Kielce zapomniane

Dzieje, wspomnienia, fotografie, czyli dawne Kielce

Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1

m07m10
Posty: 162
Rejestracja: 21 sierpnia 2011, o 21:18

Post autor: m07m10 » 20 lutego 2012, o 07:34

Chyba się przejdę do tej podstawówki, może jest gdzie to popiersie na zbyciu, Piłsudski za wywołanie wojny z Rosją, zamach majowy, więżienie i katowanie ludzi, bereze kartuzką i fałszowanie wyborów ma pomniki i ulice co 5 metrów , więc dlaczego ja nie mam z przekory czcić Feliksa? 8) A poza tym Felek był Polakiem i to nawet szlachcicem z kresów.

A co do samodzielnego wywoływania zdjeć to jesteście w ciężkim błędzie, można kupić powiekszalnik i chemia też jest na rynku , na rynku koło urzędu miasta też jest w sklepie foto. Dużo ludzi się w to bawi, więc dla chcącego nic trudnego.

Zdzisław S.
Posty: 231
Rejestracja: 14 lutego 2012, o 08:45
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Zdzisław S. » 20 lutego 2012, o 08:31

Za wikipedią:
Felek był współtwócą rosyjskiego totalitaryzmu. Po reorganizacji Czeka był szefem powstałych na jej miejsce GPU i OGPU. Był zwolennikiem wprowadzenia NEP-u. Po śmierci Lenina w walce o władzę w partii bolszewickiej opowiedział się po stronie Józefa Stalina. Przyczynił się walnie do zwycięstwa i ugruntowania rządów bolszewickich w Rosji. Jako kierownik Czeka i GPU stosował terror, tępiąc masowo przeciwników.
Jak na Polaka, to nieźle ;)
A ten sklep foto w Rynku, to gdzie jest dokładniej? Szukałem kiedyś w necie "tradycyjnej" fotografii, ale miałem z tym problem. To jak tak, kto wie, może wyciągnę starego krokusa z piwnicy, założę "Janpola" i może jakieś foty sprzed lat wskrzeszę :)

Trojanek,
"Swoją drogą mozna jeszcze gdzies zrobić odbitki z kliszy?"
Wygląda na to, że jeszcze można. Natomiast większość fotek, które tu umieściłem, pochodzi właśnie z negatywów. Mam taka funkcję w skanerze do folii. Można też osobno taką przystawkę do filmów kupić.
Czy to dobrze czy to źle, kto to wie, kto to wie..:)

rowerzysta
Posty: 440
Rejestracja: 20 czerwca 2009, o 14:24
Lokalizacja: Kielce lewobrzeżne

Post autor: rowerzysta » 20 lutego 2012, o 08:57

Odświeżę temat jeśli mowa o upamiętnieniu krwawego Felka bo to już było w mieście nad Silnicą :
Obrazek
http://inwestycje.jupiter.superhost.pl/ ... c&start=15
To,że on był Polakiem i do tego szlachcicem to o niczym nie świadczy :lol: .Jaruzelski też ma takie pochodzenie, marszałek Rokossowski miał polskie korzenie :wink: .Piłsudski był aniołkiem w porównaniu z Dzierżyńskim,nawet nie można ich porównywać.I też uważam,że nie powinien być patronem niczego ważnego ani bohaterem narodowym tym bardziej za Berezę Kartuską,przewrót majowy i inne przegięcia.Dobrze,że nie mamy w Kielcach przynajmniej ulicy Dmowskiego np. jak w innych miastach.Ulice powinny być jak najbardziej neutralne,żeby nikt nie musiał ich zmieniać co pokolenie. A fotki motocyklowe git :) :) :).też kiedyś miałem WSKę,WFMkę,Gazelę i inne motocykle z tamtych czasów a na pochodzie pierwszomajowym byłem z Zuchami w 1997 r :) .
...kiedy stoję, patrzę w okno, krótka chwila
idą ludzie tam za bramą jeszcze senni
na ulicy mały płomień porzucony
nasze domy pośród nocy
nasze domy obok fabryk...

m07m10
Posty: 162
Rejestracja: 21 sierpnia 2011, o 21:18

Post autor: m07m10 » 20 lutego 2012, o 15:06

Zdzichu,jeżeli szukasz tradycyjnej fotografi to masz tu cały portal http://www.aparaty.tradycyjne.net/

Obawiam się, że wciągnie Cię bez reszty, a sklep FOTO z chemią jest na rynku na prawo od urzedu miasta, w zdaje się kamienicy Sołtyków, ale mogę się mylić.

