biorąc pod uwage fakt, że warszawska jest drogą podporządkowaną, to jak niby inaczej kierowca jadący warszawską ma zobaczyć czy nikt nie jedzie świętokrzyską w stronę jesionowej, jak nie stając na środku skrzyżowania?boogie pisze:jechalem tamtędy przed chwilą, nie ma aż takiej tragedii, a tłumaczenie kierowcy, że musiałby wyjechać do połowy skrzyżowania jest mocną fantazjąco nie zmienia fakty, że ostatnie 2-3 przęsła mogli zrobić przezroczyste
GDDKiA Kielce - [S74] Kielce ul. Świętokrzyska - Cedzyna
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
Po prostu śmieszy mnie, że słyszę podobną wypowiedź po raz kolejny w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Ja rozumiem, że odpowiada projektant, ale czy wykonawca jest ślepy, albo bezrozumny? Jeśli widzi, że zaprojektowano bzdurę, wydaje mi się oczywiste (być może niesłusznie?), że powinien jakoś zareagować, choćby zwracając na ten fakt uwagę - projektantowi, inwestorowi? Jeżeli przez czyjąś nieuwagę zostaną zaprojektowane studzienki wystające 10cm ponad asfalt, to uważasz, że wykonawca powinien ot tak po prostu to wykonać i wszystko będzie OK, "bo zrobiliśmy zgodnie z projektem"?MeehoweCK pisze:A jak to sobie inaczej wyobrażasz? Wina jest projektanta, nie wykonawców.
- tomasz2719
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 867
- Rejestracja: 8 marca 2008, o 00:19
- Lokalizacja: Kielce
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Na IX.Wieków/Warszawska też była sygnalizacja - w nocy przełączana na pomarańczowe.
Na Świętokrzyskiej/Warszawska, już dochodziło do wypadków bez ekranów.
Poza tym, istnieje niebezpieczeństwo, że znajdą się jednostki, które po prawie 10 km jazdy z prędkością 120 km/h, stracą czujność wjeżdżając do miasta. Oczywiście, że będą znaki drogowe itd. itp. ale widząc co polscy mistrzowie kierownicy wyprawiają na drogach, wszystkie scenariusze są możliwe.
Może tak, może nie...
ale ekrany pomiędzy pasami ruchu, od razu wydawały się przesadą.
Na Świętokrzyskiej/Warszawska, już dochodziło do wypadków bez ekranów.
Poza tym, istnieje niebezpieczeństwo, że znajdą się jednostki, które po prawie 10 km jazdy z prędkością 120 km/h, stracą czujność wjeżdżając do miasta. Oczywiście, że będą znaki drogowe itd. itp. ale widząc co polscy mistrzowie kierownicy wyprawiają na drogach, wszystkie scenariusze są możliwe.
Może tak, może nie...
ale ekrany pomiędzy pasami ruchu, od razu wydawały się przesadą.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
- Petras
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 915
- Rejestracja: 7 grudnia 2007, o 16:41
- Lokalizacja: Kielce Czarnów
Ale oprócz samego bezpieczeństwa jest jeszcze osobiste odczucie bezpieczeństwa kierowcy, komfort jazdy. Jadąc nocą nie będę się czuł pewnie nawet na zielonym, nie widząc czy za parawanem nie pruje jakiś need for speed prosto na czerwonym. Zwłaszcza że go nie będę słyszał!tomasz2719 pisze:Ekran teoretycznie przeszkadza. Ale w praktyce, skoro jest tam sygnalizacja świetlna, to gdy jadąc Warszawską mam zielone, to na Świętokrzyskiej jest czerwone. Auta powinny stać, więc wypadków powinno nie być. Chyba że ktoś zachowuje się nieprzepisowo i wjeżdża na czerwonym.
"Rzecznik MZD zapowiada, że mimo protestów inwestycja zostanie zrealizowana."



































