Kielce - infrastruktura rowerowa

Ulice, mosty, inżynieria ruchu oraz uwagi i propozycje.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 4 kwietnia 2012, o 01:07

W Radomiu lada moment ulice spłyną krwią. Jęki rowerzystów miażdżonych kołami parkujących samochodów będzie pewnie słychać aż u nas.
Mają już kontrapas malowany (oznaczony znakami poziomymi), który istnieje u nich w ścisłym centrum - jak u nas Warszawska. A teraz jeszcze wprowadzili kontrapasy niemalowane(wyznaczone tylko tabliczkami T-22)!

Czemu u nas takich nie ma? To proste - jeśli wierzyć dyr. Wójcikowi i inżynierowi ruchu Radkiewiczowi wprowadzenie takich kontrapasów oznacza, że RADOM EKSTERMINUJE ROWERZYSTÓW!

SKI wnioskowało o kontrapasy w Kielcach. W odpowiedzi dowiedzieliśmy się, że nie będzie kontrapasów:
-w zabytkowym śródmieściu,
-na ul. Kaczyńskiego między pl. Św. Wojciecha a Polną,
-na ul. Nowy Świat,
-na Wesołej i na Św. Leonarda (kawałeczek od Rynku).

Zwłaszcza to ostatnie pismo jest pełne perełek:
"W opinii MZD przepisy prawa nie zezwalają na oznakowanie i wytyczenie kontrapasa dla rowerów przy użyciu tylko znaków pionowych, dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego muszą być one wytyczone poziomym oznakowaniem."
(jak widać w Radomiu, Krakowie, Wrocławiu itd. mają inną opinię)

"wytyczenie kontrapasa dla rowerów na odcinkach jednokierunkowych jest niezgodne z obowiązującymi przepisami"
(jak wiadomo, obowiązujące przepisy pozwalają wytyczać kontrapasy tylko na ulicach dwukierunkowych)

"Przyjęte rozwiązania projektowe poprzedzone były głęboką analizą (trzech projektantów się utopiło - G.) i oparte są na wiedzy i umiejętnościach osób uprawnionych do wykonywania takich projektów." (i to właśnie jest smutne)

Ta "tylko opinia", o której MZD pisze w pierwszym piśmie (a którą im doręczyłem do rąk własnych) to jest ten dokument (polecam).

Pisałem też wcześniej we własnym imieniu o kontrapasy na ul. Kościuszki (parędziesiąt metrów od strony ul. Niskiej) i Wojska Polskiego (między Prostą a Seminaryjską), ale nawet nie raczyli odpowiedzieć.

Awatar użytkownika
cm
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1665
Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)

Post autor: cm » 4 kwietnia 2012, o 08:06

Niesamowite. Czyli gdzieś jednak "dasie". W naszym pięknym centrum kontrpasy powinny być bezwzględnie na każdej ulicy jednokierunkowej.

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 4 kwietnia 2012, o 08:28

Trudno mówić o jakimkolwiek przekonywaniu kieleckiego MZD... Oni to wszystko wiedzą, tylko stwierdzili, że nie mają najmniejszej ochoty się w to bawić i ddr mają gdzieś. "Nie kiwniemy palcem i co nam zrobisz"? I są w tym cyniczni i coraz bardziej złośliwi... Dlatego moim zdaniem jedyną sensowną drogą sa próby przekonywania ich jedynego szefa, z którym się liczą, czyli Lubawskiego.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
bikogt
Posty: 34
Rejestracja: 10 stycznia 2012, o 10:28
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: bikogt » 4 kwietnia 2012, o 08:55

grzebo pisze:(...)
ŚWINB pisze: informacja
odpowiedź

Odpowiadając na Pana wniosek o wszczęcie postępowania dotyczącego krawężników ścieżki rowerowej na skrzyżowaniu al. Solidarności z ul. Świętokrzyską w Kielcach informuję, że pracownicy tut. Inspektoratu w dniu 23.03.2012r. przeprowadzili kontrolę w przedmiotowej sprawie, podczas której stwierdzono, że wysokość krawężnika przy północnej jezdni ul. Świętokrzyskiej wynosi ok. 9cm, co stanowi naruszenie § 48 ust. 1 rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999r. W sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie. Obecnie tutejszy Inspektorat prowadzi postępowanie administracyjne w tej sprawie, lecz z uwagi na to, że nie posiada Pan interesu prawnego do uznania za stronę postępowania nie będzie Pan informowany o dalszym jego przebiegu.
(...)
Grzebo, bardzo dziękuję za interwencję. Wiem, że krawężnik zostanie poprawiony, jednak kiedy to się stanie, tego właśnie nikt już nie potrafi sensownie powiedzieć. Miejmy nadzieję, że wkrótce.
Rowerowe Kielce - "Nie ważne jak i gdzie, na rower wsiądź i jedź".

