Plac Artystów - Skwer przy ul. Kapitulnej

Nowe kosze 2006-08-04
Blisko 20 nowych, żeliwnych koszy na śmieci ozdobionych herbem Kielc pojawi się w najbliższych dniach w centrum miasta. Sześć stoi już na Placu Artystów, kolejne pojawią się na Wzgórzu Zamkowym i placu marszałka Józefa Piłsudzkiego. W przyszłości mają mają być również ustawione w parku. Kosze wykonała odlewnia z Białogonu.
- tom
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2504
- Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
- Lokalizacja: Kielce, Lublin
- Kontakt:

Plac Artystów - bardziej artystyczny
9-08-2006, 19:19:29
Władze Kielc chcą by artyści pojawili się na tworzonym z myślą o nich placu między ulicą Sienkiewiczą a Kapitulną . Prezydent Wojciech Lubawski zapowiedział, że od 18 do 20- ego sierpnia na placu będą prezentowane dzieła z Biura Wystaw Artystycznych, Związku Artystów Plastyków, twórców nieprofesjonalnych i z galerii Adama Wolskiego.
Na placu - jak zapowiada prezydent - będzie mógł zaprezentować się każdy chętny twórca.
Komisja Rewizyjna czuwa!
- tom
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2504
- Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
- Lokalizacja: Kielce, Lublin
- Kontakt:

Wyjść ze sztuką do ludzi
Prezydent Lubawski chce dać plac artystom, ale czy artyści chcą tego samego?
KIELCE. Prezentacja obrazów, dzieł i rzeźby ustawionych przy filarach na kieleckim placu Artystów - tak ma wyglądać wielki kiermasz sztuki, który ma się odbyć w połowie sierpnia. Może być tylko jeden problem. Zabraknie tam artystów!
Plac Artystów przy ulicy Sienkiewicza w Kielcach, jak sama nazwa wskazuje, w zamyśle miał służyć dla twórców najróżniejszego rzemiosła artystycznego. Zaczątki tego można było zobaczyć podczas tegorocznego Święta Kielc, wówczas artyści plastycy i fotograficy wystawiali tam swoje prace na sprzedaż. W połowie sierpnia, od 18 do 20, prezydent Kielc Wojciech Lubawski chce dać szansę pokazania się artystom jeszcze raz. W tych dniach ma się odbyć kiermasz sztuki, na którym mieliby zaprezentować się twórcy z Biura Wystaw Artystycznych, Zrzeszenia Polskich Artystów Plastyków, Galerii Adama Wolskiego i niezależni plastycy. Plany prezydenta nie do końca podobają się niektórym kieleckim twórcom.
- Prezentowanie obrazów i dzieł wysokiej kultury powinno odbywać się w galeriach, a nie na placu, gdzie nie ma warunków. Wystawianie się na ulicy kojarzy się nam z tanim kupczeniem - stwierdziła Stanisława Zacharko, kierowniczka galerii Biura Wystaw Artystycznych w Kielcach. - Nie wystawimy na pewno obrazów, które są bezcenne, bo nie sądzę, żeby w tłumie spacerujących w sobotę kielczan były osoby, które noszą przy sobie po kilka tysięcy złotych. Ci, którzy chcą zakupić obraz mogą przyjść do naszej galerii. Ewentualnie jesteśmy skłonni do wystawienia podczas tego kiermaszu drobnych i niewielkich rzeźb czy obrazków. Ulica nie jest miejscem dla sztuki - stwierdziła pani kierownik.
W Zrzeszeniu Polskich Artystów Plastyków nie było wczoraj prezesa, a decyzję o tym, czy artyści wezmą udział w kiermaszu zostanie podjęta na dwa dni przed jego planowanym terminem. Natomiast bardzo przychylnie do idei wystawienia sztuki na ulice odnosi się znany kielecki plastyk Adam Wolski.
- Artysta tworzy nie po to, aby chować się ze swoimi dziełami po piwnicach i galeriach. Jesteśmy dla ludzi i to oni powinni nas oglądać. Pomysł z prezentacją dorobku plastyków na palcu Artystów jest bardzo dobry, jestem jak najbardziej za tym, żeby w końcu wyjść ze sztuką do ludzi - stwierdził Adam Wolski.
Prezydent Wojciech Lubawski do udziału w kiermaszu zachęca wszystkie stowarzyszenia i zrzeszenia działające w Kielcach i w terenie.
- Jeżeli impreza się spodoba kielczanom, będziemy ją urządzać cyklicznie - zapowiedział na wczorajszej konferencji Wojciech Lubawski.
Może zapał prezydenta przekona również kieleckich opornych artystów...
Elżbieta ZEMSTA, zemsta@echodnia.eu
Komisja Rewizyjna czuwa!

