Budownictwo komunalne i socjalne

Inwestycje mieszkaniowe w Kielcach. Szczególnie dla zainteresowanych kupnem mieszkania.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11592
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Budownictwo komunalne i socjalne

Post autor: Autor » 20 grudnia 2005, o 18:49

Obrazek
Zakończyła się budowa bloku komunalnego przy ul. Grunwaldzkiej

Obrazek joge 18-12-2005

Blok komunalny przy ul. Grunwaldzkiej jest gotowy. W poniedziałek wydział realizacji inwestycji przekazuje go w administrację Miejskiemu Zarządowi Budynków. Pierwsi lokatorzy będą się mogli do niego wprowadzić po świętach.

- Mamy już wszystkie raporty z odbiorów technicznych. By jak najbardziej skrócić procedury, wystąpiliśmy do nadzoru budowlanego o pozwolenie na użytkowanie - mówi Sławomir Nowiński, dyrektor wydziału realizacji inwestycji UM w Kielcach.
Ostatnio zmieniony 14 marca 2006, o 21:11 przez Autor, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11592
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 25 grudnia 2005, o 21:44

http://www.slowo.com.pl/kielce/?id=4012

Słowo, 21.12.2005

Socjalne po nowemu

O mieszkanie socjalne starał się mężczyzna od dwóch lat mieszkający w Niemczech. Sąsiedzi przysięgali, że opiekuje się niedołężną babką. - Tak nie może być! - stwierdzili radni i przygotowali nowe zasady przydziału mieszkań należących do miasta.- Komisja mieszkaniowa zaczęła prace nad ustaleniem listy lokatorów bloku socjalnego przy ul. Jagiellońskiej jeszcze przed wakacjami. Do tej pory dziewięć mieszkań jest pustych, bo rodziny, którym je zaproponowaliśmy, stwierdziły, że nie odpowiadają im małe metraże - mówi radna Iwona Kowalska, przewodnicząca komisji.

Nieraz "starający się" o lokal robili radnym awantury, bo choć w proponowanym mieszkaniu jest ubikacja, kuchenka, ogrzewanie i przynajmniej pięć metrów kwadratowych na osobę, to rodzina spodziewała się, że oddzielne mieszkania dostanie także trójka dorosłych dzieci. No bo skoro mieszka się w "komunalce, to się należy".

Dlatego radni wystąpili z inicjatywą stworzenia nowych zasad przydziału mieszkań, które trochę ukrócą tak roszczeniową postawę i dadzą szansę na przydział mieszkania tym osobom, które faktycznie są w trudnej sytuacji.

- Projekt uchwały miał stanąć w tym tygodniu na sesji, ale stwierdziliśmy, że lepiej jeszcze go dopracować. Miedzy innymi ja chcę zgłosić wniosek o dopisanie punktu mówiącego o tym, że kolejną osobę w mieszkaniu socjalnym lub komunalnym może zameldować tylko miasto, które przecież jest właścicielem lokalu. A tego typu poprawka do uchwały wymaga konsultacji z prawnikami - wyjaśnia Kowalska.

W projekcie uchwały znalazły się m.in. bardzo ważne zapisy o wykreśleniu z listy oczekujących na mieszkanie osoby, która dwukrotnie nie zgodzi się na przeprowadzkę do mieszkania proponowanego przez miasto, a także tych, którzy mieli własne mieszkanie i sprzedali je w ciągu ostatnich 10 lat.

- Nowe zasady na pewno ułatwią przydzielanie mieszkań rodzinom, które naprawdę ich potrzebują. Jednak już obecnie listy lokatorów przekazujemy do sprawdzenia Wydziałowi Kontroli Urzędu Miasta, tak aby nie było żadnych wątpliwość co do przydziału - wyjaśnia Andrzej Kędra, dyrektor Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Administracji Budowlanej Urzędu Miasta. - Wolne mieszkania w bloku socjalnym nie zmarnują się. Mamy zamiar przekazać je spółdzielniom mieszkaniowym, które mają wielu lokatorów z wyrokami eksmisji za niepłacenie czynszu - dodaje Kędra.