pitagor
Posty: 4
Rejestracja: 22 grudnia 2009, o 21:28
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: pitagor » 4 kwietnia 2012, o 17:08

grzebo pisze:"wytyczenie kontrapasa dla rowerów na odcinkach jednokierunkowych jest niezgodne z obowiązującymi przepisami"
Przejrzałem odpowiedzi Waszego zarządcy dróg. Praktycznie wszystkie ich uwagi można uwalić pismem ze zdaniem np.: "prosimy o podanie podstawy prawnej twierdzenia, że wytyczenie kontrapasa dla rowerów na odcinkach jednokierunkowych jest niezgodne z obowiązującymi przepisami

Powodzenia!
Pozdrawiam z Radomia
Bractwo Rowerowe - www.bractworowerowe.ats.pl
Najlepsze stojaki rowerowe - www.bractworowerowe.ats.pl/stojaki

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 4 kwietnia 2012, o 17:24

Been there, done that, got the T-shirt.

Te nasze pisma to nie były takie sobie nawoływania "dajta nam kontrapas", tylko uzasadnione wnioski.
Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje pisze: Kielce, dnia 13 października 2011 roku

Miejski Zarząd Dróg w Kielcach
ul. Prendowskiej 7
25-384 Kielce

Wniosek

Dotyczy: dopuszczenia ruchu rowerów „pod prąd” w zrewitalizowanym centrum Kielc oraz na ul. Nowy Świat

W nawiązaniu do pism MZD w Kielcach z dnia 27 września 2011 roku zawierających odpowiedzi na wnioski dotyczące dopuszczenia ruchu rowerów „pod prąd” w centrum miasta oraz na ul. Nowy Świat w Kielcach, Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje podnosi co następuje.

Negatywne odpowiedzi na oba wnioski oparte zostały na tych samych przesłankach, dlatego też Stowarzyszenie odnosi się do nich w jednym piśmie. Problematyka sposobu wytyczania kontrapasów rowerowych i dopuszczania ruchu rowerowego „pod prąd” na ulicach jednokierunkowych dotyczy zresztą także innych miejsc w Kielcach, przez co jej wyjaśnienie jest bardzo istotne dla dalszego rozwoju komunikacji rowerowej w naszym mieście. Z tego względu Stowarzyszenie ponawia prośbę o przeanalizowanie przez MZD tej tematyki, z uwzględnieniem następujących argumentów.

Można wybrać wykładnię, według której dopuszczenie ruchu rowerów „pod prąd” jest legalne.

Ustawę Prawo o ruchu drogowym oraz rozporządzenia wykonawcze do niej interpretować można na wiele sposobów. Oczywiście, przedstawiona Państwu opinia GDDKiA nie stanowi obowiązującego prawa i w tym sensie nie jest wiążąca. Jednak ze względu na powagę instytucji, z której pochodzi oraz status jej autorów nie może być ona całkiem pominięta przy badaniu wykładni ustawy. Mimo to Stowarzyszenie nie neguje tego, że MZD w Kielcach ma prawo wypracować inną wykładnię ustawy i rozporządzeń, niż ta zawarta w opinii GDDKiA – przecież dopóki w tej sprawie nie wypowiedzą się sądy lub dopóki ustawodawca nie doprecyzuje tej kwestii, to nie wiadomo, czyja wykładnia jest trafna.

Skoro jednak nie wiadomo z całą pewnością, co ustawodawca miał na myśli, to Stowarzyszenie uprzejmie prosi, by MZD w Kielcach posłużył się tą wykładnią, która jest przyjaźniejsza dla mieszkańców Kielc i lepsza dla miasta. Choć obie wykładnie są obecnie równoprawne, to z tej dokonanej przez MZD nie wynika nic korzystnego, a wykładnia GDDKiA otwiera możliwość zastosowania rozwiązań, które nikomu nie szkodzą (nie wymagają ograniczania przestrzeni na parkowanie ani na ruch samochodów), a wielu osobom dają wymierną korzyść (szybszy i bezpieczniejszy przejazd).

Posłużenie się wykładnią GDDKiA nie wiąże się ponadto z żadnym ryzykiem dla MZD w Kielcach – dopuszczenie w Kielcach rowerowego ruchu „pod prąd” w centrum i na ul. Nowy Świat będzie jedynie trafnym wdrożeniem rozwiązania, które zastosowano już w innych miejscach Polski (m.in. Kraków i Wrocław). To, że inne zarządy dróg już takie rozwiązanie stosują oraz przedstawiona opinia GDDKiA posłużyć może MZD w Kielcach za użyteczny argument w razie, gdyby taka wykładnia ustawy i rozporządzeń była przez kogoś kwestionowana. Z wiedzy Stowarzyszenia wynika ponadto, że nie ma żadnej drogi prawnej, na jakiej MZD w Kielcach lub którykolwiek z jego pracowników mógłby ponieść odpowiedzialność (cywilną lub karną), gdyby okazało się, że wykładnia GDDKiA jest nieprawidłowa. Nie ma więc żadnego ryzyka, a potencjalne zyski tylko czekają na zrealizowanie.

