GeoPark Kielce - Modernizacja Kadzielni
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
Ekrany akustyczne otoczą amfiteatr na Kadzielni
Ekrany akustyczne ograniczą decybele wydobywające się z amfiteatru na Kadzielni w Kielcach i dochodzące do pobliskich domów. To dobra wiadomość dla mieszkańców ulicy Osobnej, którzy od lat zabiegali o ograniczenie hałasu w czasie koncertów. -To że, jest za głośno w czasie koncertów wiemy od dawna. Mieszkańcy pisali skargi jeszcze zanim zmodernizowaliśmy amfiteatr i nie ustały one po oddaniu nowego obiektu do użytku. Zleciliśmy specjalistycznej firmie badania jak ograniczyć uciążliwość. Hałas mają zredukować ekrany akustyczne, które ustawimy od strony ulicy Osobnej wzdłuż ogrodzenia amfiteatru – wyjaśnia Andrzej Płonka z Geoparku.
Ekrany staną na długości ponad 100 metrów, od bramy wejściowej do amfiteatru w stronę pomnika na Kadzielni. – Zostaną wykonane z dwóch materiałów. Część będzie z drewnianych paneli a część z plastiku – informuje Andrzej Płonka.
Staną one tuż przy ogrodzeniu, które w przyszłym roku zostanie zdemontowane, a ekrany obsadzone zielenią.
Firmy mające doświadczenie w stawianiu ekranów akustycznych mogą składać oferty do 25 sierpnia. – Jeśli przetarg uda się rozstrzygnąć to na początku września wykonawca będzie mógł rozpocząć prace, które musi zakończyć do 20 listopada. Montaż ekranów nie będzie kolidował z koncertami. Prace nie będą prowadzone w weekendy a wtedy odbywają się imprezy w amfiteatrze – przypomina.
To nie jest koniec prac w nowym amfiteatrze. – Uznaliśmy, że należy rozbudować zadaszenie. W czasie deszczu i silnych wiatrów od strony zachodniej część sceny jest zalewana i artyści mokną. Nie ma problemu, jeśli występuje kilka osób, ale pojawia się on, gdy jest większa grupa i nie wszyscy zmieszczą się w suchej części sceny. Konieczne jest dobudowanie zadaszenia od strony zachodniej. W tym roku chcemy zlecić projekt – informuje Andrzej Płonka.
źródło: echo dnia
Ekrany akustyczne ograniczą decybele wydobywające się z amfiteatru na Kadzielni w Kielcach i dochodzące do pobliskich domów. To dobra wiadomość dla mieszkańców ulicy Osobnej, którzy od lat zabiegali o ograniczenie hałasu w czasie koncertów. -To że, jest za głośno w czasie koncertów wiemy od dawna. Mieszkańcy pisali skargi jeszcze zanim zmodernizowaliśmy amfiteatr i nie ustały one po oddaniu nowego obiektu do użytku. Zleciliśmy specjalistycznej firmie badania jak ograniczyć uciążliwość. Hałas mają zredukować ekrany akustyczne, które ustawimy od strony ulicy Osobnej wzdłuż ogrodzenia amfiteatru – wyjaśnia Andrzej Płonka z Geoparku.
Ekrany staną na długości ponad 100 metrów, od bramy wejściowej do amfiteatru w stronę pomnika na Kadzielni. – Zostaną wykonane z dwóch materiałów. Część będzie z drewnianych paneli a część z plastiku – informuje Andrzej Płonka.
Staną one tuż przy ogrodzeniu, które w przyszłym roku zostanie zdemontowane, a ekrany obsadzone zielenią.
Firmy mające doświadczenie w stawianiu ekranów akustycznych mogą składać oferty do 25 sierpnia. – Jeśli przetarg uda się rozstrzygnąć to na początku września wykonawca będzie mógł rozpocząć prace, które musi zakończyć do 20 listopada. Montaż ekranów nie będzie kolidował z koncertami. Prace nie będą prowadzone w weekendy a wtedy odbywają się imprezy w amfiteatrze – przypomina.