Autor artykułu: Anna Niedzielska

Obrazek
Fot. K. Krogulec

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11592
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 27 grudnia 2005, o 20:32

Obrazek

Kilka słów o polskich realiach :)

http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3085886.html

Obrazek
Fot. Paweł Małecki / AG

halny
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1807
Rejestracja: 27 września 2005, o 20:15
Lokalizacja: Kielce

Post autor: halny » 30 grudnia 2005, o 00:13

Czytałem że na poczatku roku ruszy adaptacja byłej szkoły na mieszkania socjalne na Malikowie

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11592
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 27 stycznia 2006, o 12:22

Obrazek

Uciążliwi będą izolowani
wiadomość z dnia 2006-01-27

Koniec żartów z miastem w kwestii mieszkań. Nowa polityka jest bardzo ostra. Przedstawiamy jej podstawowe założenia.

- To jest prezent wart 100 tysięcy złotych, a obdarowani grymaszą, że chcieliby coś lepszego. Tak nie może być, że rodziny czekające na mieszkanie od miasta wybrzydzają i blokują inwestycje czy wyburzanie ruder - mówi Andrzej Kędra, dyrektor Wydziału Architektury, Geodezji i Spraw Mieszkaniowych Urzędu Miasta w Kielcach. Miasto nie wybuduje już ani jednego mieszkania komunalnego, a uciążliwi lokatorzy nie będą zatruwać życia normalnym mieszkańcom. Dla nich szykowane są magazyny w Białogonie.

Nikt nie spodziewał się, że w nowym bloku socjalnym przy ulicy Jagiellońskiej będą stały puste mieszkania, bo kilkadziesiąt rodzin odmówi wprowadzenia się. Trudno w to uwierzyć, ponieważ na przydział lokalu od miasta, czyli za darmo, czeka dwa tysiące rodzin mieszkających od wielu lat w strasznych warunkach.
Wśród nich są mieszkańcy przeznaczonych do rozbiórki drewnianych budynków przy ulicy Żelaznej, za dworcem PKP. W niektórych mieszkaniach przez dziury w dachu widać niebo. Po wyburzeniu ruder ma powstać szeroka droga aż do ulicy Zagnańskiej, która odciąży centrum Kielc od TIR-ów.
[...]
- Tłumaczę tym ludziom, że miasto daje im prezent wart 100 tysięcy złotych, bo tyle kosztuje nowe mieszkanie. Inni muszą je kupić, ponieważ nieliczni mają szansę na taki podarunek od podatników. Nie wiem już jak tłumaczyć, że miasto ma obowiązek zapewnić minimum, dosłownie dach nad głową, a nie luksusy. Co dziwne, rodziny, które wybrzydzają mieszkają w dużo gorszych warunkach, na mniejszej powierzchni, ze wspólną ubikacją, z piecami ogrzewanymi węglem, a od nas dostają mieszkanie o pełnym standardzie. Wprawdzie jest to jeden po-kój, ale duży, z kuchnią i łazienką - tłumaczy dyrektor Kędra.
Rodziny, które nie odmawiają przeprowadzki chcą od miasta wymusić coś więcej. - Gdy rodzice składali wniosek dzieci były małe, teraz są dorosłe, mają już swoje potomstwo. Rodzi-na żąda od miasta dwóch czy trzech mieszkań. Niestety, nie ma tak, należy im się tylko jeden lokal. Dzieci nie mogą korzystać z punktów zebranych przez rodziców, muszą same na nie zapracować, złożyć wniosek i czekać. Takie są zasady i to się nie zmieni - tłumaczy dyrektor Kędra.
[...]
- Wobec rodzin, które nie chcą się wyprowadzić z budynków zagrażających bezpieczeństwu lub przeznaczonych do wyburzenia będziemy występować do sądu o eksmisję. A wtedy będzie im przysługiwało mieszkanie o niższym standardzie niż przy dobrowolnej wyprowadzce - dodaje dyrektor Kędra.

