Negatywne akcenty - wandalizm!

Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 7 stycznia 2009, o 21:17

Obrazek
KIELCE
7 stycznia 2009 - 0:01
Śmietnik na przystankach kieleckiej Bukówki
Mieszkańcy Bukówki żalą się, że przystanki autobusowe w tej dzielnicy giną w odpadkach.

- Nikt się tym nie interesuje, a śmieci wciąż przybywa - mówią.
Z relacji mieszkańców Bukówki wynika, że w sprawie zaśmieconych przystanków kilkakrotnie już interweniowali u kieleckiej Straży Miejskiej, ale na niewiele się to zdało. - Śmieci nikt nie uprzątnął, a niedawno przybyła nam nowa "atrakcja” - przewrócona budka toi-toi na pętli autobusowej - mówi jeden z mieszkańców.

Śmieci i…wychodek

- W pobliżu przystanku dla wsiadających znajduje się duży, gęsty żywopłot, w którym notorycznie lądują wszystkie śmieci, a potem nikt ich stamtąd nie wybiera. Z kosza na odpadki podróżni niestety nie korzystają - opowiada mieszkaniec Bukówki.

- Dwa razy dzwoniliśmy w tej sprawie do Straży Miejskiej, ale sytuacja się nie poprawiła. Wręcz przeciwnie, ostatnio ktoś przewrócił budkę toi-toi, która stała na pętli autobusowej i teraz straszy ona przyjezdnych. Kto powinien się tym zająć? Bo chyba nie mieszkańcy? - pyta rozżalony.

Mniej zgłoszeń

Komendant kieleckiej Straży Miejskiej, Władysław Kozieł wyjaśnia, że zgłoszenie zostało przekazane odpowiedniej instytucji, czyli Miejskiemu Przedsiębiorstwu Komunikacji. - W naszym mieście ciężko jest utrzymać porządek. Raz posprzątane miejsce za chwilę znów jest zaśmiecone - dodaje.

Podobnie sądzi Janusz Wilk, dyrektor do spraw handlowych w MPK Kielce. - Za sprzątanie terenu przy przystankach jesteśmy odpowiedzialni od pół roku. Po pierwszej lawinie interwencji od kielczan teraz sytuacja się uspokoiła, przyjmujemy średnio jedno zgłoszenie na dwa tygodnie. Na przystankach prowadzimy podwójny monitoring - czystość sprawdzają tam specjalnie wysyłane patrole oraz sami kierowcy. Nie mamy umowy na sprzątanie pętli autobusowych, ale nasi pracownicy już nie raz to robili - wyjaśnia dyrektor Wilk. - Każda uwaga o zaśmieconym przystanku jest dla nas udogodnieniem i wskazówką. Sprzątamy to jak najszybciej, nawet w ciągu godziny - zapewnia.

Luiza BURAS

źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /710031597
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 9 stycznia 2009, o 23:25

Obrazek
Sąsiedzi terroryzują przedszkole w centrum
Piotr Burda
2009-01-09, ostatnia aktualizacja 2009-01-08 19:36

- Pomóżcie - apelują do radnych rodzice dzieci z przedszkola nr 16 w Kielcach. W samym centrum Kielc kłopotliwi sąsiedzi rozbierają plac zabaw, a kiedy zwróci się im uwagę szczują psami. Ratusz obiecuje monitoring, a straż miejska patrole. Ale czy to wystarczy?

- Mamy z tym kłopot, bo co jakiś czas na tym terenie dochodzi do kolejnych dewastacji. Chcielibyśmy zrobić porządny plac zabaw, dokupić nowe elementy, ale boimy się, że zostaną zniszczone - opowiada Anna Gała, dyrektorka Przedszkola Samorządowego nr 16 w Kielcach. Mieści się ono przy ul. Nowy Świat, zaledwie kilkaset metrów od siedziby urzędu wojewódzkiego i marszałkowskiego, praktycznie w samym centrum Kielc. Do przedszkola chodzi 104 dzieci. Za płotem znajduje się stara kamienica, w które mieszka kilka romskich rodzin.

Dyrektorka mówi powściągliwie o tym, co się dzieje na Nowym Świecie. O wiele więcej mówią rodzice przedszkolaków.

- Jesienią był tu drewniany domek zabaw dla dzieci. Wieczorem przyszedł ktoś z siekierą i po prostu go porąbał, a drewno zabrał na opał - opowiada matka jednego z przedszkolaków. Prosi o anonimowość w obawie o bezpieczeństwo swoje i dzieci.