Zdzisław S.
Posty: 231
Rejestracja: 14 lutego 2012, o 08:45
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Zdzisław S. » 20 lutego 2012, o 15:19

Dzięki za info i link :) Kto wie ...
Czy to dobrze czy to źle, kto to wie, kto to wie..:)

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 22 lutego 2012, o 00:21

Twoje wrzutki Zdzisławie S. nieźle rozgrzały historyczną część naszego forum :) Świetna sprawa - cieszę się, że się pojawiłeś i mam nadzieję, że znajdziesz jeszcze jakieś smakowite kąski.

Ja zaś przygotowałem kolejną porcję ze zbiorów rodziny Cedzyńskich + fotek pozbieranych z sieci:
Zacznę od urokliwego ujęcia kieleckich strażaków z 1933 r. (to będzie komplet z niegdyś przeze mnie wklejonymi strażakami z ok. 1873 r. pozujących przed nowo wybudowanymi kieleckimi jatkami :wink: )
Obrazek

powiększenie samochodu:
Obrazek

Teraz ze zbiorów NAC - bardzo ciekawa przedwojenna fotka szkoły przy Kościuszki (wybudowanej w latach 20-tych XX w.). Zwróćcie uwagę, że z prawej strony była tam niegdyś ładna jednopiętrowa kamienica. Zarówno ona jak i budynek ówczesnej Kasy Chorych przylegający do gmachu szkoły z lewej strony były bardziej wysunięte z pierzei niż szkoła:
Obrazek

Kasa Chorych była zbombardowana w czasie wojny - odbudowano gmach (dzisiejsza przychodnia szpitalna) już równo z pierzeją. Po prawej stronie w latach 50-tych wybudowano nowy budynek mieszkalny - tu jeszcze nie otynkowany:
Obrazek

Potem fotograf obrócił się w drugą stronę ;) :
Obrazek

dworek:
Obrazek
Obrazek

zbliżenie najprawdopodobniej jeszcze XVIII-wiecznego domu:
Obrazek

i kiosku:
Obrazek

ulica Bodzentyńska (to zdjęcie już było - w słabszej wersji zeskanowanej z książki "Rynek w Kielcach"):
Obrazek

Wreszcie bardzo ciekawe uzupełnienie serii zdjęć lotniczych z końca lat 60-tych. Tego ujęcia akurat nie posiadam - pojawiło się kiedyś jako ilustracja tekstu w GW - napisano, że pochodzi z archiwum A. Hajdorowicza. Mam nadzieję, że p. Artur się nie obrazi, że je tu wkleję :) To obszar dzisiejszego placu Konstytucji:
Obrazek
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Zdzisław S.
Posty: 231
Rejestracja: 14 lutego 2012, o 08:45
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Zdzisław S. » 22 lutego 2012, o 00:40

ulica Bodzentyńska (to zdjęcie już było - w słabszej wersji zeskanowanej z książki "Rynek w Kielcach"):

Kilka metrów wcześniej, po prawej stronie, była kuźnia. Na rogu przed placem Św. Wojciecha. Chodziliśmy tam z chłopakami po hacele. Kowal był wspaniały! i nam zawsze je dawał :) Hacele służyły do cudownej gry. Tu zasady http://neutralny.fm.interia.pl/zasady.html Wygrywał ten, kto miał większą zręczność i łapę :lol:

W wikipedii pisze o latach 80-tych, ale myśmy się bawili w hacele w latach 60-tych! Kowal bawił się przed wojną :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Hacele

Kurczę, szkoda, że nie zrobiłem wtedy zdjęcia tej kuźni. Była fantastyczna! Ustawiały się, pamiętam, kolejki furmanek z końmi do podkucia. Może ktoś ma taką fotkę?
Czy to dobrze czy to źle, kto to wie, kto to wie..:)

joketefeta
Posty: 31
Rejestracja: 1 lutego 2009, o 18:46

Post autor: joketefeta » 29 lutego 2012, o 21:29

Zdzisław S. pisze: Pamiętam, jak przed budową wieżowców na Armii Czerwonej (Bodzentyńska) wchodziliśmy z kolegami na teren budowy. Tam były jakieś bardzo stare podpiwniczenia. Mówiono nam, że to pozostałość po starym browarze. Czy ktoś wie coś na ten temat.
W spisie firm z 1929 roku (kilkanaście postów wcześniej) widnieje Browar Parowy "Korona" Kaufman i Ska., ul. Bodzentyńska 67. To by mogło być gdzieś na wysokości Straży Pożarnej, albo Energetyka. Może o ten obiekt chodzi?
Pozdro