Koniec z uciążliwymi
Do mieszkań socjalnych z niskim czynszem trafiają dwie grupy lokatorów. Jedna to po prostu biedni ludzie, którym nie wystarcza pieniędzy na opłaty w mieszkaniu spółdzielczym czy komunalnym. Przeprowadzili się dobrowolnie albo sąd wydał nakaz eksmisji za długi. Reprezentanci drugiej grupy także nie mają pieniędzy na czynsz, ale przy okazji nadużywają alkoholu, wszczynają awantury i demolują mieszkania. W blokach socjal-nych przy ulicy Młodej 4 i Skrajnej 76 jedni i drudzy mieszkają obok siebie. Większość nie płaci czynszu, więc w budynkach odłączono ciepłą wodę. Cierpią na tym sumienni, spokojni lokatorzy.
- Planujemy wykwaterować uciążliwych lokatorów do byłych magazynów przy ulicy Chłopskiej 20 na Białogonie. Tam jest olbrzymia powierzchnia pod dachem. Urządzimy mieszkania socjalne i tymczasowe pomieszczenia mieszkalne dla osób, które nie potrafią się zachować. Współpracujemy z policją i opieką społeczną i mamy dokładne informacje, które z rodzin są patologiczne - informuje dyrektor Kędra. - Magazyny na Białogonie są oddalone od innych domów, więc lokatorzy nie powinni przeszkadzać.
Rodziny bez skłonności do dewastowania i urządzania libacji mogą liczyć na lokale socjalne w innych miejscach. Dla nich w Malikowie po dwóch latach starań, które torpedowali sąsiedzi, zostanie przebudowany na mieszkania socjalny gmach dawnej szkoły podstawowej. Powstanie tam 70 mieszkań. Przy ulicy Górników Staszicowskich do istniejącej świetlicy będzie dobudowane piętro i powstanie blok z kilkunastoma lokalami.
Dla rodzin, które pozostaną na Młodej i Skrajnej też się wiele zmieni. Powstaną tam normalne mieszkania zamiast obecnych klitek. - Wyburzymy ściany, połączmy pokoiki, aby powstały mieszkania nadające się dla normalnych rodzin, które uszanują to, co dostały od miasta - tłumaczy dyrektor Kędra.
Miasto ma w planach także budowę nowych bloków socjalnych na ulicy Podklasztornej. Do zagospodarowania jest wiele hektarów. - W tym roku wyburzymy tam rudery. Planuje-my postawić tam kilka niewielkich bloków. Mieszkania planowaliśmy także urządzić w budynku Budopolu przy ulicy 1905 Roku, ale spłonął. Działka jest miasta i postawimy tam blok. Natomiast rezygnujemy na razie z inwestycji przy ulicy Kalinowej. Są protesty mieszkańców Posłowic, więc na pewno przedłużyłaby się na lata procedura wydawania pozwolenia na budowę - dodaje dyrektor Kędra.

Nie dla wszystkich socjalne
Rodzinom, w których dochód na osobę przekracza 706 zł, ale nie jest wyższy niż 1800 zł miasto powinno zaproponować mieszkanie komunalne o wyższym standardzie niż socjalne. Ostatni blok z takimi lokalami powstał przy ulicy Jagiellońskiej 60a, oddano go do użytku na początku roku. Następnych miasto nie zamierza budować. Co z kielczanami, którzy mają prawo do mieszkania od miasta, ale lepszego niż socjalne?
- Będziemy kupować mieszkania, całe klatki albo wręcz bloki u develooperów. Lada dzień ukaże się w prasie ogłoszenie. W ofertach będziemy mogli przebierać, bo zainteresowanie firm jest bardzo duże. Takie rozwiązanie jest od dawna stosowane w innych miastach - informuje dyrektor Kędra.
To korzystniejsze rozwiązanie niż prowadzenie budowy przez miasto. - Po pierwsze nie ma protestów właścicieli sąsiednich działek, które przedłużają rozpoczęcie inwestycji i wprowadzają niepotrzebne konflikty. Jeśli zaplanujemy kupno określonej liczby mieszkań w danym roku, to tyle ich będzie, a budowa prowadzona przez miasto nie zawsze dojdzie do skutku w zamierzonym terminie. Mogą ją zablokować nieprzychylni ludzie - wyjaśnia dyrektor Kędra. - A co najważniejsze - mieszkania kupione od develoopera są tańsze niż wybudowane przez miasto. Metr kwadratowy w bloku przy ul. Jagiellońskiej kosztował około 2,5 tys. zł, a od develooperów mamy oferty za 2 tys. zł.