Z placu zabaw zostały tylko dwie piaskownice i jedna karuzela. - I tak nie można bawić się w piasku, bo sąsiedzi zrobili tu sobie wybieg dla psów. Roi się od odchodów - mówią rodzice. Próby zwrócenia uwagi na niewłaściwe zachowanie kończyły się kłótnią. - Lepiej się nie odzywać, bo może się to skończyć szczuciem psami. Trudno też polemizować z nietrzeźwymi, a często mamy z tym do czynienia - mówią rodzice. Zarówno rada rodziców, jak i dyrekcja przedszkola interweniowali kilkakrotnie w straży miejskiej. - Nikogo nie złapano na gorącym uczynku, nie ma dowodów, nie ma winnych - podkreśla Anna Gała, dyrektorka przedszkola.

W końcu zarówno ona jak i przedstawiciele rodziców poprosili o pomoc radnych z komisji edukacji i kultury rady miejskiej. Wczoraj spotkali się właśnie w przedszkolu przy Nowym Świecie.

Radni zaproponowali zamontowanie kamer, które będą monitorować teren obok przedszkola. - Zajmiemy się sprawą - deklaruje Mieczysław Tomala, dyrektor wydziału edukacji, kultury i sportu urzędu miasta.

Straż miejska zna problem. - Mamy wiele zgłoszeń z tego rejonu. Były rozmowy z mieszkańcami, ale czasami odzew jest taki, jakbyśmy rzucali grochem o ścianę - informuje Władysław Kozieł, komendant kieleckiej straży miejskiej. Przyznaje, że w tym miejscu strażnicy często wręczają mandaty karne, głównie pijącym alkohol w okolicach przedszkola. W pobliżu znajduje się bowiem kilka sklepów monopolowych. - Wczoraj był patrol na Nowym Świecie, chodził też dziś i będziemy tam dalej obecni - zapowiada Władysław Kozieł.

Czy to wystarczy, by przedszkolaki mogły spokojnie się bawić? - Nie możemy postawić tam funkcjonariusza 24 godziny na dobę - mówi komendant kieleckiej straży miejskiej.

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... ntrum.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
kamilkw
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1458
Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
Lokalizacja: Morawica/Kielce

Post autor: kamilkw » 12 stycznia 2009, o 17:07

Obrazek

Góra śmieci koło szkoły

Na działce tuż przy Zespole Szkół Ogólnokształcących numer 26 w Kielcach ktoś urządził dzikie wysypisko

Kartony, torby, folie, gruz, resztki materiałów budowlanych i co najgorsze całe worki zapełnione domowymi odpadami - taki bałagan znajduje się na działce u zbiegu ulic Chodkiewicza i Husarskiej w Kielcach.

Okoliczni mieszkańcy nie raz interweniowali w tej sprawie u strażników miejskich. Jak twierdzą, kilkakrotnie widzieli osoby, które wyrzucały w tym miejscu pełne worki odpadów.

DZIKIE ŚMIETNISKO

- Przypuszczam, że to miejsce upodobały sobie osoby, które nie mają podpisanej umowy na wywóz śmieci. Zdarza się, że przywożą autami po kilka worków i wyrzucają je - opowiada mieszkaniec ulicy Petyhorskiej.

Ta niezagospodarowana działka na rogu ulicy Chodkiewicza i Husarskiej znajduje się między przystankiem autobusowym, a Zespołem Szkół Ogólnokształcących numer 26. Nie należy ona do miasta. Jest to teren prywatny, na którym zaplanowano budowę budynków usługowych. - W kwietniu ubiegłego roku otrzymaliśmy pozwolenie na budowę w tym miejscu dwóch budynków usługowo-handlowo-mieszkalnych - tłumaczy Andrzej Kędra, dyrektor Wydziału Architektury i Urbanistyki kieleckiego magistratu.

ODPOWIADA WŁAŚCICIEL

Po naszym telefonie pracownicy Wydziału Gospodarki Komunalnej pojechali sprawdzić, czy śmieci znajdują się na terenie prywatnym. - Musimy zbadać całą sprawę. Jednak to właściciel odpowiada za utrzymanie porządku na swoim terenie. Jeśli tego nie robi, to Straż Miejska jest upoważniona do interweniowania - mówi Bogdan Opałka, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej.

Straż Miejska w Kielcach także zajęła się sprawą. - Ustalimy kto jest właścicielem działki i dopilnujemy, żeby śmieci zostały sprzątnięte - tłumaczy Wojciech Bafia, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Kielcach.

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /374177977
pletwa

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5740
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 21 stycznia 2009, o 13:13

KIELCE
21 stycznia 2009
Góra śmieci w samym centrum Kielc

- Jak można dopuścić do tego, aby w środku miasta był taki bałagan? - pytają mieszkańcy ulicy Planty.
W samym centrum Kielc, za Domem Handlowym "Tęcza” przy ulicy Planty już od kilku dni z altany wysypują się śmieci. Porozrzucane odpady są także wokół kontenerów.