Zatem jedyne, o co prosimy, to odrobina otwartości na nowe rozwiązania. Przecież MZD w Kielcach już wsławił się udanym stosowaniem nowych rozwiązań takich jak ronda turbinowe czy mikroronda, więc Stowarzyszenie ma pewność, że akurat innowacyjności Państwu nie brakuje.

Stowarzyszenie nie będzie tu powtarzać w całości rozumowania prawniczego zawartego w opinii GDDKiA, więc skrótowo tylko stwierdzamy, że z definicji pasa ruchu dla rowerów zawartej w art. 2 pkt 5a ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz z załącznika 1 Rozporządzenia o szczegółowych warunkach technicznych dla znaków i sygnałów drogowych (…) nie wynika, że pas ruchu rowerów musi mieć określoną szerokość (tę kwestię reguluje załącznik 2 do ww. rozporządzenia, ale w sposób cząstkowy – nie ustanawia minimalnej szerokości pasa ruchu rowerów na jezdni jednokierunkowej). Z przepisów ww. rozporządzenia nie wynika także by na drogach tych klas, które mają ulice w centrum miasta i ul. Nowy Świat, konieczne było malowanie linii rozgraniczających pasy ruchu. Z tego względu jest zgodne z prawem wyznaczenie pasa ruchu dla rowerów „pod prąd” jezdni jednokierunkowej poprzez samo umieszczenie tabliczek T-22 pod odpowiednimi znakami, bez malowania linii rozgraniczających na jezdni i bez rezerwowania specjalnej przestrzeni dla rowerzystów. Pas ruchu dla rowerów jest w takiej sytuacji niejako „wirtualny”.

Jeśli MZD w Kielcach poda szczegółowo, które przepisy stanowią barierę w zastosowaniu wnioskowanego rozwiązania, to Stowarzyszenie z przyjemnością pomoże w wypracowaniu takiej ich wykładni, która będzie zgodna z interpretacją GDDKiA. Stowarzyszenie może także postarać się o odpowiednie opinie prawne – trzeba tylko wskazać nam, czego konkretnie mają one dotyczyć.

Ruch rowerów „pod prąd” na ulicach jednokierunkowych jest bezpieczny i lepszy niż jego alternatywy.

Obawy MZD w Kielcach o bezpieczeństwo proponowanych rozwiązań są nieuzasadnione. Jak to zostało opisane w opinii GDDKiA oraz jak to wynika z naszych doświadczeń, dopuszczanie ruchu rowerów „pod prąd” na jezdniach jednokierunkowych jest rozwiązaniem bardzo bezpiecznym i powszechnie stosowanym w krajach Europy Zachodniej. Jako przykład można podać ulicę Rue Saint-Denis w Paryżu, która na długości ponad 2 kilometrów cechuje się:
niewielką szerokością,
jednokierunkowym ruchem samochodów (którego kierunek jest alternatywnie zmieniany co kilka przecznic),
dopuszczonym parkowaniem samochodów,
dwukierunkowym ruchem rowerów bez wyznaczania jakichkolwiek dedykowanych pasów.

Ulica ta jest jedną z rowerowych arterii miasta, jest powszechnie uczęszczana przez rowerzystów, a przy tym jest bardzo bezpieczna, gdyż jej użytkownicy rowerowi są dobrze widoczni zarówno dla jadących jak i parkujących kierowców. Ulicę tę można obejrzeć w Google StreetView: http://g.co/maps/q5xy2 . Brak natomiast jakichkolwiek danych, które miałyby świadczyć o niebezpieczeństwie takich rozwiązań.

Ponadto Stowarzyszenie uprzejmie prosi o uwzględnienie „wariantu zerowego” przy analizach bezpieczeństwa wnioskowanych rozwiązań. W tym przypadku niewprowadzenie ruchu rowerowego „pod prąd” sprawi, że rowerzyści będą zmuszeni jeździć ul. Warszawską (zamiast ul. Nowy Świat), ul. IX Wieków i ul. Źródłową (zamiast Warszawską – Rynkiem – Leonarda), ul. Ogrodową, co z pewnością jest bardziej niebezpieczne niż jeżdżenie „pod prąd” jezdnią jednokierunkową. Ponadto niektórzy rowerzyści będą w dalszym ciągu naruszać zakaz ruchu po ul. Sienkiewicza (gdzie podobno stanowią oni zagrożenie dla pieszych), gdyż brak będzie sensownej alternatywy.

W niektórych miejscach można wytyczyć „pełne” pasy ruchu dla rowerów.


