Ślady wojny w naszym mieście
Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1
-
joketefeta
- Posty: 31
- Rejestracja: 1 lutego 2009, o 18:46
Ślady wojny w naszym mieście
Myślę, że to dobry temat do poruszenia. Chyba już niewiele pozostało, a to co jest znika bezpowrotnie. Pamiętam kilkanaście lat temu dom na rogu Winnickiej i Jarońskich. Cała fasada nosiła ślady po pociskach. Niestety został otynkowany, a szkoda. Drugi był na ul. Zacisze, ale nie wiem jak wygląda dzisiaj.
Może znacie jeszcze inne podobne pozostałości. W okół miasta jest dużo kapliczek zrobionych z luf i kół czołgowych, ale proponuję skupić się tu na Kielcach. Pozdro
Może znacie jeszcze inne podobne pozostałości. W okół miasta jest dużo kapliczek zrobionych z luf i kół czołgowych, ale proponuję skupić się tu na Kielcach. Pozdro
- Adasiek CK
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1141
- Rejestracja: 4 stycznia 2008, o 03:03
- Lokalizacja: Kielce <-> Warszawa
W okolicznych lasach, nawet tych w granicach CK można znaleźć trochę niewypałów, cos o tym wiem... Poza tym przy al. krakowskiej stoi T34, a na tym samym placu za ogrodzeniem leży lufa z zamkiem od pzkpfw IV ( jeśli się nie mylę ).
Wiele pamiątek można znaleźć na strychach kieleckich kamienic. Jak znajdę, to mogę wrzucić na forum trochę zdjęć dokumentów.
Wiele pamiątek można znaleźć na strychach kieleckich kamienic. Jak znajdę, to mogę wrzucić na forum trochę zdjęć dokumentów.
<klawy tekścik w tym miejscu>
- gaki majster
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 558
- Rejestracja: 12 września 2007, o 20:36
- Lokalizacja: teraz:Zamość/Kielce
- Kontakt:
- Adasiek CK
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1141
- Rejestracja: 4 stycznia 2008, o 03:03
- Lokalizacja: Kielce <-> Warszawa
- gaki majster
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 558
- Rejestracja: 12 września 2007, o 20:36
- Lokalizacja: teraz:Zamość/Kielce
- Kontakt:
-
joketefeta
- Posty: 31
- Rejestracja: 1 lutego 2009, o 18:46
A propos - przy Św. Leonarda nie zatynkowano, tylko zaklejono styropianem i pomalowano na różowo 
A przy ul. Zacisze ceglana willa dalej ma ślady po kulach. Ale tam jeszcze drugi dom miał wczesniej ślady ostrzelania, więc to jest zapewne powód nieporozumienia.
A przy ul. Zacisze ceglana willa dalej ma ślady po kulach. Ale tam jeszcze drugi dom miał wczesniej ślady ostrzelania, więc to jest zapewne powód nieporozumienia.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
- gaki majster
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 558
- Rejestracja: 12 września 2007, o 20:36
- Lokalizacja: teraz:Zamość/Kielce
- Kontakt:
- Adasiek CK
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1141
- Rejestracja: 4 stycznia 2008, o 03:03
- Lokalizacja: Kielce <-> Warszawa
Nie wiem czy to tu pasuje, ale to też jakiś ślad po wojnie w Naszym mieście...
Odnaleźli powstańczy krzyż
Marek Maciągowski
Krzyż z powstania 1863 roku postawiony przed laty na ulicy Czarnowskiej odnaleźli członkowie Stowarzyszenia Ochrony Dziedzictwa Narodowego
Powstańczy krzyż ustawiony jest teraz przy kaplicy przy głównej alei cmentarza na Piaskach
Krzyż upamiętniał zdarzenie, do którego doszło jeszcze w okresie przedpowstaniowym, a które spowodowało wrzenie w Kielcach. Wydarzenie to opisał urodzony w Domaszowicach pisarz, uczestnik powstania 1863 roku.