- Jak można dopuścić do takiego bałaganu? Przecież kierownictwo sklepu powinno tego pilnować. Bardzo często te kontenery kilka dni stoją przepełnione i przy silnym wietrze śmieci fruwają po całej ulicy i chodniku - denerwuje się mieszkaniec ulicy Planty 13.

PRACOWNIK BYŁ NA URLOPIE

Okazuje się, że porozrzucane śmieci zalegają tam od kilku dni, bo nie miał, kto ich posprzątać. Pracownik, który zajmuje się porządkowaniem trenu altany śmietnikowej był na urlopie. - Nie było pracownika, który jest odpowiedzialny za pilnowanie tam porządku. Ten pan już wrócił z urlopu i właśnie sprząta te odpady. Możemy jedynie przeprosić okolicznych mieszkańców za bałagan - mówi Danuta Zasada z Centrum Handlowego "Tęcza” w Kielcach.

ZASTANOWIĄ SIĘ

Oprócz tych dwóch zabudowanych altan za sklepem przydałyby się kolejne. Dzięki temu śmieci nie byłyby składowane na ziemi i rozsypywane na sąsiedni chodnik i ulicę. - Jeżeli zrobimy następną wiatę, to będzie problem z dostawcami towaru, którzy tam wjeżdżają. Jednak będziemy próbować i zastanowimy się, w jaki sposób to rozwiązać - mówi Jarosław Wojciechowski, kierownik administracji Społem. - Poza tym z tego śmietnika oraz innych naszych altan korzysta bezprawnie mnóstwo osób, po których musimy sprzątać - dodaje.

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /842477737

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 21 stycznia 2009, o 16:03

Pracownik, który zajmuje się porządkowaniem trenu altany śmietnikowej był na urlopie.
No to wszystko wyjaśnia. O co taka afera? Przecież jak chirurg idzie na urlop to operacji też nie należy przeprowadzać... :roll:
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 22 stycznia 2009, o 17:46

Obrazek
KIELCE
22 stycznia 2009 - 0:01
Ulica Dzika naprawdę dzika. Mieszkańcy są oburzeni
Wybudowali chodnik, który jest zniszczony. Do tego droga ma być wizytówką Kielc na zbliżający się mecz reprezentacji Polski.

Obrazek
Mieszkańcy, pomimo tego, że sami zrobili chodnik, to teraz im go zniszczono i do tego straszono wysoką karą. (D. Łukasik)

Góry, doliny i błoto po kostki - tak według kielczan wygląda ulica Dzika, którą już w czerwcu międzynarodowi goście będą dojeżdżać na mecz reprezentacji Polski i Szwecji w piłce ręcznej. - Jaka to wizytówka dla miasta? - pytają okoliczni mieszkańcy.

- Nasza ulica wcale nie wygląda na miejską. Jej nazwa idealnie do niej pasuje - jest zaniedbana, pełna nierówności i błota. Już od kilku lat prosiliśmy o remont, o pokrycie jej asfaltem, ale miasto się tym nie interesuje. Sąsiednie ulice, takie jak Sucha, Dolna, Rzeczna czy Rybna odnowiono, została tylko nasza - narzekają mieszkańcy ulicy Dzikiej w Kielcach.

CHODNIK… NA DZIKO

- Długo chodziliśmy i prosiliśmy o pomoc, jednak bezskutecznie. Wreszcie siedem lat temu postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i na własny koszt położyliśmy chodnik wzdłuż ulicy. Niestety, ostatnio został zniszczony, gdy budowano kanał burzowy. Gdy zgłosiliśmy sprawę do Miejskiego Zarządu Dróg, usłyszeliśmy, że chodnik nie zostanie naprawiony, a my możemy zapłacić karę, bo wykonaliśmy go bez pozwolenia - relacjonuje jedna z mieszkanek. - Ale jak długo mieliśmy czekać na zainteresowanie miasta? - pyta rozżalona.

Mieszkańcy zauważają także, że stan ulicy po ostatnich pracach drogowców znacznie się pogorszył. - Zamiast tłuczniem, wyłożyli powierzchnię gliną i jakimiś odpadkami i teraz droga jest okropna. A przecież już za pół roku w hali przy ulicy Bocznej odbędzie się mecz eliminacji do Mistrzostw Europy w piłce ręcznej i goście będą przejeżdżać ulicą Dziką. To wstyd dla miasta - komentują.

POPRAWIĄ NA WIOSNĘ

- W tamtym rejonie trwa rozbudowa kolektora i być może prace objęły już ulicę Dziką. Wykonawca ma w umowie zapis o konieczności odtworzenia stanu sprzed robót, nie może niczego niszczyć. Wyślę na miejsce inspektora, który zda mi relację i podejmiemy odpowiednie kroki, by mieszkańcy mieli co najmniej taki chodnik, jak przed prowadzeniem robót. Kary nie zapłacą - zapewnia Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.

