Na remontowanej ulicy Warszawskiej pojawiły się imponujące postumenty z czarnego granitu. – Staną na nich współczesne rzeźby – informuje Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego. Rzeźby na Warszawskiej muszą być solidnych rozmiarów, bo cokoły mają 150 na 150 cm i 70 cm wysokości.

Warszawska ma mieć nowoczesny charakter stąd pomysł na umieszczenie na nie współczesnych rzeźb – będzie ich sześć.
– Nie zdecydowaliśmy jeszcze czyje to będą prace i jak je pozyskamy – wyjaśnia dyrektor. Początkowo myśleliśmy o czasowej wystawie, lub o wypożyczaniu np. z Orońska, ale prezydent chce by były to stałe prace.
Hajdorowicz przyznaje, że do końca roku ma powstać koncepcja czyje prace i w jaki sposób wybrane pojawią się na Warszawskiej.
– Musimy powołać komisję, która to zdecyduje, nie będzie to decyzja moja czy prezydenta – podkreśla. Prezydentowi zależy by były to dobre nazwiska, ale nie wykluczamy by pokazać tu rzeźby młodych ludzi, którzy gdzieś już zaistnieli. A może prace dyplomowe?
Hajdorowicz uważa, że kwestia pieniędzy potrzebnych na ten cel jest drugorzędna. – W budżecie miasta nie będą to znaczące kwoty – mówi.
Do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia na cokołach pojawią się tymczasowe instalacje.
OK. Zaczynam się bać.