Sprofanowana hostia
Jak pisał Walery Przyborowski: ""... ksiadz miejscowy Zajdler, jadąc z wiatykiem do chorego, przez nieostrożność woĽnicy najechał na dwóch pisarzy wojskowych, jak się zdaje pijanych, z których jeden rozgniewany, rzucił butelką z atramentem, nie trafiwszy zresztą księdza. Działo się to za miastem, na drodze ku Czarnowu, wsi leżącej niedaleko Kielc. Tego też trzeba było agigatorom. Zawiadamiają natychmiast mieszkańców przez plakaty drukowany i rozlepione na rogach ulic, "o zbeszczeczeniu świętości przez żołdaków".
Dość, że w Kielcach powstało ogromne wzburzenie przeciw Rosjanom, odbyło się nabożeństwo przebłagalne, w mieście powołano komitet bezpieczeństwa, a Kielczanie na dwa tygodnie przejęli włądzę w mieście.
Krzyż w miejscu profanacji
Dwa lata później, już w okresie powstania styczniowego, miejsce zdarzenia na ul. Czarnowskiej zostało upamiętnione - usypano ziemny kopczyk, na którym postawiona kamienny krzyż. Postawił go obywatel Zelichowski , który kilka miesięcy potem został aresztowany i zesłany na Syberję, za to, że nie chciał zdjąć krzyża z kopca. Gdfy Żelichowski po 16 latach wrócił z zesłania krzyża na kopcu już nie było, a na cokole wyryto napis, że jest to pamiątka uwłaszczenia włościan przez cara.
Usunięty na lata
Podczas przebudowy ulicy Czarnowskiej i budowy pawilonów handlowych krzyż zniknął. Nikt nie wiedział gdzie jest. Niedawno został jednak odnaleziony. Okazało się, że w tajemnicy został zdemontowany i przewieziony na cmentarz na Piaski.
- Tajemnicę krzyża po czterdziestu latach udało się wyjaśnić sprawą pana Zbigniewa Chodaka, kieleckiego regionalisty i przewodnika. To dzięki jego staraniom krzyż udało się odnaleźć i zakonserwować – mówi Andrzej Wiatkowski ze Stowarzyszenia Ochrony dziedzictwa Narodowego w Kielcach.
Krzyż stał pod brzozą na cmentarzu. Dzięki kierownikowi Janowi Wzorkowi nie niszczał. Obecnie został zakonserwowany, i za zgodą księdza proboszcza Stanisława Kowalskieg, ustawiony przy głównej alei obok kaplicy cmentarza na Piaskach. Na bocznej ścianie postumentu z trudem można jeszcze odczytać wykuty napis: BOGU/ Wszechmogącemu/ NA CHWAŁĘ/.
- Obok cokołu umieszczona jest tablica z granitu, an której opisano historię krzyża. Uroczyste odsłonięcie i poświęcenie nowej tablicy planowane jest na kwiecień – mówi Stanisąłw Szrek, prezes Stowarzyszenia Ochrony dziedzictwa narodowego w Kielcach.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /185183295
Odnaleźli powstańczy krzyż
Marek Maciągowski
Krzyż z powstania 1863 roku postawiony przed laty na ulicy Czarnowskiej odnaleźli członkowie Stowarzyszenia Ochrony Dziedzictwa Narodowego
Powstańczy krzyż ustawiony jest teraz przy kaplicy przy głównej alei cmentarza na Piaskach
Krzyż upamiętniał zdarzenie, do którego doszło jeszcze w okresie przedpowstaniowym, a które spowodowało wrzenie w Kielcach. Wydarzenie to opisał urodzony w Domaszowicach pisarz, uczestnik powstania 1863 roku.
Sprofanowana hostia
Jak pisał Walery Przyborowski: ""... ksiadz miejscowy Zajdler, jadąc z wiatykiem do chorego, przez nieostrożność woĽnicy najechał na dwóch pisarzy wojskowych, jak się zdaje pijanych, z których jeden rozgniewany, rzucił butelką z atramentem, nie trafiwszy zresztą księdza. Działo się to za miastem, na drodze ku Czarnowu, wsi leżącej niedaleko Kielc. Tego też trzeba było agigatorom. Zawiadamiają natychmiast mieszkańców przez plakaty drukowany i rozlepione na rogach ulic, "o zbeszczeczeniu świętości przez żołdaków".
