapów robót, wydalaniu z budowy podwykonawców uprzednio przez zamawiającego zatwierdzonych, zwlekaniu z podpisywaniem protokołów, co powodowało opóźnienia w realizacji płatności na rzecz podwykonawców. Po ostatnich wydarzeniach mamy wrażenie, że już od dawna zamiarem Starostwa było zakłócenie normalnego toku realizacji budowy w celu spowodowania opóźnień” – czytamy w piśmie.

Konsorcjum uważa, że zerwanie umowy przez starostwo jest bezpodstawne i zmuszone jest bronić swoich praw przed sądem, żądając 12 milionów złotych odszkodowania za zerwanie umowy. Pozew ma być wkrótce złożony do sądu.

NIKT NIKOMU NIE PRZESZKADZĄŁ

- Opóźnienia były na każdym etapie budowy - tłumaczy powód zerwania umowy starosta kielecki Zdzisław Wrzałka - O początku inwestycji, od ubiegłego roku, można było prace wykonywać, a na budowie nic się nie działo. Potem, kiedy w końcu coś się ruszyło, to znowu wykonawca zaczął mieć problemy z podwykonawcami. Prace wstrzymano. Na koniec roku budynek miał być przykryty. Tak się nie stało. W końcu zapowiedzieliśmy, że jeżeli do końca lutego, nie będzie zrealizowanych 50 procent prac, to zerwiemy z nimi umowę. Na koniec lutego obliczyliśmy, że wykonano zaledwie 13 procent prac.

Starosta twierdzi, że zarząd powiatu nie mógł zachować się inaczej, bo w przeciwnym wypadku, to właśnie władze urzędu mógłby być podciągnięte do odpowiedzialności za niedopilnowanie interesu publicznego.

Argumentów staroście do walki w sądzie też nie brakuje. - Na każdym etapie prac budowlanych są wpisy do dziennika budowy, a co tydzień odbywały się narady. Są protokoły, gdzie przedstawiano nam harmonogram prac na najbliższy tydzień – mówi. – Na kolejnej naradzie okazywało się, że harmonogramy tygodniowe nie były realizowane.

- Twierdzą, że robiliśmy przeszkody, pytam, w jaki sposób? Czy uniemożliwialiśmy stawianie ścian, czy wysyłaliśmy ludzi, którzy by mieli im przeszkadzać? Mieli plac budowy, mogli działać. Ich zarzuty są wyssane z palca. Moim zdaniem wizerunek tej firmy cierpi i to może być jeden z powodów pozywania nas do sądu. Wykonawca będzie musiał, ale nam zapłacić kary umowne w kwocie 4 milionów złotych.
Kto dokończy budowę starostwa, nie wiadomo, w poniedziałek ma zostać ogłoszony przetarg w tej sprawie.

ZASKOCZENI DECYZJĄ STAROSTY

Aleksander Kaczmarczyk z firmy Rystal Bud z Kielc, który jest w konsorcjum, zaskoczony jest pojawieniem się oświadczenia jak i jego treścią – Nie jesteśmy współautorem pisma, nie znałem też wcześniej jego treści – twierdzi Aleksander Kaczmarczyk. – Moim zdaniem starostwo nie miało prawa odstąpić od umowy. Tym bardziej, że w styczniu czy lutym nie można było prowadzić prac ze względu na mrozy. Teraz, kiedy jest ładna pogoda, mogliśmy działać. A tu starostwo wyjęło pistolet i zerwało umowę. Ktoś popełnił błąd. Nie będę nikogo oceniał, od tego są sądy.

Czy starostwo faktycznie mogło opóźniać budowę? – Widzę tu dziwne działanie starostwa. Gołym okiem widać, że jest zbudowane już kawał budynku. Strony powinni usiąść i dogadać się. Mam żal do starostwa, bo kiedy występowały problemy, to urzędnicy z nami nie rozmawiali. A jako drugiego członka konsorcjum powinni zapytać nas, czy jesteśmy w stanie sami skończyć inwestycje. Taką propozycję złożyliśmy do starostwa, deklarując chęć samodzielnego skończenia prac - dodaje Aleksander Kaczmarczyk.

