Galeria Korona – sklepy, wydarzenia nieinwestycyjne
Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1
-
maciej
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 534
- Rejestracja: 28 sierpnia 2006, o 17:41
- Lokalizacja: Kielce
Co więcej, argumenty Grudzińskiego nt. zamachu na biednych kupców są o tyle nieuzasadnione, że klienci sklepów w Galerii Korona i kupców z centrum będą jednak należeli do różnych grup. Tak na dobrą sprawę, to o jakich kupcach mówi Grudziński? Tych z hali przy plantach? Z budek na pl. Wolności? Z paru sklepików przy Małej i Dużej? Nawet jeśli jest ich kilka, to wcale nie będzie mi żal jak padną, bo w tej chwili reprezentują bardzo słaby poziom.
Galeria Korona, po przebudowie śródmiejskiej części Warszawskiej, może być świetnym uzupełnieniem centrum. Do Galerii na zakupy, a na Rynek i Sienkiewicza do restauracji, pubów, klubów.
Galeria Korona, po przebudowie śródmiejskiej części Warszawskiej, może być świetnym uzupełnieniem centrum. Do Galerii na zakupy, a na Rynek i Sienkiewicza do restauracji, pubów, klubów.
Temu Panu napewno na sklepikarzach na Sienkiewce nie zależy. Tylko na wątłej jakości politycznej karierze. Jak to się mówi krowa która dużo ryczy mało mleka daje. A na sienkiewicza poza lodami i piwem nie wiem czy ktoś kupuje bo bardzo mały wybór i jeszcze gorsze ceny (nieziemskie marże) oczywiści nie wszyscy ale bardzo duża część. Na Sienkiewicza powinny być przedewszystkim kawiarnie, lodziarnie, restauracje, bary, kluby itp taka ulica rozrywki. Bo ulica wyjątkowej urody i prezencji. Może bez klimatu ale przyjemnie i urokliwie.
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
Ale się uczepiłeś tych lodów i piwa. Zapewniam Cię, że ktoś na Sienkiewce kupuje, bo inaczej nie byłoby tych sklepów, których oferta Ci się tak niepodoba.
Nie popieram inicjatywy ani postawy pana księgarza. Dawno u niego nic nie kupiłem, ale z powodu takiego, że rzadko ostatnio kupuję książki (jakieś 5-6 pozycji rocznie) i robię to przez sieć. Jednak pamietam, iż kiedyś bywałem w tej księgarni dość często i, mimo iż nie wszystko było co chciałem, byłem dość zadowolony z zasobów księgozbioru. Może się to teraz zmieniło (nie wiem), może nie wszystkie specjalistyczne pozycje ma (ale która księgarnia czy sklep ma w ofercie wszystkie dostępne na rynku artykuły). Nie o to w tym miejscu i wątku chodzi.
Nie zgodzę się jednak z Tobą, że sklepy na Sienkiewce to obraz nędzy i rozpaczy, i że nic tam nie ma poza lodami i piwem. Oferują one towar po prostu dla klienta, któremu nie zależy na metce, a nie chce się uberać w ciucholandzie. W galeriach nie będzie takich butików jak są choćby w Tęczy. Ich właścicieli po prostu nie stać na takie czynsze (Kot też o tym pisał). Wcale tu nie bronię właścicieli butików na Sienkiewce. Też mi nie odpowiada, że po 17.30-18.00 wszytkie są już zamknięte. I to jest w głównej mierze największy minus tych sklepów, a nie asortyment, który łatwiej zmienić niż przyzwyczajenia.
Niedawno było u mnie w odwiedzinach szwagrostwo mieszkające na stałe we Wrocławiu. Oni byli zaskoczeni, że w Kielcach tego typu sklepy (np. odzieżowe) jeszcze są. U nich wszystko przeniosło się do galerii handlowych (podobnie jest w Łodzi). A raczej nie "przeniosło", tylko zwinęło interes, bo w galeriach tylko znane (choć nie wszystkim) i drogie marki, a na tego typu uliczkach zostaly banki i knajpy. Te knajpy to najmniejsze zło, bo chociaż dłużej otwarte i ulica nie wymiera po 18-ej. Nie mówiąc już o usługach rzemieślniczych (zegarmistrz, jubiler czy szewc).
W związku z powyższym mam równiez obawy o miejsca pracy. Wiem, że nie wszystkim przedsiębiorcom przyjdzie do głowy zmiana lub wydłużenie godzin pracy czy zmiana marż. Nie wszystkim właścicielom lokali przyjdzie do głowy zmiana cen za ich wynajem pod sklepiki. Ale części na pewno przyjdą do głowy takie rozwiązania i część sklepikarzy przetrwa. Cóż takie są prawa rynku. Bardzo nie będę płakał po tych, którzy nie potrafią się przystosować, ale z niektórymi uwagami pana Grudzińskiego częściowo się zgadzam. Choć zaznaczam, że nie popieram jego inicjatywy i postawy.
