MZD Kielce - Węzeł Żelazna - Rondo im.Herlinga-Grudzińskiego
- Thermalcake
- Posty: 349
- Rejestracja: 24 czerwca 2011, o 00:45
- Lokalizacja: Kielce
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
Zastanawiałem się cóż za "specjalistyczny sprzęt" nasze kieleckie media mają na myśli. Aż tu przyjechała koparka z długim wysięgnikiem!!! Jeju, cóż za atrakcja... Prawie jak pompa do betonu z rurą 20m!!! (jak przy betonowaniu "tunelu" na S74)
Specjalistyczny sprzęt do burzenia, to nie jest koparka. Abstrahując od faktu, że koparka nie jest sprzętem do burzenia, tylko do wykonywania robót ziemnych.
Specjalistyczny sprzęt do burzenia, to nie jest koparka. Abstrahując od faktu, że koparka nie jest sprzętem do burzenia, tylko do wykonywania robót ziemnych.
Jeżpir
- Gandalf
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 703
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:11
- Lokalizacja: Kielce
Odszkodowania za węzeł Żelazna w Kielcach wstrzymają inne inwestycje
Artykuł dodany: 2011-08-25 14:34:04, ostatnia aktualizacja: 2011-08-25 14:55:43
Na 108 milionów złotych oszacowano odszkodowania, związane z budową węzła Żelazna w Kielcach. Z taką wyceną, na którą składają się wywłaszczenia lokatorów i wykup gruntów nie zgadza się Miejski Zarząd Dróg.
Rzecznik MZD, Jarosław Skrzydło powiedział, że zastrzeżenia dotyczą kilku wyliczeń, które wydają się być zawyżone. W związku z tym zwrócono się do Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych o ekspertyzy w tej sprawie.
Jeżeli koszty rekompensat wyniosłyby 108 milionów złotych, to - aby je uregulować należałoby zrezygnować z kilku inwestycji, zawartych w planie wieloletnim.
Według drogowców wywłaszczenia gruntów i odszkodowania powinny kosztować kilkadziesiąt milionów mniej.
Konrad Trela
http://www.radio.kielce.pl/page,,Odszko ... 23da2.html
Artykuł dodany: 2011-08-25 14:34:04, ostatnia aktualizacja: 2011-08-25 14:55:43
Na 108 milionów złotych oszacowano odszkodowania, związane z budową węzła Żelazna w Kielcach. Z taką wyceną, na którą składają się wywłaszczenia lokatorów i wykup gruntów nie zgadza się Miejski Zarząd Dróg.
Rzecznik MZD, Jarosław Skrzydło powiedział, że zastrzeżenia dotyczą kilku wyliczeń, które wydają się być zawyżone. W związku z tym zwrócono się do Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych o ekspertyzy w tej sprawie.
Jeżeli koszty rekompensat wyniosłyby 108 milionów złotych, to - aby je uregulować należałoby zrezygnować z kilku inwestycji, zawartych w planie wieloletnim.
Według drogowców wywłaszczenia gruntów i odszkodowania powinny kosztować kilkadziesiąt milionów mniej.
Konrad Trela
http://www.radio.kielce.pl/page,,Odszko ... 23da2.html
Węzeł Żelazna nagle podrożał. I to o kilkadziesiąt milionów
Drogowcy poprosili o weryfikacje wyceny gruntów wywłaszczonych pod budowę kieleckiego węzła Żelazna. Okazało się, że muszą zapłacić 108 mln zł, choć szacunki mówiły o 60 mln zł.