TO BEZNADZIEJNA SYTUACJA

Swojego zdenerwowania nie kryją też podwykonawcy. - Żaden podwykonawca w sądzie nic nie wywalczy, bo spór toczy się miedzy inwestorem a głównym wykonawcą – mówi jeden z nich. - Prawo nie broni małych przedsiębiorców. Dawno pogodziłem się, że nikt mi nie zapłaci za wykonaną pracę. Boję się tylko, że jak konsorcjum wygra, to za cały ten bałagan zapłacą podatnicy.

:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /120428845

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 5 czerwca 2012, o 11:34

Są chętni na dokończenie budowy kieleckiego starostwa

Kilku wykonawców chce dokończyć budowę siedziby starostwa w Kielcach. Jak informowaliśmy, 1 marca władze powiatu zerwały umowę z hiszpańskim konsorcjum KRIB, które było odpowiedzialne za tę inwestycję. Powodem wypowiedzenia kontraktu były m.in. opóźnienia przy realizacji inwestycji, sięgające ponad dwóch miesięcy oraz zbyt małe zaawansowanie prac.
Jak poinformował starosta Zdzisław Wrzałka, otwarcie ofert, które wpłynęły na przetarg nastąpi w przyszły poniedziałek. Wymagania w specyfikacji zamówienia są podobne, jak podczas pierwszego przetargu. Jednak teraz firma, która wygra przetarg będzie miała 15 miesięcy na realizację inwestycji.
Jak dodaje Zdzisław Wrzałka, konsorcjum nadal nie zapłaciło odszkodowania wynoszącego 10% wartości inwestycji, a więc 3 mln 900 zł. Jeżeli zaległości nie zostaną uregulowane do końca czerwca, starostwo pozwie do sądu firmę, w której ubezpieczone było konsorcjum.
Według pierwszych planów, zakończenie budowy siedziby starostwa miało nastąpić w marcu 2013 roku. Inwestycja ma kosztować 39 mln zł.

:arrow: http://www.radio.kielce.pl/page,,Sa-che ... cedb9.html

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 11 czerwca 2012, o 16:25

Co z nową siedzibą starostwa? Dorbud najtańszy, są też Hiszpanie

Sześć firm zgłosiło się do przetargu na dokończenie budowy nowej siedziby starostwa powiatowego w Kielcach. W poniedziałek przed południem otwarto koperty z ofertami. Najtańszą złożył kielecki Dorbud.

Dokończenie prac na inwestycji u zbiegu ulic Ks. Jerzego Popiełuszki i Wrzosowej w Kielcach Dorbud wycenił na 32,2 mln zł. To mniej niż kwota oczekiwana przez starostwo, którą to - po przeprowadzonej w poprzednich miesiącach inwentaryzacji - ustalono na 32,5 mln zł.

Pozostałe oferty przekraczają tę stawkę. Przedsiębiorstwo Budowlane Anna-Bud z Morawicy zaoferowało wykonanie prac za 32,893 mln zł, kielecki Unimax za 38,496 mln, jędrzejowskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Ogólnego Kartel za 40,489 mln zł, a Zakład Remontowo-Budowlany Murdza z Miechowa za 40,704 mln zł.

Do przetargu zgłosili się też... Hiszpanie - Aldesa Construcciones zaoferowali dokończenie inwestycji za 34,838 mln zł. To o tyle ciekawe, że to właśnie m.in. firma z Hiszpanii nie poradziła sobie z budową nowej siedziby starostwa powiatowego. Jak wielokrotnie pisaliśmy prace u zbiegu ul. Wrzosowej i al. Ks. Jerzego Popiełuszki stanęły w połowie grudnia ubiegłego roku. Szacowaną na blisko 40 mln zł inwestycję realizowało polsko-hiszpańskie konsorcjum, w skład którego wchodziły firmy: Kompleksowa Realizacja Inwestycji Budowlanych z Warszawy, Rehabilitaciones y Acabados z Hiszpanii oraz Przedsiębiorstwo Budowlane "Rystal-Bud" z Kielc.

W marcu starostwo wypowiedziało konsorcjum umowę za opóźnianie prac. Żąda też od niego odszkodowania.

- Oferty będą teraz sprawdzane pod względem formalnym. Po tym nastąpi oficjalne ogłoszenie wyników przetargu - informuje Agata Niebudek-Śmiech, rzecznik prasowy starostwa.

Nowy wykonawca na dokończenie prac będzie miał 15 miesięcy od momentu podpisania umowy.