Schody przy placu Artystów mają dwóch właścicieli, ale w końcu czeka je remont
Paweł Słupski, 06-09-2006Wszystko wskazuje na to, że zniszczone schody prowadzące do placu Artystów z parkingu przed kinem Moskwa w końcu zostaną wyremontowane. Nie było to takie oczywiste, bo jak ustaliliśmy, schody należą formalnie do dwóch właścicieli - część to własność miasta, a część prywatnej osoby. Dzięki zabiegom straży miejskiej obie strony mają się porozumieć w sprawie remontu.
Okryte złą sławą schody rażą swoim wyglądem od dawna. Pokruszony beton, wystające druty - zwłaszcza zimą, kiedy wszystko jest pokryte śniegiem, stają się niebezpieczne dla spacerujących przy Wzgórzu Zamkowym. Teraz, gdy prowadzą do świeżo wyremontowanego placu Artystów, rozsypujące się schody straszą jeszcze bardziej.
- Kontrast po prostu straszny, trzeba by coś z tym w końcu zrobić - mówi pani Anna, która tamtędy codziennie chodzi do pracy.
Główną przeszkodą na drodze do ich odnowienia było ustalenie do kogo należą. Wiele osób przypisywało je do kina Moskwa, a dwa miesiące temu szefową kina Wandę Zychowicz odwiedzili w tym celu strażnicy miejscy.
- Schody należą do prywatnego właściciela, który ma też płatny parking przed naszym kinem - mówi Zychowicz.
Jednak po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że tak naprawdę schody mają dwóch właścicieli - tylko część należy do właściciela parkingu, natomiast górna cześć schodów to już działka miasta.
- To faktycznie dziwna sprawa, ale czasem się tak zdarza - ocenia Władysław Kozieł, komendant Straży Miejskiej w Kielcach. - Tak naprawdę to ten prywatny właściciel mógłby sobie tak postawić płotek i pobierać np. złotówkę za przejście na skróty. Póki co czeka go naprawa swojej części schodów - dodaje komendant.
Plan jest taki, żeby zarówno prywatny właściciel, jak i miasto dokonały remontu w jednym czasie, z użyciem tych samych materiałów.
- Skontaktowaliśmy się już z tą osobą i powinna ona zająć się tym dość szybko, bo pismo przekazaliśmy już do nadzoru budowlanego. Poza tym każdy, kto sobie zrobi krzywdę na tych schodach, może mu wytoczyć cywilną sprawę w sądzie, więc ten remont powinien mu się opłacić - mówi Kozieł.
Czesław Gruszewski, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej UM w Kielcach, zapewnia, że jednoczesny remont nie będzie problemem.
- Możemy to zrobić bez przetargu, na zasadzie zgłoszenia i naprawienia szkody. To dobry pomysł, aby okolice placu Artystów również ładnie się prezentowały - mówi.
może nie na temat ale także nie działa większość opraw oświetleniowych w rejonie mostu na Silnicy - nie świecą oprawy na moście, na małych mostkach też nie, koryto rzeki podświetla jeszcze kilka lamp (pewnie już niedługo:-( Nie są zniszczone, albo się popsuły albo przepaliły i nikogo to nie obchodzi! Skandal!Tomek pisze:Kurde, czemu nie działaja te wodotryski...Już "nabyły sie" i nie bedzie?
bernard
Mamy nową kamerkę internetową w Kielcach!
Znajduje się ona w oknie kamienicy Global Village i jest skierowana na Plac Artystów.
http://www.sienkiewicza.pl/kamera/

Dzik po kielecku
Pięciotonowy dzik z kamienia, który ma być atrakcją Kielc na razie przyciąga mieszkańców Jaworzynki koło Szczyrku w Beskidzie Śląskim. Tamtejsze dzieci znają też na wyrywki legendę powstania Kielc i bardzo się im podoba.
Kariera naszego zwierza w Beskidach zaczęła się od akcji „Cała Polska czyta dzieciom”. Twórca pomnika Bolesław Michałek z Jaworzynki poza pracą artystyczną udziela się społecznie i zaprosił dzieci na do pracowni na wspólne czytanie książki. A że akurat przygotowywał się do rzeźbienia dzika więc przeczytał uczniom legendę o powstaniu Kielc. Tak się spodobała dzieciom, że zażądały udziału w rzeźbieniu zwierza.
KIEŁEK Z KAMIENIA
- Od tego czytania zaczęły się wizyty dzieci w mojej pracowni, chciały siedzieć ze mną i rzeźbić. Zwierz stał się tak popularny w okolicy, że zjeżdżają się nowożeńcy robić przy pomniku małżeńskie zdjęcia - śmieje się Bolesław Michałek.
Dzieci z Jaworzynki ochrzciły nawet dzika. Nadały mu sympatyczne imię Kiełek.
Pomnik już w połowie października miał stanąć w Kielcach na pagórku między placem Artystów, a przedszkolem przy Kapitulnej. - Musimy wykonać fundament pod pomnik, a nie ma kto tego zrobić. Brakuje fachowców, wszyscy powyjeżdżali, a ci, co zostali są zajęci. W końcu znaleźliśmy osobę, która wykona te prace, obiecał wstrzymać inna robotę i w przyszłym tygodniu wykona fundament. Po 6 listopada dzik powinien stać w Kielcach - obiecuje Czesław Gruszewski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w kieleckim ratuszu.
Bolesław Michałek chce wykonać jeszcze jednego dzika, pluszowego o mniejszych gabarytach. - Na południu Polski każde miasteczko ma swoją maskotkę. Wisła ma Wiślaczka, Kraków Bazyliszka. Kielce mogłyby mieć Kiełka. Chce zaproponować dzieciom z Kielc konkurs na maskotkę, a na podstawie rysunku, który wygra chętnie wykonam projekt - deklaruje.
- Podoba mi się ten pomysł - mówi prezydent Kielc, Wojciech Lubawski.
WIELKIE ZWIERZĘ
Dzik waży pięć ton. Jest wysoki w kłębie na 2 metry 23 cm i szeroki na 98 cm. Jego długość wynosi 132 cm. Wykonano go z piaskowca. Projekt przygotował Jerzy Pilch, z wykształcenia fizyk jądrowy, ale prowadzi znaną w Europie pracownię zajmującą się sztuką użytkową i dekoracyjną. Znajduje się ona koło Cieszyna. Rzeźbę wykuł Bolesław Michałek z Jaworzynki w Beskidzie Śląskim.

Rzeźba dzika, która stanie w Kielcach przy placu Artystów czeka na przewiezienie do naszego miasta w Jaworzynce koło Szczyrku w Beskidzie Śląskim. Nasz zwierz robi tam furorę.