[Rankingi] Pozycja Kielc wśród największych miast w Polsce

Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
Petras
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 915
Rejestracja: 7 grudnia 2007, o 16:41
Lokalizacja: Kielce Czarnów

Post autor: Petras » 13 czerwca 2011, o 19:04

Weźcie mnie nie straszcie, nawet po drogownictwie?
Ciekawe jakie wyniki da spis powszechny :idea:
"Rzecznik MZD zapowiada, że mimo protestów inwestycja zostanie zrealizowana."

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 13 czerwca 2011, o 21:37

Miałem za dużo wolnego czasu i z ciekawości policzyłem przyrost ludności w gminach sąsiadujących z Kielcami + Strawczyn.

Kielce:
203804 ▼ (-1031)

Gminny sąsiednie:
124439 (+1112)
pletwa

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5740
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 14 czerwca 2011, o 08:02

kamilkw pisze: Spójrzcie po sobie, ilu z was pracuje w Kielcach? Po studiach jest absolutna tragedia ze znalezieniem jakiejkolwiek pracy nawet w hipermarkecie.
W takim razie trzeba wyjechać do Rzeszowa ;) :P

Uważam, że prawda leży w tym co napisał kamilkw o przyroście w gminach sąsiednich.
Sądzę tak po moich znajomych, ktorzy wyprowadzają się z Kielc z różnych powodów do ościennych gmin, pracując jednak w Kielcach.
Także spadek ludności w Kielcach nie można nazwać ucieczką spowodowaną złą gospodarką.

Awatar użytkownika
andrzeej
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1786
Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
Lokalizacja: KOM

Post autor: andrzeej » 14 czerwca 2011, o 09:19

Boss pisze:cieszymy się wraz z Tobą ale używając słowa uciekłem rozumiem że już tu nie wracasz nigdy na zakupy, imprezy sportowe, ze Twoje dzieci chodzą tam do szkoły a i Ty sam pracujesz i załatwiasz papierkowe sprawy czy to w banku czy urzędzie u Ciebie na wsi, bo jeśli nie to wybacz ale to tylko zmiana adresu a nie ucieczka.
Wybacz, ale w tych statystykach nie jest istotne, gdzie się pracuje czy gdzie chodzą dzieci do szkoły. Chodzi tylko o miejsce zamieszkania. A jeśli chodzi o to - nie okłamujmy się, ludzie uciekają z Kielc, ponieważ praktycznie nie ma terenów pod budownictwo jednorodzinne, a ceny mieszkań są kosmiczne.

A jeśli chodzi o szczegóły - sprawy urzędowe załatwiam w urzędzie gminy, bank mam internetowy, a pracuję głównie w ramach telepracy :lol:

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 14 czerwca 2011, o 12:11

ice pisze:Także spadek ludności w Kielcach nie można nazwać ucieczką spowodowaną złą gospodarką.
To jest ucieczka spowodowana złą gospodarką przestrzenną. Gdy się zaniedbuje komunikację miejską, a za to buduje coraz więcej szerokich dróg wylotowych, to się na własne życzenie napędza sprawl. W Kielcach brakuje budownictwa wielorodzinnego - i tak za dużo tego miasta rozlewa się w postaci zabudowy jednorodzinnej. Moim zdaniem jedyną nadzieją na zachowanie miejskiego charakteru Kielc (w odróżnieniu od konglomeratu galerii handlowych poprzedzielanych drogami szybkiego ruchu) jest "podduszanie" suburbiów przez nieposzerzanie dróg wylotowych. Np. Bilcza już wyssała całą przepustowość z ul. Ściegiennego i Popiełuszki, ale jeśli poszerzy się DK 73, to zachęci się tylko do wyprowadzki dalszych ludzi, którzy zużyją i tę większą przepustowość.

Dlatego sensownie jest budować obwodnice, żeby się pozbyć tranzytu z miasta, natomiast dwupasmówki na trasie suburbia - centrum to jest po prostu zachęta do dalszych wyludnień.

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 14 czerwca 2011, o 14:05

A pomyślałeś, że ludzie nie chcą mieszkać w blokach? Co stoi na przeszkodzie, żeby powstało więcej takich osiedli jak Dąbrowa? Nawet jeśli ktoś jednak zostanie w Kielcach to będzie chciał kupić mieszkanie w nowym budownictwie. Gdzie? W ładnym bloku wciśniętym między inne? W Kielcach nie ma terenów pod budowę a np Morawica ma. I od razu uzbrojone, z doprowadzoną drogą, w każdej miejscowości przedszkole, multum sklepów itd.
pletwa

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 14 czerwca 2011, o 15:10

Te kwestie bardzo fajnie tłumaczył ostatnio Hajdorowicz (jak znajdę linka to wrzucę).

