Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dyskusja
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Docelowo Czarnowska ma być wyłączona z ruchu samochodowego. Ale to dopiero wtedy, jak powstanie przebicie Żelaznej do Zagnańskiej.
Przynajmniej takie były plany. Nie wiem czy coś się zmieniło.
Przynajmniej takie były plany. Nie wiem czy coś się zmieniło.
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Nieprawda.andriey pisze:Z buspasa na Warszawskiej wynikają same korzyści:
1. autobusy włączające się do ruchu nie blokują samochodów osobowych
2. Skończyło się parkowanie na prawym pasie oraz jazda środkowym 10 km/h aby znaleźć miejsce do zaparkowania na nim
3. wreszcie nie będzie kłopotu z odśnieżaniem i zamiataniem jezdni.
Teraz należy tylko czekać na wytyczenie bus pasa na IX wieków - Czarnowskiej -Żelaznej- Grunwaldzkiej i przejazd z jednego końca Kielc na drugi komunikacją miejską zajmie z 20 minut.
1. Zanim powstał bus-pas, prawie nikt nie jeździł prawym pasem. Nigdy nie widziałem, żeby autobus miał problemy z włączeniem się do ruchu, na innych ulicach - tak, ale na Warszawskiej - nigdy.
2. Skończyło się, ale zaraz po uruchomieniu bus-pasa. Teraz sytuacja wraca do "normy" - pod sądem stoi ciągle przynajmniej kilka samochodów.
3. A był problem do tej pory?
Ja powtórzę - może Kielczanie mądrze wybiorą na jesieni i nowy prezydent porzuci te chore plany, żeby jak najbardziej uprzykrzyć życie kierowcom, bo na razie sytuacja do tego zmierza.
Kup sobie miesięczny, będziesz "miał" wszystkie autobusy w mieście dla siebieandrzejp pisze:Chyba sobie kupię autobus![]()
A ja widziałem.andrzejp pisze:1. Zanim powstał bus-pas, prawie nikt nie jeździł prawym pasem. Nigdy nie widziałem, żeby autobus miał problemy z włączeniem się do ruchu, na innych ulicach - tak, ale na Warszawskiej - nigdy.
Jak dla mnie nie tędy droga, owszem komunikacja miejska jest ważna, ale jeśli chodzi o same autobusy, to wszystko to, powinno być już dawno zrobione, a nie nagle rządzący budzą się z "innowacyjnymi" rozwiązaniami stosowanymi gdzie indziej od kilkudziesięciu lat. Mnie nikt nie przekona do jazdy autobusami po Kielcach, tak jak pisałem, wolę spacerek, a jak mam się przemieścić dalej - samochód.
Marzy mi się, żeby w Polsce (bo nie tylko w Kielcach ten problem istnieje) model poruszania po mieście zmienił się na ten obserwowany m.in. w Holandii, Niemczech czy Skandynawii. Chodzi mi o wszechobecną komunikację rowerową, ścieżki rowerowe czy parkingi na każdym kroku. Sam, przebywając w Holandii nie miałem problemu z dojechaniem w różne miejsca te 10-15km w jedną stronę, bo nie ryzykowałem tak jak u nas, jadąc poboczem, tego że zostanę albo rozjechany, albo ochlapany błotem, ewentualnie jazdy chodnikiem i krzywych spojrzeń ludzi, bo przecież "chodnik jest dla pieszych!". W naszym mieście, rower traktuję niestety tylko rekreacyjnie, jako trening. Chociaż tyle, że ścieżka prowadzi do lasu, gdzie mam nieskończenie wiele dróg do jazdy i nie muszę martwić się, że jeżdżąc po mieście, zabraknie mi trasy, spośród tej ogromnej pajęczyny ścieżek rowerowych.
Tak więc, bus pasy niczego nie zmienią, poza utrudnieniem ruchu dla samochodów w niektórych miejscach, nie mówię o Warszawskiej, bo jest na tyle szeroka, że można sobie na to pozwolić, ale mam nadzieję, że nigdy nie dojdzie w naszym mieście do sytuacji, gdzie z dwóch pasów jeden jest zabrany pod komunikację miejską, zamiast dobudowania nowego, o ile w ogóle istnieje taka konieczność, bo gdy trzeba dobudować, to dopiero wtedy włącza się myślenie racjonalne - "czy faktycznie jest to potrzebne?"
