Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dyskusja
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dyskusja
Buspasy w naszym mieście to lekki absurd, zwłaszcza jeśli pomysłodawcy pójdą za ciosem i umieszczą je na głównych arteriach (z których większość ma 2 pasy, jak IX Wieków na odcinku z mostkiem). Nie uważam ich za coś niezbędnego, bo korki u nas są wielkie, jedynie w czasie remontów.
1. To nie absurd, to jeden ze sposobów by przekonać mieszkańców miasta do komunikacji miejskiej ,a na tym skorzystają wszyscy. Może wreszcie będziemy jednym z pierwszych miast w Polsce ,gdzie posiadanie samochodu nie jest konieczne, a nawet bywa uciążliwe. Szczególnie że jak na razie aut ubywać nie będzie, bo przecież posiadanie swojego cienko-cienko, Polacy uważać zaczynają za minimum socjalne...Danon pisze:Buspasy w naszym mieście to lekki absurd, zwłaszcza jeśli pomysłodawcy pójdą za ciosem i umieszczą je na głównych arteriach (z których większość ma 2 pasy, jak IX Wieków na odcinku z mostkiem).
2. Jeśli nie na głównych arteriach, to gdzie, na uliczkach osiedlowych?
To czym w takim razie jest to co obserwuję w dni robocze, od września do lipca (bo w wakacje ruch się trochę uspokaja, jak to w miastach) w godzinach 14-16 na Żytniej i Żelaznej?Danon pisze:Nie uważam ich za coś niezbędnego, bo korki u nas są wielkie, jedynie w czasie remontów.
O planach budowy buspasa na Żelaznej mi nic nie wiadomo, a przynajmniej nie w kierunku północnym, który faktycznie jest zakorkowany, przez remont IX Wieków. Żytnia ma raptem 300m, więc nawet jeśli w godzinach szczytu się tu stoi, to nie zajmuje to więcej niż 3-5 minut. Zresztą, prawie cała ulica ma zatoki autobusowe, które są prowizorycznymi buspasami. Ale z drugiej strony, jak wyobrażasz sobie budowę nowego pasa na Żytniej, lub Ogrodowej (gdzie takowy by się przydał!), skoro brak tam miejsca? Ponadto, jeśli jakimś cudem powstałby dodatkowy pas na Ogrodowej (przykładowo) i zostałby przeznaczony na buspas, zaśmiałbym się jedynie z politowaniem.
Co do komunikacji miejskiej, nie jestem jej zwolennikiem, nasze centrum i jego przyległości są na tyle małe, że wolę przejść je na piechotę, a jeśli mam coś do załatwienia w dalszych rejonach, nie widzę argumentów autobus przeciwko samochodowi. Ba, nawet na pobliskie osiedla wolę się przejść niż tłuc się autobusem. Ale to tylko ja, moje zdanie, nie każdy musi być zwolennikiem komunikacji miejskiej, a z pewnością nie w tej postaci. Niestety, nie doczekam się w Kielcach zapewne lepszych rozwiązań, zresztą z racji braku miejsca, czy też funduszy tramwaj, czy (a raczej zwłaszcza) metro są po prostu nierealne. A jeśli już tramwaj by powstał, to z pewnością łączyłby Stok ze Ślichowicami, pomijając po raz kolejny pozostałe dzielnice miasta.
Co do komunikacji miejskiej, nie jestem jej zwolennikiem, nasze centrum i jego przyległości są na tyle małe, że wolę przejść je na piechotę, a jeśli mam coś do załatwienia w dalszych rejonach, nie widzę argumentów autobus przeciwko samochodowi. Ba, nawet na pobliskie osiedla wolę się przejść niż tłuc się autobusem. Ale to tylko ja, moje zdanie, nie każdy musi być zwolennikiem komunikacji miejskiej, a z pewnością nie w tej postaci. Niestety, nie doczekam się w Kielcach zapewne lepszych rozwiązań, zresztą z racji braku miejsca, czy też funduszy tramwaj, czy (a raczej zwłaszcza) metro są po prostu nierealne. A jeśli już tramwaj by powstał, to z pewnością łączyłby Stok ze Ślichowicami, pomijając po raz kolejny pozostałe dzielnice miasta.