To nie jest koniec prac w nowym amfiteatrze. – Uznaliśmy, że należy rozbudować zadaszenie. W czasie deszczu i silnych wiatrów od strony zachodniej część sceny jest zalewana i artyści mokną. Nie ma problemu, jeśli występuje kilka osób, ale pojawia się on, gdy jest większa grupa i nie wszyscy zmieszczą się w suchej części sceny. Konieczne jest dobudowanie zadaszenia od strony zachodniej. W tym roku chcemy zlecić projekt – informuje Andrzej Płonka.
źródło: echo dnia
W Kielcach oznakowano i zabezpieczono niebezpieczne miejsca w rezerwatach geologicznych oraz przy zbiornikach wodnych.
Ustawiono również barierki uniemożliwiające poruszanie się motocyklami crossowymi czy quadami – powiedział Edward Janus z Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa kieleckiego. To reakcja na tragiczne wypadki , jakie miały miejsce w lipcu w kamieniołomie na Kadzielni, gdzie ze skały spadło dwoje dzieci. Tablice ostrzegawcze stanęły w rezerwacie „Kadzielnia”, „Wietrznia” oraz „Ślichowice”.
Andrzej Płonka z kieleckiego Geoparku, który administruje rezerwatami dodał, że oznaczono trasy i szlaki, a przy ścieżkach są barierki poprawiające bezpieczeństwo. Tablice informujące o zakazie kąpieli stanęły natomiast przy zbiorniku w Mójczy, Glinianka w rezerwacie Wietrznia oraz zalewie przy ulicy Klonowej w Kielcach.
Konrad Trela
Radio Kielce
Ustawiono również barierki uniemożliwiające poruszanie się motocyklami crossowymi czy quadami – powiedział Edward Janus z Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa kieleckiego. To reakcja na tragiczne wypadki , jakie miały miejsce w lipcu w kamieniołomie na Kadzielni, gdzie ze skały spadło dwoje dzieci. Tablice ostrzegawcze stanęły w rezerwacie „Kadzielnia”, „Wietrznia” oraz „Ślichowice”.
Andrzej Płonka z kieleckiego Geoparku, który administruje rezerwatami dodał, że oznaczono trasy i szlaki, a przy ścieżkach są barierki poprawiające bezpieczeństwo. Tablice informujące o zakazie kąpieli stanęły natomiast przy zbiorniku w Mójczy, Glinianka w rezerwacie Wietrznia oraz zalewie przy ulicy Klonowej w Kielcach.
Konrad Trela
Radio Kielce
- tomasz2719
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 867
- Rejestracja: 8 marca 2008, o 00:19
- Lokalizacja: Kielce
- Tomasso
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 589
- Rejestracja: 13 kwietnia 2006, o 17:47
- Lokalizacja: Kielce - Sieje
- Kontakt:
Ze strony Radia Kielce:
Ekrany wykonane zostaną z drewnianych paneli i szkła i będą mieć 3,5 metra wysokości. Inwestycja ma kosztować około pół miliona złotych. Pieniądze pochodzić będą z budżetu miasta.
To w końcu z plastiku czy szkła?
Jeśli ze szkła to gratuluje pomysłu. Ja zwykle bez wyobraźni - już widzę jak małolaty będą mieli frajdę z rozbijania szyb lub plastiku.
Ekrany wykonane zostaną z drewnianych paneli i szkła i będą mieć 3,5 metra wysokości. Inwestycja ma kosztować około pół miliona złotych. Pieniądze pochodzić będą z budżetu miasta.
To w końcu z plastiku czy szkła?
Jeśli ze szkła to gratuluje pomysłu. Ja zwykle bez wyobraźni - już widzę jak małolaty będą mieli frajdę z rozbijania szyb lub plastiku.