Marzy mi się, żeby w Polsce (bo nie tylko w Kielcach ten problem istnieje) model poruszania po mieście zmienił się na ten obserwowany m.in. w Holandii, Niemczech czy Skandynawii. Chodzi mi o wszechobecną komunikację rowerową, ścieżki rowerowe czy parkingi na każdym kroku. Sam, przebywając w Holandii nie miałem problemu z dojechaniem w różne miejsca te 10-15km w jedną stronę, bo nie ryzykowałem tak jak u nas, jadąc poboczem, tego że zostanę albo rozjechany, albo ochlapany błotem, ewentualnie jazdy chodnikiem i krzywych spojrzeń ludzi, bo przecież "chodnik jest dla pieszych!". W naszym mieście, rower traktuję niestety tylko rekreacyjnie, jako trening. Chociaż tyle, że ścieżka prowadzi do lasu, gdzie mam nieskończenie wiele dróg do jazdy i nie muszę martwić się, że jeżdżąc po mieście, zabraknie mi trasy, spośród tej ogromnej pajęczyny ścieżek rowerowych.
Tak więc, bus pasy niczego nie zmienią, poza utrudnieniem ruchu dla samochodów w niektórych miejscach, nie mówię o Warszawskiej, bo jest na tyle szeroka, że można sobie na to pozwolić, ale mam nadzieję, że nigdy nie dojdzie w naszym mieście do sytuacji, gdzie z dwóch pasów jeden jest zabrany pod komunikację miejską, zamiast dobudowania nowego, o ile w ogóle istnieje taka konieczność, bo gdy trzeba dobudować, to dopiero wtedy włącza się myślenie racjonalne - "czy faktycznie jest to potrzebne?"
- kamilkw
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1458
- Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
- Lokalizacja: Morawica/Kielce
A Ty myślisz, że jak pozamykasz wszystkie drogi i ludzie zaczną jeździć autobusami i rowerami dla przyjemności? To będzie przymus. W imię jakiś dziwnych przekonań. Tak jak dwutlenek węgla jest szkodliwy dla środowiska więc przesiądźmy się do hybryd. Myślisz, że życie w Londynie jest łatwiejsze bo przez buspasy i pasy dla rowerów miasto stoi w korkach? Sorry ale jak słyszę, że mam dojechać do pracy rowerem przy 30 stopniowym upale lub mrozie to mnie to śmieszy. Kup sobie samochód, pojedź gdzieś w środku zimy i będziesz miał porównanie, który środek transportu jest lepszy. Nie róbmy z miasta skansenu bez samochodów.
pletwa
Przeczytaj jeszcze raz, bo chyba nie zrozumiałeś.
EDIT: Aha
EDIT: Aha
Ostatnio zmieniony 5 września 2010, o 11:40 przez Danon, łącznie zmieniany 1 raz.
Mam samochód i mam porównanie. Chodzi o danie ludziom wyboru. Jak będą buspasy, będą ścieżki rowerowe, będą też normalne drogi, to wtedy każdy będzie miał wybór. Teraz go nie ma, także każdy wybiera samochód. Apropo przekonań, może podasz mi książkę, która pisze o przewadze transportu samochodowego nad komunikacją zbiorową, wymieni zalety tego pierwszego? Bo książek/artykułów, które piszą o przewadze zbiorkomu jest cała masa. Także to nie my sobie coś uroiliśmy.
