Jako, że to mój pierwszy post na forum chciałem sie z wszystkim ciepło i serdecznie przywitać, na wstępie proszę też o wyrozumiałość dla mojego języka, jestem praktykującym budowlańcem a chyba domyślacie sie jak sie "gada" na budowie
Uprzedzę też na wstępie aby mojej ironii czy to sarkazmu nie odczytywać jako złośliwości, z natury nie jestem złośliwy i pamiętliwy, po prostu staram sie takim sposobem skłonić kogoś do refleksji, a refleksje moje będą dotyczyć właśnie dróg/ulic w naszym grodzie.
To że się znalazłem tu na forum nie jest kwestią przypadku, z racji wrodzonego wyalienowania jeśli chodzi o sposób patrzenia na świat oraz zdobytego wykształcenia (wyższe techniczne ze specjalizacją "drogi, ulice lotniska") zainteresowałem sie jakże genialnym projektem budowy/przebudowy ul. Świętokrzyskiej.
Niestety, z tego co zdążyłem wyczytać już na forum nie sadzę abym miał wielu sprzymierzeńców ale ...
Nie będę ukrywał, że do tej pory nie interesował mnie szczególnie temat przebudowy skrzyżowania pod "kołchozem", sądziłem, że zrobi sie to "z głową" i nie będzie się dało do niczego "przyczepić".
Ale przyszedł taki dzień, ze ktoś mnie uświadomił, że pod w/w skrzyżowaniem projektowany jest tunel drogowy. Nie ukrywam, że czułem się jakbym obuchem dostał w głowę, reakcje była prosta i czytelna:
Co k..., tunel? Kogoś zdrowo po...
Szperając w poszukiwaniu historii tego genialnego trafiłem na to forum, nie ukrywam, ze dowiedziałem się z niego bardzo dużo, a obraz sytuacji bardzo mi się wyklarował.
Dlaczego sadzę, że moja opinia nie zdobędzie uznania wśród forumowiczów? Ano dlatego, że zauważyłem, że w gruncie rzeczy na forum można by założyć fanklub tunelo maniaków, a pomysłodawców tunelu pod "manifestu" obdarować honorowym członkostwem
Co mnie w tych tunelach tak boli?
Po pierwsze uważam, że tunele to "zło" konieczne i powinny być brane pod uwagę w ostateczności, niekwestionowanym liderem tunel drogowy może być tylko: w górach i pod lotniskiem. Żaden z tych dwu przypadków nie zachodzi "pod kołchozem".
Analizując to co wyczytałem w sieci, dochodzę do przekonania, że jedynym powodem powstania tych tuneli na Świętokrzyskiej była megalomania i chore ambicje decydentów!
No w końcu marzenie "Geniusza Łysogór" a jakiejś spektakularnej budowli w granicach miasta się ziści - niestety, chyba sie przeliczył, że może liczyć na ten "sukces" przed końcem drugiej kadencji.
A teraz do rzeczy, kto z pomysłodawców czy to wielbicieli tego rozwiązania w tym miejscu widział chociaż raz "manifestu" po porządnej ulewie?
Który z decydentów lub zwolenników słyszał o tym, że kiedyś z "manifestu" nad Exbudem woda zdjęła nawierzchnię?
Kto ze zwolenników, projektantów czy decydentów miał okazje widzieć co dzieję sie pod zagłębionymi wiaduktami po porządnej ulewie?
Ilu z w/w widziało jak wygląda rondo Giedroycia czy Czarnowska (przy rondzie) albo Łódzka pod wiaduktem kolejowym, po burzy? A przecież jest to teren tylko minimalnie zagłębiony.
Kto mi powiedzie ile ta fanaberia w postaci fosy a może nawet zbiornika retencyjnego będzie droższa od ewentualne wersji z wiaduktem i estakadą?
Wiem, będzie cudowne odwodnienie itd.
Oczywiście do czasu kiedy sie nie zamuli
W zaufaniu Wam powiem, ze nie jestem wielbicielem amerykańskiego kina, ale muszę przyznać, że w tych filmach, które widywałem zdecydowany prym na drogach (i nie tylko) wiodą wiadukty i estakady?
Czy ci Amerykanie sa faktycznie tacy durni, że upodobali sobie tą formę rozwiązywania "problemów" z komunikacją?
W wątku o dalszym odcinku S74 (w kierunku na Łódź) znalazłem opinię zwolennika wkopania tego odcinka na znacznej długości w wykop. No genialna myśl! W końcu będzie można kręcić w Kielcach sceny filmowe rodem z Ameryki. Chyba każdy kojarzy sceny gdy główni bohaterowie ścigają się w wybetonowanych korytach kanałów burzowych?
Z tą małą różnica, że u nas będą się ścigać z wodą a nie z czarnym charakterem
Kończe już ten przy długi wywód, resztę argumentów pozostawiam sobie na ewentualną polemikę.
pozdr