Kielce - Parkowanie w centrum
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
- bender
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 829
- Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
- Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...
A ja kilka razy. Z przecznicy, z buspasów, niedawno z Leonadra o czym nawet tu pisałem.MeehoweCK pisze:Raz gdy w Warszawie wybrałem się na spacer, w ciągu trzech godzin widziałem odholowywanie trzech samochodów w Śródmieściu. W Kielcach nie widziałem ani jednej takiej sceny przez całe moje życie
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor
- bender
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 829
- Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
- Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...
Nie wiem czy nie przeginają w drugą stronę. Np. na Placu Wolności postawili zakazy wzdłuż ulicy. Chodnik od strony samego placu, vis a vis drogerii, jest dosyć szeroki i spokojnie mieściło się tam kilka aut równolegle do krawężnika. Jest nawet linia wyznaczająca szerokość miejsc. W zeszłym tygodniu obdarowali wszystkich blokadami. Dura lex sed lex ale znaki postanowione bez głowy.andrzeej pisze:Idzie normalność? Może w końcu będzie można przejść przez miasto tak, żeby nie omijać parkujących gdzie popadnie samochodów.
Drugi przykład - na Wesołej, jadąc od strony Seminaryjskiej, jest znak strefa zamieszkania kilkanaście metrów przed Sienkiewicza. Auta stojące od Czerwonego Krzyża do znaku są zaparkowane zgodnie z prawem. Ale od znaku do Komputronika jest tych kilkanaście metrów i dwa-trzy miejsca. I co? Kierowcy dostali blokady.
Pomijam fakt, że znak strafy zamieszkania łatwo przeoczyć i sam nie wiem gdzie ona obowiązuje a gdzie nie.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor
Gdy samochody parkowy ukoście ludzie chodzili tylko i wyłącznie po trawniku. Gdy parkowanie było równoległe też praktycznie nigdy nie zostawało półtora metra chodnika dla pieszych. Już i tak zabrano pieszym znakomitą przestrzeń komunikacyjną jakom był plac wolności i utworzono kilkaset miejsc parkingowych. Pozwólcie więc pieszym korzystać spokojnie chociaż z chodników nie zastawiając każdego ich skrawka.bender pisze:Nie wiem czy nie przeginają w drugą stronę. Np. na Placu Wolności postawili zakazy wzdłuż ulicy. Chodnik od strony samego placu, vis a vis drogerii, jest dosyć szeroki i spokojnie mieściło się tam kilka aut równolegle do krawężnika. Jest nawet linia wyznaczająca szerokość miejsc. W zeszłym tygodniu obdarowali wszystkich blokadami. Dura lex sed lex ale znaki postanowione bez głowy.
Tak. Od razu wróćmy do parkowania wzdłuż wszystkich ulic przecinających Sienkiewicza w poprzek deptaku. A tablicę strefy zamieszkałej postawmy dokładnie na środku deptaka.bender pisze:Drugi przykład - na Wesołej, jadąc od strony Seminaryjskiej, jest znak strefa zamieszkania kilkanaście metrów przed Sienkiewicza. Auta stojące od Czerwonego Krzyża do znaku są zaparkowane zgodnie z prawem. Ale od znaku do Komputronika jest tych kilkanaście metrów i dwa-trzy miejsca. I co? Kierowcy dostali blokady.
Mając prawo jazdy powinieneś wiedzieć gdzie znak obowiązuje, a gdzie nie. Prowadząc samochód masz obowiązek patrzenia na znaki. Nie wiesz lub nie uważasz - tracisz.bender pisze:Pomijam fakt, że znak strefy zamieszkania łatwo przeoczyć i sam nie wiem gdzie ona obowiązuje a gdzie nie.
Sorry, ale Twój post mnie trochę poirytował. Z punktu widzenia kierowcy miejsc parkingowych zawsze będzie za mało i będą one źle zlokalizowane. I pewnie powiesz że powinno być tak, abyś zawsze mógł podjechać idealnie pod drzwi miejsca gdzie masz coś załatwić, tam zostawić za darmo samochód i później bez problemu odjechać. A najlepiej jeszcze aby stworzyli markety w których będzie można robić zakupy bez wysiadania z samochodu, tylko wrzucać produkty od razu z półek do bagażnika.