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... y__sa.html
===============================================
Sześć firm chętnych do budowy siedziby starostwa w Kielcach

W poniedziałek w siedzibie Starostwa Powiatowego w Kielcach odbyło się oficjalne otwarcie ofert firm, które są zainteresowane kontynuacją budowy siedziby Starostwa Powiatowego.
Chodzi o budynek u zbiegu ulic ks. Jerzego Popiełuszki i Wrzosowej. Na dokończenie tej inwestycji, powiat przeznaczył kwotę – 33 mln 500 tys. zł. brutto.

W przetargu uczestniczy sześć firm - Kartel S.A. z Jędrzejowa, Dorbud S.A. z Kielc, Zakład Remontowo- Budowlany Murdza (Węgrzce), Aldesa Construcciones S.A. z Hiszpanii, Anna Bud z Morawicy oraz Unimax z Kielc.

W otwarciu ofert uczestniczył starosta kielecki – Zdzisław Wrzałka. - Komisja przetargowa właśnie rozpoczęła pracę, przegląda wszelkie dokumenty – mówi starosta kielecki Zdzisław Wrzałka. – Kiedy podpiszemy już umowę z jakąś firmą, będzie ona miała 15 miesięcy na zakończenie inwestycji.

Nowa siedziba Starostwa Powiatowego w Kielcach u zbiegu ulic ks. Jerzego Popiełuszki i Wrzosowej w Kielcach ma mieć powierzchnię użytkową – 7 904, 88 m kw. Będzie to budynek 5-kondygnacyjny, przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. W jednym gmachu znajdą się wszystkie powiatowe jednostki, obecnie rozrzucone w różnych punktach Kielc. Elewacja budynku będzie wykonana z okładziny typu trespa.

Przypomnijmy, na początku marca Starostwo Powiatowe zerwało umowę z polsko–hiszpańskim konsorcjum, wykonawcą nowej siedziby dla starostwa. Powodem, jak podało starostwo, było opóźnienie prac o dwa miesiące. W tej chwili starostwo domaga się odszkodowania w kwocie 3 milionów 900 tys. zł. Starosta daje konsorcjum czas do końca czerwca. Potem sprawa trafi do sądu.

Najtańszą ofertę złożył kielecki Dorbud, który wycenił, że zamknie się w kwocie 32,2 mln zł. Pozostali chcą więcej, np. jędrzejowski Kartel – 40, 489 mln. Przedsiębiorstwo Budowlane z Morawicy zaoferowało wykonanie prac za 32,893 mln zł, kielecki Unimax za 38,496 mln, a Zakład Remontowo-Budowlany Murdza z Miechowa oszacował swoje prace na 40,704 mln zł. W przetargu pojawili się Hiszpanie, firma Aldesa z Madrytu z kwotą 34, 838 mln

:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /120619882

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 14 czerwca 2012, o 17:21

Wykonawca nie pojawił się na spotkaniu. Starostwo przejęło plac budowy

Teren budowy nowej siedziby starostwa powiatowego u zbiegu ulic Wrzosowej i ks. Jerzego Popiełuszki przejęło w czwartek Starostwo Powiatowe. Niebawem na placu ma się pojawić ochrona, a jutro powstanie nowe ogrodzenie.

Dzisiaj miało dojść do wielokrotnie przekładanego spotkania pomiędzy Starostwem Powiatowym a przedstawicielami firmy Kompleksowa Realizacja Inwestycji Budowlanych z Warszawy, reprezentującej konsorcjum firm, które prowadziło budowę siedziby starostwa u zbiegu ulic - Ks. Jerzego Popiełuszki i Wrzosowej.

- Wielokrotnie próbowaliśmy się umówić z przedstawicielami firmy Kompleksowa Realizacja Inwestycji Budowlanych z Warszawy – mówi Bożena Gumułka, naczelnik Wydziału Rozwoju kieleckiego starostwa – Termin był ciągle przesuwany, aż na prośbę przedstawicieli konsorcjum ustaliliśmy dzisiejszą datę. Potwierdzili godzinę przybycia. Czekaliśmy 15 minut, w końcu zadzwoniliśmy do Warszawy z zapytaniem, co się dzieje. Okazało się, że nawet nie wyjechali do Kielc. W piśmie do konsorcjum zaznaczyliśmy, że 14 czerwca, bezpośrednio po spotkaniu, chcemy przejąć teren budowy.