1. Nie podawałem przykładu Żytniej i Ogrodowej w zamyśle ,by stworzyć tam Bus-pasy ,ale by obalić twoją tezę ,że w Kielcach ewentualne korki tworzą się wyłącznie z powodu remontów. Z tego co pamiętam, remont Al. IX w. trwa od czerwca/lipca. Korki na Żelaznej i Ogrodowej tworzą się natomiast permanentnie od co najmniej kilkunastu miesięcy jeżeli nie lat. Nie wspominam o Okrzei, która również lubiła się czasem korkować, nawet przed zamknięciem wiaduktu.
2. Nie każdy niestety jest wielbicielem spacerów, bądź (co ważniejsze) ma na nie czas. W dodatku przyznasz ,że nawet w obrębie centrum, przejście np. spod Ronda Herlinga-Grudzińskiego na Krakowską Rogatkę jest już kłopotliwe i czasochłonne.
2. Nie każdy niestety jest wielbicielem spacerów, bądź (co ważniejsze) ma na nie czas. W dodatku przyznasz ,że nawet w obrębie centrum, przejście np. spod Ronda Herlinga-Grudzińskiego na Krakowską Rogatkę jest już kłopotliwe i czasochłonne.
To może ja się wypowiem z za okna samochodu jako, że mam do tego takie samo prawo jak Ty z okna jak mniemam autobusu. Z góry mówię że zależy mi na konstruktywnej dyskusji, a nie wzajemnym wyzywaniu się. Otóż myślę, że czym mniejsze miasteczko tym użyteczność środków komunikacji miejskiej jest mniejsza. Nie żebym był przeciwny autobusom w Kielcach, ale nie popadajmy w skrajności. Ograniczenie IX wieków do jednopasmówki zabije względną drożność tego miasta. Pamiętajmy, że nie tylko mieszkańcy Kielc z tej ulicy korzystają. Trasa Kraków-Wawa, osobówki i samochody ciężarowe spoza Kielc. Owszem jest obwodnica, ale później nie nawijajcie makaronu na uszy, że turyści będą wracać do CK, bo niby skąd mają widzieć co tu się dzieje. Będzie komunikat Kielce omijaj szerokim łukiem, bo utkniesz w gigantycznym korku. Chyba nie o to nam chodzi. Wracając do miejskiej, to jednak zdajecie sobie sprawę, że zdecydowana większość kierowców nie porzuci auta na rzecz autobusu? Takie są fakty. Postawcie się w sytuacji kierowców. Kończąc myślę, że z czasem niektórzy tu też zmienią zdanie w kwestii podróżowania samochodemmichal_ck pisze:A ja tam sobie bardzo chwalę bus pasy. A ty andrzejp korzystasz w ogóle z komunikacji miejskiej czy tak z za okna samochodu się wypowiadasz?
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Widzę, że zostałem ofiarą zmasowanego ataku, więc się wytłumaczęmichal_ck pisze:A ja tam sobie bardzo chwalę bus pasy. A ty andrzejp korzystasz w ogóle z komunikacji miejskiej czy tak z za okna samochodu się wypowiadasz?
Z moich obserwacji wynika, że brak buspasów nie jest problemem w Kielcach. Jest nim chamstwo większości kierowców - parkują utrudniając ruch (np. Warszawska przed sądem), nie przepuszczają autobusów wyjeżdżających z przystanków, a także innych kierowców próbujących włączyć się do ruchu (np. skrzyżowanie Szajnowicza-Iwanowa/Malików, 1 Maja/ Łódzka). Policja i straż miejska problemu nie widzi.
A ja uważam, ze to nie tyczy się ulic trzypasmowych, a ulic w ogóle. Wszystko zależy od tego jaki efekt chcemy osiagnąć.Autor pisze: Ja nie widze potrzeby przeznaczania trzypasmowych ulic dla wszystkich uzytkownikow, jesli komunikacja zbiorowa dzieki temu moze zostac uplynniona,
mlodass: Witamy w klubie
Jak widać, dążymy do modelu amerykańskiego ( patrcie na linkowany przez mlodassa tekst). Jeżeli chcemy tego uniknąć, musimy podjąć kroki faworyzujące transport zbiorowy. Zalety są znane.
Dannon: Chyba żartujesz o 3 pasach Ogrodowej. Buspas nie wymaga dobudowywasnia kolejnego pasa, można zagospodarowac istniejące. A samochody powinny jeżdzić obwodnica, nie przez centrum.
Ostatnio zmieniony 9 sierpnia 2010, o 12:18 przez pk5, łącznie zmieniany 1 raz.