Wreszcie w Kielcach zaczyna się cywilizowanie parkowania. Dotychczas wszyscy parkowali gdzie chcieli i jak chcieli i wszystkich innych mieli głęboko w dupie. Trzymam w tym wypadku kciuki za straż miejską mając ogromną nadzieję, że nie jest to kilkunastodniowa akcja propagandowa. Mam ogromną nadzieję, że uda się wszystko uporządkować i nie będziemy więcej obserwowali parkowania w centrum miasta w takim stylu:
A swoją drogą mam pytanie do kogoś kto zna się szczegółowo na znakach (pamiętam, że ktoś kiedyś na forum dość wnikliwie wypowiadał się na ten temat). W rozporządzeniu jest następujący fragment:
Czy dobrze interpretuję że na tej w ogóle nie widocznej różowej kostce mającej się ładnie komponować i wyznaczać przejście dla pieszych powinno się namalować białe oznakowanie, aby w tym miejscu było prawidłowo oznakowane przejście dla pieszych. Może wystosować by taki wniosek do MZD i poprawiłoby to trochę sytuację z parkowaniem na nieszczęsnych przejściach na placu wolności??Znak D-6 „przejście dla pieszych” (rys. 5.2.6.1) stosuje się w celu oznaczenia miejsca przeznaczonego do przechodzenia pieszych w poprzek drogi. Powierzchnię przejścia stanowi część drogi wyznaczona znakiem poziomym P-10.
- bender
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 829
- Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
- Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...
Jesteś pewny, że nie pozostawało? Bo IMO linia była namalowana po to żeby to 1,5 zachować.emilus08 pisze:Gdy samochody parkowy ukoście ludzie chodzili tylko i wyłącznie po trawniku. Gdy parkowanie było równoległe też praktycznie nigdy nie zostawało półtora metra chodnika dla pieszych. Już i tak zabrano pieszym znakomitą przestrzeń komunikacyjną jakom był plac wolności i utworzono kilkaset miejsc parkingowych. Pozwólcie więc pieszym korzystać spokojnie chociaż z chodników nie zastawiając każdego ich skrawka.
Chciałeś być ironiczny a wyszło żałośnie. Wyobraźnia Cię poniosła.Tak. Od razu wróćmy do parkowania wzdłuż wszystkich ulic przecinających Sienkiewicza w poprzek deptaku. A tablicę strefy zamieszkałej postawmy dokładnie na środku deptaka.
Co ma posiadanie uprawnień do rejestrowania dziesiątek znaków? Zakazy parkowania mają to do siebie, że są odwoływane przez skrzyżowania co w dalszej konsekwencji powoduje konieczność ich powtarzania. Wjeżdżając do strefy zamieszkania musisz ciągle rejestrować czy już z niej wyjechałeś, nadal jesteś czy wjechałeś ponownie. To nie strefa parkowaia ograniczona danymi ulicami. Jeździsz z notesem?Mając prawo jazdy powinieneś wiedzieć gdzie znak obowiązuje, a gdzie nie. Prowadząc samochód masz obowiązek patrzenia na znaki. Nie wiesz lub nie uważasz - tracisz.
Dla mnie bajka. Nie cierpię chodzenia między regałami i pchania wózka.A najlepiej jeszcze aby stworzyli markety w których będzie można robić zakupy bez wysiadania z samochodu, tylko wrzucać produkty od razu z półek do bagażnika.
Mając prawo jazdy powinieneś znać się na znakach.A swoją drogą mam pytanie do kogoś kto zna się szczegółowo na znakach (pamiętam, że ktoś kiedyś na forum dość wnikliwie wypowiadał się na ten temat). W rozporządzeniu jest następujący fragment (...)
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor
Nie tak dawno było standardem że wzdłuż Wesołej, Dużej i Małej samochody były ustawione przez cały deptak.
Znaki i ich znaczenie znam. Zasady ich dokładnego ustawiania nie do końca stąd pytanie czy można "zebrę" zastąpić zgodnie z przepisami kolorową kostką?