Domki są fajne, ale one bardzo niszczą miasto. Do zabudowy o zagęszczeniu "domkowym" nieopłacalne jest np. dociągnięcie często kursującej komunikacji publicznej (a rzadko kursująca komunikacja sama się niszczy - rzadko jeździ, więc mało komu pasuje, więc mało kto jeździ, więc komuniakcja jeździ jeszcze rzadziej itd.) Osiedla bez dobrej komunikacji miejskiej są z kolei nieprzyjazne dla dzieci i osób starszych, które nie mogą / nie chcą jeździć samochodem. Poza tym takie izolowanie ludzi w domach nie sprzyja tworzeniu się społeczności, za to pomaga budować lęki przed przestępczością - a to niszczy miasto w dłuższej perspektywie.

Tak samo trudno jest zapewnić takim osiedlom sensowne usługi, do których nie trzeba jeździć samochodem. To właśnie jest "urban sprawl", który niszczy miasta. W USA już się zaczynają budzić i coraz więcej osób chce mieszkać w tzw. "walkable neighborhoods", czyli właśnie takich o większym zagęszczeniu.

Ja na przykład chcę mieszkać w bloku (i mieszkam), bo wiem, że dzięki temu mogę chodzić do pracy na piechotę lub jeździć rowerem. I dzięki temu mam w zasięgu ręki miasto - bary, kawiarnie, sklepy, ludzi.

Mieszkanie w suburbiach to jest luksus, taki sam jak jeżdżenie SUVem. Ten luksus jest jednak w Kielcach nieproporcjonalnie tani, bo jego kosztów nie ponoszą ci, którzy korzystają z benefitów, ale są one przerzucane na innych mieszkańców. Przykładowo - miasto Kielce ze swoich pieniędzy (i unijnych, ale one też mogłyby pójść na co innego) poszerza drogi i buduje parkingi, dzięki czemu dojazd do centrum z Masłowa czy Bilczy (zanim mieszkańcy przedmieść nie zapchali tamtej drogi) zajmuje tylko chwilę dłużej niż z miasta. To mieszkańcy Kielc ponoszą ryzyko na przejściach dla pieszych i muszą chodzić wokół ronda Herlinga-Grudzińskiego, byle tylko nie zmniejszać płynności ruchu. To mieszkańcy Kielc są odcinani drogami z ekranami akustycznymi od swoich sąsiadów "zza drogi", żeby dojazd był jeszcze lepszy.

Nie jestem przeciwko luksusowi, ale moim zdaniem uczciwe jest, żeby każdy ponosił koszty spowodowane przez swój wybór miejsca zamieszkania. A kosztem jest też np. czas stania w korkach i moim zdaniem nie ma sensu go zmniejszać dla mieszkańców przedmieść.

Polecam szczerze "The Death and Life of Great American Cities", Jane Jacobs, jeśli ktoś jeszcze nie czytał - świetna książka sprzed pół wieku, która doskonale tłumaczy czym jest miasto i jak należy o nie dbać. (chyba da się ją gdzieś spiacić z internetu)

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 14 czerwca 2011, o 15:41

Jest to proces nieodwracalny. Nie budujmy dróg. Zapchają się całkowicie, przez co ludzie zamożniejsi, zostawiający pieniądze w Kielcach nie będą chcieli tego robić. I np. centra handlowe zaczną się budować poza granicami miasta, firmy będą przenosiły zakłady bliżej ludzi i miasto dalej będzie się rozszerzało. Kielce mogły o tym myśleć wcześniej. Ciekawe co zrobi gdy przy obecnym tempie za 10 lat na przedmieściach będzie mieszkało 12tys osób więcej. Zapraszam do Morawicy, to wtedy zobaczysz prawdziwy boom budowlany. A w Kielcach? Pokaz mi sensowną lokalizację, gdzie w najbliższym czasie możliwy jest rozwój Kielc. Przy obecnych władzach miasto będzie się rozwijało poza jego granicami. Ja sam chciałbym mieszkać w Kielcach. Jest w tej chili zapotrzebowanie na budownictwo jednorodzinne. Co zrobiono, żeby tych tysiące ludzi zatrzymać w mieście?
pletwa

grzebo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1434
Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
Lokalizacja: Kielce

Post autor: grzebo » 15 czerwca 2011, o 00:31

I to jest właśnie problem, nad którym pracują ludzie poszukujący sposobów zapewnienia zrównoważonego rozwoju miasta. Podejście TINA (there's no alternative) i kapitulacja przed sprawlem i suburbanizacją prowadzi donikąd. Wystarczy kolejny kryzys na rynku paliwowym (albo wprowadzenie porządnych ograniczeń emisji CO2) i kraje, które pozwoliły swoim miastom "rozlać się" zbyt szeroko pożałują tego rodzaju rozwoju.

Właśnie opublikowano kolejne badania, z których wynika, że budowa nowych dróg zwiększa tylko korki (popyt na przestrzeń drogową szybko zapełnia całą podaż nowych dróg).