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Taaaaa... Szczególnie jak chcesz przejechać samochodem np. z Czarnowa na KSM - to tylko obwodnicą.pk5 pisze:A samochody powinny jeżdzić obwodnica, nie przez centrum.
Ja rozumiem, że transport zbiorowy jest ważny, ale nie można zapominać o ludziach, którzy z konieczności jeżdżą samochodami. Nie wszędzie i nie zawsze się da jeździć komunikacją zbiorową.
Najlepiej by było obwodnicą, dojechać - przykładowo Jagiellońską i dalej z górki. A nie Żytnią-Ogrodową...andrzejp pisze: Taaaaa... Szczególnie jak chcesz przejechać samochodem np. z Czarnowa na KSM - to tylko obwodnicą.
Tylko czemu tych jeżdzących z koniecznosci jest aż tylu??Ja rozumiem, że transport zbiorowy jest ważny, ale nie można zapominać o ludziach, którzy z konieczności jeżdżą samochodami. Nie wszędzie i nie zawsze się da jeździć komunikacją zbiorową.
Właśnie o to chodzi, aby zapewnić wszystkim wygodną komunikację zbiorową - jako zdrowszy i ekonomiczniejszy środek transportu. Jednocześnie żeby ci którzy muszą jeżdzić samochodem ( z powodu pracy, czy dojazdu do obszaru nieobsługiwanego KM (sic! o zgrozo) ) również mogli dojechać.
Najlepiej byłoby gdyby przykłądowo większosć jeżdziała autobusem, duża częśc rowerem, a tylko nieliczni samochodem, czy to pasem obok buspasa czy też i obowdnicą.
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
pk5, to co piszesz, to mrzonki! Weź pod uwagę, że ludzie nie jeżdżą samochodami po centrum miasta dla przyjemności, tylko z konieczności. Ja rozumiem, że z perspektywy studenta inaczej to wygląda, ale nie można zmuszać ludzi do komunikacji miejskiej, bo i tak się to nie uda.
Wiem z własnego doświadczenia - komunikacja miejska jest dobrym rozwiązaniem dla uczniów, studentów i ludzi na etacie. Ale jak ktoś prowadzi własną działalność to musi poruszać się samochodem. Ani autobus, ani rower go nie zastąpi. Trzeba zacisnąć zęby i stać w korkach.
Wiem z własnego doświadczenia - komunikacja miejska jest dobrym rozwiązaniem dla uczniów, studentów i ludzi na etacie. Ale jak ktoś prowadzi własną działalność to musi poruszać się samochodem. Ani autobus, ani rower go nie zastąpi. Trzeba zacisnąć zęby i stać w korkach.
Ja tylko dodam że eksperci od transportu prognozują że już niedługo takie miasta jak NY Tokio Chicago i inne megalopolie zakorkują się na dobre. Bez wywalenia co tu dużo mówić brutalnie wszystkich samochodów które jeżdżą z wygodnictwa po centrach wielkich miast to czeka je komunikacyjny paraliż. Dobrym przykładem są tutaj miasta amerykańskie gdzie kulturą jest poruszanie się samochodem. Miasto jest poprzecinane sieciami autostrad a chodniki nie istnieją. A w korkach stoi się pół dnia
Już niedługo przy obecnym wyglądzie samochodów - duże, bardzo dużo spalające, głośne, śmierdzące, trujące mało wydajne. Nie będzie się dało sprawnie poruszać. Jest potrzebna rewolucja komunikacyjna, małe oszczędne ekonomiczne samochodziki oraz jakieś rewolucyjne technologie w transporcie. I to na pewno nie będą latające samochody
prędzej jakieś hybrydy motoru albo roweru z samochodem. Bo już dawno bardzo dawno temu udowodniono że poszerzanie ulic, budowanie mostów, estakad, oraz tuneli nie rozwiąże tego problemu. Tak więc bądźmy pierwsi i zacznijmy używać transportu zbiorowego. Niech jeżdżą tylko Ci co muszą. Spacery są o wiele wiele zdrowsze serce będzie na pewno zadowolone NFZ też 
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
Istnieje bardzo dużo miast (zarówno wielkości Kielc, dużo mniejszych i dużo większych), w których komunikacja wygląda właśnie w ten sposób, a mieszkańcy bardzo to sobie chwalą. Więc dlaczego twierdzisz, że to mrzonki?andrzejp pisze:pk5, to co piszesz, to mrzonki!
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji