Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
Nie wiem czy jest sens pisania o kasownikach z czytnikiem elektronicznego biletu. To nie jest rzecz jakaś nadzwyczajna, przecież MPK musi wyposażyć wszystkie swoje wozy w takie kasowniki.
Nie wiesz czy LAZ będzie się wystawiał w Kielcach na targach?
Opakowanie ładne, ale czy jakość jest lepsza?BKV pisze:Takym moglo byc zamowenie dla Kielce 4 lata temu...![]()
http://touringcarteam-marcel.fotopic.net/p67352012.html
http://touringcarteam-marcel.fotopic.net/p67352010.html
http://touringcarteam-marcel.fotopic.net/p67352008.html
Nie wiesz czy LAZ będzie się wystawiał w Kielcach na targach?
Opakowanie ładne, ale czy jakość jest lepsza?BKV pisze:Takym moglo byc zamowenie dla Kielce 4 lata temu...![]()
http://touringcarteam-marcel.fotopic.net/p67352012.html
http://touringcarteam-marcel.fotopic.net/p67352010.html
http://touringcarteam-marcel.fotopic.net/p67352008.html
Nie wiesz czy LAZ będzie się wystawiał w Kielcach na targach?[/quote]
Nie będzie. LAZ teraz porpostu niema co pokazacz na targach. Teraz autobusy odrazu jest skerowane do zamowca - za 1.5 lata LAZ w ogole ma wyprodukowacz >2000szt
Dzisiaj w #685 (linia 25) ok godz. 14:40 na IX Wieków Jelcz ledwo co ruszył z przystanku a później zaczęło bardzo śmierdzieć zapachem coś w stylu spalonej siarki, opon. Nie dało się w ogóle jechać, ludzie dostali kaszlu. Wydaje mi się, że to jakiś problem z wydechem i zaczęły się cofać spaliny bo jak wysiadłem to z rury wydechowej nic się nie wydobywało jak kierowca dodawał gazu (w Jelczach widać to dobrze). Zna może ktoś jakieś szczegóły dot. tego zdarzenia?
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Ja miałem podobnie na Żelaznej/Czarnowskiej - jechałem prawym pasem Żelazną, a autobus który jechał za mną zjechał na lewy pas i po skręcie w Czarnowską od razu zaczął "na chama" zmieniać pas na prawy, nie czekając oczywiście, czy go wpuszczę czy nie - gdybym nie zahamował - byłaby kolizja, minął mnie o jakieś 20 cm. Chamstwo kierowców MPK jest przerażające.michal641 pisze:Ja rozumiem, że starają się nadrobić czas i ominąć korki, ale gdybym ja (zgodnie z przepisami) dalej jechał swoim pasem - zarysowałby mnie...
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
Gdzie jest dysk twardy? Ciąg dalszy sprawy rzekomego pobicia pasażera przez kierowcę miejskiego autobusu w Kielcach
Kielecka policja ma problem z ustaleniem, czy do przestępstwa faktycznie doszło. Śledczy nie dysponują nagraniem z kamer monitoringu, który jest zainstalowany w autobusie. Dysk twardy z filmem… zniknął! W tej sprawie też szykuje się policyjne dochodzenie.
W piątek do redakcji "Echa Dnia” zgłosił się 20-latek, który twierdzi, że w ubiegły poniedziałek około godziny 21 został dotkliwie pobity przez kierowcę autobusu linii numer 102. O całym zajściu powiadomił policję.
NIE MA NAGRANIA
Ta niezwłocznie zwróciła się do Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach o przekazanie nagrania z autobusowego monitoringu. Działa on w każdym z 40 solarisów, które miasto kupiło w ubiegłym roku za unijne pieniądze. Dotychczas dzięki kamerom udało się złapać kilku wandali oraz kieszonkowców. Tym razem system zawiódł.
– Otrzymaliśmy pismo z ZTM, że nie dało się zabezpieczyć nagrania, bo monitoring był niesprawny – mówi Zbigniew Pedrycz, rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji.
Jaki ma to wpływ na tok prowadzonego postępowania? – Będą utrudnienia. Nagranie na pewno pozwoliłoby ustalić, czy zajście miało miejsce. Teraz trzeba będzie to rozstrzygnąć bazując na zebranym materiale dowodowym, a więc zeznaniach pasażera i kierowcy. Niewykluczona jest konfrontacja. Decyzję co dalej podejmie prokurator, który w tym tygodniu otrzyma od nas komplet dokumentów – wyjaśnia komisarz Pedrycz.
SYSTEM USZCZELNIONY
Wewnętrzne postępowanie w sprawie zaginionego dysku twardego przeprowadziły władze Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach. O wyjaśnienia poproszono pracowników, którzy mają uprawnienia do otwierania za pomocą jednego uniwersalnego klucza skrytek w autobusach, gdzie znajdują się nośniki. – Wszyscy oświadczyli, że nie wyjmowali dysku z urządzenia. Złożyłam więc doniesienie na policję, że dysk skradziono – mówi Barbara Damian, zastępca dyrektora ZTM.
Podkreśla, że to pierwsza tego typu sytuacja z monitoringiem. – Podobne rzeczy się nie zdarzały do tej pory. Trudno stwierdzić, kiedy dysk znikł. W autobusie jest pięć kamer, automat do biletów, kasowniki, mnóstwo urządzeń. Trudno sprawdzić, czy wszystkie są na swoim miejscu. To zdarzenie uczuliło nas – przyznaje.
Barbara Damian dodaje, że system dostępu do dysków już jest uszczelniony. - Zakupiliśmy odpowiednie plomby i wprowadziliśmy wewnętrzną procedurę, którą nasi pracownicy będę zobligowani przestrzegać. To zabezpieczy nas przed tego typu sytuacjami – zapewnia.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /560748434
Kielecka policja ma problem z ustaleniem, czy do przestępstwa faktycznie doszło. Śledczy nie dysponują nagraniem z kamer monitoringu, który jest zainstalowany w autobusie. Dysk twardy z filmem… zniknął! W tej sprawie też szykuje się policyjne dochodzenie.
W piątek do redakcji "Echa Dnia” zgłosił się 20-latek, który twierdzi, że w ubiegły poniedziałek około godziny 21 został dotkliwie pobity przez kierowcę autobusu linii numer 102. O całym zajściu powiadomił policję.
NIE MA NAGRANIA
Ta niezwłocznie zwróciła się do Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach o przekazanie nagrania z autobusowego monitoringu. Działa on w każdym z 40 solarisów, które miasto kupiło w ubiegłym roku za unijne pieniądze. Dotychczas dzięki kamerom udało się złapać kilku wandali oraz kieszonkowców. Tym razem system zawiódł.
– Otrzymaliśmy pismo z ZTM, że nie dało się zabezpieczyć nagrania, bo monitoring był niesprawny – mówi Zbigniew Pedrycz, rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji.
Jaki ma to wpływ na tok prowadzonego postępowania? – Będą utrudnienia. Nagranie na pewno pozwoliłoby ustalić, czy zajście miało miejsce. Teraz trzeba będzie to rozstrzygnąć bazując na zebranym materiale dowodowym, a więc zeznaniach pasażera i kierowcy. Niewykluczona jest konfrontacja. Decyzję co dalej podejmie prokurator, który w tym tygodniu otrzyma od nas komplet dokumentów – wyjaśnia komisarz Pedrycz.
SYSTEM USZCZELNIONY
Wewnętrzne postępowanie w sprawie zaginionego dysku twardego przeprowadziły władze Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach. O wyjaśnienia poproszono pracowników, którzy mają uprawnienia do otwierania za pomocą jednego uniwersalnego klucza skrytek w autobusach, gdzie znajdują się nośniki. – Wszyscy oświadczyli, że nie wyjmowali dysku z urządzenia. Złożyłam więc doniesienie na policję, że dysk skradziono – mówi Barbara Damian, zastępca dyrektora ZTM.
Podkreśla, że to pierwsza tego typu sytuacja z monitoringiem. – Podobne rzeczy się nie zdarzały do tej pory. Trudno stwierdzić, kiedy dysk znikł. W autobusie jest pięć kamer, automat do biletów, kasowniki, mnóstwo urządzeń. Trudno sprawdzić, czy wszystkie są na swoim miejscu. To zdarzenie uczuliło nas – przyznaje.
Barbara Damian dodaje, że system dostępu do dysków już jest uszczelniony. - Zakupiliśmy odpowiednie plomby i wprowadziliśmy wewnętrzną procedurę, którą nasi pracownicy będę zobligowani przestrzegać. To zabezpieczy nas przed tego typu sytuacjami – zapewnia.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /560748434