To dało starostwu zielone światło do dalszych działań.

- W związku z niestawieniem się przedstawicieli wykonawcy, rozpoczęliśmy procedurę przejęcia terenu budowy Jest już przygotowana wszelka dokumentacja z dokładną inwentaryzacją tego, co jest obecnie na terenie budowy. Teraz nasza ochrona wchodzi na plac budowy, jutro zakładamy ogrodzenie – mówi naczelnik - Nie ponosimy też żadnej odpowiedzialności za sprzęty pozostawione przez wykonawcę czy podwykonawców. Mieli dostatecznie dużo czasu, żeby pozabierać wszystko.

Przypomnijmy, że starostwo zerwało umowę z konsorcjum na początku marca z powodu nie wywiązywania się z umów. Ogłoszono kolejny przetarg - na dokończenie inwestycji. Obecnie trwają procedury przetargowe i wkrótce na plac budowy wejdzie nowy wykonawca.

Skontaktowaliśmy się z firmą Kompleksowa Realizacja Inwestycji Budowlanych z Warszawy. Powiedziano nam, że nie ma osób kompetentnych, które mogły by udzielić informacji prasie.

:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /120619472
===============================================
Starostwo przejmuje plac budowy nowej siedziby. Bez konsorcjum

Przedstawiciele firmy KRIB nie stawili się na spotkaniu, podczas którego kieleckie starostwo miało przejąć teren budowy swojej nowej siedziby. - Przejmujemy teren budowy bez ich udziału - informuje Agata Niebudek-Śmiech.

Do spotkania z przedstawicielami firmy Kompleksowa Realizacja Inwestycji Budowlanych, lidera konsorcjum realizującego budowę nowej siedziby starostwa u zbiegu ul. Wrzosowej i al. ks. Jerzego Popiełuszki, miało dojść w czwartek o godz. 10. - Termin ustaliliśmy na prośbę firmy. Jej przedstawiciele potwierdzili swój udział - mówi Agata Niebudek-Śmiech, rzeczniczka Starostwa Powiatowego w Kielcach.

Przypomnijmy, że starostwo zerwało umowę z konsorcjum na początku marca . Podczas czwartkowego spotkania miały zostać ustalone szczegóły przejęcia terenu budowy. Przedstawiciele firmy KRIB, lidera konsorcjum się jednak nie stawili. - Jesteśmy zaskoczeni tym faktem. Nie możemy jednak dłużej czekać. Trwają procedury przetargowe i wkrótce na plac budowy wejdzie nowy wykonawca - tłumaczy rzeczniczka.

Starostwo samo rozpoczęło przejmowanie terenu budowy. - Dziś rozpoczęliśmy odpowiednie procedury. Jutro postawimy własne ogrodzenie i zapewnimy ochronę placu budowy - informuje Agata Niebudek-Śmiech.

Na terenie budowy znajdują się jednak maszyny budowlane jednego z podwykonawców. - Nie bierzemy za nie odpowiedzialności. Wielokrotnie prosiliśmy o ich usunięcie - twierdzi rzeczniczka.

Koszt budowy nowej siedziby starostwa wyniesie niemal 40 mln zł. Starostwo ogłosiło już przetarg na dokończenie inwestycji. Wpłynęło sześć ofert. Najniższą cenę zaproponowała firma Dorbud, która wyceniła prace na 32,2 mln zł.

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... __Bez.html

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 15 czerwca 2012, o 18:49

Farsa na budowie siedziby starostwa. Płot stawiają koło płotu

Kuriozalna sytuacja na budowie siedziby Starostwa Powiatowego w Kielcach. W piątek rozpoczęła się tam budowa drugiego ogrodzenia. - Ustawiamy go obok już istniejącego płotu. Chcemy mieć własne zabezpieczenie - tłumaczy Agata Niebudek-Śmiech, rzeczniczka prasowa starostwa.

Jak już pisaliśmy, w czwartek starostwo rozpoczęło przejmowanie terenu budowy swojej nowej siedziby u zbiegu ulic Wrzosowej i Popiełuszki w Kielcach.

Miało to robić, razem z hiszpańską firmą, Kompleksowa Realizacja Inwestycji Budowlanych czyli lider konsorcjum, które do marca budowało siedzibę, ale żaden jej przedstawiciel na umówionym w starostwie spotkaniu się nie stawił.