Moim zdaniem trzeba dbać o to, by Kielce rozwijały się w zrównoważony sposób. Część rzeczy jest w tym kierunku robiona (rewitalizacja centrum, buspasy), ale niestety wiele działań jest też szkodliwych (S-74 przez miasto, częściowo Węzeł Żelazna, monstrualne podwyżki ceny biletów miesięcznych).

Moim zdaniem ludzie cenią przede wszystkim jakość życia. Jeśli miasto będzie przyjazne ludziom, będzie gdzie się przespacerować i napić piwa, to wraz ze wzrostem cen ropy i korków na wylotówkach, ludzie zaczną wracać.

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 15 czerwca 2011, o 09:03

Wątpię. Nie ma żadnego porównania między domkiem jednorodzinnym a mieszkaniem. Dzięki komunie większość z nas wychowała się w bloku na 40 m2. W pewnym momencie przychodzi czas, że stać nas na poprawę warunków życia. I wtedy przekonujemy się, że kupując mieszkanie Stać nas będzie na niewiele większą powierzchnię. A budując dom mamy działkę 10a, i dom 150 m2 w stanie surowym. A jeśli chodzi o kryzys paliwowy czy zmniejszenie limitów na CO2, to raczej to nie nastąpi. Miasta jak Warszawa czy Kraków będą coraz bardziej miejskie. A miasta typu Kielce, Rzeszów czy Białystok będą się rozwijały na przedmieściach. Ja do centrum Kielc mam 15 km. To tak jakbym mieszkał na obrzeżnych osiedlach Warszawy. Więc jaki sens ładować się w centrum?

A jeśli chodzi o korkowanie dróg, to Krakowska jest dwujezdniowa i jakoś nie stoi cała w korkach. A podana przez Ciebie publikacja skupia się na Nowym Jorku :)
pletwa

Awatar użytkownika
andrzeej
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1786
Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
Lokalizacja: KOM

Post autor: andrzeej » 15 czerwca 2011, o 14:32

Zgadzam się z Kamilem. Kto nie spróbował mieszkać we własnym domu, nie wie jaka jest kolosalna różnica między mieszkaniem w bloku, a własnym domu. Wiele osób stać na zbudowanie domu, ale chcieliby to zrobić na terenie miasta. Tymczasem w mieście praktycznie nie ma terenów pod budownictwo jednorodzinne, a resztki terenów są tak drogie, że ludzie budują na działkach o powierzchni kilkuset metrów - a to mija się z celem, bo można sąsiadom zaglądać w okna. Dlatego ludzie uciekają z Kielc, a razem z nimi - ich pieniądze. Znam osobiście przynajmniej kilka osób, które wyprowadziły się z miasta, a razem z nimi - ich działalność gospodarcza, czyli spore podatki. W podkieleckich gminach mieszczą się nie tylko różne zakłady produkcyjne, ale też coraz więcej małych firm usługowych.

KamilCK
Posty: 166
Rejestracja: 16 listopada 2006, o 14:55
Lokalizacja: Kielce-Śródmieście

Post autor: KamilCK » 1 sierpnia 2011, o 18:25

Polecam przejrzeć, nie trzeba się za bardzo wczytywać aby zobaczyć,że Kielce mimo obietnic nie zostały wpisane do najważniejszych ośrodków miejskich w koncepcji zagospodarowania Polski 2030... :? Dokument pochodzi z 29.07.2011!! Myślę, że nie możemy tego przemilczeć...
http://www.mrr.gov.pl/rozwoj_regionalny ... ojektu.pdf[/code]

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 1 sierpnia 2011, o 19:31

Nie wiem może nie umiem dobrze czytać, ale z czego wywnioskowałeś, że nie są zaliczone do najważniejszych ośrodków miejskich?
pletwa

KamilCK
Posty: 166
Rejestracja: 16 listopada 2006, o 14:55
Lokalizacja: Kielce-Śródmieście

Post autor: KamilCK » 1 sierpnia 2011, o 20:09

Faktycznie mogłem źle zinterpretować stronę 9. Zmyliło mnie postawienie nas w jednym szeregu z Zieloną Górą. Choć jeśli masz rację to ta koncepcja nic nie zmienia, generalnie najlepiej mają się rozwijać miasta wojewódzkie. Poza tym na ostatnich wykresach w 2030 nie będziemy się wyróżniać ani w infrastrukturze drogowej, ani kolejowej, ani lotniczej.. Muszę przejrzeć jeszcze dokładniej ten dokument, ale żadnych rewelacyjnych zmian, wizji na razie w tym dokumencie nie znajduję.

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 1 sierpnia 2011, o 20:16

Jesteśmy metropolią o znaczeniu krajowym. Na nic lepszego nie możemy liczyć. A nie tylko Ciebie dziwi na tej liście obecność Gorzowa i Zielonej Góry. Takie to lekko naciągane.
pletwa

ODPOWIEDZ