Przystanki
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- Adasiek CK
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1141
- Rejestracja: 4 stycznia 2008, o 03:03
- Lokalizacja: Kielce <-> Warszawa
Barwy ochronne na kieleckich przystankach
Marcin Sztandera
2010-06-20, ostatnia aktualizacja 2010-06-21 13:43
Miasto chce chronić przystanki przez wandalami, oddając je klubom Vive Targi Kielce i Korona Kielce. W autobusach komunikacji miejskiej ten sposób się sprawdził.
Miejski Zarząd Dróg na remonty zniszczonych przystanków wydaje około 100 tys. zł rocznie. A i tak efekty często są marne, np. na ul. Krakowskiej przystanek był tak często niszczony, że drogowcy ostatecznie zdemontowali wiatę.
Urzędnicy kilka miesięcy temu zapowiedzieli, że poszukają nowych sposobów na poprawę wyglądów przystanków. Jednym z nich ma być pomalowanie ich w barwy klubów sportowych: Vive Targi Kielce oraz Korona Kielce.
- Liczymy, że przystanki nie tylko zyskają na wyglądzie, ale faktycznie dłużej będą oszczędzać je wandale. Chodzi nam przede wszystkim o wiaty metalowe, które są niszczone najczęściej - mówi Zbigniew Czekaj, zastępca dyrektora MZD.
Umowa Miejskiego Zarządu Dróg z Vive Targi Kielce jest już prawie gotowa. Trwa ustalanie ostatecznej lokalizacji wiat przeznaczonych do przemalowania. Będzie ich około 20, m.in. w rejonie Hali Legionów. - Dla nas to przede wszystkim sposób na promocję. Miasto zyska na wizerunku, a w nowych barwach przystanki powinny być mniej narażone na akty wandalizmu - uważa Radosław Wasiak, dyrektor klubu sportowego Vive Targi Kielce. - I chyba będziemy pierwszym miastem, które będzie mogło się pochwalić takim rozwiązaniem - dodaje.
Pierwsze przystanki zostaną przemalowane jeszcze w czerwcu. - Będzie to możliwe dzięki wsparciu sponsorów, firm TES i Opara Budownictwo. Dlatego na wiatach pojawią się ich logo - tłumaczy Wasiak. Urzędnicy zastrzegają jednak, że nie będzie to typowa reklama komercyjna. - Dopilnujemy tego. Zastrzegliśmy, że każdy projekt ma być przez nas zatwierdzany - zapewnia Czekaj.
Podobne rozmowy miasto prowadzi z klubem Korona Kielce. - Są nieco mniej zaawansowane, ale tu też wiele wskazuje, że się dogadamy - mówi wicedyrektor Czekaj.
Korona poszła inną drogą niż Vive Targi Kielce. Zaproponowała przemalowanie przystanków kibicom. - Już kilka lat temu stowarzyszenie kibiców starało się o zgodę MZD na przemalowanie przystanków w barwy klubowe. Gdy teraz pojawił się pomysł współpracy, w której będzie uczestniczył też klub, bardzo nam się on spodobał - mówi Paweł Jańczyk, rzecznik prasowy klubu. - Wśród kibiców jest wiele osób, które wykonują np. graffiti. W ten sposób przeprowadzono akcję "Oddaj ścianę w dobrym stanie", gdy za zgodą właścicieli w wielu miejscach Kielc pojawiły się malowidła w barwach Korony. I faktycznie nie były one potem niszczone - zaznacza Jańczyk.
Podkreśla, że w tym przypadku również każdy projekt będzie uzgadniany z MZD.
- Chcemy, żeby były na odpowiednim poziomie, tak jak projekty autobusów w barwach Korony. Niewykluczone, że tu też pojawi się logo ewentualnych sponsorów, bo koszt przemalowania jednego przystanku to około 300-500 zł - wyjaśnia rzecznik.
Pomysł "klubowego" malowania przystanków dobrze ocenia Elżbieta Śreniawska, prezes kieleckiego MPK, gdzie jeżdżą autobusy w barwach obu klubów. - Gdy okazało się, że pierwszy autobus w barwach Korony nie jest dewastowany, myślałam, że to przypadek. Ale potem pojawiły się kolejne i sytuacja jest identyczna. Te autobusy są naprawdę lepiej traktowane - przekonuje Śreniawska.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... nkach.html
Marcin Sztandera
2010-06-20, ostatnia aktualizacja 2010-06-21 13:43
Miasto chce chronić przystanki przez wandalami, oddając je klubom Vive Targi Kielce i Korona Kielce. W autobusach komunikacji miejskiej ten sposób się sprawdził.
Miejski Zarząd Dróg na remonty zniszczonych przystanków wydaje około 100 tys. zł rocznie. A i tak efekty często są marne, np. na ul. Krakowskiej przystanek był tak często niszczony, że drogowcy ostatecznie zdemontowali wiatę.