I zaczęły się kłopoty. W czwartek urzędnicy mieli problem z wejściem na teren budowy, bo wciąż pilnuje go firma wynajęta przez konsorcjum. Na miejscu była policja i ustalono, że czuwać będą tam dwie firmy ochroniarskie. Pierwsza wynajęta przez KRIB, druga - przez starostwo.

Natomiast w piątek starostwo rozpoczęło budowę drugiego ogrodzenia. - Gdy rozstrzygniemy przetarg i wybierzemy nowego wykonawcę to go jej przekażemy - mówi Agata Niebudek-Śmiech, rzeczniczka prasowa Starostwa Powiatowego w Kielcach. Przyznaje, że sytuacja jest kuriozalna.

Wciąż nie wiadomo, kiedy KRIB zabierze swój sprzęt z placu budowy. - Nie mamy kontaktu z tą firmą. Teren należy do starostwa, więc zarówno ogrodzenie, jak i sprzęt budowlany powinny stamtąd zniknąć - twierdzi Niebudek-Śmiech.

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... wiaja.html
===============================================
Jedna budowa, dwa płoty, dwie ochrony i... policja - absurdalna sytuacja przy budowie nowej siedziby Starostwa Powiatowego w Kielcach

Od piątku dwie grupy ochroniarskie pilnują terenu i ... dwóch płotów. – To prowadzi do paradoksalnych sytuacji, będziemy musieli szukać rozwiązań prawnych – mówią urzędnicy.

W czwartek miało dojść do spotkania pomiędzy Starostwem Powiatowym a przedstawicielami firmy Kompleksowa Realizacja Inwestycji Budowlanych z Warszawy należącej do Hiszpanów, reprezentującej konsorcjum firm, które prowadziło budowę siedziby starostwa u zbiegu ulic Księdza Jerzego Popiełuszki i Wrzosowej. - Nikt z konsorcjum nie pojawił się na spotkaniu. Wcześniej pisemnie zawiadomiliśmy ich, że chcemy przejąć teren budowy. I tak zrobiliśmy - mówi Bożena Gumułka, naczelnik Wydziału Rozwoju kieleckiego starostwa.

PRÓBA SIŁ I POLICJA

Kiedy na budowie pojawili się pracownicy firmy ochroniarskiej wynajętej przez starostwo jak i sami urzędnicy, nie zostali wpuszczeni na plac przez ochroniarzy, którzy zostali wynajęci wcześniej przez konsorcjum. Wezwano policję. Na miejsce przyjechało kilka radiowozów. – Fizycznie nie interweniowaliśmy, bo nie było takiej potrzeby, ale kilku naszych funkcjonariuszy było przy rozmowach obu stron – mówi Grzegorz Dudek, rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji.

Szef firmy ochroniarskiej, wynajętej przez konsorcjum, mówi, że nie zamierza opuszczać placu budowy, gdyż zgody takiej nie otrzymał od tych, którzy go zatrudnili. – Telefonicznie urzędnicy Starostwa Powiatowego kazali natychmiast zjawić się na budowie, gdyż chcą ją przejąć i zmienić ochronę. Byłem mocno zdziwiony, gdyż nikt wcześniej nie raczył powiadomić mnie o zmianach. Kiedy przyjechałem na miejsce pięć radiowozów policji już odjechało – mówi Jan Ozdoba, szef Biura Usług Detektywistycznych i Ochrony EMI z Kielc, która do tej pory pilnuje terenu budowy nowej siedziby starostwa.

Właściciel firmy ochroniarskiej wpuścił firmy zatrudnione przez starostwo na teren budowy. - Skoro starostwo postanowiło siłowo odebrać plac, to co miałem zrobić? Powiedziałem, że na terenie budowy są rzeczy stanowiące własność Hiszpanów, dźwig, kontenery, rozdzielnie elektryczne, ogrodzenie i że trzeba je zabezpieczyć. Zadzwoniłem też do konsorcjum. Sam prezes z Hiszpanii powiedział, że umowy ze mną nie rozwiązuje i mam stanowczo pozostać na budowie. Teraz dwa ogrodzenia stoją obok siebie. My pilnujemy budowy w pomieszczeniach, a za płotem, w samochodzie siedzi ochroniarz z drugiej firmy ochroniarskiej, która wynajęło starostwo.

ZABLOKUJĄ BUDOWĘ ?

