MZD Kielce - Węzeł Żelazna - Rondo im.Herlinga-Grudzińskiego
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Powtórzę jeszcze raz - Czarnowska po wybudowaniu węzła nie będzie miała praktycznie żadnego znaczenia komunikacyjnego, a mimo to wycięto przy niej największe drzewa. Czy miejsca parkingowe muszą być akurat w miejscu drzew, inaczej nie dało się tego zaprojektować?
Co do protestów - ja na przykład nie za bardzo mam na to czas, bo trzeba pracować.
Co do protestów - ja na przykład nie za bardzo mam na to czas, bo trzeba pracować.
- Robert-Kowal
- Posty: 152
- Rejestracja: 28 listopada 2009, o 18:16
- Lokalizacja: Jędrzejów/Kielce
- Kontakt:
Czytam i śledzę forum, te wszystkie wątki i dochodzę do wniosku, że zniszczyć to zniszczą łatwo ale żeby potem zrobić coś lepiej i porządnie to nie ma już nikogo - tak jest właśnie w Kielcach. Może to mentalność ludzi w naszym regionie się do tego przyczynia? Dlaczego w Rzeszowie, gdzie czasem bywam centrum jest o niebo lepsze niż w Kielcach? Był ktoś na święta Bożego Narodzenia i widział oświetlenie i ozdoby w centrum Rzeszowa? Robiło to wielkie wrażenie. To samo zieleń, tam jest sto razy lepiej urządzone i lepiej dbają o krzewy i drzewka. Ktoś mi powie, że Rzeszów nie musi być taki sam jak Kielce, bo to jest prawda - każde miasto jest charakterystyczne ale nie można przesadzać z tym, że u nas nic nie robią porządnie tak jak to powinno być zrobione.
Jeżeli już zostały wycięte drzewa to trzeba pomyśleć o nasadzeniu młodych drzewek i krzewów. Na pewno będzie to lepiej wyglądało niż drzewa, które stoją już 200 lat i zagrażają czasem powaleniem przez wiatr.
Mam nadzieję i wiarę w to, że tą jodłę, co ścieli to zasadzą nową lepszą zieleń i w ogóle będzie lepiej wyglądało to rondo przed przebudową niż po...
Jeżeli już zostały wycięte drzewa to trzeba pomyśleć o nasadzeniu młodych drzewek i krzewów. Na pewno będzie to lepiej wyglądało niż drzewa, które stoją już 200 lat i zagrażają czasem powaleniem przez wiatr.
Mam nadzieję i wiarę w to, że tą jodłę, co ścieli to zasadzą nową lepszą zieleń i w ogóle będzie lepiej wyglądało to rondo przed przebudową niż po...
Przebudowa węzła Żelazna może się rozpocząć
Jedna z najważniejszych inwestycji drogowych w Kielcach, czyli przebudowa węzła Żelazna może się rozpocząć. Jak informuje zastępca prezydenta Kielc, Tadeusz Sayor - po ponad roku oczekiwań- Ministerstwo Infrastruktury oddaliło odwołania mieszkańców i podtrzymało decyzję wojewody świętokrzyskiego o wydaniu pozwolenia na budowę.
Tadeusz Sayor dodaje, że teraz gmina będzie mogła zająć się wykupem gruntów pod budowę.
Miasto wybrało już firmę, która zajmie się przeprowadzeniem prac. W ramach tej inwestycji przebudowane zostaną ulice Żelazna, 1 Maja, Zagnańska, a także rondo im. Gustawa Herlinga Grudzińskiego. Miasto otrzymało dofinansowanie unijne na te prace.
Radio Kielce
Jedna z najważniejszych inwestycji drogowych w Kielcach, czyli przebudowa węzła Żelazna może się rozpocząć. Jak informuje zastępca prezydenta Kielc, Tadeusz Sayor - po ponad roku oczekiwań- Ministerstwo Infrastruktury oddaliło odwołania mieszkańców i podtrzymało decyzję wojewody świętokrzyskiego o wydaniu pozwolenia na budowę.
Tadeusz Sayor dodaje, że teraz gmina będzie mogła zająć się wykupem gruntów pod budowę.
Miasto wybrało już firmę, która zajmie się przeprowadzeniem prac. W ramach tej inwestycji przebudowane zostaną ulice Żelazna, 1 Maja, Zagnańska, a także rondo im. Gustawa Herlinga Grudzińskiego. Miasto otrzymało dofinansowanie unijne na te prace.
