Na planach, które dostałem od Kolportera wszędzie jest nr 6 ale faktycznie jest to budynek numer 4. (taką mają małą pomyłkę
Czyli Becher ma poprawny numer.
Moderatorzy: Autor, sueno, Sirek1
No własnie, nie zapeszajlucas pisze:Jak na razie nie mogę się niczego przyczepić. Poprosiłem o lekki retusz ścianek działowych typu rozłączenie WC i łazienki itp... Dwa, trzy tygodnie później architekt przedstawił mi profesjonalny i pomysłowy projekt zmian. Kontakt wyłącznie listami poleconymi oraz telefoniczny. Profesjonalna i życzliwa pomoc przy załatwianiu kredytu... Na razie musze przyznać, że Kolporter mi imponuje. Niby to nic wielkiego i w dzisiejszym świecie powinien to być stadard, ale 5 lat temu kupowałem mieszkanie u innego kieleckiego dewelopera i daleko to wszystko odbiegało od przysłowiowej normy.
Tfu tfu na psa urok! Coby nie zapeszyć!![]()
W zasadzie irytuje mnie tylko jedna rzecz. Transformacja Condite w Kolporter Development (umowa jest podpisana z Condite, a kasa idzie dla Kolporter Development) powoduje niesustanną przerzucankę papierów między bankiem, mną a Kolporterem. Mbank, w którym chcę wziąć kredyt wstrzymuje decyzję właśnie w związku z niejasnościami wynikającymi z zamiany Condite na Development. Jak się dowiedziałem w większości banków, które nie mają swojej siedziby w Kielcach i nie znają tutejszego rynku nieruchomości (np. mBank, GE Capital Money itp.), są właśnie tego typu problemy.jarp pisze: No własnie, nie zapeszaj)) Może ktos wie jak idzie praca na Kołłątaja? bo nie mam kiedy tam podjechać.
To nastepnym razem spytajjarp pisze:Mury pną się do góryŻurawia brak i nie było dziś nikogo żeby się podpytać


Uuuuuuuu bida trzeszczyjarp pisze:Tak jak Jurek już wie, żurawi raczej nie będzie...