Niezależnie od powyższego, nawet gdyby MZD nie zmienił swojego stanowiska co do wykładni ustawy i rozporządzeń wykonawczych, możliwe i zasadne jest wytyczenie pełnych pasów ruchu dla rowerów na niektórych ulicach w centrum miasta. W tym celu można wprowadzić oznakowanie pionowe i poziome, co jest bezspornie zgodne z przepisami prawa. Szerokość niektórych ulic pozwala na namalowanie dedykowanego pasa ruchu dla rowerów, a ponadto nie ma przy nich miejsc parkingowych. W szczególności chodzi o obie jezdnie znajdujące się na płycie Rynku, ul. Leśną na odcinku, który ma być jednokierunkowy, ul. Warszawską co najmniej na odcinku od Rynku do ul. Lecha Kaczyńskiego oraz ul. Piotrkowską na odcinku jednokierunkowym.

Niestety nie można podzielić twierdzenia MZD w Kielcach, że obecna organizacja ruchu w centrum miasta jest przyjazna dla rowerzystów. Szerokie zastosowanie ulic jednokierunkowych sprawia, że nawet jeśli jest łatwiej dojechać rowerem w dane miejsce w centrum, to niestety nie ma jak z tego miejsca wrócić. Już sama nawierzchnia (bruk) oraz nachylenie terenu (wzgórze katedralne) sprawiają, że jazda rowerem po śródmieściu jest utrudniona, nie ma więc przyczyn, by utrudniać ją jeszcze bardziej przez wymuszanie zbędnego cyrkulowania po ulicach jednokierunkowych.

Wniosek niniejszy dotyczy także planowanej przebudowy ul. Targowej.

Stowarzyszenie uprzejmie wnioskuje, w razie podzielenia przez MZD w Kielcach powyższych argumentów, o zastosowanie dopuszczenia ruchu rowerów „pod prąd” także na ul. Targowej, która – według doniesień prasowych – także ma stać się jednokierunkowa po zakończonej przebudowie.

Z powyższych względów Stowarzyszenie wnosi o ponowne rozpatrzenie przedmiotowych wniosków.

Z poważaniem,
(podpis)
Na to nawet nie dostaliśmy odpowiedzi, chyba że poprzez prasę:

My nie unikamy rozmów, ale rozmowa jest możliwa, gdy druga strona chce słuchać i jest gotowa w pewnych obszarach ustąpić – mówi Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg dodając, że nie podoba mu się forma, w jakiej Stowarzyszenie informuje o swych pomysłach: to są żądania, nakazy. – Nie mają wiedzy o kontekście, o wszystkich uwarunkowaniach – dodaje Wójcik. – A to my odpowiadamy za bezpieczeństwo ruchu. (źródło)

Awatar użytkownika
bikogt
Posty: 34
Rejestracja: 10 stycznia 2012, o 10:28
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: bikogt » 5 kwietnia 2012, o 13:48

Tia, o bezpieczeństwie gdzieś już słyszałem. Poniżej fragment odpowiedzi z MZD na temat mojego apelu o upłynnienie ruchu na ścieżkach rowerowych.
"W przypadku jakiegoś nieszczęścia to nie doradcy i lobbyści będą się tłumaczyć przed organami badającymi sprawę, tylko zarządzający ruchem."
Nawet nie wiedziałem, że to teraz MZD bierze na siebie odpowiedzialność za wszystkie wypadki na naszych ulicach. Ciekawe.
Rowerowe Kielce - "Nie ważne jak i gdzie, na rower wsiądź i jedź".

Awatar użytkownika
lukas000
Posty: 204
Rejestracja: 7 marca 2011, o 15:41
Lokalizacja: mam to wiedzieć:)

Post autor: lukas000 » 5 kwietnia 2012, o 16:08

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zleci poprawienie niebezpiecznego zjazdu na ścieżce rowerowej przy ul. Świętokrzyskiej. Kontrola z Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego wykazała, że rozwiązanie zastosowane w tym miejscu jest nieprawidłowe.

Wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego zajął się skargą mieszkańca Kielc, w której wykazał on nieprawidłowości przy budowie ścieżki rowerowej na skrzyżowaniu al. Solidarności z ul. Świętokrzyską. - Rzeczywiście do inspektoratu wpłynęło takie pismo, zarzut dotyczył zbyt wysokiego progu przy ścieżce rowerowej - tłumaczy Agata Wojda, rzeczniczka wojewody Bożentyny Pałki-Koruby, której podlega WINB. Pod koniec marca pracownicy inspektoratu przeprowadzili kontrolę, która potwierdziła informacje o nieprawidłowościach. - Obecnie inspektorat prowadzi postępowanie administracyjne w tej sprawie. Jeszcze w tym tygodniu wyda decyzję nakazującą GDDKiA zmianę wysokości krawężnika, by spełniał on określone wymogi - dodaje Wojda.

Jak już pisaliśmy, kieleccy rowerzyści miesiąc temu zauważyli, że przejazd przez pasy na ulicy Świętokrzyskiej w Kielcach nie jest bezpieczny. Zamiast łagodnego zjazdu z wysepki położonej pomiędzy pasami ruchu znajduje się tam wysoki krawężnik. Kontrola pracowników Inspektoratu wykazała, że ma on 9 cm, podczas gdy w myśl rozporządzenia ministra transportu i gospodarki morskiej wysokość progów i uskoków na ścieżce rowerowej nie powinna przekraczać 1 cm.