Widziałem też że drzewa wycinają za murem shl-ki, orientuje sie ktoś moze czy mur też bedzie wyburzony a droga przysunięta do fabryki? A co do wycinki drzew biorąc pod uwagę czarnowską, że na każdej jezdni mimo iż zostanie jedna nitka zgodnie z wizualką ma powstać pas postojowy, to nie było szans by sięte drzewa ostały bo na tyle miejsca nie ma tam. Drzewa przy zbiegu okrzei i zagnańskiej ktoś też pisał po co to wycinają, ale popatrzmy obiektywnie, skoro zagnańska ma być dwujezdniowa tam na prawdę jest mało miejsca i okrzi jako dojazdówka aż do bazy pks. Nie ma szans by sie to pomieścilo przy obecnym drzewostanie. Ale za to inwestorzy powinni dokonywać nasadzeń w innych miejscach. Według mnie za słabo dba sie o zieleń w tych miejscach w których ona jest wskazana. Przykładem dolina silnicy. Mozna by tam urządzić piękny park od zalewu aż do stawu w parku, a krzaki rosną tam w cały świat nikt o to nie dba, a i miejsce na nowe nasadzenia też jest. A niestety przy drogach w niektórych miejscach wycinka konieczna jest. Fajnym za to pomysłem jest obsadzanie ekranów bluszczami jak to porasta ciekawie wyglada za granicą przy autostradach tak sie robi, a w Polsce jednak obserwując to jest słabo praktykowane.
- MadMike
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1127
- Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
- Lokalizacja: Kielce/Warszawa
Jeżeli już się licytujemy i czepiamy retoryki, to ja bym obstawiał coś pomiędzy kilkadziesiąt, a kilkaset.RZ pisze:Jeżeli tysiące drzew to dla Ciebie tuzin, to gratuluję.
Nawet jeśli wykop pod system przejść podziemnych, wykopy pod kanalizację deszczową i inne instalacje nie będą przebiegały dokładnie w miejscu wyciętego krzaczka, to należy wziąć pod uwagę organizację placu budowy z uwzględnieniem pracy ciężkiego sprzętu i transportu ziemi. Niedorzeczności sytuacji, w której jedna roślinka, której koszt nasadzenia to kilkadziesiąt złotych, paraliżuje inwestycję za kilkaset milionów nie wyśniłby sam BarejaTomasso pisze:Czy myślisz że ten tunel będzie przechodził przez oś ronda czy raczej pod dojazdami? Zobaczysz, że środek ronda będzie nietknięty a co do przesadzenia to ona leżała ścięta
Jak już wspominałem... Nigdzie w cywilizowanym świecie nie projektuje się dróg, omijając za wszelką cenę istniejące drzewa, jeśli nie leżą one w miejscach chronionych, lub nie są pomnikami przyrody... Nie ma takiego prawa, obyczaju ani nawet merytorycznego uzasadnienia. Najczęściej wiązałoby się to z brakiem możliwości właściwego zaprojektowania/wykonania obiektów, lub pomnożeniem kosztów niewspółmiernym z wartością nowych nasadzeń... Przypominam, że drzewa, to nie tylko kilka patyków sterczących ponad ziemią, ale też cale systemy korzeni, które najczęściej kolidują z różnego typu obiektami, fundamentami lub podbudowami.andrzeej pisze:Czy miejsca parkingowe muszą być akurat w miejscu drzew, inaczej nie dało się tego zaprojektować?
Nie ma sensu kruszyć kopie o zachowanie istniejącej, często nieuporządkowanej zieleni w tych miejscach... Lepiej powalczyć o prawidłowe zaprojektowanie nowej. Oko za oko, ząb za ząb, roślinka za roślinkę
Staram się być w swoich wypowiedziach precyzyjny. Wg oficjalnych informacji sam węzeł Zagnańska to około 1500 drzew. Plus około 500 przy Krakowskiej, około 100 na Chęcińskiej to już jest około 2 tysiące (czyli kilka tysięcy). Gdyby z tego uratować 20% to już jest kilkasetMadMike pisze:Jeżeli już się licytujemy i czepiamy retoryki, to ja bym obstawiał coś pomiędzy kilkadziesiąt, a kilkaset.RZ pisze:Jeżeli tysiące drzew to dla Ciebie tuzin, to gratuluję.