Na Kadzielni będzie ekran akustyczny
Po latach weekendów w hałasie mieszkańcy okolic Kadzielni mogą odetchnąć z ulgą. Kielecki Geopark zamontuje tam ekran akustyczny. Zostanie on ustawiony wzdłuż ogrodzenia na koronie amfiteatru
Na hałas dochodzący podczas koncertów z amfiteatru na Kadzielni mieszkańcy skarżyli się od lat. - Tego nie da się wytrzymać. Najgorsze są te niskie tony, drżą okna i meble, nie można ani spać, ani oglądać telewizji czy słuchać muzyki - mówiła "Gazecie" już w 2002 roku Jagoda Jóźwiak, której dom przy ul. Osobnej jest prawie przyklejony do zbocza Kadzielni.
Kobieta była tak zdeterminowana, że sama zapłaciła wtedy za specjalistyczną ekspertyzę podczas koncertów zespołów Perfect, Brathanki czy Golec uOrkiestra. Miejscy urzędnicy już dziewięć lat temu mówili, że jakimś wyjściem byłaby budowa ekranów akustycznych, ale potrzebowali własnej, zleconej przez miasto ekspertyzy. Sprawa doczekała się szczęśliwego finału dopiero teraz. - Obiecaliśmy mieszkańcom, że zrobimy badania hałasu, i tak się stało. Musieliśmy natomiast poczekać na zakończenie remontu amfiteatru, czyli do jesieni ubiegłego roku. I w tym roku ogłosiliśmy przetarg na opracowanie oceny uciążliwości akustycznej w trakcie masowych imprez w amfiteatrze i jednocześnie wskazanie, jak ten hałas można ograniczyć - mówi Elżbieta Czajkowska, dyrektorka Geoparku Kielce. Ekspertyza potwierdziła, że normy hałasu podczas koncertów odbiegają od tych dopuszczalnych, i wskazała, że aby uchronić sąsiadów amfiteatru przed zbyt dużym hałasem, można zamontować ekrany akustyczne i dodatkowo posadzić tam rośliny tłumiące dźwięk. - Mapy akustyczne pokazały, że przekroczenia norm hałasu nie są duże, ale żeby przed tą uciążliwością zabezpieczyć mieszkańców, zleciliśmy opracowanie projektu ekranu i mamy już za sobą pierwszy przetarg na jego wykonanie - mówi Czajkowska. Niestety, zgłosił się tylko jeden chętny, a cena, jaką podał, była za wysoka. - Daleko odbiegała od naszego kosztorysu, dlatego teraz ogłosimy drugi przetarg - zapowiada dyrektorka Geoparku. Ekran - wysoki na 3,5 metra, o długości około 100 metrów - zostanie ustawiony wzdłuż ogrodzenia na koronie amfiteatru. A sam nowo wyremontowany obiekt też czeka niewielki lifting. Specjaliści opracowali już koncepcję wykonania dodatkowego, bocznego zadaszenia sceny. Organizatorzy imprez tuż po remoncie amfiteatru wskazywali na liczne niedoróbki, m.in. na scenie. - Projektanci chyba nie konsultowali się z fachowcami, producentami wielkich telewizyjnych imprez plenerowych, którzy przygotowują koncerty w tego typu obiektach - mówił Leszek Kumański, który realizował m.in. oba "Sabaty Czarownic".
Kumański wskazywał na przykład, że dach nad sceną jest za mały i nie chroni w pełni artystów przed zacinającym deszczem. - Projektanci stwierdzili, że jest możliwość powiększenia tego zadaszenia w ramach istniejącej konstrukcji. Na razie mamy samą koncepcję rozbudowy dachu nad sceną, teraz będziemy zlecać opracowanie projektu budowlanego - mówi Czajkowska.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Po latach weekendów w hałasie mieszkańcy okolic Kadzielni mogą odetchnąć z ulgą. Kielecki Geopark zamontuje tam ekran akustyczny. Zostanie on ustawiony wzdłuż ogrodzenia na koronie amfiteatru
Na hałas dochodzący podczas koncertów z amfiteatru na Kadzielni mieszkańcy skarżyli się od lat. - Tego nie da się wytrzymać. Najgorsze są te niskie tony, drżą okna i meble, nie można ani spać, ani oglądać telewizji czy słuchać muzyki - mówiła "Gazecie" już w 2002 roku Jagoda Jóźwiak, której dom przy ul. Osobnej jest prawie przyklejony do zbocza Kadzielni.