Dość, że w Kielcach powstało ogromne wzburzenie przeciw Rosjanom, odbyło się nabożeństwo przebłagalne, w mieście powołano komitet bezpieczeństwa, a Kielczanie na dwa tygodnie przejęli włądzę w mieście.
Krzyż w miejscu profanacji
Dwa lata później, już w okresie powstania styczniowego, miejsce zdarzenia na ul. Czarnowskiej zostało upamiętnione - usypano ziemny kopczyk, na którym postawiona kamienny krzyż. Postawił go obywatel Zelichowski , który kilka miesięcy potem został aresztowany i zesłany na Syberję, za to, że nie chciał zdjąć krzyża z kopca. Gdfy Żelichowski po 16 latach wrócił z zesłania krzyża na kopcu już nie było, a na cokole wyryto napis, że jest to pamiątka uwłaszczenia włościan przez cara.
Usunięty na lata
Podczas przebudowy ulicy Czarnowskiej i budowy pawilonów handlowych krzyż zniknął. Nikt nie wiedział gdzie jest. Niedawno został jednak odnaleziony. Okazało się, że w tajemnicy został zdemontowany i przewieziony na cmentarz na Piaski.
- Tajemnicę krzyża po czterdziestu latach udało się wyjaśnić sprawą pana Zbigniewa Chodaka, kieleckiego regionalisty i przewodnika. To dzięki jego staraniom krzyż udało się odnaleźć i zakonserwować – mówi Andrzej Wiatkowski ze Stowarzyszenia Ochrony dziedzictwa Narodowego w Kielcach.
Krzyż stał pod brzozą na cmentarzu. Dzięki kierownikowi Janowi Wzorkowi nie niszczał. Obecnie został zakonserwowany, i za zgodą księdza proboszcza Stanisława Kowalskieg, ustawiony przy głównej alei obok kaplicy cmentarza na Piaskach. Na bocznej ścianie postumentu z trudem można jeszcze odczytać wykuty napis: BOGU/ Wszechmogącemu/ NA CHWAŁĘ/.
- Obok cokołu umieszczona jest tablica z granitu, an której opisano historię krzyża. Uroczyste odsłonięcie i poświęcenie nowej tablicy planowane jest na kwiecień – mówi Stanisąłw Szrek, prezes Stowarzyszenia Ochrony dziedzictwa narodowego w Kielcach.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /185183295
<klawy tekścik w tym miejscu>
-
rowerzysta
- Posty: 440
- Rejestracja: 20 czerwca 2009, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce lewobrzeżne
Śladem wojny ...pierwszej światowej
,jest biografia Generała Aleksandra Wasilewicza Nowikowa,który w 1914 w Kielcach walczył przeciw Strzelcom i Legionom Piłsudskiego.


...kiedy stoję, patrzę w okno, krótka chwila
idą ludzie tam za bramą jeszcze senni
na ulicy mały płomień porzucony
nasze domy pośród nocy
nasze domy obok fabryk...
idą ludzie tam za bramą jeszcze senni
na ulicy mały płomień porzucony
nasze domy pośród nocy
nasze domy obok fabryk...
-
rowerzysta
- Posty: 440
- Rejestracja: 20 czerwca 2009, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce lewobrzeżne
ice pisze:Nie no, chyba przesadziłeś.gaki majster pisze:dom przy ulicy Zacisze wyremontowany, przeszło 10 lat temu
Jeszcze w minione lato widziałem te dziury po kulach na tym domu.
Jeśli rzeczywiście chodzi Ci o dom, który pokazał Adasiek.

wrócę może do wątku śladów po kulach:fotka z marca 2011 r. i nadal...
...kiedy stoję, patrzę w okno, krótka chwila
idą ludzie tam za bramą jeszcze senni
na ulicy mały płomień porzucony
nasze domy pośród nocy
nasze domy obok fabryk...
idą ludzie tam za bramą jeszcze senni
na ulicy mały płomień porzucony
nasze domy pośród nocy
nasze domy obok fabryk...
- Adasiek CK
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1141
- Rejestracja: 4 stycznia 2008, o 03:03
- Lokalizacja: Kielce <-> Warszawa