Urzędnicy kilka miesięcy temu zapowiedzieli, że poszukają nowych sposobów na poprawę wyglądów przystanków. Jednym z nich ma być pomalowanie ich w barwy klubów sportowych: Vive Targi Kielce oraz Korona Kielce.
- Liczymy, że przystanki nie tylko zyskają na wyglądzie, ale faktycznie dłużej będą oszczędzać je wandale. Chodzi nam przede wszystkim o wiaty metalowe, które są niszczone najczęściej - mówi Zbigniew Czekaj, zastępca dyrektora MZD.
Umowa Miejskiego Zarządu Dróg z Vive Targi Kielce jest już prawie gotowa. Trwa ustalanie ostatecznej lokalizacji wiat przeznaczonych do przemalowania. Będzie ich około 20, m.in. w rejonie Hali Legionów. - Dla nas to przede wszystkim sposób na promocję. Miasto zyska na wizerunku, a w nowych barwach przystanki powinny być mniej narażone na akty wandalizmu - uważa Radosław Wasiak, dyrektor klubu sportowego Vive Targi Kielce. - I chyba będziemy pierwszym miastem, które będzie mogło się pochwalić takim rozwiązaniem - dodaje.
Pierwsze przystanki zostaną przemalowane jeszcze w czerwcu. - Będzie to możliwe dzięki wsparciu sponsorów, firm TES i Opara Budownictwo. Dlatego na wiatach pojawią się ich logo - tłumaczy Wasiak. Urzędnicy zastrzegają jednak, że nie będzie to typowa reklama komercyjna. - Dopilnujemy tego. Zastrzegliśmy, że każdy projekt ma być przez nas zatwierdzany - zapewnia Czekaj.
Podobne rozmowy miasto prowadzi z klubem Korona Kielce. - Są nieco mniej zaawansowane, ale tu też wiele wskazuje, że się dogadamy - mówi wicedyrektor Czekaj.
Korona poszła inną drogą niż Vive Targi Kielce. Zaproponowała przemalowanie przystanków kibicom. - Już kilka lat temu stowarzyszenie kibiców starało się o zgodę MZD na przemalowanie przystanków w barwy klubowe. Gdy teraz pojawił się pomysł współpracy, w której będzie uczestniczył też klub, bardzo nam się on spodobał - mówi Paweł Jańczyk, rzecznik prasowy klubu. - Wśród kibiców jest wiele osób, które wykonują np. graffiti. W ten sposób przeprowadzono akcję "Oddaj ścianę w dobrym stanie", gdy za zgodą właścicieli w wielu miejscach Kielc pojawiły się malowidła w barwach Korony. I faktycznie nie były one potem niszczone - zaznacza Jańczyk.
Podkreśla, że w tym przypadku również każdy projekt będzie uzgadniany z MZD.
- Chcemy, żeby były na odpowiednim poziomie, tak jak projekty autobusów w barwach Korony. Niewykluczone, że tu też pojawi się logo ewentualnych sponsorów, bo koszt przemalowania jednego przystanku to około 300-500 zł - wyjaśnia rzecznik.
Pomysł "klubowego" malowania przystanków dobrze ocenia Elżbieta Śreniawska, prezes kieleckiego MPK, gdzie jeżdżą autobusy w barwach obu klubów. - Gdy okazało się, że pierwszy autobus w barwach Korony nie jest dewastowany, myślałam, że to przypadek. Ale potem pojawiły się kolejne i sytuacja jest identyczna. Te autobusy są naprawdę lepiej traktowane - przekonuje Śreniawska.
<klawy tekścik w tym miejscu>
Nowy mini przystanek stojacy pare tygodni na petli na ślichowicach leży czesto przewroconyale co w tym dziwnego jak rozklad wisi tak wysoko ze dla osob nizszych i starszych jest problem z dojrzenie czasu odjazdu a wystarczylo zrobic pol lini na jednej stronie a pol na drugiej i kazdy by byl zadowolony.
Tu się urodziłem i umrzeć bym chciał tu.
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
No i nie podoba mi się pomysł likwidacji ww. przystanku.
Wg mnie jest on tam potrzebny.
Może nie wsiadają na nim tłumy ale przerwa między Zagórską a Seminaryjską jest niekomfortowa.
Często korzystałem z tego przystanku, kiedy okazywało się, że z tego pod bazarami już wszystkie autobusy odjechały. Jednyna nadzieja wtedy była jeszcze w linii nr 8 i 28
Wg mnie jest on tam potrzebny.
Może nie wsiadają na nim tłumy ale przerwa między Zagórską a Seminaryjską jest niekomfortowa.
Często korzystałem z tego przystanku, kiedy okazywało się, że z tego pod bazarami już wszystkie autobusy odjechały. Jednyna nadzieja wtedy była jeszcze w linii nr 8 i 28
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba