Tereny inwestycyjne, obiekty na sprzedaż
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
Uratowaną chłodnię czeka wyprowadzka
Zatrudniająca 134 osoby Chłodnia Kielce doczekała się inwestora. Ale jest i niedobra wiadomość - zakład w ciągu dwóch lat wyprowadzi się z Kielc.
- Bardzo się cieszę. Nareszcie odetchnęłam, ale to jeszcze nie jest pełna euforia, bo umowa będzie podpisana w środę - mówi Beata Jałowiecka, prezes Chłodni Kielce.
Trudno się dziwić, bo jednemu z najbardziej znanych kieleckich zakładów groziła likwidacja. Firma, której większościowym udziałowcem jest Towarzystwo Finansowe Silesia, zalega m.in. 350 tys. zł plantatorom i 700 tys. zł zakładowi energetycznemu. Kilka tygodni temu zagroził on odcięciem prądu dla Chłodni. Nie doszło do tego po interwencjach samorządu wojewódzkiego i wicewojewody świętokrzyskiego.
Negocjacje, które zakończyły się sukcesem, prowadzono z Zakładem Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego "Hortino" z Leżajska. Dziś podpisze umowę o dzierżawie obiektów firmy. - Hortino zostanie właścicielem wyposażenia, przejmie także załogę i zobowiązania finansowe zakładu. Zapłaci za to 2,6 mln zł - mówi Marek Gos, członek zarządu województwa, który jest też sekretarzem rady nadzorczej Chłodni Kielce. - To poważny inwestor, który z powodzeniem brał udział w podobnych operacjach - dodaje.
Umowa przewiduje, że Hortino do 2012 roku wyprowadzi Chłodnię z Kielc do nowego zakładu, który powstanie prawdopodobnie w gminie Bieliny lub w Łagowie. - Funkcjonowanie tak dużego zakładu przetwórczego w Kielcach jest bardzo kosztowne od strony energetycznej. Niektóre chłodnie nie były rozmrażane przez ponad 40 lat. Bardzo drogie w Kielcach są ścieki i woda, płaci się wysoki podatek. Wiele wskazuje na to, że w oparciu o taką bazę nie da się dalej funkcjonować - zdradził Gos.
Ewentualną przeprowadzkę chwali prezes Jałowiecka. - Będą mniejsze koszty, nowy inwestor będzie bliżej plantatorów. To ważne, bo np. truskawki bardzo wiele tracą podczas transportu - tłumaczy. Dodaje, że na pewno część osób teraz pracujących w Kielcach przeniesie się do nowego zakładu. - A po utylizacji amoniaku przy ul. Zagnańskiej powstanie pięć hektarów terenu, który można wykorzystać pod inne inwestycje - podkreśla Jałowiecka.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Mam nadzieje,że do Bielin a nie do Łagowa...
Zatrudniająca 134 osoby Chłodnia Kielce doczekała się inwestora. Ale jest i niedobra wiadomość - zakład w ciągu dwóch lat wyprowadzi się z Kielc.
- Bardzo się cieszę. Nareszcie odetchnęłam, ale to jeszcze nie jest pełna euforia, bo umowa będzie podpisana w środę - mówi Beata Jałowiecka, prezes Chłodni Kielce.
Trudno się dziwić, bo jednemu z najbardziej znanych kieleckich zakładów groziła likwidacja. Firma, której większościowym udziałowcem jest Towarzystwo Finansowe Silesia, zalega m.in. 350 tys. zł plantatorom i 700 tys. zł zakładowi energetycznemu. Kilka tygodni temu zagroził on odcięciem prądu dla Chłodni. Nie doszło do tego po interwencjach samorządu wojewódzkiego i wicewojewody świętokrzyskiego.
Negocjacje, które zakończyły się sukcesem, prowadzono z Zakładem Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego "Hortino" z Leżajska. Dziś podpisze umowę o dzierżawie obiektów firmy. - Hortino zostanie właścicielem wyposażenia, przejmie także załogę i zobowiązania finansowe zakładu. Zapłaci za to 2,6 mln zł - mówi Marek Gos, członek zarządu województwa, który jest też sekretarzem rady nadzorczej Chłodni Kielce. - To poważny inwestor, który z powodzeniem brał udział w podobnych operacjach - dodaje.
Umowa przewiduje, że Hortino do 2012 roku wyprowadzi Chłodnię z Kielc do nowego zakładu, który powstanie prawdopodobnie w gminie Bieliny lub w Łagowie. - Funkcjonowanie tak dużego zakładu przetwórczego w Kielcach jest bardzo kosztowne od strony energetycznej. Niektóre chłodnie nie były rozmrażane przez ponad 40 lat. Bardzo drogie w Kielcach są ścieki i woda, płaci się wysoki podatek. Wiele wskazuje na to, że w oparciu o taką bazę nie da się dalej funkcjonować - zdradził Gos.
Ewentualną przeprowadzkę chwali prezes Jałowiecka. - Będą mniejsze koszty, nowy inwestor będzie bliżej plantatorów. To ważne, bo np. truskawki bardzo wiele tracą podczas transportu - tłumaczy. Dodaje, że na pewno część osób teraz pracujących w Kielcach przeniesie się do nowego zakładu. - A po utylizacji amoniaku przy ul. Zagnańskiej powstanie pięć hektarów terenu, który można wykorzystać pod inne inwestycje - podkreśla Jałowiecka.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Mam nadzieje,że do Bielin a nie do Łagowa...
Kielecki "Trójkąt bermudzki" pod młotek
Urzędnicy z kieleckiego ratusza mają w tym tygodniu rozstrzygnąć przetarg na sprzedaż jednej z działek tzw. trójkąta bermudzkiego w Kielcach. Miasto chce sprzedać 700 metrów gruntu, który znajduje się w pobliżu przystanku przy alei IX Wieków.
Na przetarg wpłynęła tylko jedna oferta. Dyrektor Wydziału Nieruchomości w Urzędzie Miasta- Filip Pietrzyk podkreśla, że przeznaczona do sprzedaży nieruchomość jest bardzo atrakcyjna- wyceniono ją na 1 mln 200 tysięcy złotych.
Urzędnicy mają nadzieję, że przetarg uda się rozstrzygnąć, mimo że jest tylko jeden zainteresowany. Jak zapowiada Filip Pietrzyk miasto przygotowuje się do sprzedaży kolejnych nieruchomości w tej części Kielc. Przetargi będą ogłoszone w przyszłym roku.
Radio Kielce
Urzędnicy z kieleckiego ratusza mają w tym tygodniu rozstrzygnąć przetarg na sprzedaż jednej z działek tzw. trójkąta bermudzkiego w Kielcach. Miasto chce sprzedać 700 metrów gruntu, który znajduje się w pobliżu przystanku przy alei IX Wieków.
Na przetarg wpłynęła tylko jedna oferta. Dyrektor Wydziału Nieruchomości w Urzędzie Miasta- Filip Pietrzyk podkreśla, że przeznaczona do sprzedaży nieruchomość jest bardzo atrakcyjna- wyceniono ją na 1 mln 200 tysięcy złotych.
Urzędnicy mają nadzieję, że przetarg uda się rozstrzygnąć, mimo że jest tylko jeden zainteresowany. Jak zapowiada Filip Pietrzyk miasto przygotowuje się do sprzedaży kolejnych nieruchomości w tej części Kielc. Przetargi będą ogłoszone w przyszłym roku.
Radio Kielce
- Krzysiek Kielce
- Posty: 308
- Rejestracja: 2 grudnia 2008, o 16:11
- Lokalizacja: KIELCE
Trójkąt bermudzki nadgryziony, ale bez emocji
Działkę kupiła firma budownictwa drogowego Budar z Królewca Poprzecznego k. Końskich. Budar to drogowy potentat, jako podwykonawca buduje m.in. polskie autostrady, zatrudnia 150 osób na etacie. - Nie mamy jeszcze sprecyzowanych planów co do tej działki - komentuje Waldemar Świąder, współwłaściciel Budaru.
Według miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego może tu powstać budynek usługowo-biurowy.
W licytacji miał wziąć udział jeszcze jeden uczestnik, ale spóźnił się z wpłatą wadium i pozostał tylko Budar, więc kupił działkę za cenę wywoławczą 1,2 mln zł plus jedno postąpienie.