Danon: kamilkw pisał do mnie, tyle, że ja usunąłem mojego posta podczas, gdy on pisał;)
Danon: kamilkw pisał do mnie, tyle, że ja usunąłem mojego posta podczas, gdy on pisał;)
- kamilkw
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1458
- Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
- Lokalizacja: Morawica/Kielce
Nad moim postem był jeszcze jeden na który odpowiedziałem lecz został usunięty więc to nie do Ciebie Danon
A dla kogo komunikacja zbiorowa jest lepsza? Dla autorów książek? Którzy dojeżdżają do pracy samochodem
Dla mnie jest to taka dziedzina która opiera się wyłączne na przekonaniach autorów. Jak naukowo udowodnić, że coś jest lepsze? Ja znajdę dużo minusów na komunikację zbiorową. Naprawdę wiedzę w tym temacie mnóstwo analogii z "ekologią".
pletwa
Ja też znajdę: jak nadmierna ilość linii nie pozwala na uzyskanie wysokich częstotliwości (tak jak w Kielcach) to przewagę ma samochód, jak sieć przystanków jest źle rozmieszczona zmniejszając jej dostępność (tak jak w Kielcach) to przewagę ma samochód, jak autobusy nie poruszają się na wyznaczonych pasach ruchu stojąc w korkach wraz z samochodami i potęgując opoźnienia (tak jak w Kielcach) to przewagę ma samochód.. itd.kamilkw pisze:Dla mnie jest to taka dziedzina która opiera się wyłączne na przekonaniach autorów. Jak naukowo udowodnić, że coś jest lepsze? Ja znajdę dużo minusów na komunikację zbiorową.
Na tym forum są ludzie, którzy wiążą plany i nadziej związane z tym miastem, chcący to wszystko szybko pozmieniać ale zamiast myśleć jak to zrobić i działać, tracą czas na takie jałowe dyskusje z Tobą, Kamilku.
Taa.. no właśnie takkamilkw pisze:Rozumiem, że na takich jak to miało miejsce w Warszawie? Że na ulicy 3-pasmowej nie było korków, zabrano pas, utworzona buspas. Korki zaczęły się tworzyć i przeprowadzono badania?
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Trochę nietrafne porównanie do Morawicy bo ta gmina bryluje we wszelkiego rodzaju rankingach, więc tam się raczej nie robi od dupy stronyMasmix pisze:Taa.. no właśnie takMoże w Morawicy to się tak właśnie robi od dupy strony.
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- kamilkw
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1458
- Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
- Lokalizacja: Morawica/Kielce
Masmix spokojnie
Każdy ma swoje zdanie. I ma do tego prawo. Jedyną nadzieją jest, ze odpowiedni ludzie dojdą do władzy i nie wprowadzą na każdej ulicy buspasów i pasów dla rowerów. Mimo, że uwielbiam jeździć na rowerze. Bo póki co jesteśmy tak bogatym miastem z zerowym bezrobociem i z brakiem problemów, że zajmujemy się takimi sprawami. A ludzie dalej wyprowadzają się z Kielc i za kilkanaście lat nie będzie kto miał korzystać z tych buspasów. A jeśli chodzi o jałowe dyskusję to bardzo dobrze, że marnują czas na takie rozmowy, bo może wtedy zajmą się czymś naprawdę pożytecznym. To miasto ma wiele poważniejszych problemów. Pozdrawiam 
pletwa
- Nowak
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1647
- Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
- Lokalizacja: Kraków / Kielce
Tylko kiedy ci odpowiedni ludzie by doszli do władzy tych bus pasów było by więcej a dróg rowerowych na tyle, że wiele osób do szkoły czy pracy dojeżdżało by rowerem.
* mimo, że brak polityki urbanistycznej miasta (rozlewanie się miasta)
* mimo, że układ i sieć autobusowa jest do całkowitego przemeblowania
Rozwój polega na tym, że jest on wielokierunkowy, więc polityka transportowa też jest jednym z nich. Jesli byloby tak jak piszesz to przyklad mamy polskiej kolei, niedoinwestowana przez lata, skutek wiadomy. Najwięcej piszą osoby z poza Kielc, de facto z tych bus pasów i dróg rowerowych nie korzystające, skazani na samochód, ale domniemywam, że szybko zmienili by zdanie gdyby taki bus pas mieli od granicy z Kielcami do centrum.Bo póki co jesteśmy tak bogatym miastem z zerowym bezrobociem i z brakiem problemów, że zajmujemy się takimi sprawami.
* mimo, że brak polityki urbanistycznej miasta (rozlewanie się miasta)
* mimo, że układ i sieć autobusowa jest do całkowitego przemeblowania