Co dla bogatszych?
Dla nich od kilku lat miasto miało mieszkania stawiane przez Kieleckie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. To propozycja dla rodzin średnio zarabiających, bo czynsze, zależnie od wielkości mieszkania, wynoszą 500-900 zł, a przed odebraniem kluczy trzeba wpłacić od 10 do 30 tys. zł. Na osiedlach Kieleckiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego mieszka około 400 rodzin, w kolejce czeka około 500. Pod koniec ubiegłego roku prezydent Kielc zapowiedział wycofanie się z wspierania takiego budownictwa. Dlaczego?
- Bank Gospodarstwa Krajowego, który udziela kredytów na takie inwestycje zażądał dodatkowych zabezpieczeń, bloki nie są wystarczającą gwarancją. Miasto musi zablokować w budżecie na 30-40 lat kilka milionów złotych na poczet ewentualnej spłaty albo wystawić, jako zabezpieczenie jakąś nieruchomość - informuje prezydent Kielc Wojciech Lubawski. - To jest kłopotliwe dla miasta. Zaprojektowany blok przy ulicy Puscha powstanie. Jako zabezpieczenie kredytu wystawiliśmy Dom Praczki z muzeum sakralnym. Czy kolejne budynki powstaną? Zobaczmy. Na razie nie jestem przekonany czy przy taniejących kredytach hipotecznych potrzeba jest budowa mieszkań przez Kieleckie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, ale nie mówię nie - mówi prezydent Kielc Wojciech Lubawski.

Autor: Agata KOWALCZYK

http://www.echo-dnia.com.pl/?news=26871 ... =1&dzial=8

halny
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1807
Rejestracja: 27 września 2005, o 20:15
Lokalizacja: Kielce

Post autor: halny » 10 lutego 2006, o 12:05

Nareszcie jakiś konkretny plan działania.

Nowy
Posty: 246
Rejestracja: 10 lutego 2006, o 14:29
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Nowy » 17 lutego 2006, o 12:17

nawet mieszkania jak są za darmo to i tak ludzie wybrzydzaja co potwierdza, że co za darowane to nieszanowane, żeby się nie okazało, że zbudują a potem będą się prosić o łaskawe zamieszkanie w nowym pięknym mieszkanku

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11592
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 17 lutego 2006, o 12:19

Z tym ze TBS to nieco inna forma niz socjalne czy komunalne finansowane przez miasto.

Nowy
Posty: 246
Rejestracja: 10 lutego 2006, o 14:29
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Nowy » 17 lutego 2006, o 12:20

i całe szczęście, ale bloki socjalne to juz inna sprawa

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11592
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 17 lutego 2006, o 12:21

Nieco mniej atrakcyjna, ale jest potrzeba ich budowania.

Nowy
Posty: 246
Rejestracja: 10 lutego 2006, o 14:29
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Nowy » 17 lutego 2006, o 12:24

to się zgadza, ale czy miasto nie może zrobić analizy struktury rodzin potrzebujących i sadzi małe mieszkanka , których nikt nie chce bo maja duzo dzieci np, a w budowie tańsze są większe metraże

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11592
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 17 lutego 2006, o 12:29

Jest jakas norma, ze nalezy sie dana powierzchnia na osobe. Dla mnie to jest w ogole chore, ze ludzie dostaja mieszkanie za free i wybrzydzaja.