Małgorzata Pawelec, rzeczniczka GDDKiA tłumaczy, że takie rozwiązanie wprowadzono ze względu na płytko ułożone w tym miejscu media. - Zajęliśmy się już tą sprawą, wykonawcy w ramach gwarancji zostanie zlecone poprawienie ścieżki - mówi.

Teraz rowerzyści czekają na zapowiadane zmiany.

- Cieszę się, że ścieżka zostanie poprawiona - mówi Robert Radosz, autor bloga "Rowerowe Kielce". - To dobrze, że interwencja pojedynczej osoby przynosi skutek, a wszystko po to, żeby wszystkim jeździło się jak najlepiej - dodaje.


:arrow: Gazeta Kielce

pitagor
Posty: 4
Rejestracja: 22 grudnia 2009, o 21:28
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: pitagor » 7 kwietnia 2012, o 14:24

grzebo pisze:Na to nawet nie dostaliśmy odpowiedzi, chyba że poprzez prasę
Chyba już czas podać Wasz MZD do Sądu Administracyjnego :)

Brzeg (36 tys. mieszk.), kolejna ulica została dopuszczona jako dwukierunkowa dla rowerzystów: http://polskanarowery.sport.pl/blogi/ro ... _rowerem/1

To jest słodkie:
"W przypadku jakiegoś nieszczęścia to nie doradcy i lobbyści będą się tłumaczyć przed organami badającymi sprawę, tylko zarządzający ruchem."

Znajdźcie jakieś niebezpieczne przejście dla pieszych i zażądajcie na podstawie powyższego zdania poprawy na nim bezpieczeństwa pieszych np. poprzez jego wyniesienie. :)
Bractwo Rowerowe - www.bractworowerowe.ats.pl
Najlepsze stojaki rowerowe - www.bractworowerowe.ats.pl/stojaki

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 7 kwietnia 2012, o 15:54

Taaaa, prędzej poprawią bezpieczeństwo poprzez likwidację przejścia :lol:
Sorry, takiego mamy prezydenta...

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 7 kwietnia 2012, o 18:00

Obrazek
2012: przełomowy rok dla polskich rowerzystów [11 POWODÓW]
Konrad Olgierd Muter 2012-03-19, ostatnia aktualizacja 2012-03-12 11:17:16.0

Jeżdżę rowerem po mieście od blisko dwudziestu lat i obserwuję zmiany, jakie zachodzą w rzeczywistości rowerzysty miejskiego. Kierowcy są coraz uprzejmiejsi, drogi rowerowe coraz mniej wyboiste, rowery coraz piękniejsze. A rowerzystów jest coraz więcej. Pod tym względem w tym roku nastąpi przełom. Oto dlaczego.

Ubiegłej - mroźnej i śnieżnej zimy widywałem podczas swoich codziennych dojazdów więcej rowerzystów niż kilkanaście lat temu latem. Po zimie przyszła wiosna i okazało się, że na niektórych drogach rowerowych robią się korki, gdzieniegdzie znalezienie pustego stojaka jest niemożliwe a w niektórych biurach liczba osób dojeżdżających do pracy rowerem jest większa niż tych, którzy jeżdżą samochodem.
Później nadeszło jeszcze bardziej rowerowe lato i nie mniej rowerowa jesień. Aż w końcu zima - bardzo długo bez śniegu i dość ciepła. Rowerzyści nie odpuszczali. Ci, którzy zniknęli z ulic miast podczas styczniowych i lutowych mrozów, z całą pewnością nie zdążyli wywieźć swoich rowerów na działkę. Jeśli więc pod koniec marca Polski nie opanuje złośliwy wirus żywiący się gumą bądź stalą cro-mo i aluminium, w kwietniu na ulice Polskich miast wyjadą setki tysięcy rowerzystów. Rower wreszcie stanie się całkiem oczywistym środkiem transportu.
A przyczynią się do tego następujące fakty:

1. Pierwszy rok nowego prawa

Ten rok jest pierwszym pełnym rokiem obowiązywania nowych przepisów, nadających liczne uprawnienia rowerzystom (weszły w życie w maju 2011 r.). Zmiany w Prawie o ruchu drogowym zezwalają m.in. wyprzedzać rowerzystom wolno jadące samochody z prawej strony czy jasno potwierdzają pierwszeństwa na przejeździe rowerowym.
Nowe przepisy w zeszłym roku były okazją do dość powszechnego zaistnienia rowerów w mediach i choć nie wszyscy dziennikarze poradzili sobie z tą trudną materią, możemy mówić o umiarkowanym medialnym sukcesie.
Kierowcy samochodów coraz częściej (jak na moje oko) zdają się pamiętać o nowych przepisach. Zaklęty krąg ruszył więc z miejsca - kierowcom rośnie świadomość, więc na drodze jest bezpieczniej, więc więcej jest rowerzystów, więc na drodze jest coraz bezpieczniej.

