Niewiele różnią się od części, którą można oglądać.mandaryn pisze:Niestety nie można obejrzeć rzutów mieszkań tej nowej części:(
Krystian pisze:na stronie http://www.promenadasolna.pl/ pojawiła się nowa wizualizacja od strony Sienkiewicza.
Unimax - Promenada Solna
Moderatorzy: Autor, sueno, Sirek1

Chcą słońca, protestują na balkonach
Precz z betonem! Betonowi nie! - to tylko jedno z haseł wywieszonych na balkonach w bloku przy ul. Paderewskiego 20/26. Mieszkańcy protestują przeciw zabudowywaniu terenów przy ulicach Solnej i Staszica.
- Protest prowadzimy od początku lutego - mówi Tomasz Ossowski, mieszkaniec bloku. Wcześniej lokatorzy próbowali zwrócić uwagę na swój problem blokadą przejścia dla pieszych na ul. Paderewskiego. Sprzeciwiają się planom zabudowy terenów wokół Silnicy. Nie chcą, aby pozbawiano ich zacisznego zakątka. - Zabudowywanie ciągu spacerowego od parku do zalewu jest karygodne - oburza się inny lokator.
Niepokój mieszkańców budzi także bliskość zamierzonych inwestycji. - Jeden z planowanych budynków ma stanąć 15 metrów od naszego bloku - opowiada Ossowski. Pięciokondygnacyjna budowla powstanie na terenie, gdzie ostatnio był skatepark. Ma mieć 21 m wysokości. To więcej niż blok przy ul. Paderewskiego. Zasłoni więc widok z okien i ograniczy dostęp światła słonecznego.
Dodatkowe obawy mieszkańców budzi także bliskość Silnicy. - Nikt nie bierze pod uwagę faktu, że ta rzeka wylewa - komentuje Andrzej Czepczyński, kolejny z lokatorów biorących udział w proteście. Mieszkańcy obawiają się, że konstrukcja nowo budowanego apartamentowca sprawi, że woda opadowa będzie zatrzymywać się w ich piwnicach i na podwórku.
Odmiennego zdania jest spółka Unimax, która prowadzi inwestycję. Jej prezes Grzegorz Mazur zapewnia, że projekt jest zgodny z planami zagospodarowania tej części miasta i nie koliduje z zabudowaniami sąsiadującymi z posesją. - Nasza inwestycja podniesie atrakcyjność tego miejsca - mówi Mazur. Twierdzi także, że zastosowane rozwiązania technologiczne uporządkują sytuację wód opadowych w tym rejonie. - Realizujemy komplet instalacji kanalizacyjnej. Odprowadzamy deszczówkę również z terenu sąsiadów - zapewnia Mazur.
Inwestor odbył spotkanie z członkami wspólnoty mieszkaniowej zrzeszającej lokatorów bloku przy Paderewskiego. Zaprezentował projekt apartamentowca i rozwiązania, jakie mają być zastosowane. - Spotkaliśmy się z wyjątkowym oporem członków wspólnoty - komentuje Mazur.
Podczas spotkania Unimax zadeklarował także budowę drogi przeciwpożarowej. Tomasz Ossowski uważa taką inicjatywę za nielogiczną. - Żaden wóz strażacki nie wjedzie pomiędzy dwa bloki oddalone od siebie o 15 metrów, jeżeli jeden się pali - twierdzi. Budowa drogi przeciwpożarowej budzi też obawy, że będzie ona wykorzystywana jako droga zaopatrzeniowa dla sklepów, które mają powstać na parterze apartamentowców. - To dodatkowo zwiększy ruch samochodowy w tej okolicy - dodaje Ossowski.
Oprócz wywieszenia transparentów mieszkańcy nagłaśniają także swój protest w internecie. Prowadzą stronę internetową i założyli własny profil na Facebooku. Wynajęli też prawnika. - Zbyt dużo jest kwestii prawnych, żebyśmy dali radę sami się tym zająć - tłumaczy Ossowski.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... onach.html
- Adasiek CK
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1141
- Rejestracja: 4 stycznia 2008, o 03:03
- Lokalizacja: Kielce <-> Warszawa
Mieszkańcy bloku jeża się chwytają
Apartamentowce w samym sercu Kielc nie mogą być budowane, bo zagraża to okolicznym jeżom. Tak twierdzą mieszkańcy sąsiedniego bloku. Ale inwestycji raczej nic nie grozi, najwyżej jeże czeka przeprowadzka
W Polsce jeże są pod ścisłą ochroną, a od 2004 roku objęte także tzw. ochroną czynną. - Oznacza to, że każdy obywatel ma obowiązek pomocy zagrożonemu zwierzęciu, a każda działalność szkodząca jeżom jest przestępstwem - wyjaśnia Andrzej Kuziomski, prezes Fundacji "Igliwiak" zajmującej się pomocą jeżom. - W naszym kraju populacja tych zwierząt jest zdziesiątkowana. Jeżeli teraz nie zadbamy o ich właściwą ochronę, to za kilkanaście lat jeże będziemy mogli oglądać tylko w książkach - dodaje.