Kobieta była tak zdeterminowana, że sama zapłaciła wtedy za specjalistyczną ekspertyzę podczas koncertów zespołów Perfect, Brathanki czy Golec uOrkiestra. Miejscy urzędnicy już dziewięć lat temu mówili, że jakimś wyjściem byłaby budowa ekranów akustycznych, ale potrzebowali własnej, zleconej przez miasto ekspertyzy. Sprawa doczekała się szczęśliwego finału dopiero teraz. - Obiecaliśmy mieszkańcom, że zrobimy badania hałasu, i tak się stało. Musieliśmy natomiast poczekać na zakończenie remontu amfiteatru, czyli do jesieni ubiegłego roku. I w tym roku ogłosiliśmy przetarg na opracowanie oceny uciążliwości akustycznej w trakcie masowych imprez w amfiteatrze i jednocześnie wskazanie, jak ten hałas można ograniczyć - mówi Elżbieta Czajkowska, dyrektorka Geoparku Kielce. Ekspertyza potwierdziła, że normy hałasu podczas koncertów odbiegają od tych dopuszczalnych, i wskazała, że aby uchronić sąsiadów amfiteatru przed zbyt dużym hałasem, można zamontować ekrany akustyczne i dodatkowo posadzić tam rośliny tłumiące dźwięk. - Mapy akustyczne pokazały, że przekroczenia norm hałasu nie są duże, ale żeby przed tą uciążliwością zabezpieczyć mieszkańców, zleciliśmy opracowanie projektu ekranu i mamy już za sobą pierwszy przetarg na jego wykonanie - mówi Czajkowska. Niestety, zgłosił się tylko jeden chętny, a cena, jaką podał, była za wysoka. - Daleko odbiegała od naszego kosztorysu, dlatego teraz ogłosimy drugi przetarg - zapowiada dyrektorka Geoparku. Ekran - wysoki na 3,5 metra, o długości około 100 metrów - zostanie ustawiony wzdłuż ogrodzenia na koronie amfiteatru. A sam nowo wyremontowany obiekt też czeka niewielki lifting. Specjaliści opracowali już koncepcję wykonania dodatkowego, bocznego zadaszenia sceny. Organizatorzy imprez tuż po remoncie amfiteatru wskazywali na liczne niedoróbki, m.in. na scenie. - Projektanci chyba nie konsultowali się z fachowcami, producentami wielkich telewizyjnych imprez plenerowych, którzy przygotowują koncerty w tego typu obiektach - mówił Leszek Kumański, który realizował m.in. oba "Sabaty Czarownic".
Kumański wskazywał na przykład, że dach nad sceną jest za mały i nie chroni w pełni artystów przed zacinającym deszczem. - Projektanci stwierdzili, że jest możliwość powiększenia tego zadaszenia w ramach istniejącej konstrukcji. Na razie mamy samą koncepcję rozbudowy dachu nad sceną, teraz będziemy zlecać opracowanie projektu budowlanego - mówi Czajkowska.
- Gandalf
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 703
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:11
- Lokalizacja: Kielce
Ekrany akustyczne do amfiteatru na Kadzielni za drogie
dodano: 21 września 2011, 22:00 Autor: ATA
Na razie nie powstaną ekrany akustyczne przy amfiteatrze na kieleckiej Kadzielni. Geopark unieważnił drugi przetarg na ich ustawienie.