Nie popieram inicjatywy ani postawy pana księgarza. Dawno u niego nic nie kupiłem, ale z powodu takiego, że rzadko ostatnio kupuję książki (jakieś 5-6 pozycji rocznie) i robię to przez sieć. Jednak pamietam, iż kiedyś bywałem w tej księgarni dość często i, mimo iż nie wszystko było co chciałem, byłem dość zadowolony z zasobów księgozbioru. Może się to teraz zmieniło (nie wiem), może nie wszystkie specjalistyczne pozycje ma (ale która księgarnia czy sklep ma w ofercie wszystkie dostępne na rynku artykuły). Nie o to w tym miejscu i wątku chodzi.
Nie zgodzę się jednak z Tobą, że sklepy na Sienkiewce to obraz nędzy i rozpaczy, i że nic tam nie ma poza lodami i piwem. Oferują one towar po prostu dla klienta, któremu nie zależy na metce, a nie chce się uberać w ciucholandzie. W galeriach nie będzie takich butików jak są choćby w Tęczy. Ich właścicieli po prostu nie stać na takie czynsze (Kot też o tym pisał). Wcale tu nie bronię właścicieli butików na Sienkiewce. Też mi nie odpowiada, że po 17.30-18.00 wszytkie są już zamknięte. I to jest w głównej mierze największy minus tych sklepów, a nie asortyment, który łatwiej zmienić niż przyzwyczajenia.
Niedawno było u mnie w odwiedzinach szwagrostwo mieszkające na stałe we Wrocławiu. Oni byli zaskoczeni, że w Kielcach tego typu sklepy (np. odzieżowe) jeszcze są. U nich wszystko przeniosło się do galerii handlowych (podobnie jest w Łodzi). A raczej nie "przeniosło", tylko zwinęło interes, bo w galeriach tylko znane (choć nie wszystkim) i drogie marki, a na tego typu uliczkach zostaly banki i knajpy. Te knajpy to najmniejsze zło, bo chociaż dłużej otwarte i ulica nie wymiera po 18-ej. Nie mówiąc już o usługach rzemieślniczych (zegarmistrz, jubiler czy szewc).
W związku z powyższym mam równiez obawy o miejsca pracy. Wiem, że nie wszystkim przedsiębiorcom przyjdzie do głowy zmiana lub wydłużenie godzin pracy czy zmiana marż. Nie wszystkim właścicielom lokali przyjdzie do głowy zmiana cen za ich wynajem pod sklepiki. Ale części na pewno przyjdą do głowy takie rozwiązania i część sklepikarzy przetrwa. Cóż takie są prawa rynku. Bardzo nie będę płakał po tych, którzy nie potrafią się przystosować, ale z niektórymi uwagami pana Grudzińskiego częściowo się zgadzam. Choć zaznaczam, że nie popieram jego inicjatywy i postawy.
Jeżpir
- michal_ck
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2682
- Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
- Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa
Dobrze mówisz Jezpir, ja dodam od siebie, że w CK nie będzie takiej sytuacji, że handel odzieżowy w śródmieściu "zwinie interes", ponieważ większość kupców przeniesie się do hali Planty i Paderewskiego, to będą swoistego rodzaju galerie dla drobniutkiego (niesieciowego) handlu odzieżowego. Dlatego uważam, że w Kielcach on przetrwa, i dobrze - bo mi na metce nie zależy tylko na jakości i cenie (najlepszy stosunek jakości do ceny), a sklepy sieciowe nie zawsze to gwarantują (poza sieciowe również). Trzeba się nieźle nachodzić, żeby coś takiego znaleźć.
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
A moim zdaniem prawda leży gdzie indziej. Jeśli ktoś robi zakupy w markowych sklepach w galeriach handlowych w Kielcach, to nawet gdyby tych galerii nie było, i tak robiłby zakupy w tych samych sklepach, ale poza Kielcami - wcale nie przeniósłby się na Sienkiewicza. Sklepy z galerii i z centrum miasta mają inny profil klienta.
To, że małe butiki wyniosły się z Wrocławia, nie jest wyłącznie kwestią powstawania nowych galerii. Żadna nowa galeria handlowa nie powstanie jeśli nie ma w danym miejscu popytu na drogie punkty handlowe i usługowe. Ten popyt stale się zwiększa (zwłaszcza w tych bogatszych miastach), a popyt na tanie sklepy maleje. To nie jest kwestia powstawania galerii, ale szybkiego wzrostu zamożności społeczeństwa.