Zdzisław S.
Posty: 231
Rejestracja: 14 lutego 2012, o 08:45
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Zdzisław S. » 29 lutego 2012, o 21:44

Możliwe, dzięki :) Te stare piwnice browaru były na wysokości Energetyka i trochę w stronę Szczecińskiej.
Czy to dobrze czy to źle, kto to wie, kto to wie..:)

m07m10
Posty: 162
Rejestracja: 21 sierpnia 2011, o 21:18

Post autor: m07m10 » 29 lutego 2012, o 22:17

Zdzisław przywołuję Cię do porządku, proszę natychmiast iść do tematu o ,,Wodziance"i udzielić odpowiedzi.

Zdzisław S.
Posty: 231
Rejestracja: 14 lutego 2012, o 08:45
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Zdzisław S. » 29 lutego 2012, o 22:28

he he :lol: Nie piszę o Wodziance, bo nie kojarzę, choć cmentarze znam.
Czy to dobrze czy to źle, kto to wie, kto to wie..:)

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 20 marca 2012, o 01:08

Różne ujęcia placu Wolności (Obrońców Stalingradu) z wczesno-powojennych pocztówek:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

wydawca tej pocztówki miał średnie pojęcie o Kielcach :wink: :
Obrazek

Tu jeszcze raz można porównać, jak niekorzystnie zmieniła się kamienica na styku pl. Wolności i Hipotecznej:
Obrazek
Obrazek

Wgłąd w ulicę Mickiewicza:
Obrazek

zbliżenie (na miejscu kiosku Kiebabczego po wojnie też był kiosk):
Obrazek

i sam pomnik naszych kochanych wyzwolicieli, w pełnej okazałości:
Obrazek

I przy okazji skweru Żeromskiego - dawna mała architektura. Projektanci remontu ul. Mickiewicza mieli problem z metalowymi płotkami. A wystarczy sięgnąć do źródeł (niski fragment tego żeliwnego ogrodzenia istnieje zresztą do dzisiaj):
Obrazek

Podobnie, jak był gotowy świetny wzór słupa ogłoszeniowego (podobny stał na Rynku):
Obrazek
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5740
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 20 marca 2012, o 12:16

Czy schody na Placu Wolności są teraz węższe?

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 26 marca 2012, o 10:28

Jak przechodziłem ostatnio to się im przyjrzałem - trudno powiedzieć czy są węższe. Teraz nie ma wewnętrznych murków, zamiast nich są metalowe poręcze.