Ta sytuacja to problem dla urzędników starostwa. O ile są w stanie zrozumieć ochroniarzy, którzy do tej pory pilnowali budowy, to nie mogą zrozumieć poczynań konsorcjum. - Doszło do paradoksalnych i przedziwnych sytuacji, pracujemy nad prawnymi rozstrzygnięciami. A problem wziął się z tego, że nikt nie poinformował ochroniarzy o zmianach. Panowie po prostu wykonywali swoje obowiązki – mówi Bożena Gumułka, naczelnik Wydziału Rozwoju kieleckiego starostwa. - Przygotowując się do spotkań z konsorcjum, mówiliśmy o przejęciu placu budowy i że nie bierzemy żadnej odpowiedzialności za pozostawione sprzęty. Stąd powstało też nasze drugie ogrodzenie, bo to co było, należy do poprzedników.

Przypomnijmy, że starostwo zerwało umowę z konsorcjum na początku marca z powodu nie wywiązywania się z umowy. Ogłoszono przetarg na dokończenie inwestycji. Wkrótce na plac budowy ma wejść nowy wykonawca.

Tymczasem Jerzy Janaszek, szef firmy FUGIT, który był głównym podwykonawcą na budowie twierdzi, że nie usunie dźwigu, doki nie dostanie zaległych pieniędzy. – Już podałem sprawę do sądu, czekam na wyznaczenie pierwszego terminu rozprawy – mówi Jerzy Janaszek – Ja robiłem swoje, a padłem ofiarą jakiś rozgrywek, pomiędzy starostwem a Hiszpanami.

Wygląda więc na to ,że nawet jeśli starostwo podpisze umowę z nowym wykonawcą będą kłopoty z szybkim rozpoczęciem budowy. Podwykonawcy , którzy dotychczas pracowali na budowie zapowiadają, że nie zejdę z niej dopóki nie dostaną zaległych pieniędzy.

:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /120619238

Awatar użytkownika
bender
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 829
Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...

Post autor: bender » 15 czerwca 2012, o 21:56

Buhaha! Bareja patrzy na to gdzieś z góry i skręcą się ze śmiechu. Zaraz się okaże, że rozpocznie się budowa konkurencyjnego budynku obok.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor

fazeusz
Posty: 72
Rejestracja: 20 marca 2009, o 17:10
Lokalizacja: Kielce/Miedziana Góra

Post autor: fazeusz » 17 czerwca 2012, o 13:05

Mam nadzieje ze ta inwestycja nie dojdzie do skutku. Urząd na tak atrakcyjnej działce to dla mnie nieporozumienie.

Awatar użytkownika
Clavius
Posty: 81
Rejestracja: 23 kwietnia 2011, o 14:57
Lokalizacja: EGLC/EPKA

Post autor: Clavius » 17 czerwca 2012, o 19:44

W takim razie co proponujesz? Budynek juz stoi, raczej go nie wyburza, co najwyzej mozna zmienic przeznaczenie. Ale projektowany byl pod urzad, co zapewne rzutuje na chociazby uklad pomieszczen

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 17 czerwca 2012, o 20:50

NFZ chciał się budować
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 29 czerwca 2012, o 19:13

Dźwigiem w starostwo. Kto zapłaci podwykonawcy?

Zamieszania na placu budowy nowej siedziby kieleckiego starostwa ciąg dalszy. Jeden z podwykonawców domaga się wypłaty 1,7 mln zł za wykonane prace. - A dźwigu z budowy nie usunę - zapowiada.

Starostwo przejęło już plac budowy swojej nowej siedziby u zbiegu ul. Wrzosowej i Popiełuszki. Odbyło się bez udziału przedstawicieli hiszpańsko-polskiego konsorcjum trzech firm, które do marca realizowało wartą niemal 40 mln zł inwestycję. Wokół placu budowy jest już drugie postawione przez starostwo ogrodzenie. Terenu pilnują również dwie firmy ochroniarskie.

Poprzedni wykonawca nie usunął jednak sprzętu. Pozostaje tam m.in. dźwig jednego z podwykonawców. - Nie zdemontuję go. Do tej pory nie wypłacono mi pieniędzy za wykonane prace - mówi Jerzy Janaszek, właściciel firmy Fugit, do której należy dźwig.