2. Rozporządzenia

Aby sukces ustawy był pełen, pozostaje jeszcze praca nad rozporządzeniami, które szczegółowo regulują sposób zarówno rozwiązania konstrukcyjne infrastruktury rowerowej jak i na przykład to, na jakiej wysokości może być umieszczone przednie światło.
Rozporządzenia te tworzone są obecnie i - jak mniemam - również one wpłyną pozytywnie na liczbę rowerzystów na naszych ulicach. I to co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, po zeszłorocznym sukcesie z PORD, wierzę, że i tym razem działaczom rowerowym do spółki z urzędnikami uda się zlikwidować wiele barier czających się na rowerzystów w dotychczasowych rozporządzeniach, po drugie zaś (co być może ważniejsze), szum medialny, który przy tym powstanie jeszcze mocniej pokaże zarówno władzy jak i społeczeństwu, że rowerzyści są pełnoprawnymi użytkownikami dróg.

3. Miasta stoją

Mieszkam w Warszawie, która podobno coraz mniej nadaje się do jeżdżenia. Piszę "podobno", bo sam nie doświadczam ani korków związanych z budową metra, ani tych biorących się z innych remontów, objazdów itp. Fakt jest jednak taki, że miasta stoją.
Najdynamiczniej rozwijające się Warszawa i Wrocław to jednocześnie jedne z najbardziej zakorkowanych miast w Europie (ze średnimi prędkościami poruszania się samochodem często niższymi niż 20 kmh). Wielkie remonty zaczynają się kumulować (do tego latem dojdzie Euro!). Problem dotyka również Poznania, Gdańska, Krakowa i kilku innych miast.
A teraz uwaga! Nawet, kiedy remonty się skończą, nie będzie dużo lepiej. Tempo budowy dróg jest niższe niż wzrost liczby nowych samochodów. A nawet gdyby je dogoniło - doświadczenia wielu krajów zachodniej Europy pokazują, że dłuższa sieć drogowa wcale nie musi oznaczać mniej zakorkowanego miasta. Coraz więcej osób to dostrzega. Coraz więcej wybiera rower. Korek na drodze rowerowej ma - w przeciwieństwie do korka samochodowego - swój urok.

4. Benzyna drożeje

Czy wiecie, ile obecnie kosztuje litr paliwa? Mam dla was złą informację - ani głośne wystąpienia opozycyjnych polityków ("kiedy my rządziliśmy było taniej"), ani protesty kierowców ("będziemy jeździć bardzo powoli" - tak jakby nie robili tego codziennie), niewiele zmienią. Cena paliwa jest uzależniona od zbyt wielu czynników, na które ani my ani nasz rząd nie ma zbyt wielkiego wpływu. Jedyne, co możemy zrobić to zmniejszyć jej zużycie - przesiadając się do komunikacji miejskiej (też drożeje), albo na rower.
To ostatnie rozwiązanie nie zostało wzięte pod uwagę jako realna alternatywa niedawnych badaniach sondażowych na temat nastrojów kierowców (instytutowi badawczemu, którego nie wymienię z nazwy, nie przyszło do głowy, że osoby jeżdżące na co dzień samochodem mogą go porzucić dla roweru), ale to nie znaczy, że proces ten nie zachodzi.
Miesięczny koszt wydatków na benzynę wynosi dziś w wielu rodzinach tyle ile cena jednego roweru, który być może już komuś służył 20 lat, ale spokojnie może przesłużyć jeszcze drugie tyle bez zbędnych inwestycji.

5. Elektryczne rowery

Jedną z ważnych zmian wprowadzonych nowymi przepisami jest uznanie rowerów elektrycznych za rowery (wcześniej były traktowane jako motocykle). Oznacza to, że można jeździć nimi bez prawa jazdy, używać dróg dla rowerów i wyprzedzać inne pojazdy z prawej strony (patrz punkt pierwszy).
Rowery elektryczne stają się coraz bardziej popularne na zachodzie Europy, więc - prawdopodobnie - wkrótce zawitają też do nas (na odpowiednio przygotowany przez prawodawstwo grunt). Jednak ucieszyć powinni się nie tylko ci, którzy nie lubią pedałować. Rowery elektryczne zwiększają zasięg pojazdu (20-kilometrowy dojazd do pracy nie jest już wyczynem) oraz ułatwiają korzystanie z roweru np. osobom starszym.