A teraz w cyklu "Kielce zapomniane" nie budowle, ale zapomniana historia pierwszego powojennego kieleckiego wojewody:
  • W marcu 1997 r. zmarł w Olsztynie żołnierz AK Stanisław Kosicki, pierwowzór bohatera Popiołu i diamentu, Maćka Chełmickiego. Odkrył go i przedstawił Polakom - dzięki Cezaremu Chlebowskiemu - Krzysztof Kąkolewski. Najpierw w cyklu artykułów (Tygodnik Solidarność nr 52/53 z 1994 r. i nr 11-15 z 1995 r.), a następnie w książce Diament odnaleziony w popiele. Przypomniał tą drogą znaną z powieści Jerzego Andrzejewskiego postać młodego akowca, który na rozkaz organizacji zastrzelił komunistę, Stefana Szczukę. Treść książki utrwalił w pamięci film Andrzeja Wajdy - jako Chełmicki wystąpił w nim Zbigniew Cybulski, tworząc jedną z najświetniejszych kreacji w historii powojennego kina. Andrzejewski i Wajda kazali Chełmickiemu zginąć; scena jego śmierci, symboliczna i pełna tragizmu, stanowi część klasyki filmowej.
    Kąkolewski udowodnił, że warstwa fabularna historii zapisanej przez Andrzejwskiego została skonstruowana na podstawie spreparowanych celowo materiałów operacyjnych UB, pochodzących od Józefa Różańskiego, ówczesnego naczelnika departamentu śledczego. Popiół i diament powstał na życzenie Jakuba Bermana, głównego dygnitarza stalinowskiego i organizatora sowietyzacji kultury w Polsce po 1994 r. Nie wiadomo, czy Andrzejewski orientował się, jak wielkiej ulega manipulacji. Brat Różańskiego Jerzy Borejsza-Goldberg rozwinął szeroką akcję popularyzacji książki, opublikowanej najpierw w tygodniku Odrodzeniept. Zaraz po wojnie. Ukazywała się wciąż w nowych wydaniach i została wprowadzona na listę obowiązkowych lektur szkolnych, fałszując prawdę i wprowadzając w błąd czytelników. Podobną rolę odegrał film Wajdy, oglądany przez miliony widzów w Polsce i na całym świecie.
    W rzeczywistości zaś, kiedy Armia Czerwona wkraczała 16 stycznia 1945 r. do Ostrowca Świętokrzyskiego (nie jak w powieści - w majowych dniach końca wojny), 18-letni wówczas Stanisław Kosicki został wysłany z ramienia AK w celu udzielenia pomocy napadniętej w mieszkaniu przez rabusiów polskiej rodzinie. W wyniku wymiany strzałów zginął wyjątkowo agresywny herszt napastników. Okazało się, że był to kapitan sowieckich służb specjalnych Jan Foremniak, przedwojenny agent wywiadu wojskowego ZSRR w Polsce, świeżo mianowany na stanowisko wojewody kieleckiego, przyjaciel szefa wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa, Mieczysława Moczara-Demki, używającego również nazwisk "Spychaj" i "Władysław Sobczyński". Śmierć Foremniaka nie była planowana ani nie miała żadnych ideologicznych motywów, jak to niezgodnie z prawdą przedstawił Andrzejewski.
    Prawdziwy przebieg wydarzenia znamy nie tylko z relacji Kąkolewskiego. Stanisław Kosicki napisał i wydał pt. Wojna, wojna, wojenka swoje wspomnienia, poprzedzone przedmową Cezarego Chlebowskiego i słowem Stanisława Broniewskiego - "Orszy". Stanowią one jedną z najwartościowszych relacji z wojennych walk o Polskę; jej autorem jest harcerz Szarych Szeregów i żołnierz kieleckiego Kedywu, po wojnie skazany na śmierć i uratowany dzięki śmiałej akcji partyzantów pod dowództwem mjr. Antoniego Hedy - "Szarego", którzy rozbiwszy więzienie kieleckie w nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 r., uwolnili siedmiuset aresztowanych.
    Prześladowany przez całe życie Kosicki, ze zniszczonym zdrowiem, musiał zaczynać wiele razy wszystko od początku, próbując podjąć normalne życie. Okazało się, stosownie do słów Cezarego Chlebowskiego, że "akowcy to twarde sztuki, gotowe hodować storczyki na kamieniach". Największym jednak sukcesem Kosickiego było danie świadectwa prawdzie: zdołał wydać własne, jakże cenne dla współczesnych i potomnych - wspomnienia. Ukazały się one (wydrukowane jego kosztem!) w 1993 r. w Olsztynie, z ciekawymi ilustracjami. Niestety, książki Wojna, wojna, wojenka nie ma w bibliotekach i jest ona polskiemu społeczeństwu prawie nie znana. Miejmy nadzieję, że śmierć autentycznego bohatera wydarzeń, które sfałszowano z powodów politycznych, spowoduje zainteresowanie jego osobą. Napisał o nim Krzysztof Kąkolewski (Głos nr 34),
    a Tygodnik Solidarność (nr 13) zamieścił podpisany przez zespół redakcyjny nekrolog.
Żródło: http://www.niedziela.pl/zaw/archiwalne_ ... n15_ma.htm (artykuł sprzed 15 lat)

Zapomniałbym dodać, Jan Foremniak był oczywiście równiez oficerem Armii Ludowej.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Zdzisław S.
Posty: 231
Rejestracja: 14 lutego 2012, o 08:45
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Zdzisław S. » 29 marca 2012, o 18:02

Boh.W-wy w budowie od strony Szymanowskiego. Na pierwszym planie jest "duch" mojej mamy. Pierwszy raz posłużyłem się Gimpem ;) ale na razie innych fotek z tej budowy nie znalazłem.
Obrazek
Czy to dobrze czy to źle, kto to wie, kto to wie..:)

ODPOWIEDZ