- Po raz drugi zgłosiła się ta sama firma, jako jedyna przedstawiła ofertę i zaproponowała ustawienie ekranów za 800 tysięcy złotych. Z kosztorysu przygotowanego przez projektanta wynika, że te prace powinny kosztować 450 tysięcy złotych. Nie wiemy, skąd taka różnica w cenie. Wystąpiliśmy do projektanta o potwierdzenie, czy jego cena jest nadal realna. Następnie poprosimy wykonawcę, aby podał szczegóły swojej wyceny prac, aby sprawdzić, który punkt tak zawyża koszty. Podejrzewamy, że być może odwierty w skale pod słupy ekranów są tak kosztowne – informuje Tomasz Pierzak z Geoparku w Kielcach.
O budowę ekranów akustycznych zabiegają mieszkańcy ulic sąsiadujących z Kadzielnią między innymi Osobnej, którym przeszkadzają decybele powstając podczas koncertów. Ich zdaniem nowy amfiteatr wzmógł problem.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /773927806
dodano: 21 września 2011, 22:00 Autor: ATA
Na razie nie powstaną ekrany akustyczne przy amfiteatrze na kieleckiej Kadzielni. Geopark unieważnił drugi przetarg na ich ustawienie.
- Po raz drugi zgłosiła się ta sama firma, jako jedyna przedstawiła ofertę i zaproponowała ustawienie ekranów za 800 tysięcy złotych. Z kosztorysu przygotowanego przez projektanta wynika, że te prace powinny kosztować 450 tysięcy złotych. Nie wiemy, skąd taka różnica w cenie. Wystąpiliśmy do projektanta o potwierdzenie, czy jego cena jest nadal realna. Następnie poprosimy wykonawcę, aby podał szczegóły swojej wyceny prac, aby sprawdzić, który punkt tak zawyża koszty. Podejrzewamy, że być może odwierty w skale pod słupy ekranów są tak kosztowne – informuje Tomasz Pierzak z Geoparku w Kielcach.
O budowę ekranów akustycznych zabiegają mieszkańcy ulic sąsiadujących z Kadzielnią między innymi Osobnej, którym przeszkadzają decybele powstając podczas koncertów. Ich zdaniem nowy amfiteatr wzmógł problem.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /773927806
Brudna Kadzielnia. Zalegające śmieci w pięknym rezerwacie
Pomazana tablica informacyjna, butelki, śmieci - taki widok oburzył turystę z Lublina, który wybrał się na kielecką Kadzielnię. Nie przesadzał ani trochę, bo perełka Kielc tonie w brudzie.
Ostatni weekend lublinian postanowił spędzić z przyjaciółmi w Górach Świętokrzyskich. "Jednym z punktów mojej trasy był osławiony rezerwat Kadzielnia w Kielcach. Bo nie dość, że rozpisują się o niej przewodniki - łącznie z tymi wydanymi jeszcze w PRL - to znajomi przed wyjazdem również mnie tam kierowali. Bo pięknie, bo warto" - napisał w e-mailu do redakcji "Turysta z Lublina".
Przyznaje, że okolica jest piękna, ale jedna rzecz go przeraziła. "Ścieżki pełne szkieł i papierków, a obok kamieni, na których chciało się usiąść, by podziwiać przyrodę, obowiązkowo leżały butelki. (...) Kadzielnia to jeden wielki śmietnik, dawno nie spotkałem się z tym, by wizytówka jakiegoś miasta czy regionu tak wyglądała" - opisuje. I na dowód przesyła zdjęcia nie tylko śmieci, ale i pomazanej tablicy informacyjnej. Dodaje też, że w ostatnią niedziele nie brakowało tam osób biwakujących przy alkoholu i wyrzucających śmieci w krzaki. "Oburzenia stanem rezerwatu nie kryli też inni turyści. W niedzielę zwiedzała go grupa Amerykanów, wyraźnie zniesmaczona tym wysypiskiem" - podkreśla.