Przecież jedno duże drzewo produkuje tyle tlenu i usuwa tyle dwutlenku węgla co kilkaset młodych drzewek.MadMike pisze:Oko za oko, ząb za ząb, roślinka za roślinkę
Zawsze uderzało mnie, że w kilka minut można zniszczyć coś co rosło kilkadziesiąt lat. I zazwyczaj nie da się tego odtworzyć za naszego życia (nawet jeśli dożywamy sędziwych lat). Sam obserwuję kilkadziesiąt drzew, które 15 lat temu w ramach Dnia Ziemi wraz z grupką znajomych sadziłem na osiedlu Świętokrzyskim (m.in. kępa drzew przy schodach prowadzących od ul. J.N.Jeziorańskiego do apteki, z tyłu Biedronki). To wciąż, po 15 latach są niewielkie drzewa...
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Mylisz się i to bardzo.MadMike pisze:Jeżeli już się licytujemy i czepiamy retoryki, to ja bym obstawiał coś pomiędzy kilkadziesiąt, a kilkaset.
Węzeł Żelazna - 1660 drzew.
Krakowska - ok. 500.
Chęcińska - kilkadziesiąt.
+ mniejsze wycinki
Wychodzi ponad 2000. To nie jest między kilkadziesiąt, a kilkaset.
EDIT: RZ, chyba pisaliśmy równocześnie to samo
Za Echem Dnia:
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /669371070
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /669371070
[/quote]Po niemal roku rozpatrywania sprawy ministerstwo infrastruktury oddaliło protesty właścicieli nieruchomości, które mają być wyburzone w związku z budową węzła Żelazna w Kielcach. Utrzymano w mocy decyzję wojewody, która wydała zgodę na realizację inwestycji.
Sprawa została definitywnie zakończona. Resort infrastruktury po wielu miesiącach dał zielone światło dla budowy przebicia ulicy Żelaznej do węzła Skrzetle. Przypomnijmy, że od decyzji wojewody, która wydała zgodę na realizację inwestycji, odwołało się kilku właścicieli nieruchomości.
Ministerstwo ostatecznie je oddaliło. Tym samym budowa może ruszyć pełną parą. Dotąd przed zasadniczą budową wykonywano jedynie przygotowawcze, wycięto między innymi drzewa na ulicy Czarnowskiej i Zagnańskiej oraz okrojono wyspę centralną na rondzie Herlinga – Grudzińskiego. Po decyzji resortu będzie można przystąpić do wykupu gruntów i wypłaty odszkodowań za nie.
- MadMike
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1127
- Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
- Lokalizacja: Kielce/Warszawa
Myślałem, że mówimy o szpalerach wzdłuż Czarnowskiej, Zagnańskiej i 1-Maja... Włączając prywatne posesje i zagajniki między kościołem i torami- faktycznie... Nie ma dyskusji.
Ale zapewniam was, że w Niewachlowie i wzdłuż drogi S7 liczba wyciętych drzew jest większa o rząd wielkości... W tamtym wątku też nie widziałem lamentu... To samo Skarżysko- Występa i Kielce- Północ. Toż to płuca regionu. O lasach Amazonii wycinanych pod uprawy soi i trzciny cukrowej na biopaliwa nawet nie wspominam...
Należy się tylko zastanowić, czy na tym forum jesteśmy za inwestycjami, czy za ich paraliżem z przyczyn sentymentalnych i w niewielkim stopniu ekologicznych...
Ale zapewniam was, że w Niewachlowie i wzdłuż drogi S7 liczba wyciętych drzew jest większa o rząd wielkości... W tamtym wątku też nie widziałem lamentu... To samo Skarżysko- Występa i Kielce- Północ. Toż to płuca regionu. O lasach Amazonii wycinanych pod uprawy soi i trzciny cukrowej na biopaliwa nawet nie wspominam...
Należy się tylko zastanowić, czy na tym forum jesteśmy za inwestycjami, czy za ich paraliżem z przyczyn sentymentalnych i w niewielkim stopniu ekologicznych...
Za tym, by nie projektowano inwestycji po linii najmniejszego oporu. Zresztą drzewa to tylko jedna z kwestii. MZD nie zleca projektu ścieżki rowerowej wzdłuż nowo budowanej Żelaznej bo... jest już ścieżka wzdłuż Silnicy (wypowiedź pani dyr. Czekaj do GW). Itd itp. Mnóstwo takich przykładów znajdziemy na naszym forum. Właściwie każda z aktualnie prowadzonych inwestycji drogowych jest źle prowadzona i nadzorowana.