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11592
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 14 marca 2006, o 21:08

Obrazek
Miasto kupi mieszkania na wolnym rynku

Obrazek Joanna Gergont, 14-03-2006

Pomysł, jak rozładować kolejkę po mieszkania komunalne i socjalne. Miasto nie będzie już ich budować, ale kupować od deweloperów. Ma być szybciej i taniej. Deweloperzy są zgodni w opiniach. - Takie posunięcie ożywi rynek budowlany w Kielcach - oceniają.

W przyszłym tygodniu w lokalnej prasie pojawi się ogłoszenie urzędu miasta, które będzie zachęcać deweloperów do składania propozycji sprzedaży mieszkań. - W ciągu miesiąca powinniśmy je ocenić. Jeżeli będą satysfakcjonujące, jeszcze w tym roku gotowi jesteśmy kupić pierwsze lokale - mówi Andrzej Kędra, dyrektor wydziału architektury, geodezji i spraw mieszkaniowych.

To gwałtowny zwrot w polityce miasta. Do tej pory samo zajmowało się budowaniem mieszkań komunalnych i socjalnych. Jak mówi dyrektor Kędra, okazuje się, że nie warto. Zimnym prysznicem okazało się oddanie bloku komunalnego przy ul. Grunwaldzkiej - cena metra kwadratowego wyniosła 2,3 tys. zł - i to bez kosztów przygotowania inwestycji, nadzoru i zakupu działki, bo ta należała do miasta. - Gdyby to wszystko policzyć, okazałoby się, że u dewelopera jest taniej. Na dodatek oszczędzamy czas, bo zakupy nie wiążą nas procedurą przetargową, tak jak to się dzieje przy realizacji własnych inwestycji - podkreśla dyrektor wydziału.

Miasto nie wyklucza żadnego z wariantów współpracy z deweloperami. Gotowe jest kupić cały budynek wraz z gruntem, może kupić kilka mieszkań w bloku, może też wnieść aportem własną działkę, na której budynek wzniesie deweloper i której wartość "rozliczy w mieszkaniach". Może też wynajmować mieszkania. - Inwestor, który wybuduje blok, zarabiałby na czynszach, które mu będziemy płacić za naszych lokatorów - mówi Kędra.

Nie obawia się, że deweloperzy nie będą zainteresowani taką możliwością. W wydziale nieruchomości na odpowiedź czeka kilka ofert od kieleckich firm, które chcą miastu sprzedać mieszkania. Jest się bowiem o co starać. Tylko w tym roku w budżecie miasta na budowę mieszkań zarezerwowane jest 4,7 mln zł, a do 2008 roku zaplanowano na ten cel 12 mln zł. Miastu nie brakuje własnych terenów pod budownictwo. Od kilku lat zarezerwowane są na takie inwestycje działki przy ul. Kalinowej, zwalniać się będą działki po wyburzeniu ruder. Własne tereny znacznie obniżą koszty budowy metra kwadratowego. - W tym roku kończy się nasz wieloletni program gospodarowania zasobami mieszkaniowymi gminy i trzeba będzie opracować program na kolejne lata. W nim też znajdą się zapisy mówiące o nowej polityce gminy - zapowiada dyrektor Kędra.

Komentuje

Andrzej Siłakiewicz, współwłaściciel firmy deweloperskiej Becher

Dla mniej zasobnych firm deweloperskich, których nie stać na finansowanie z własnej kieszeni znacznej części budowy mieszkań i potem na czekanie, aż ktoś je kupi, to na pewno będzie gratka. Dobry, solidny partner, jakim jest miasto, określony termin zrealizowania i zakończenia inwestycji to rzeczy bardzo ważne. Myślę, że i dla większych firm deweloperskich, takich jak nasza, które budują mieszkania w wysokim standardzie i w dobrych punktach miasta, taka dodatkowa działalność może być interesująca. Na pewno wpłynie to na ożywienie rynku budowlanego i mieszkaniowego w Kielcach. Myślę, że dzięki takiej polityce mogą zmienić swoje oblicze takie kieleckie osiedla jak Czarnów czy Herby. Tam żaden deweloper nie buduje, bo tereny nie są atrakcyjne dla klientów, choć działki są tam znacznie tańsze. Wybudowanie nowych bloków na pewno poprawiłoby estetykę tych zapomnianych rejonów miasta, no i mieszkania na pewno byłyby w nich znacznie tańsze.

