Kielce - infrastruktura rowerowa
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
-
grzebo
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1434
- Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
- Lokalizacja: Kielce
Właśnie napisałem przez ePUAP do ŚWINB o kontrolę w tym zakresie (jako ja). Podałem namiary na Twojego bloga, jakby chcieli sobie zobaczyć zdjęcia - zawsze łatwiej załatwić sprawę, jak nie trzeba wychodzić w teren.
@Autor
Dopiero teraz zobaczyłem Twój wpis. Napisz do GDDKiA mimo to, zobaczymy, kto szybciej naprawi.
EDIT:
Nie chciałem wychodzić przed szereg, po prostu mam całe pismo gotowe od czasu pisania ws. Olszewskiego / Łódzkiej (gdzie zadziałało), więc tylko podmieniłem nazwy ulic i poszło.
Zwróćcie też uwagę na rozmiar wysepki między światłami projektanci chyba jeżdżą tylko na rowerach jednokołowych, bo inne się tam nie zmieszczą. Nie wspominając nawet o dziecku w przyczepce, które - jak się zrobi czerwone - zostanie elegancko na środku zjazdu z drogi ekspresowej.
@Autor
Dopiero teraz zobaczyłem Twój wpis. Napisz do GDDKiA mimo to, zobaczymy, kto szybciej naprawi.
EDIT:
Nie chciałem wychodzić przed szereg, po prostu mam całe pismo gotowe od czasu pisania ws. Olszewskiego / Łódzkiej (gdzie zadziałało), więc tylko podmieniłem nazwy ulic i poszło.
Zwróćcie też uwagę na rozmiar wysepki między światłami projektanci chyba jeżdżą tylko na rowerach jednokołowych, bo inne się tam nie zmieszczą. Nie wspominając nawet o dziecku w przyczepce, które - jak się zrobi czerwone - zostanie elegancko na środku zjazdu z drogi ekspresowej.
Dobrze, że działacie. Ja jutro będę rozmawiał z Gazetą na ten temat, to napiszę, co i jak.Autor pisze:Napisze do GDDKiA w formie oficjalnej jako SKI z prosba o zmiane wysokosci niezgodnych z prawem kraweznikow.
A nawet nie wiedziałem, że temat nie jest znany. Kurcze nowa inwestycja, a taki bubel. Co dziwne, następny przejazd już jest ok. Pominę sprawę, że farba już złazi.
A co do tego krawężnika, to mówiąc szczerze, zaskoczył mnie i o mało się nie wywróciłem - z dzieciakiem w foteliku. A mój starczy syn, nie dał rady podrzucić przedniego koła i też musiał zatrzymać się na jezdni, prawie upadając. A samochody tylko czekały na sygnał.
Rowerowe Kielce - "Nie ważne jak i gdzie, na rower wsiądź i jedź".
- bender
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 829
- Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
- Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...
Niebezpieczna jazda wzdłuż Świętokrzyskiej.
Rowerzyści alarmują, że wydzielony dla nich przejazd przez pasy na ulicy Świętokrzyskiej w Kielcach nie jest bezpieczny. Zamiast łagodnego zjazdu na końcu wysepki położonej pomiędzy dwoma pasami ruchu znajduje się wysoki krawężnik. - Można połamać koła - twierdzą cykliści.
Wzdłuż przejścia dla pieszych na oddanej do użytku w zeszłym roku ulicy projektant wytyczył osobny przejazd dla rowerzystów. Bardzo szybko okazało się jednak, że to, co miało być udogodnieniem, w rezultacie sprawia im kłopot. Chodzi o jeden ze zjazdów z wysepki znajdującej się pomiędzy pasami ruchu, a raczej o jego brak. Zamiast tego znajduje się tam wysoki, około 10-centymetrowy krawężnik. - To bardzo niebezpieczne, można się przewrócić, złamać koło. Poza tym takie rozwiązanie jest niezgodne z obowiązującym prawem - mówi Grzegorz Borek ze stowarzyszenia Kieleckie Inwestycje.
Kwestie dotyczące budowy ścieżek rowerowych reguluje rozporządzenie ministra transportu i gospodarki morskiej z 1999 roku. - Przeskok dla przejazdów rowerowych nie powinien przekraczać centymetra - dodaje Jerzy Stadomski z SKI. Jak zmierzyli kieleccy cykliści, ten na ulicy Świętokrzyskiej ma przynajmniej 9 cm za dużo.
O nieprawidłowościach zawiadomili już Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad oraz Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Kielcach.