Mieszkańcy bloku przy ul. Paderewskiego 20/26 w Kielcach twierdzą, że o żyjących w ich sąsiedztwie jeżach wiedzieli od lat. Nie interweniowali jednak, bo nie było takiej potrzeby. Zareagowali teraz, gdy tuż obok rozpoczyna się budowa apartamentowców Promenada Solna. - Nie chcemy, aby jeżom stała się krzywda - mówi Tomasz Ossowski, jeden z mieszkańców.
Wystosowali już pismo do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Kielcach z prośbą o interwencję. - Skontaktowaliśmy się z fundacją chroniącą jeże. W trosce o życie zwierząt doradzili nam, żeby złożyć zawiadomienie dopiero, gdy na budowie pojawią się tablice informacyjne. Do pisma dołączyliśmy też szeroką dokumentację fotograficzną - opowiada Ossowski.
Jarosław Pajdak, zastępca dyrektora Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Kielcach, zna sprawę. - Problem z jeżami w mieście pojawia się coraz częściej. Opuszczają lasy, ponieważ brakuje tam pożywienia - mówi.
Mieszkańcy oceniają, że na placu budowy apartamentowców przy ul. Solnej mieszka co najmniej kilka jeży. - Przez ostatnie dwa miesiące widzieliśmy je kilkanaście razy. Najczęściej spotykały je osoby wychodzące z psami na wieczorne spacery - opowiada Ossowski.
Przepisy prawa mówią o wielu zakazach odnoszących się do jeży, m.in. zakazie niszczenia siedzib i miejsc lęgowych. Według Pajdaka mało możliwe jest wstrzymanie budowy z ich powodu. - Nie mamy władzy, by wstrzymać czy opóźnić inwestycję - komentuje. Dodaje jednak, że o wstrzymanie prac mieszkańcy mogą wnioskować do inspektora nadzoru budowlanego. - W tej sytuacji prościej będzie, jeśli osoby, którym leży na sercu los jeży, wystąpią do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska z wnioskiem o pozwolenie na przeniesienie jeży do lasu. Prawo dopuszcza bowiem chwytanie tych zwierząt na terenach zabudowanych i przemieszczanie ich do środowiska naturalnego - radzi Pajdak.
Apartamentowce Promenada Solna buduje PBI Unimax. Prezes tej firmy Grzegorz Mazur jest zaskoczony obecnością jeży w centrum miasta. Zapowiada, że jeśli będzie taka potrzeba, wystąpi o pozwolenie na przeniesienie zwierząt w inne miejsce. - Będziemy postępować zgodnie z prawem. Gdy to się potwierdzi, na pewno zapewnimy im godziwe warunki - zapewnia.
To nie pierwszy protest
Przeciw zabudowywaniu terenów przy Silnicy i budowie trzech apartamentowców mieszkańcy protestują już od kilku tygodni. Wcześniej próbowali zwrócić uwagę na ten problem, blokując ruch na ul. Paderewskiego. Później na balkonach wywiesili transparenty z hasłami nawołującymi do zaprzestania robót.
Gazeta Wyborcza Kielce
Apartamentowce w samym sercu Kielc nie mogą być budowane, bo zagraża to okolicznym jeżom. Tak twierdzą mieszkańcy sąsiedniego bloku. Ale inwestycji raczej nic nie grozi, najwyżej jeże czeka przeprowadzka
W Polsce jeże są pod ścisłą ochroną, a od 2004 roku objęte także tzw. ochroną czynną. - Oznacza to, że każdy obywatel ma obowiązek pomocy zagrożonemu zwierzęciu, a każda działalność szkodząca jeżom jest przestępstwem - wyjaśnia Andrzej Kuziomski, prezes Fundacji "Igliwiak" zajmującej się pomocą jeżom. - W naszym kraju populacja tych zwierząt jest zdziesiątkowana. Jeżeli teraz nie zadbamy o ich właściwą ochronę, to za kilkanaście lat jeże będziemy mogli oglądać tylko w książkach - dodaje.