Tomasz Tworek, prezes firmy Dorbud

To dosyć ciekawa propozycja, choć bardziej realne wydaje się budowanie całych budynków dla miasta, a nie sprzedaż poszczególnych mieszkań. Deweloperzy mogą obawiać się, że informacja o tym, iż w bloku znajdą się mieszkania komunalne, odstraszy ich potencjalnych klientów. Niestety, wciąż tak jest, że ktoś, kto zapłacił ponad 200 tys. zł za mieszkanie, inaczej je traktuje, niż ktoś, kto dostał je prawie za darmo. Innym bezwzględnym warunkiem jest ustalenie jasnych i przejrzystych zasad przez miasto tak, by nie było podejrzeń, że ktoś jest faworyzowany, ktoś więcej niż inny na tym zarobił. Na pewno kupowanie mieszkań u deweloperów jest dla miasta korzystne. Np. budowa bloku komunalnego przy ul. Grunwaldzkiej - cały proces od projektu do wykonania budynku - zajmuje około 2-3 lata. Deweloper zmieści się w czasie o połowę krótszym, na pewno wybuduje też taniej. Taka decyzja miasta zdynamizuje kielecki, ostatnio kulejący, rynek mieszkaniowy.

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Menadżer budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 25 kwietnia 2006, o 19:47

Miasto wystąpi do ministra o zgodę na zaadaptowanie poddaszy

joge 25-04-2006 , ostatnia aktualizacja 25-04-2006 20:30

14 mieszkań może powstać na poddaszach dwóch bloków komunalnych przy ul. Kochanowskiego w Kielcach. Ale zgodę musi na to wyrazić minister budownictwa. Wniosek jest gotowy, w przyszłym tygodniu ma być w Warszawie.

Zawiozę go osobiście, bo wtedy jest większa gwarancja, że zostanie szybko rozpatrzony. Chcę też w ministerstwie przedstawić całą sytuację i mam nadzieję, że zgoda na adaptację będzie, bo wiadomo, jak bardzo potrzebne są mieszkania - zapowiada Andrzej Kędra, dyrektor wydziału architektury, geodezji i spraw mieszkaniowych urzędu miasta. Za dobrą monetę bierze zgodę, jaką ministerstwo dało Świętokrzyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej na adaptację suszarni i strychów na mieszkania, choć w budynku nie było windy. Przypadek bloków komunalnych przy ul. Kochanowskiego jest identyczny. Poddasza mieszkalne znajdują się na czwartym piętrze. Zgodnie z przepisami budowlanymi w takich sytuacjach budynek powinien być wyposażony w windę. Na odstępstwo od tych przepisów zgodę musi dać minister. Miasto, budując blok, wind nie przewidziało, by obniżyć koszty inwestycji, ale poddasza praktycznie przystosowano do zamieszkania. Wystarczą tam tylko niewielkie prace adaptacyjne. Jeśli minister wyda zgodę, to lokatorzy wprowadzą się tam jeszcze w tym roku. - Blok jest w stu procentach naszą własnością, więc nie musimy, jak w innych przypadkach, mieć zgody wspólnoty mieszkaniowej, a to znacznie ułatwia sprawę - podkreśla Kędra.

O sprawie "zapomnianych" mieszkań pisaliśmy w październiku ub. roku. Bloki oddano w latach 2001-2002. Od razu miasto wystąpiło do ministerstwa o zgodę na adaptację poddaszy, ale minister odmówił. Później na kilka lat o poddaszach miasto zapomniało.

http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3306702.html
Komisja Rewizyjna czuwa!

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11592
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 26 lipca 2006, o 22:44

No ladny calkiem, ladny :)

ODPOWIEDZ