Do Sandomierza wracają pociągi. I to do Warszawy
Dobra wiadomość dla turystów i mieszkańców Sandomierza. Po kilku latach wracają tam pociągi pasażerskie. I to nie byle jakie. Od 11 grudnia ze stacji w Sandomierzu pojedziemy Intercity do Warszawy i Przemyśla
To historyczna chwila, bo Sandomierz nie posiada żadnego kolejowego połączenia pasażerskiego od pięciu lat. W połowie grudnia 2006 roku PKP zlikwidowało ostatni pociąg regionalny na trasie ze Skarżyska. - Było mało pasażerów, a dodatkowo linia jest w fatalnym stanie technicznym. Przejechanie 88-kilometrowego odcinka trwa trzy godziny - tłumaczył wówczas Adam Młodawski, zastępca dyrektora Świętokrzyskiego Zakładu Przewozów Regionalnych PKP w Kielcach.
W ubiegłym roku PKP PLK podpisały wartą 44 mln zł umowę na modernizację tej linii kolejowej. Całość ma być gotowa w 2015 roku, ale już większość torów została naprawiona. Pociągi mogą teraz mknąć po nich z prędkością 100 km na godzinę, podczas gdy wcześniej na niektórych odcinkach mogły jechać maksymalnie "trzydziestką".
Pierwszy od pięciu lat pociąg pasażerski odjedzie ze stacji w Sandomierzu 11 grudnia. I to nie byle jaki, bo pospieszny TLK (Twoje Linie Kolejowe) Warszawa - Przemyśl uruchomiony przez PKP Intercity. Skład z Przemyśla będzie łącznikiem do pociągu relacji Kielce - Warszawa Wschodnia, a w drodze powrotnej z Warszawy, w Skarżysku wagony podzielą się na skład do Kielc i Przemyśla. Ze stacji w Sandomierzu pociąg do stolicy odjeżdżać będzie o godz. 7.43, a do Przemyśla o godz. 20.12.
- Kilka dni temu otrzymaliśmy od PKP tę informację i bardzo się cieszymy. To świetna wiadomość dla mieszkańców i turystów - podkreśla Marek Bronkowski, wiceburmistrz Sandomierza. Ale, jak sam przyznaje, wiadomość niespodziewana. - Jeszcze we wrześniu byłem na spotkaniu w Kielcach, w którym uczestniczyli także przedstawiciele władz kolei, i mówiono tam o przywróceniu pociągów do Sandomierza dopiero w 2013 roku. Choć nasz burmistrz [ Jerzy Borowski - przyp. red.] od dawna zabiegał o to połączenie - mówi Bronkowski. - Myślę, że kolej zweryfikowała swoje plany i jest to pierwszy krok do przyszłego uruchomienia ekspresowego połączenia z Rzeszowa do Warszawy, o którym była mowa na spotkaniu cztery lata temu. W każdym razie dla nas 11 grudnia to niewątpliwe będzie historyczny dzień, chyba nawet z radości kupię bilet i przejadę się na następną stację - cieszy się burmistrz Jerzy Borowski. - Będziemy mogli wreszcie pociągiem dojechać do Warszawy, załatwić tam sprawy i wrócić, a nie tłuc się zatłoczoną potwornie "dziewiątką" - dodaje.
Wiceburmistrz Bronkowski zapowiada natomiast, że miasto zadba teraz o komunikację na stację, po likwidacji ostatniego pociągu osobowego zlikwidowano także dojeżdżające tam miejskie autobusy.
Czy nowy pociąg do Warszawy to także zapowiedź przywrócenia połączeń regionalnych np. z Sandomierza do Ostrowca? Póki co raczej nie. - Jeśli chodzi o budżet marszałka, to na dzień dzisiejszy nie widzę możliwości, aby uruchomić takie połączenia. Z analizy, jaką przeprowadził Świętokrzyski Zakład Przewozów Regionalnych, wynika bowiem, że nie byłyby to połączenia opłacalne. Ale jeśli w przyszłości będziemy mieć potwierdzenie o rentowności takich tras, będę zabiegał o ich reaktywację - mówi Jan Maćkowiak, członek zarządu województwa. Potwierdza natomiast, że stan torów, przynajmniej w części trasy do Sandomierza, jest już bardzo dobry. - Jechałem niedawno elfem ze Skarżyska do Ostrowca i muszę powiedzieć z przykrością, że brakowało mi tego tradycyjnego tup tup, tup tup - przyznaje Maćkowiak.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... szawy.html