6. Przyczepki rowerowe

I jeszcze jeden prezent od ustawodawcy - legalizacja wożenia dzieci w przyczepach rowerowych. Woziliśmy naszą córkę taką przyczepę od kilku lat (w Polsce - łamiąc przepisy, poza Polską - stanowiąc nudną normę). Jednak dopiero w zeszłym roku przyczepy z roześmianymi dziećmi zaczęły masowo pojawiać się na polskich drogach.
No dobrze - może nie masowo - masowo zaczną pojawiać się w tym roku, co nie tylko pozwoli rodzicom małych dzieci uprawiać turystykę rowerową, ale również umożliwi im wygodne i bezpieczne poruszanie się rowerem po mieście (do miejskiego parku czy śródmiejskiej kawiarni z dzieckiem naprawdę lepiej jest dojechać rowerem - nie tracimy czasu na szukanie miejsca parkingowego, dojeżdżamy pod same drzwi a ponadto kreujemy u dziecka odpowiedzialną postawę).

7. Igrzyska Olimpijskie

Drugą obok Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej imprezą, która może pozytywnie wpłynąć na liczbę rowerzystów są letnie Igrzyska Olimpijskie w Londynie. Nie chcę zapeszać, ale myślę, że jakiś kolarski medal polska reprezentacja stamtąd przywiezie. Jest oczywiście Maja Włoszczowska, ale jest też chociażby kolarka torowa Małgorzata Wojtyra.
I tak, jak 30 lat temu dzieciaki na polskich osiedlach z wielkiej płyty pędziły na składach utrzymując, że są bandą Szurkowskich, tak teraz na rower pobiegną ich dzieci. Masowo.

8. Moda

Jazda rowerem ma to do siebie - o czym nigdy nie przestanę przypominać - że pozwala znacznie uważniej śledzić mijany krajobraz. W przypadku miasta krajobrazem tym są witryny sklepowe a - na drodze, którą jadę codziennie do pracy - są to często witryny sklepów odzieżowych.
Okazuje się, że w witrynach tych można obecnie (tendencja ta trwa już jakieś dwa sezony, ale się umacnia) zobaczyć więcej rowerów niż w witrynach sklepów rowerowych (w których najczęściej stoją manekiny ubrane w lycrę).
Powiedzieć, że rower stał się modny to obecnie za mało. Rower jest dziś niezbędnym modowym dodatkiem (jak na przykład torebka, mającym jednak nad nią tę przewagę, że jest tańszy i starczy na więcej sezonów). Jeśli więc zamierzacie pojawić się w towarzystwie bez roweru - pamiętajcie, że grozi wam towarzyski blamaż.

9. Kawiarnie

Jeśli pojawiać się w towarzystwie, to w kawiarni. W Warszawie już teraz działają co najmniej cztery oficjalnie rowerowe kawiarnie i co najmniej kilkanaście lokali, w których rowerzysta czuje się jak w domu. W Krakowie czy Wrocławiu rowerowe kawiarnie pewnie nie są potrzebne bo tam oczywiste jest, że w ramach centrum najlepiej poruszać się rowerem.
Solidny stojak przed lokalem, osoby z podwiniętą prawą nogawką przy barze i pompka koło ekspresu do kawy to część dojrzewającej w Polsce kultury rowerowej, która jest nie mniej istotna w upowszechnianiu roweru, jak budowa ścieżek. Sieci dróg rowerowych takich, jak w Kopenhadze czy Berlinie pewnie szybko się nie doczekamy, ale szybki łyk espresso na siodełku staromodnej kolarki pozwala o tym na chwilę zapomnieć.

10. Rower publiczny

Wciąż trwają spory, czy rower publiczny jest doskonałym środkiem miejskiej komunikacji czy raczej kosztowną i nikomu niepotrzebną zabawką promocyjną. Są na świecie miasta, gdzie rower publiczny przyczynił się do rozwoju kultury rowerowej i wpłynął pozytywnie na system komunikacji. Jak na razie nie zauważyliśmy podobnych tendencji w Polsce.
Względny sukces wrocławskiego roweru publicznego oraz ciągłe problemy roweru krakowskiego (pozostałe istniejące bądź planowane polskie rowery publiczne są znacznie mniejsze) w tym roku zostaną skonfrontowane z budową systemu warszawskiego i (być może) gdańskiego. Konfrontacja będzie o tyle ciekawa, że obydwa te miasta wydają się mieć największy rowerowy potencjał wzrostu (Gdańsk ze względu na konsekwentny rozwój infrastruktury, Warszawa - ze względu na niską bazę oraz punkty 3, 8 i 9 tego zestawienia). Warszawski rower publiczny ma być największym w Polsce i - choć do rozwiązań paryskich czy londyńskich wciąż brakuje mu bardzo dużo, będzie na pewne wyraźnym znakiem w przestrzeni, zwiększającym zroweryzowanie miasta.