A propos starówki - właśnie MZD zafundowało nam przy ul. JPII latarnie jak przy IX Wieków
A propos starówki - właśnie MZD zafundowało nam przy ul. JPII latarnie jak przy IX Wieków
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
- MadMike
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1127
- Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
- Lokalizacja: Kielce/Warszawa
Z tym ciężko polemizować... Zwłaszcza jeżeli chodzi o starówkę, która powinna przynosić konkretne korzyści z turystyki... A to co się tam dzieje, to raczej bardzo mało twórczy nieład... Wszystko byle jak najtaniej, byle jak najszybciej, byle tylko procenty wykorzystania funduszy się zgadzały... Zachłysnęliśmy się Unią ze szkodą dla ładu przestrzennego miasta.
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Pewnie nie wiesz, ale zarówno w okolicach Niewachlowa, jak też Występy, są setki hektarów lasów, więc wycięcie nawet paru tysięcy drzew nie robi wielkiej różnicy. Co innego - centrum miasta, gdzie drzew jest coraz mniej i ciągle wycinane są następne.MadMike pisze:Ale zapewniam was, że w Niewachlowie i wzdłuż drogi S7 liczba wyciętych drzew jest większa o rząd wielkości... W tamtym wątku też nie widziałem lamentu... To samo Skarżysko- Występa i Kielce- Północ. Toż to płuca regionu.
- MadMike
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1127
- Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
- Lokalizacja: Kielce/Warszawa
Zostawmy drogi krajowe... Fenomenem jest dla mnie fakt, że wielu moich oponentów w tym wątku, nawet nie zająknie się, jeżeli chodzi o protestowanie przeciwko budowie Promenady Solnej... Niektórzy nawet protestujących otwarcie krytykują, choć tam lament o krajobraz i stare drzewa jest dalece bardziej uzasadniony, bo to jest praktycznie teren parku... Trochę mi się to kupy nie trzyma... Bądźmy obiektywni.
Należy się jasno określić... Czy jesteśmy za inwestycjami i co za tym idzie nową zielenią miejską, czy za starymi drzewami... Nowych inwestycji i starego układu zieleni w większości przypadków nie da się razem pogodzić... To tytułem puenty...
Należy się jasno określić... Czy jesteśmy za inwestycjami i co za tym idzie nową zielenią miejską, czy za starymi drzewami... Nowych inwestycji i starego układu zieleni w większości przypadków nie da się razem pogodzić... To tytułem puenty...
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Przecież to Ty podałeś przykład dróg krajowych
Jeśli chodzi jednak o drzewa w centrum miasta - uważam, że właśnie "stare" drzewa trzeba chronić, a nie zastępować jakimiś pseudo-drzewami (jak np. na Sienkiewicza). Myślę, że jednak da się tak zaprojektować inwestycje (różne), żeby chociaż część drzew zostawić. Trzeba tylko chcieć.
"Nowa zieleń miejska" ma jedną zasadniczą wadę - będzie dłuuuugo rosnąć, szczególnie w przypadku drzew, które potrzebują przynajmniej kilkunastu lat, żeby osiągnąć taką wielkość, która gwarantuje cień, daje "izolację" akustyczną i skutecznie oczyszcza powietrze.
Jeśli chodzi jednak o drzewa w centrum miasta - uważam, że właśnie "stare" drzewa trzeba chronić, a nie zastępować jakimiś pseudo-drzewami (jak np. na Sienkiewicza). Myślę, że jednak da się tak zaprojektować inwestycje (różne), żeby chociaż część drzew zostawić. Trzeba tylko chcieć.
"Nowa zieleń miejska" ma jedną zasadniczą wadę - będzie dłuuuugo rosnąć, szczególnie w przypadku drzew, które potrzebują przynajmniej kilkunastu lat, żeby osiągnąć taką wielkość, która gwarantuje cień, daje "izolację" akustyczną i skutecznie oczyszcza powietrze.
Przecież na terenie dawnych miasteczka ruchu drogowego i skate parku rosną nieliczne drzewa. Co innego wzdłuż Silnicy - tu na pewno będzie duże parcie na wycięcie, ale, o ile wiem, nic jeszcze nie jest postanowione. Ja jestem przeciwny wycięciu starych drzew wzdłuż Promenady.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)