W czwartek odwiedziliśmy Kadzielnię. I rzeczywiście, idąc szlakiem od skateparku na szczyt skałki geologów, co krok widzieliśmy śmieci. A na samej górze musiała być niedawno solidna impreza - pełno puszek, opakowań po papierosach, pizzach, chrupkach czy prezerwatywach.
Za skałkę geologów, wyrobisko z wodą i amfiteatr odpowiedzialny jest kielecki Geopark. Jego dyrektor Elżbieta Czajkowska twierdzi, że rezerwat sprzątany jest regularnie. - Moi pracownicy codziennie porządkują teren spacerowy od ulicy Krakowskiej do amfiteatru. Skałka geologów sprzątana jest natomiast dwa razy w tygodniu przez zieleń miejską - zapewnia. Tłumaczy, że Geopark ma za mało pracowników, by codziennie sprzątać i to miejsce. - Oczywiście, zieleń mogłaby to robić codziennie, ale to kosztuje - dodaje.
Dyrektor Czajkowska zapowiedziała także, że zaraz wyśle pracowników, którzy umyją pomazaną tablicę. A jeśli się nie da, za kilka dni wymienią ja na nową.
Pilnująca porządku na Kadzielni straż miejska nie zamierza zwiększyć wizyt w rezerwacie. - Na żaden rejon nie mamy wskazania, że mamy chodzić częściej. Strażników na Kadzielni jest więcej w trakcie imprez - mówi Władysław Kozieł, komendant Straży Miejskiej w Kielcach.
Komentarz. No to wskazujemy
Szanowny panie komendancie.
Nie jestem pewien, czy to my powinniśmy wskazywać straży miejskiej, które miejsca ma odwiedzać częściej. Ale jeśli jeszcze nikt nie wskazał Kadzielni, to wskazujemy.
Piotr Rozpara
Gazeta Kielce
Wybrałem się dwa dni póżnij po tym artykule sprawdzić jak poszło sprzątanie i o to co zobaczyłęm
Oczywiście przeszła mi chęć na dalsze zwiedzanie wysypiska.



Pomazana tablica informacyjna, butelki, śmieci - taki widok oburzył turystę z Lublina, który wybrał się na kielecką Kadzielnię. Nie przesadzał ani trochę, bo perełka Kielc tonie w brudzie.
Ostatni weekend lublinian postanowił spędzić z przyjaciółmi w Górach Świętokrzyskich. "Jednym z punktów mojej trasy był osławiony rezerwat Kadzielnia w Kielcach. Bo nie dość, że rozpisują się o niej przewodniki - łącznie z tymi wydanymi jeszcze w PRL - to znajomi przed wyjazdem również mnie tam kierowali. Bo pięknie, bo warto" - napisał w e-mailu do redakcji "Turysta z Lublina".
Przyznaje, że okolica jest piękna, ale jedna rzecz go przeraziła. "Ścieżki pełne szkieł i papierków, a obok kamieni, na których chciało się usiąść, by podziwiać przyrodę, obowiązkowo leżały butelki. (...) Kadzielnia to jeden wielki śmietnik, dawno nie spotkałem się z tym, by wizytówka jakiegoś miasta czy regionu tak wyglądała" - opisuje. I na dowód przesyła zdjęcia nie tylko śmieci, ale i pomazanej tablicy informacyjnej. Dodaje też, że w ostatnią niedziele nie brakowało tam osób biwakujących przy alkoholu i wyrzucających śmieci w krzaki. "Oburzenia stanem rezerwatu nie kryli też inni turyści. W niedzielę zwiedzała go grupa Amerykanów, wyraźnie zniesmaczona tym wysypiskiem" - podkreśla.
W czwartek odwiedziliśmy Kadzielnię. I rzeczywiście, idąc szlakiem od skateparku na szczyt skałki geologów, co krok widzieliśmy śmieci. A na samej górze musiała być niedawno solidna impreza - pełno puszek, opakowań po papierosach, pizzach, chrupkach czy prezerwatywach.
Za skałkę geologów, wyrobisko z wodą i amfiteatr odpowiedzialny jest kielecki Geopark. Jego dyrektor Elżbieta Czajkowska twierdzi, że rezerwat sprzątany jest regularnie. - Moi pracownicy codziennie porządkują teren spacerowy od ulicy Krakowskiej do amfiteatru. Skałka geologów sprzątana jest natomiast dwa razy w tygodniu przez zieleń miejską - zapewnia. Tłumaczy, że Geopark ma za mało pracowników, by codziennie sprzątać i to miejsce. - Oczywiście, zieleń mogłaby to robić codziennie, ale to kosztuje - dodaje.
Dyrektor Czajkowska zapowiedziała także, że zaraz wyśle pracowników, którzy umyją pomazaną tablicę. A jeśli się nie da, za kilka dni wymienią ja na nową.
Pilnująca porządku na Kadzielni straż miejska nie zamierza zwiększyć wizyt w rezerwacie. - Na żaden rejon nie mamy wskazania, że mamy chodzić częściej. Strażników na Kadzielni jest więcej w trakcie imprez - mówi Władysław Kozieł, komendant Straży Miejskiej w Kielcach.
Komentarz. No to wskazujemy
Szanowny panie komendancie.
Nie jestem pewien, czy to my powinniśmy wskazywać straży miejskiej, które miejsca ma odwiedzać częściej. Ale jeśli jeszcze nikt nie wskazał Kadzielni, to wskazujemy.
Piotr Rozpara
Wybrałem się dwa dni póżnij po tym artykule sprawdzić jak poszło sprzątanie i o to co zobaczyłęm



- Adasiek CK
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1141
- Rejestracja: 4 stycznia 2008, o 03:03
- Lokalizacja: Kielce <-> Warszawa
Za rok będzie gotowa nowa trasa podziemna na kieleckiej Kadzielni
Jesienią przyszłego roku turyści będą mogli przejść trasą poprowadzoną przez jaskinie Prochownia, Odkrywców i Szczelina na kieleckiej Kadzielni. Jej długość będzie wynosić około 180 metrów. W tym roku wykonano przebicie i zabezpieczenie tunelu do jaskini Szczelina, poinformował Andrzej Płonka z Geoparku Kielce.
Wykonane prace sprawdzali specjaliści z Akademii Górniczo – Hutniczej w Krakowie. Andrzej Płonka dodał, że aby turyści mogli bezpiecznie przejść całą trasą trzeba jeszcze przygotować podłoże i wyłożyć je kamieniem.
W niektórych miejscach, ze względu na różnice poziomów konieczne będą także schody. Niezbędne jest też zabezpieczenie korytarza i założenie oświetlenia.
Geopark Kielce na dokończenie prac potrzebuje około 600 tysięcy złotych. Dotychczasowe inwestycje kosztowały około 1 mln 200 tysięcy złotych. W ubiegłym roku zorganizowane grupy mogły już zwiedzać jaskinie Prochownia i Odkrywców. Andrzej Płonka liczy, że również w tym roku, od listopada będzie to możliwe.
Robert Szumielewicz
http://www.radio.kielce.pl/page,,Za-rok ... bce27.html
Jesienią przyszłego roku turyści będą mogli przejść trasą poprowadzoną przez jaskinie Prochownia, Odkrywców i Szczelina na kieleckiej Kadzielni. Jej długość będzie wynosić około 180 metrów. W tym roku wykonano przebicie i zabezpieczenie tunelu do jaskini Szczelina, poinformował Andrzej Płonka z Geoparku Kielce.
Wykonane prace sprawdzali specjaliści z Akademii Górniczo – Hutniczej w Krakowie. Andrzej Płonka dodał, że aby turyści mogli bezpiecznie przejść całą trasą trzeba jeszcze przygotować podłoże i wyłożyć je kamieniem.