Wypadek na budowie przy ul. Łódzkiej
- Byliśmy bardzo zaskoczeni, gdy zaczęły do nas spływać operaty szacunkowe. Za kilkadziesiąt nieruchomości, na których stoi 57 zabudowań, mamy zapłacić 108 mln zł. Według naszych szacunków z lat 2008-2009 ten grunt wart był ok. 50-60 milionów. Przecież aż tyle nie podrożały - mówi Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Wyjaśnia, że wyceny przygotował rzeczoznawca wyłoniony w przetargu przez wojewodę. - Szczególne zastrzeżenia mamy do kilku z nuch, gdzie różnice są bardzo duże w porównaniu z naszymi szacunkami. Chodzi m.in. o metodologię przyjętą przez rzeczoznawcę. W takiej sytuacji poprosiliśmy Świętokrzyskie Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych o ekspertyzy - informuje rzecznik.
Sytuacja jest o tyle niezwykła, że to zazwyczaj właściciele gruntu mają zastrzeżenia co do wysokości wyceny. - Czekamy na informację ze stowarzyszenia. Jeżeli nie stwierdzi ono zastrzeżeń prawdopodobnie będziemy musieli zapłacić taką kwotę - mówi Skrzydło. Dlatego MZD szuka w budżecie dodatkowych kilkudziesięciu milionów. Być może trzeba będzie przesunąć nawet dziesięć innych inwestycji.
To nie pierwszy przypadek, gdy samorząd Kielc ma zastrzeżenia co do wyceny przygotowanej przez rzeczoznawców. Dwa lata temu poproszono Świętokrzyskie Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych o sprawdzenie wyceny działki w Dyminach, gdy okazało się, że dwie z nich dotyczące tej samej nieruchomości różnią się od siebie o 100 tys. zł.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Drogowcy poprosili o weryfikacje wyceny gruntów wywłaszczonych pod budowę kieleckiego węzła Żelazna. Okazało się, że muszą zapłacić 108 mln zł, choć szacunki mówiły o 60 mln zł.
Wypadek na budowie przy ul. Łódzkiej
- Byliśmy bardzo zaskoczeni, gdy zaczęły do nas spływać operaty szacunkowe. Za kilkadziesiąt nieruchomości, na których stoi 57 zabudowań, mamy zapłacić 108 mln zł. Według naszych szacunków z lat 2008-2009 ten grunt wart był ok. 50-60 milionów. Przecież aż tyle nie podrożały - mówi Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Wyjaśnia, że wyceny przygotował rzeczoznawca wyłoniony w przetargu przez wojewodę. - Szczególne zastrzeżenia mamy do kilku z nuch, gdzie różnice są bardzo duże w porównaniu z naszymi szacunkami. Chodzi m.in. o metodologię przyjętą przez rzeczoznawcę. W takiej sytuacji poprosiliśmy Świętokrzyskie Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych o ekspertyzy - informuje rzecznik.
Sytuacja jest o tyle niezwykła, że to zazwyczaj właściciele gruntu mają zastrzeżenia co do wysokości wyceny. - Czekamy na informację ze stowarzyszenia. Jeżeli nie stwierdzi ono zastrzeżeń prawdopodobnie będziemy musieli zapłacić taką kwotę - mówi Skrzydło. Dlatego MZD szuka w budżecie dodatkowych kilkudziesięciu milionów. Być może trzeba będzie przesunąć nawet dziesięć innych inwestycji.
To nie pierwszy przypadek, gdy samorząd Kielc ma zastrzeżenia co do wyceny przygotowanej przez rzeczoznawców. Dwa lata temu poproszono Świętokrzyskie Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych o sprawdzenie wyceny działki w Dyminach, gdy okazało się, że dwie z nich dotyczące tej samej nieruchomości różnią się od siebie o 100 tys. zł.
- Gandalf
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 703
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:11
- Lokalizacja: Kielce
Droga przebudowa Żelaznej. Przepłacą za Polmozbyt?
