Opóźniona budowa kieleckiego Starostwa Powiatowego
– Jest bardzo duże opóźnienie – ocenia starosta kielecki Zdzisław Wrzałka. Chodzi o budowę nowej siedziby Starostwa Powiatowego w Kielcach, która powstaje przy alei Księdza Jerzego Popiełuszki.
– Budynek do końca roku powinien zostać przykryty, ale nie ma na to szans – uważa starosta Wrzałka.
BRAKUJE MATERIAŁÓW
Bożena Gumułka, naczelnik Wydziału Rozwoju w kieleckim starostwie, podkreśla, że wykonawca, czyli konsorcjum KRIB, nie dysponuje niezbędnym kapitałem do prowadzenia budowy. – Docierają do nas sygnały od podwykonawców, że wykonawca im nie płaci. Zdarzało się i tak, że na budowie brakowało materiałów – wymienia Bożena Gumułka.
Starosta Wrzałka zaznacza, że z wykonawcą problemy były od początku. – Należy zwrócić uwagę na to, że konsorcjum KRIB zostało nam narzucone przez Krajową Izbę Odwoławczą – mówi Wrzałka. Przypomnijmy, że sprawa rozstrzygnięcia przetargu na budowę nowej siedziby kieleckiego starostwa dwukrotnie trafiała do KIO. Po raz pierwszy po jego rozwiązaniu na korzyść kieleckiej firmy Dorbud. Wówczas KIO przychyliła się do odwołania dwóch firm, a oferty zostały ponownie przez kielecki urząd zbadane i ocenione. Drugi raz natomiast po tym, jak na wykonawcę wybrano właśnie konsorcjum KRIB. To odwołanie KIO oddaliła. Umowa na wykonanie nowej siedziby kieleckiego starostwa została podpisana w marcu tego roku właśnie z konsorcjum KRIB, które zaoferowało w przetargu najniższą kwotę za wykonanie inwestycji, czyli 39 milionów 263 tysiące 84 złote i 67 groszy. Zgodnie z nią, ma być gotowa w ciągu dwóch lat – w marcu 2013 roku.
KARY SĄ PRZEWIDZIANE
Sprawa opóźnień na budowie nowej siedziby starostwa została poruszona podczas wczorajszej sesji Rady Powiatu w Kielcach. – Co można zrobić, aby termin ukończenia inwestycji, w marcu 2013 roku, został dotrzymany? – dopytywał przewodniczący Józef Szczepańczyk. Z kolei radny Kazimierz Bielecki zwrócił uwagę, że umowa z pewnością przewiduje kary umowne w razie opóźnień.
– Tak, przewiduje, ale w tej chwili nie ma jeszcze takiej sytuacji, aby można było z tej ewentualności skorzystać. Sześćdziesięciodniowe opóźnienie, które zgodnie z umową pozwoliłoby nam na jej zerwanie z winy wykonawcy, też jeszcze nie wystąpiło. Jednak zaangażowanie firmy wykonawczej budzi obawy, że termin ukończenia inwestycji nie zostanie dotrzymany. Zwrócimy się w tej sprawie do lidera konsorcjum, firmy KRIB – tłumaczyła naczelnik Gumułka.
http://forum.echodnia.eu/opozniona-budo ... o-t131526/
Poczytajcie komentarz na forum, ktoś od wewnątrz opisuje sytuację.