W niektórych miejscach, ze względu na różnice poziomów konieczne będą także schody. Niezbędne jest też zabezpieczenie korytarza i założenie oświetlenia.
Geopark Kielce na dokończenie prac potrzebuje około 600 tysięcy złotych. Dotychczasowe inwestycje kosztowały około 1 mln 200 tysięcy złotych. W ubiegłym roku zorganizowane grupy mogły już zwiedzać jaskinie Prochownia i Odkrywców. Andrzej Płonka liczy, że również w tym roku, od listopada będzie to możliwe.
Robert Szumielewicz
<klawy tekścik w tym miejscu>
- Gandalf
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 703
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:11
- Lokalizacja: Kielce

Pat w sprawie ekranu akustycznego na Kadzielni
Agnieszka Drabikowska
18.10.2011 aktualizacja: 2011-10-17 20:21
Kielecki Geopark ma problem z ekranem akustycznym obok amfiteatru na Kadzielni. Kolejny raz nie udało się wyłonić wykonawcy, bo jedyny oferent zaproponował cenę dwa razy wyższą niż przewiduje kosztorys.
- Jesteśmy w dużym kłopocie - przyznaje Andrzej Płonka z Geoparku. Wysoki na 3,5 metra ekran z drewna i szkła akrylowego miał jeszcze w tym roku stanąć wzdłuż ogrodzenia na koronie amfiteatru oddzielając od Kadzielni domy przy ul. Osobnej. Mieszkańcy od lat skarżyli się bowiem na hałas podczas organizowanych tam imprez. Projektant napisał w kosztorysie, że inwestycja kosztować będzie ok. 470 tys. zł.
Tymczasem okazuje się, że za takie pieniądze nikt nie chce wybudować ekranu. - Odbyły się już dwa przetargi, w obu zgłosiła się tylko jedna firma z Poznania. Jej oferta znacznie przekraczała jednak nasze możliwości - mówi Płonka. Znacznie czyli prawie dwukrotnie, bo firma była gotowa postawić ekran za 800 tys. zł. - Okazuje się, że dla firm specjalizujących się w tego typu pracach to po prostu zbyt mała robota, bo nasz ekran ma mieć bowiem około 100 metrów długości. Być może cena za te sto metrów byłaby dla tych firm i do przyjęcia, ale gdyby chodziło o dużo większą inwestycję, czyli kilka takich ekranów - tłumaczy Płonka.
Dlatego kolejnego przetargu, przynajmniej w takiej formie najprawdopodobniej nie będzie. Geopark rozważa teraz dwa inne warianty: albo przygotowany zostanie nowy projekt i kosztorys nieco innego ekranu, który wykonawca mógłby wybudować za mniejsze pieniądze, albo zamiast tego hałas tamować będą zielone ekrany z wysokich roślin.
- Rozmawialiśmy z właścicielem firmy, która nagłaśnia imprezy na Kadzielni. Obawia się, że gdybyśmy wybudowali ekran ze szkła akrylowego, które nie tłumi dźwięku, mogłoby powstać zjawisko odbicia fal dźwiękowych. Z kolei projektant ekranu napisał nam też, że w kolejnym etapie powinniśmy obsadzić to miejsce zielenią pochłaniającą dźwięk. Być może więc wysoka spiętrzona roślinność byłaby dobrym rozwiązaniem - zastanawia się Płonka.
Decyzje jeszcze nie zapadły. - Jesteśmy na etapie zbierania opinii. W przyszłym tygodniu spotkamy się jeszcze raz z przedstawicielem poznańskiej firmy, pojedziemy z nim do amfiteatru, bo dotąd znał temat tylko z dokumentacji - informuje Płonka.
Mieszkańcy okolicznych domów nie muszą się jednak martwić, że hałas wciąż będzie im przeszkadzał, bo w ubiegłą sobotę w amfiteatrze na Kadzielni odbył ostatni koncert przed zimową przerwą. Kolejne powrócą dopiero w maju.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... ielni.html