Marcin Sztandera
27.08.2011 aktualizacja: 2011-08-27 10:26
Nowe fakty w sprawie wyceny gruntów wywłaszczonych pod budowę węzła Żelazna. Rzeczoznawca uznał, że działka, na której stał Polmozbyt, jest warta ok. 25 mln zł. - To jakiś koszmar - komentuje prezydent Kielc i nie wyklucza skierowania sprawy do prokuratury
Wczoraj poinformowaliśmy, że Miejski Zarząd Dróg poprosił Świętokrzyskie Stowarzyszenie Rzeczoznawców Majątkowych o weryfikację wyceny gruntów wywłaszczonych pod budowę kieleckiego węzła Żelazna. Okazało się, że trzeba zapłacić 108 mln zł, choć szacunki mówiły o 60 mln zł. - Byliśmy bardzo zaskoczeni, gdy zaczęły do nas spływać operaty szacunkowe. Za kilkadziesiąt nieruchomości, na których stoi 57 zabudowań, mamy zapłacić 108 mln zł. Według naszych szacunków z lat 2008-2009 warte były ok. 50-60 milionów. Przecież aż tyle nie podrożały - mówił Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy MZD. Wnioski o weryfikację dotyczą dwóch nieruchomości. - Tych, gdzie naszym zdaniem wycena jest najbardziej zawyżona - zaznacza rzecznik MZD.
Ocenę przygotował rzeczoznawca wyłoniony w przetargu przez wojewodę świętokrzyskiego. - Na tej podstawie jest wydawana decyzja wywłaszczeniowa. Oczywiście od decyzji można się odwołać - najpierw do Ministerstwa Infrastruktury, potem ewentualnie do sądu - mówi Agata Wojda, rzeczniczka prasowa wojewody świętokrzyskiego.
Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Gazeta", MZD domaga się weryfikacji m.in. wyceny nieruchomości, na której stała dawna siedziba Polmozbytu. To dwie działki o łącznej powierzchni ok. pół hektara. Jedną z nich wyceniono na 25 mln zł. Całość na prawie 28 mln zł. - Rzeczywiście wycena była na 28 mln - przyznaje Wojciech Lubawski, prezydent Kielc, i nie ukrywa oburzenia. - Trudno zrozumieć, skąd się wzięła taka cena. Przecież nie tak dawno sprzedano dworzec PKS za znacznie mniejsze pieniądze [umowa przedwstępna opiewa na 10,8 mln zł - przyp. red.], a teraz na sprzedaż wystawiono dom towarowy Katarzyna za 6 mln zł - wylicza.
Czy to nie efekt zbyt niskiej wyceny przygotowanej przez MZD kilka lat temu? - My też sprzedajemy nieruchomości, a specjaliści obserwują ten rynek. Moim zdaniem już nasze wyceny były korzystne dla właścicieli. A teraz nagle zabrakło 48 mln zł i musimy szukać oszczędności na innych inwestycjach. To jakiś koszmar - mówi Lubawski. Zapowiada, że być może sprawa trafi również do prokuratury. - Poczekamy na weryfikację operatu, ale na pewno będziemy walczyć o te pieniądze - podkreśla.
"Gazecie" udało się dotrzeć do autorki kontrowersyjnej wyceny Julity Janowskiej. - Jestem bardzo zaskoczona, że w ogóle ktoś na obecnym etapie zdradza jakieś kwoty. Przecież trwa postępowanie administracyjne. Dlatego nie mogę zdradzać żadnych szczegółów. Zapewniam, że wycena całej nieruchomości była przygotowana zgodnie z zasadami i przepisami prawa - powiedziała.