Zdaniem Filipa Pietrzyka, dyrektora wydziału gospodarki nieruchomościami i geodezji UM, niewielkie zainteresowanie działką wcale nie świadczy o jakimś zastoju na rynku. - Po pierwsze, cena wywoławcza nie była niska, bo 2 tys. zł za m kw. to sporo. Po drugie, to dosyć specyficzne miejsce, trochę niekorzystny kształt nieruchomości, budynek może być kosztowny w budowie - mówi Pietrzyk. I dodaje: - Przyszłoroczne przetargi pokażą więcej na temat rynku, kiedy będziemy sprzedawać większą powierzchnię w tym miejscu.
Wynikiem licytacji nie jest też specjalnie zaskoczony Krzysztof Wojsa, doradca rynku nieruchomości z firmy Eurolocum-1 w Kielcach. - 2 tys. zł za m kw. jest optymalną ceną za tego typu grunt. Fakt, że działka ma bardzo dobrą ekspozycję, jest obowiązujący plan zagospodarowania, ale najwyraźniej rynek się stabilizuje - mówi Wojsa.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Działkę kupiła firma budownictwa drogowego Budar z Królewca Poprzecznego k. Końskich. Budar to drogowy potentat, jako podwykonawca buduje m.in. polskie autostrady, zatrudnia 150 osób na etacie. - Nie mamy jeszcze sprecyzowanych planów co do tej działki - komentuje Waldemar Świąder, współwłaściciel Budaru.
Według miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego może tu powstać budynek usługowo-biurowy.
W licytacji miał wziąć udział jeszcze jeden uczestnik, ale spóźnił się z wpłatą wadium i pozostał tylko Budar, więc kupił działkę za cenę wywoławczą 1,2 mln zł plus jedno postąpienie.
Zdaniem Filipa Pietrzyka, dyrektora wydziału gospodarki nieruchomościami i geodezji UM, niewielkie zainteresowanie działką wcale nie świadczy o jakimś zastoju na rynku. - Po pierwsze, cena wywoławcza nie była niska, bo 2 tys. zł za m kw. to sporo. Po drugie, to dosyć specyficzne miejsce, trochę niekorzystny kształt nieruchomości, budynek może być kosztowny w budowie - mówi Pietrzyk. I dodaje: - Przyszłoroczne przetargi pokażą więcej na temat rynku, kiedy będziemy sprzedawać większą powierzchnię w tym miejscu.
Wynikiem licytacji nie jest też specjalnie zaskoczony Krzysztof Wojsa, doradca rynku nieruchomości z firmy Eurolocum-1 w Kielcach. - 2 tys. zł za m kw. jest optymalną ceną za tego typu grunt. Fakt, że działka ma bardzo dobrą ekspozycję, jest obowiązujący plan zagospodarowania, ale najwyraźniej rynek się stabilizuje - mówi Wojsa.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
- Krzysiek Kielce
- Posty: 308
- Rejestracja: 2 grudnia 2008, o 16:11
- Lokalizacja: KIELCE
Echo Dnia:
Tanio sprzedali działkę w centrum Kielc
(...)
- Postawimy bardzo ładny budynek, biurowiec na miarę XXI wieku. Nie wiemy jeszcze, czy wynajmiemy go, czy przeniesiemy tam naszą siedzibę. To za wcześnie na takie plany – przyznaje Dariusz Świąder, wiceprezes firmy Budar.
(...)
W tym roku miasta przygotowało jeszcze jeden atrakcyjny przetarg. W przyszłym tygodniu odbędzie się licytacja na sprzedaż działki z budynkiem po Izbie Dziecka przy ulicy Staszica.
Tanio sprzedali działkę w centrum Kielc
(...)
- Postawimy bardzo ładny budynek, biurowiec na miarę XXI wieku. Nie wiemy jeszcze, czy wynajmiemy go, czy przeniesiemy tam naszą siedzibę. To za wcześnie na takie plany – przyznaje Dariusz Świąder, wiceprezes firmy Budar.
(...)
W tym roku miasta przygotowało jeszcze jeden atrakcyjny przetarg. W przyszłym tygodniu odbędzie się licytacja na sprzedaż działki z budynkiem po Izbie Dziecka przy ulicy Staszica.