11. Koniec świata

Nie zapominajmy wreszcie, że rok 2012 jest rokiem końca naszego świata. Wprawdzie Majowie mogli się pomylić (podobno czegoś tam nie policzyli i koniec świata tak naprawdę już nastąpił), ale nie oznacza to, że możemy być stuprocentowo pewni, że w tym roku ominą nas wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi, lawiny błotne, trąby powietrzne ogień z nieba a co najmniej bardzo deszczowy lipiec.
W sytuacjach apokaliptycznych, kiedy (jak to widać na wielu filmach) wysiada zasilanie, zasoby ropy się wyczerpują, tabor komunikacji miejskiej zostaje przerobiony na barykady, a kosmici zestrzeliwują samoloty, rower może okazać się najlepszym, o ile nie jedynym rozwiązaniem.
Zresztą - w sytuacji nieapokaliptycznej - też.
Konrad Olgierd Muter

źródło: http://polskanarowery.sport.pl/msrowery ... w__11.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

czepliwy77
Posty: 53
Rejestracja: 29 listopada 2011, o 14:52
Lokalizacja: Kielce

Post autor: czepliwy77 » 12 kwietnia 2012, o 14:06

Koniec marzeń o ścieżkach rowerowych - miasto Kielce nie ma na nie pieniędzy
Dodano: 12 kwietnia 2012, 14:00 Autor: Lidia CICHOCKA

Kilka metrów ścieżki rowerowej - tyle przybędzie w Kielcach w tym roku. Na więcej nie ma pieniędzy – tłumaczą w Urzędzie Miasta i Miejskim Zarządzie Dróg. Obie instytucje nie dysponują nawet aktualnymi mapami ścieżek i tras rowerowych.
Kielce nie mają spójnego systemu ścieżek rowerowych. Tylko w jednym kierunku z północy na południe, szlakiem wzdłuż Silnicy można przejechać w miarę bezkolizyjnie przez miasto. W innych miejscach istnieją kawałki wyznaczonych ścieżek, które kończą się niespodziewanie i nic nie wskazuje na to by ten stan rzeczy się zmienił. - Nie mamy pieniędzy na ścieżki – mówi Jarosław Skrzydło rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg.

Jedyne pewne ścieżki to te powstające przy okazji drogowych inwestycji jednak nie należy sobie obiecywać zbyt wiele. Podobnych argumentów – o braku pieniędzy używa Bernard Oziębły, dyrektor wydziału realizacji inwestycji Urzędu Miasta. - Ścieżek nie będzie, ale budujemy wiele innych rzeczy – dodaje dyrektor.

Dla rowerzystów to marne pocieszenie. W poprzednich latach budowano kawałkami obiecując, że wkrótce odcinki zostaną połączone w całość. W tym roku nie powstanie jednak żaden łącznik. Rowerzystom pozostaje kląć i prowadzić rowery albo łamać prawo. Zgodnie bowiem z przepisami po chodniku można jeździć tylko wtedy, gdy poruszanie się po drodze naraża nas na niebezpieczeństwo na przykład w czasie deszczu. Jeżdżenie po kieleckich ulicach na których i tak panuje niewiarygodny tłok to jednak igranie z losem i nie można do tego nikogo namawiać.

Przy okazji zgłębiania tematu ścieżek rowerowych zauważyliśmy, że miasto nie ma żadnej aktualnej mapy ścieżek rowerowych ! Zamieszczona na stronie Urzędu Miasta w zakładce rekreacja rowery jest zupełnie nieczytelna i bez opisu. Niestety, Miejski Zarząd Dróg dysponuje większą, ale wcale nie lepszą mapą. Nie ma na niej wiaduktu nad ulicy Solidarności są na niej natomiast zaznaczone jako istniejące, nieistniejące ścieżki na przykład przy ulicy Krakowskiej. - Mapa jest rzeczywiście stara, ale taką otrzymaliśmy z Biura Planowania Przestrzennego – stwierdził Jarosław Skrzydlo. – Na Krakowskiej zaznaczyliśmy ścieżkę, bo taka jest planowana – wyjaśniał i po chwili dodał: Trzeba zrobić aktualną mapę ze ścieżkami, bo takiej nie ma.

My po wielu godzinach pracy spróbowaliśmy stworzyć mapę ścieżek rowerowych w Kielcach.

źródło http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /120419651

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 12 kwietnia 2012, o 14:25

Echo nie takie złe! :)
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
andrzeej
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1786
Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
Lokalizacja: KOM

Post autor: andrzeej » 12 kwietnia 2012, o 14:36

- Ścieżek nie będzie, ale budujemy wiele innych rzeczy – dodaje dyrektor.
:lol:

Awatar użytkownika
bikogt
Posty: 34
Rejestracja: 10 stycznia 2012, o 10:28
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: bikogt » 12 kwietnia 2012, o 22:00

A widzieliście mapkę ścieżek rowerowych wg Echa. Jakby tak popatrzeć tylko na mapkę, to nieźle to wygląda.
http://www.echodnia.eu/assets/pdf/ED47084412.PDF
A najlepsze jest to:
"Jedyne pewne ścieżki to te powstające przy okazji drogowych inwestycji jednak nie należy sobie obiecywać zbyt wiele."
Rowerowe Kielce - "Nie ważne jak i gdzie, na rower wsiądź i jedź".

ODPOWIEDZ