Wyznaczona linia, tak samo jak nakaz parkowania równoległego na placu wolności, była notorycznie ignorowana przez kierowców.
Granica strefy zamieszkałej jest natomiast jak sama nazwa mówi granicą pewnej strefy, podobnie jak strefa parkowania. Jesteś "miejscowy" to w końcu się nauczysz gdzie jest. Jesteś "przyjezdny" to tak samo musisz patrzeć na koniec strefy zamieszkałej jak i strefy parkowania.
Znaki i ich znaczenie znam. Zasady ich dokładnego ustawiania nie do końca stąd pytanie czy można "zebrę" zastąpić zgodnie z przepisami kolorową kostką?
Wyznaczona linia, tak samo jak nakaz parkowania równoległego na placu wolności, była notorycznie ignorowana przez kierowców.
Granica strefy zamieszkałej jest natomiast jak sama nazwa mówi granicą pewnej strefy, podobnie jak strefa parkowania. Jesteś "miejscowy" to w końcu się nauczysz gdzie jest. Jesteś "przyjezdny" to tak samo musisz patrzeć na koniec strefy zamieszkałej jak i strefy parkowania.
O widzisz.MeehoweCK pisze:Raz gdy w Warszawie wybrałem się na spacer, w ciągu trzech godzin widziałem odholowywanie trzech samochodów w Śródmieściu. W Kielcach nie widziałem ani jednej takiej sceny przez całe moje życie
Ja przez 25 lat życia w Warszawie widziałam może 3 przypadki.
Przez kilka lat w Kielcach tyleż samo.
Kilkanaście razy w odstępach kilkutygodniowych widziałam na ulicach Warszawy wielką akcję zatrzymywania samochodów jadących buspasem.kamilkw pisze: Myślę, że to wina zbyt małej liczby funkcjonariuszy. Gdy spisywali zatrzymanych, to innym się w tym momencie upiekło.
Dwóch stało i zatrzymywało, kierując na miejsca celem oczekiwania, a trzeci pisał mandaty.
Upierdliwe to było okropnie. Zarówno dla zatrzymanych, którzy czekali na mandat nawet godzinę, jak i dla przejeżdżających, bo ściągali kierowców również z lewego pasa (trzeciego). Tych ostatnich rejestrował, i przekazywał dane zatrzymującym, patrol dwa skrzyżowania wcześniej.
Na kilka tygodni był spokój, wystarczyło tylko radiowóz postawić.
Za jakiś czas powtórka z rozrywki.
Upierdliwe to, ale skuteczne. Na jakiś czas, ale zawsze coś.
Ostatnio zmieniony 25 października 2011, o 20:11 przez agaga, łącznie zmieniany 1 raz.
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Niestety - ta przyczepa stoi tam już od roku, a blokadę założył jej właściciel - po to, żeby jej ktoś nie ukradł. Dzwoniłem w sprawie tej przyczepy do straży miejskiej - ale oni "nic nie mogą". Jak zwykle. Dwie przyczepy stoją też na chodniku przy skrzyżowaniu Czarnowska/Żelazna.bender pisze:Zauważyłem jeszcze jeden bardzo pozytywny akcent - ktoś założył blokadę jełopowi, który postawił na chodniku przy Czarnowskiej, przed sklepem Społem, przyczepę z reklamą.
Nie do końca się zgodzę, na osiedlach, na których byłem, w strefie jest wiele oznaczonych miejsc parkingowych. Niestety bardzo skromny odsetek kieleckich kierowców jest świadomy zakazu parkowania w takiej strefie (przykład — ul. Nałkowskiej zastawiona od początku do końca).
Również służby zdają chyba sobie sprawę z własnej bezradności wobec niewiedzy kielczan wstawiając czasami w strefie znaki zakazu parkowania, czy nawet znak "ustąp pierwszeństwa" przy wyjeździe ze strefy!
Również służby zdają chyba sobie sprawę z własnej bezradności wobec niewiedzy kielczan wstawiając czasami w strefie znaki zakazu parkowania, czy nawet znak "ustąp pierwszeństwa" przy wyjeździe ze strefy!
-
grzegorz_lizner
- Posty: 2
- Rejestracja: 5 grudnia 2007, o 08:34