To, że małe butiki wyniosły się z Wrocławia, nie jest wyłącznie kwestią powstawania nowych galerii. Żadna nowa galeria handlowa nie powstanie jeśli nie ma w danym miejscu popytu na drogie punkty handlowe i usługowe. Ten popyt stale się zwiększa (zwłaszcza w tych bogatszych miastach), a popyt na tanie sklepy maleje. To nie jest kwestia powstawania galerii, ale szybkiego wzrostu zamożności społeczeństwa.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji
- michal_ck
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2682
- Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
- Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa
Do MeehoweCK: A ja tam robię zakupy zarówno w sklepach sieciowych i niesieciowych (Sienkiewicza, Planty), i zawsze wybieram najlepszy stosunek jakości do ceny. Tak więc jestem zarówno klientem odzieżówki ze śródmieścia i galerii handlowych (nie tylko kieleckich).
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
-
Lukasz2244
- Posty: 46
- Rejestracja: 20 marca 2007, o 12:27
Dla mnie niezrozumiała sytuacja.
Co ma sienkiewka do nowej galerii. Co Ci śmieszni kupcy stracą?!. Gdyby główna ulica miała coś więcej do zaoferowania pomijając banki i apteki to może zgodziłbym się. Naprawdę liczyłem na tą budowę. Popatrzcie ile osób straciło potencjalne miejsca pracy. Ba ile miasto straciło na zablokowaniu/zatrzymaniu tej budowy (podatki). Dla mnie kur*** w tym mieście robi się coraz gorzej. Prawie wszystko tu jest robione na opak byle se byle pod siebie. Nic na przyszłość. Ceny mieszkań prawie jak w krakowie, lotniska brak, zarobki marne, wszystkie większe modernizacje omijają nas szerokim łukiem, przemysł brak a przecież nastawiamy się na TURYSTYKĘ (śmiech). Dla mnie
miasto zamiast rozwijać się to pięknie się cofa :/. Sorki, że w jednym temacie wylałem z siebie troszkę na inne wątki ale...
Co ma sienkiewka do nowej galerii. Co Ci śmieszni kupcy stracą?!. Gdyby główna ulica miała coś więcej do zaoferowania pomijając banki i apteki to może zgodziłbym się. Naprawdę liczyłem na tą budowę. Popatrzcie ile osób straciło potencjalne miejsca pracy. Ba ile miasto straciło na zablokowaniu/zatrzymaniu tej budowy (podatki). Dla mnie kur*** w tym mieście robi się coraz gorzej. Prawie wszystko tu jest robione na opak byle se byle pod siebie. Nic na przyszłość. Ceny mieszkań prawie jak w krakowie, lotniska brak, zarobki marne, wszystkie większe modernizacje omijają nas szerokim łukiem, przemysł brak a przecież nastawiamy się na TURYSTYKĘ (śmiech). Dla mnie
miasto zamiast rozwijać się to pięknie się cofa :/. Sorki, że w jednym temacie wylałem z siebie troszkę na inne wątki ale...
To jest moje miasto, tu sie urodzilem.
Co Ci kupcy z Sienkiewki stracą? Odpowiedź prosta - tanią siłę roboczą - dwie galerie - Nowa ECHO i Korona wchłoną ponad tysiąc ludzi - więc część pracowników od tych rekinów biznesu czym prędzej ucieknie, jeśli nie dostaną lepszej kasy - proste?
Mój kraj Polska, moja Ojczyzna Świętokrzyskie, mój Dom Kielce
-
Lukasz2244
- Posty: 46
- Rejestracja: 20 marca 2007, o 12:27
Powiem jedno nie wierzę w interesy kupców z sienkiewki, konkurencja buduje się kilka przecznic dalej i kto pierwszy otworzy ten więcej zarobi i przyzwyczai klientów, a że konkurencja jest lokalna więc ma i silne zaplecze i walczy o opóźnienia, nie w ten to inny sposób. A kupcy, cóż i tak na deptaku nie ma co sensownego kupić, ale w tym rola właścicieli kamienic by pozwalali sie otwierać knajpkom i restauracjom, by popołudniami i wieczorami tętniło tam życie, a nie bank poganial bank i operatorzy komórkowi tylko.
- michal_ck
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2682
- Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
- Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa
Nie każdy jeździ do Krakowa i Warszawy, żeby sobie ciuchy kupić. Bez przesady. Widzę po swoich znajomych (grupa badawcza) i nieliczni tak robią, jakieś 15-25 % max.
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