Chodzi o kwotę 1,7 mln zł. - Skierowałem już pozew o wydanie sądowego nakazu zapłaty wobec starostwa - informuje Janaszek. - Zostaliśmy oficjalnie zgłoszeni jako podwykonawca. Starostwo wiedziało, że wykonawca nie wypłacił nam pieniędzy, a mimo to nie uregulowało faktur - twierdzi.

Według starosty kieleckiego Zdzisława Wrzałki powiat nie może wypłacić pieniędzy z pominięciem konsorcjum. - Kwestie płatności regulują umowy. Wykonawca powinien zapłacić podwykonawcom i dopiero wtedy my regulujemy należności. W przeciwnym razie moglibyśmy zapłacić dwa razy - wyjaśnia.

Co będzie, jeśli sąd wyda nakaz zapłaty? - Wtedy sprawą zajmą się nasi prawnicy - odpowiada Wrzałka.

Podkreśla on również, że starostwo nie odpowiada za sprzęt pozostawiony na budowie. - Z firmą Fugit będzie musiał dojść do porozumienia nowy wykonawca, zanim rozpocznie własne prace - twierdzi starosta.

Przypomnijmy, że prace przy inwestycji stanęły w połowie grudnia ubiegłego roku. Powodem było nieprzedłużenie przez konsorcjum umowy właśnie z firmą Fugit. - Jeszcze w grudniu podpisaliśmy aneks przedłużający ją do końca marca. Byliśmy gotowi wylewać stropy, jednak z powodu nieporozumień między starostwem a konsorcjum nie pozwolono nam rozpocząć prac - twierdzi Janaszek.

Takim przedstawianiem sprawy zdziwione jest starostwo. - Nie wiem, dlaczego prace wtedy nie ruszyły. Wielokrotnie próbowaliśmy się kontaktować z konsorcjum, ale bez skutku. Co tydzień odbywały się rady budowy, na których nikt z przedstawicieli wykonawcy się nie zjawił - podkreśla Zdzisław Wrzałka.

Dodaje, że starostwo skierowało w piątek wniosek do sądu w sprawie wypłacenia przez konsorcjum prawie 4 mln zł kar umownych.

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... awcy_.html

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 14 lipca 2012, o 10:46

Znów kłopot z budową starostwa. Poszło o okablowanie

Czarne chmury znów zebrały się nad budową Starostwa Powiatowego w Kielcach. Wiele wskazuje na to, że nieprędko zostanie wybrany wykonawca, który ją dokończy. Wątpliwości budzą referencje złożone przez kielecki Dorbud.

Chodzi o budowaną u zbiegu al. ks. Jerzego Popiełuszki i ul. Wrzosowej nową siedzibę kieleckiego starostwa.

Umowa z poprzednią firmą została wypowiedziana z powodu opóźnień. Starostwo domaga się teraz od niej odszkodowania, a równocześnie ogłoszono przetarg na dokończenie inwestycji.

Oferty otwarto 11 czerwca. Okazało się wtedy, że chętnych jest sześć podmiotów. Najbardziej liczą się jednak dwie firmy, których oferty są niższe niż 33,5 mln zł brutto, bo tyle pieniędzy na ten cel zarezerwowało starostwo.

Najniższą propozycję złożył kielecki Dorbud - za dokończenie budowy siedziby starostwa chce 32,2 mln zł. Blisko 650 tys. zł więcej oczekuje Przedsiębiorstwo Budowlane "Anna Bud" z Morawicy.

Tymczasem - jak nieoficjalnie dowiedziała się "Gazeta" - oferta Dorbudu, konkretnie jej referencje, budzi wątpliwości.

Na początku lipca do starostwa trafiło pismo od firmy Anna Bud, z którego ma wynikać, że nie do końca są zgodne z prawdą.

Informator "Gazety" wyjaśnia, że starostwo wymagało m.in., żeby firma realizująca inwestycję miała dokumenty poświadczające doświadczenie w układaniu tzw. komputerowej sieci strukturalnej kategorii 7A. - Zgodnie z normami to obecnie najwyższa klasa dla takich sieci komputerowych. Dorbud przedstawił referencje wystawione przez Izbę Celną w Warszawie po tym, jak instalował sieć w siedzibie Urzędu Celnego w Pruszkowie. Ale konkurencja twierdzi, że referencje są nieprawdziwe, bo sieć nie spełnia tej klasy. Podobno poszczególne jej elementy odpowiadają klasie 6, czyli niższej, i tak trzeba klasyfikować całość - mówi anonimowo informator "Gazety".

Agata Niebudek-Śmiech, rzeczniczka kieleckiego starosty, nie komentuje tych informacji. - Zgodnie z przepisami o zamówieniach publicznych nie możemy udzielać takich informacji przed ogłoszeniem wyniku postępowania. Na razie sprawdzamy oferty, a firmy były wzywane do składania wyjaśnień - tłumaczy rzeczniczka. Również Henryk Jankowski, dyrektor firmy Anna Bud, nie chce mówić o sprawie. - Czekamy na wyniki postępowania przetargowego - odpowiada tylko.

Elżbieta Paściak z Referatu Komunikacji Społecznej Izby Celnej w Warszawie potwierdza, że Starostwo Powiatowe w Kielcach zwróciło się do nich o wyjaśnienie dotyczące referencji. - I takie wyjaśnienie otrzymało - mówi. Tłumaczy, że doprecyzowali w nim, że cześć instalacji była wykonana z komponentów odpowiadających kategorii 6, a część 7.

Izba Celna nie odpowiedziała na pytania, czy ktoś poniósł konsekwencje z powodu pierwszej nieprawdziwej wersji listu referencyjnego.

Tomasz Tworek, prezes Dorbudu, potwierdza, że jego firma musiała odpowiadać na pytania starostwa związane z referencjami. - To dosyć specyficzny temat. Uznaliśmy, że takie referencje są wystarczające, bo faktycznie część instalacji była wykonana w najwyższej klasie. Jeżeli to nie wystarczy, uzupełnimy naszą dokumentację o referencje z innych inwestycji, które spełnią ten wymóg - mówi Tworek.

Boi się jednak, że to nie koniec problemów. - Jeżeli już teraz pojawiają się takie sygnały, świadczy to o dużym zainteresowaniu tą inwestycją. Pewnie i tak przetarg skończy się postępowaniem odwoławczym - komentuje szef Dorbudu.

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... wanie.html

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 20 lipca 2012, o 07:51

Siedziba starostwa. Przetarg nierozstrzygnięty, a już w prokuraturze

W piątek lub w poniedziałek ma zostać rozstrzygnięty przetarg na dokończenie budowy nowej siedziby starostwa kieleckiego. Tymczasem jedna z uczestniczących w nim firm złożyła już zawiadomienie do prokuratury.

Jak pisaliśmy w ubiegłym tygodniu, w przetargu liczą się dwie firmy - kielecki Dorbud oraz Anna Bud z Bilczy. Ta pierwsza chce dokończyć budowę gmachu starostwa za 32,2 mln zł, druga - za blisko 650 tys. zł więcej. Rywalizacja między nimi zaostrza się. Anna Bud zarzuca Dorbudowi, że przedstawił nieprawdziwe referencje o posiadaniu doświadczenia w układaniu sieci komputerowej najwyższej klasy. Już pod koniec czerwca firma z Bilczy interweniowała w starostwie, a to wezwało Dorbud do uzupełnienia dokumentacji o referencje spełniające warunki przetargu.

W wystosowanym 17 lipca piśmie do starostwa Anna Bud przekonuje, że zawierająca nieprawdziwe informacje oferta powinna zostać odrzucona, a wzywanie do uzupełnień dokumentów stanowi naruszenia prawa. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, następnego dnia firma z Bilczy skierowała zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Kielcach. - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam - mówi Henryk Jankowski, dyrektor Anna Bud.

O uzupełnienie dokumentacji do Dorbudu występował wicestarosta Zenon Janus. - To wystąpił powiat, ja się tylko w jego imieniu podpisałem, bo starosta Zdzisław Wrzałka jest na urlopie - broni się przed podejrzeniami o sprzyjanie Dorbudowi.

Wicestarosta przekonuje, że robi w tej sprawie tylko to, co ustali zespół rozpatrujący oferty, jakie wpłynęły na przetarg. - Staramy się podejść profesjonalnie, od strony merytorycznej. Nic jeszcze nie zostało przesądzone - podkreśla. Nie wyklucza też ewentualności, że oferta Dorbudu z powodu wspomnianych referencji może zostać odrzucona. - Być może zespół, który analizuje te dokumenty, tak postąpi - mówi Janus.

:arrow: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... ty__a.html

ODPOWIEDZ