Mieszkańcy bloku przy ul. Paderewskiego 20/26 w Kielcach twierdzą, że o żyjących w ich sąsiedztwie jeżach wiedzieli od lat. Nie interweniowali jednak, bo nie było takiej potrzeby. Zareagowali teraz, gdy tuż obok rozpoczyna się budowa apartamentowców Promenada Solna. - Nie chcemy, aby jeżom stała się krzywda - mówi Tomasz Ossowski, jeden z mieszkańców.
Wystosowali już pismo do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Kielcach z prośbą o interwencję. - Skontaktowaliśmy się z fundacją chroniącą jeże. W trosce o życie zwierząt doradzili nam, żeby złożyć zawiadomienie dopiero, gdy na budowie pojawią się tablice informacyjne. Do pisma dołączyliśmy też szeroką dokumentację fotograficzną - opowiada Ossowski.
Jarosław Pajdak, zastępca dyrektora Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Kielcach, zna sprawę. - Problem z jeżami w mieście pojawia się coraz częściej. Opuszczają lasy, ponieważ brakuje tam pożywienia - mówi.
Mieszkańcy oceniają, że na placu budowy apartamentowców przy ul. Solnej mieszka co najmniej kilka jeży. - Przez ostatnie dwa miesiące widzieliśmy je kilkanaście razy. Najczęściej spotykały je osoby wychodzące z psami na wieczorne spacery - opowiada Ossowski.
Przepisy prawa mówią o wielu zakazach odnoszących się do jeży, m.in. zakazie niszczenia siedzib i miejsc lęgowych. Według Pajdaka mało możliwe jest wstrzymanie budowy z ich powodu. - Nie mamy władzy, by wstrzymać czy opóźnić inwestycję - komentuje. Dodaje jednak, że o wstrzymanie prac mieszkańcy mogą wnioskować do inspektora nadzoru budowlanego. - W tej sytuacji prościej będzie, jeśli osoby, którym leży na sercu los jeży, wystąpią do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska z wnioskiem o pozwolenie na przeniesienie jeży do lasu. Prawo dopuszcza bowiem chwytanie tych zwierząt na terenach zabudowanych i przemieszczanie ich do środowiska naturalnego - radzi Pajdak.
Apartamentowce Promenada Solna buduje PBI Unimax. Prezes tej firmy Grzegorz Mazur jest zaskoczony obecnością jeży w centrum miasta. Zapowiada, że jeśli będzie taka potrzeba, wystąpi o pozwolenie na przeniesienie zwierząt w inne miejsce. - Będziemy postępować zgodnie z prawem. Gdy to się potwierdzi, na pewno zapewnimy im godziwe warunki - zapewnia.
To nie pierwszy protest
Przeciw zabudowywaniu terenów przy Silnicy i budowie trzech apartamentowców mieszkańcy protestują już od kilku tygodni. Wcześniej próbowali zwrócić uwagę na ten problem, blokując ruch na ul. Paderewskiego. Później na balkonach wywiesili transparenty z hasłami nawołującymi do zaprzestania robót.
czyżby idąc dalej tym "tropem" należałoby protestujących przesiedlic aby chroniony jeż miał święty spokój
z z drugiej strony mieszakńcy maja prawo wszelkich sposobów się chwytać ale nie za bardzo rozumiem co chca osiągnać, naprawde wierza że na takim etapie dokumentów (prawomocne pozwolenie ? ) moga cos uzyskać poza dodatkowymi nerwami ?
z z drugiej strony mieszakńcy maja prawo wszelkich sposobów się chwytać ale nie za bardzo rozumiem co chca osiągnać, naprawde wierza że na takim etapie dokumentów (prawomocne pozwolenie ? ) moga cos uzyskać poza dodatkowymi nerwami ?
- Adasiek CK
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1141
- Rejestracja: 4 stycznia 2008, o 03:03
- Lokalizacja: Kielce <-> Warszawa
A ja się pytam czemu ci pożal się Boże protestujący nie protestowali kiedy były pierwsze plany budowy tego apartamentowca? Żenada.
Ciekawe co jeszcze chronionego mogą odkryć... Ja proponuję poszukać gniazd na drzewach (choć teraz raczej gniazd nie ma, albo są nieczynne) czy kopców kretów.
Ciekawe co jeszcze chronionego mogą odkryć... Ja proponuję poszukać gniazd na drzewach (choć teraz raczej gniazd nie ma, albo są nieczynne) czy kopców kretów.
<klawy tekścik w tym miejscu>