Czy 25 mln zł za działkę to dużo? Zdania są podzielone. - Moim zdaniem to możliwa cena. PKS mógł uzyskać lepszą - twierdzi jeden z rzeczoznawców. - Ta nieruchomość nie jest tyle warta. Przecież od lat było wiadomo, że budynek po Polmozbycie jest do wyburzenia - komentuje jeden z pośredników handlu nieruchomościami.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... zbyt_.html
Marcin Sztandera
27.08.2011 aktualizacja: 2011-08-27 10:26
Nowe fakty w sprawie wyceny gruntów wywłaszczonych pod budowę węzła Żelazna. Rzeczoznawca uznał, że działka, na której stał Polmozbyt, jest warta ok. 25 mln zł. - To jakiś koszmar - komentuje prezydent Kielc i nie wyklucza skierowania sprawy do prokuratury
Wczoraj poinformowaliśmy, że Miejski Zarząd Dróg poprosił Świętokrzyskie Stowarzyszenie Rzeczoznawców Majątkowych o weryfikację wyceny gruntów wywłaszczonych pod budowę kieleckiego węzła Żelazna. Okazało się, że trzeba zapłacić 108 mln zł, choć szacunki mówiły o 60 mln zł. - Byliśmy bardzo zaskoczeni, gdy zaczęły do nas spływać operaty szacunkowe. Za kilkadziesiąt nieruchomości, na których stoi 57 zabudowań, mamy zapłacić 108 mln zł. Według naszych szacunków z lat 2008-2009 warte były ok. 50-60 milionów. Przecież aż tyle nie podrożały - mówił Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy MZD. Wnioski o weryfikację dotyczą dwóch nieruchomości. - Tych, gdzie naszym zdaniem wycena jest najbardziej zawyżona - zaznacza rzecznik MZD.
Ocenę przygotował rzeczoznawca wyłoniony w przetargu przez wojewodę świętokrzyskiego. - Na tej podstawie jest wydawana decyzja wywłaszczeniowa. Oczywiście od decyzji można się odwołać - najpierw do Ministerstwa Infrastruktury, potem ewentualnie do sądu - mówi Agata Wojda, rzeczniczka prasowa wojewody świętokrzyskiego.
Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Gazeta", MZD domaga się weryfikacji m.in. wyceny nieruchomości, na której stała dawna siedziba Polmozbytu. To dwie działki o łącznej powierzchni ok. pół hektara. Jedną z nich wyceniono na 25 mln zł. Całość na prawie 28 mln zł. - Rzeczywiście wycena była na 28 mln - przyznaje Wojciech Lubawski, prezydent Kielc, i nie ukrywa oburzenia. - Trudno zrozumieć, skąd się wzięła taka cena. Przecież nie tak dawno sprzedano dworzec PKS za znacznie mniejsze pieniądze [umowa przedwstępna opiewa na 10,8 mln zł - przyp. red.], a teraz na sprzedaż wystawiono dom towarowy Katarzyna za 6 mln zł - wylicza.
Czy to nie efekt zbyt niskiej wyceny przygotowanej przez MZD kilka lat temu? - My też sprzedajemy nieruchomości, a specjaliści obserwują ten rynek. Moim zdaniem już nasze wyceny były korzystne dla właścicieli. A teraz nagle zabrakło 48 mln zł i musimy szukać oszczędności na innych inwestycjach. To jakiś koszmar - mówi Lubawski. Zapowiada, że być może sprawa trafi również do prokuratury. - Poczekamy na weryfikację operatu, ale na pewno będziemy walczyć o te pieniądze - podkreśla.
"Gazecie" udało się dotrzeć do autorki kontrowersyjnej wyceny Julity Janowskiej. - Jestem bardzo zaskoczona, że w ogóle ktoś na obecnym etapie zdradza jakieś kwoty. Przecież trwa postępowanie administracyjne. Dlatego nie mogę zdradzać żadnych szczegółów. Zapewniam, że wycena całej nieruchomości była przygotowana zgodnie z zasadami i przepisami prawa - powiedziała.
Czy 25 mln zł za działkę to dużo? Zdania są podzielone. - Moim zdaniem to możliwa cena. PKS mógł uzyskać lepszą - twierdzi jeden z rzeczoznawców. - Ta nieruchomość nie jest tyle warta. Przecież od lat było wiadomo, że budynek po Polmozbycie jest do wyburzenia - komentuje jeden z pośredników handlu nieruchomościami.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... zbyt_.html