W kieleckim oddziale GDDKiA obiecują zająć się sprawą. - Wszystkie techniczne rozwiązania będą bardzo dokładnie sprawdzane w czasie odbioru inwestycji, a ten nadal trwa. Jeśli zostaną odkryte jakieś nieprawidłowości, zlecimy ich poprawę - zapowiada Małgorzata Pawelec, rzeczniczka GDDKiA.
Kiedy to może nastąpić? - Nie potrafię podać konkretnej daty, najpierw musi powstać protokół odbioru - dodaje.
Po obejrzeniu zdjęć ze Świętokrzyskiej obiecuje jednak dodatkowo uczulić swoich kolegów, którzy będą uczestniczyli w procesie kontroli. - Zwrócą szczególną uwagę na ten przejazd - podkreśla rzeczniczka.
Jaka gazeta takie błędy - nawet w nazwiskach.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor
W międzyczasie artykuł ten zmienił tytuł na: "Uwaga rowerzyści! Pułapka na Świętokrzyskiej"
No faktycznie, niezła pułapka.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... skiej.html
No faktycznie, niezła pułapka.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... skiej.html
Rowerowe Kielce - "Nie ważne jak i gdzie, na rower wsiądź i jedź".
-
Zdzisław S.
- Posty: 231
- Rejestracja: 14 lutego 2012, o 08:45
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Wczoraj wybrałem się z kolegami na mały rajd rowerowy po Kielcach (Boh-W-wy, Wietrznia, Tarnowska, Barwinek, Baranówek, Stadion, Pakosz, Białogon, Kadzielnia, wzdłuż Silnicy do Sienkiewki). Mnóstwo rowerowych wycieczek i widać rosnącą popularność takiej rekreacji, i nie tylko, bo do pracy też ludzie jeżdżą
Niestety, ścieżki raz są, raz ich nie ma... parkingów i wypożyczalni rowerów nie widziałem. Ale nie jestem też za bardzo w temacie, z wyjątkiem tego postu
Przygotowuję opracowanie socjologiczne dla UM dla planowanego rozwoju Kielc na najbliższe lata. Myślę, że powinien znaleźć się w nim temat ścieżek rowerowych i infrastruktury z tym związanej, widziany z perspektywy społecznej oczywiście
.
Jak sobie wyobrażacie "rowerowe Kielce" za kilka lat? Gdzie ścieżki powinny przebiegać? Co z parkingami i wypożyczalniami rowerów? Jakieś inne pomysły, rozwiązania?
Będę pilnował tematu i zapraszam do wypowiedzi
Niestety, ścieżki raz są, raz ich nie ma... parkingów i wypożyczalni rowerów nie widziałem. Ale nie jestem też za bardzo w temacie, z wyjątkiem tego postu
Przygotowuję opracowanie socjologiczne dla UM dla planowanego rozwoju Kielc na najbliższe lata. Myślę, że powinien znaleźć się w nim temat ścieżek rowerowych i infrastruktury z tym związanej, widziany z perspektywy społecznej oczywiście
Jak sobie wyobrażacie "rowerowe Kielce" za kilka lat? Gdzie ścieżki powinny przebiegać? Co z parkingami i wypożyczalniami rowerów? Jakieś inne pomysły, rozwiązania?
Będę pilnował tematu i zapraszam do wypowiedzi
Czy to dobrze czy to źle, kto to wie, kto to wie..