Prawie 3 miliony złotych trafi do kasy Kielc za budynek po Policyjnej Izbie Dziecka
Czterech inwestorów jest zainteresowanych kupnem budynku po Policyjnej Izbie Dziecka, który znajduje się na rogu ulic Staszica i Solnej w Kielcach. Filip Pietrzyk, dyrektor wydziału nieruchomości w kieleckim ratuszu, informuje, że w czwartek minął termin do którego zainteresowani mogli wpłacać wadium.
Filip Pietrzyk ma nadzieję, że dzięki sporej liczbie chętnych uda się podczas przetargu osiągnąć atrakcyjną cenę za nieruchomość. Cena wywoławcza wynosi 2 miliony 800 tysięcy złotych. Jest to jedna z najważniejszych transakcji dotyczących nieruchomości w tym roku w Kielcach. Pieniądze, które miasto otrzyma po sprzedaży zostaną przekazane policji.
Anna Roży
anna.rozy@radio.kielce.p
Czterech inwestorów jest zainteresowanych kupnem budynku po Policyjnej Izbie Dziecka, który znajduje się na rogu ulic Staszica i Solnej w Kielcach. Filip Pietrzyk, dyrektor wydziału nieruchomości w kieleckim ratuszu, informuje, że w czwartek minął termin do którego zainteresowani mogli wpłacać wadium.
Filip Pietrzyk ma nadzieję, że dzięki sporej liczbie chętnych uda się podczas przetargu osiągnąć atrakcyjną cenę za nieruchomość. Cena wywoławcza wynosi 2 miliony 800 tysięcy złotych. Jest to jedna z najważniejszych transakcji dotyczących nieruchomości w tym roku w Kielcach. Pieniądze, które miasto otrzyma po sprzedaży zostaną przekazane policji.
Anna Roży
anna.rozy@radio.kielce.p
Budynek UJK przy Chęcińskiej na sprzedaż?
Budynek przy ulicy Chęcińskiej, w którym mieścił się Instytut Chemii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach od kilku lat świeci pustkami. Jak twierdzą mieszkańcy tej okolicy obecnie szpeci i niszczeje. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie to się nie zmieni.
Prorektor UJK Jacek Semaniak mówi, że budynek przeznaczony jest do sprzedania. Przetarg ogłoszony zostanie najprawdopodobniej dopiero w przyszłym roku. Jacek Semaniak dodaje, że teraz przygotowywana jest wycena. Jego zdaniem istnieje szansa, iż w przyszłym roku uda się sprzedać nieruchomość. Profesor Semaniak uważa, że znacznie większą wartość ma działka, na której stoi nieruchomość. Pieniądze uzyskane z transakcji uczelnia chce przeznaczyć na inwestycje. Zanim jednak budynek zostanie wystawiony na sprzedaż, konieczne jest uzyskanie zgody Ministerstwa Skarbu Państwa.
Ulica Chęcińska jest w trakcie remontu. Drogowcy zaplanowali także budowę w tej części miasta nowych miejsc parkingowych.
http://www.radio.kielce.pl/page,,Budyne ... 34521.html
Budynek przy ulicy Chęcińskiej, w którym mieścił się Instytut Chemii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach od kilku lat świeci pustkami. Jak twierdzą mieszkańcy tej okolicy obecnie szpeci i niszczeje. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie to się nie zmieni.
Prorektor UJK Jacek Semaniak mówi, że budynek przeznaczony jest do sprzedania. Przetarg ogłoszony zostanie najprawdopodobniej dopiero w przyszłym roku. Jacek Semaniak dodaje, że teraz przygotowywana jest wycena. Jego zdaniem istnieje szansa, iż w przyszłym roku uda się sprzedać nieruchomość. Profesor Semaniak uważa, że znacznie większą wartość ma działka, na której stoi nieruchomość. Pieniądze uzyskane z transakcji uczelnia chce przeznaczyć na inwestycje. Zanim jednak budynek zostanie wystawiony na sprzedaż, konieczne jest uzyskanie zgody Ministerstwa Skarbu Państwa.
Ulica Chęcińska jest w trakcie remontu. Drogowcy zaplanowali także budowę w tej części miasta nowych miejsc parkingowych.
http://www.radio.kielce.pl/page,,Budyne ... 34521.html
Warta chce sprzedać swoją siedzibę przy Jana Pawła:
http://dom.gratka.pl/tresc/417-2535707- ... 7e141126,2
http://dom.gratka.pl/tresc/417-2535707- ... 7e141126,2