Widzę, że Zdzisław jesteś multitematyczny, hmmm. Ja łoje na rowerze od podstawówki , doprowadziłem do śmierci technicznej pomimo różnych wymian już ze 3 rowery, jeżdzę wszedzie, na miasto, na Miedzianą Górę itp itd. Mi brak dróg rowerowch nie przeszkadza, może dlatego, że jezdnie są szybsze i bardziej uniwersalne. Ale ja chyba jestem twardy zawodnik wiec mi wszytko jedno. Ale jeżeli już to najlepsze są szerokie scieżki rowerowe odseparowane od innego ruchu. Jednak najbardziej newralgiczna rzecz i najbardziej mnie w CK rozwalająca to węzły, nie kiedy, ostatnio coraz rzadziej spotyka się punkty, gdzie żeby legalnie kontynuować jazdę należy zejśc z roweru i przeprowadzić przez pasy, jest to absurd , który w moich oczach dyskwalifukuje taką ,,ścieżkę". Jednak cieszą mnie pozytywne przykłady, jak np banalne rozwiązanie połączenia pasów dla pieszych i ścieżki w jedną przeprawę małym kosztem. Ale najbardziej mi się podoba bród pod ulicą ogrodową, jednak ,,da się" . Ale jeżeli chodzi o ścieżki rowerowe i kulturę rowerową to widzę to w CK raczej słabo, przyczyna tego leży w 99% w głowach Kielczan i rzadzacych. Nie trzeba daleko szukać porównań, np w Krakowie są ulice jednokierunkowe, gdzie można się poruszać rowerem po jezdni zgodnie z ruchem, ale można też używać leglanie ścieżki rowerowej poprowadzonej ,,pod prąd", pomimo, że rozwiązenie jest łopatologiczne, to kieleckie głowy nie prędko wpadną na takie ,,rewolucyjne" pomysły. Winna jest nasza bardzo powoli się zmienijąca mentalnośc, gdzie rower w mieście jest postrzegany jako zabawka dla dzieci, pojazd biednych, albo zachcianka w ciepłe popołudnie, a nie jako normalna alretnatywa komunikacyjna, dla której trzeba tworzyć równorzedne miejsce w przestrzeni, jak na zachodzie, ale cóż, tu jest tylko Polska...
-
Zdzisław S.
- Posty: 231
- Rejestracja: 14 lutego 2012, o 08:45
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Wiesz co m07m10, mnie chyba najbardziej o tę mentalność chodzi. Już się zmienia, ale jeszcze nie tak, jak na Zachodzie. Tam coraz mniej przykłada się wagi do "wypasionej fury", bardziej za to do zdrowego stylu życia i wygody. W Holandii np. rowery generalnie mają pierwszeństwo 
P.S.
Co tam trzy rowery;)! Ja byłem z kumplem nad morzem w latach 70-tych, na rowerach, d... mnie potem bolała ze 2 tygodnie
Teraz się zastanawiam... jechałem rowerem Sienkiewką, a chyba nie wolno
P.S.
Co tam trzy rowery;)! Ja byłem z kumplem nad morzem w latach 70-tych, na rowerach, d... mnie potem bolała ze 2 tygodnie
Teraz się zastanawiam... jechałem rowerem Sienkiewką, a chyba nie wolno
Czy to dobrze czy to źle, kto to wie, kto to wie..
jedna bardzo ważna rzecz odnośnie ścieżek rowerowych : mi osobiście nie przeszkadza jazda normalnymi drogami, przede wszystkim ze względu na asfalt, i w ogóle na ścieżce rowerowej czuję się trochę jak w klatce, jednak od kiedy zacząłem czasami jeździć z dzieckiem w foteliku rowerowym , to każdy kawałek ścieżki rowerowej jest dla mnie na "wagę złota"Zdzisław S. pisze:..
Przygotowuję opracowanie socjologiczne dla UM dla planowanego rozwoju Kielc na najbliższe lata. Myślę, że powinien znaleźć się w nim temat ścieżek rowerowych i infrastruktury z tym związanej, widziany z perspektywy społecznej oczywiście.
Jak sobie wyobrażacie "rowerowe Kielce" za kilka lat? Gdzie ścieżki powinny przebiegać? Co z parkingami i wypożyczalniami rowerów? Jakieś inne pomysły, rozwiązania?
Będę pilnował tematu i zapraszam do wypowiedzi
pionki są w pionie, a poziomki w poziomie
No pewnie, że ,,nie wolno" była propozycja otwarcia dla rowerów, ale jakiś urzedas czy inny ,,ekspert" stwierdził, ze to niebezpieczne bo ulica jest stroma itp itp, tak jakby nie wiedział, że od zawsze rowery jeżdzą po sienkiewce i jeździć będą, jak to usłyszałem to o mało się ze smiechu nie posikałem. Ale cóż typowo polski przerost teori nad życiem, normalnka.
- bender
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 829
- Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
- Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...
Ja od jakiegoś czasu mam w okrężnicy widzimisię miejskich głąbów i jeżdżę rowerem po swojemu - raz ścieżką, raz ulicą, innym razem chodnikiem między ludźmi. Nie zwracam uwagi na przerwy w ciągłości DDR tylko jadę przed siebie martwiąc się jedynie o własny tyłek.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor
-
Zdzisław S.
- Posty: 231
- Rejestracja: 14 lutego 2012, o 08:45
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
He hebender pisze:Ja od jakiegoś czasu mam w okrężnicy widzimisię miejskich głąbów
O straży miejskiej sobie daruję...
Czy to dobrze czy to źle, kto to wie, kto to wie..