Co do kompleksowego remontu, dyrektor Wójcik nie podaje konkretnych terminów. - Ulicy Dzikiej nie ma w planach, nie ma projektu i funduszy. Jednak gdy tylko ustabilizuje się pogoda, poprawimy nawierzchnię, by droga była przejezdna i wyglądała porządnie - mówi.

Luiza BURAS

źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 4/83322555
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 24 stycznia 2009, o 15:52

Obrazek
Grafficiarze złapani

Dwóch młodych kielczan zostało przyłapanych dziś w nocy na gorącym uczynku malowania graffiti w pociągu w Kielcach – poinformował Piotr Stefaniuk, rzecznik prasowy lubelskiej Straży Ochrony Kolei.

Jak mówią sokiści, 16-latek i jego o rok starszy kolega swoimi malunkami ozdobili ściany, ubikacje i siedzenia w pociągu relacji Kielce – Włoszczowa. Łącznie zniszczyli w tej sposób około czterech metrów kwadratowych powierzchni. Obu chłopców sokiści przekazali policji.
Sorry, takiego mamy prezydenta...

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 27 stycznia 2009, o 08:40

Obrazek
KIELCE
27 stycznia 2009 - 0:01
Będzie mniej pieniędzy na remonty bloków
Władze kieleckich spółdzielni mieszkaniowych załamują ręce. Pieniędzy na remonty w tym roku będzie dużo mniej.

Pomazane klatki, pourywane kontakty, kradzione żarówki, palone domofony - to efekty dewastacji w kieleckich blokach.

- Grafficiarze to prawdziwa plaga na osiedlach. Pomalujemy elewację bloku, a na drugi dzień pojawia się ogromny wulgarny napis, którego nie sposób zamalować. A przecież za farbę i pracę ludzi płacą wszyscy lokatorzy, a naprawa dewastacji to największe wydatki spółdzielni - mówią zgodnie prezesi kieleckich spółdzielni mieszkaniowych.

Zarządy spółdzielni nie ukrywają tego, że nie radzą sobie z dewastacjami w blokach. Nie pomagają nawet kamery zainstalowane na niektórych osiedlach. Na poprawę wyglądu bloków spółdzielnie rocznie wydają kilkaset tysięcy złotych.

KROCIE ZA "MALOWANKI”

- Wystarczy przejść po osiedlu i zobaczyć jak wyglądają bloki na zewnątrz. Porysowane, pomazane, zniszczone, aż przykro patrzeć, a przecież wszyscy chcielibyśmy żyć w przyjemnym dla oka otoczeniu. Kradzione jest niemal wszystko, co można zabrać: żarówki, aluminiowe druty, kratki do wycieraczek, wyrywane są kontakty - wylicza Jacek Rek, kierownik administracji osiedla Ślichowice I. - Wydajemy na to krocie, bo wyrwany kontakt trzeba naprawić, a pomalowane wulgarnymi napisami ściany zamalować.

Teraz administracje spółdzielni starają się na bieżąco usuwać skutki niszczenia bloków i klatek, ale wkrótce problemem może stać się brak pieniędzy na remontowanie dewastowanych budynków.

- Półtora roku temu, po tym, jak w życie weszła nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych dająca lokatorom możliwość taniego uwłaszczenia się, okazało się, że pieniądze z przekształceń mieszkań, które do tej pory spółdzielnie przelewały na fundusz remontowy, nagle znikną. W przypadku niektórych spółdzielni budżet remontowy zmalał nawet o połowę i to zaczyna być ogromnym utrapieniem dla nas - mówi Jerzy Rózik, prezes spółdzielni Armatury. - W przypadku naszej spółdzielni pieniądze z przekształceń szły na całą osiedlową infrastrukturę, czyli remont placów zabaw, zieleńców, budowę dróg i chodników. Teraz nie mamy na to pieniędzy, zostają więc te, które lokatorzy płacą w czynszu, czyli około 2 złotych za metr kwadratowy. Wystarczy tego jedynie na bieżące remonty, nic ponadto.

POMÓŻCIE!

Kierownicy administracji osiedli oraz zarządy spółdzielni apelują do mieszkańców o pomoc w ujawnianiu sprawców wandalizmu.

- Brakuje chyba odważnych ludzi, którzy nie boją się informować o tym, że widzą, jak ktoś niszczy ich blok. Wystarczy przecież poinformować o zdarzeniu policje i ta już zajmie się sprawą. Jeżeli rodzice młodzieży, która najczęściej jest sprawcą dewastacji, będą musieli z własnej kieszeni wyłożyć pieniądze na malowanie ściany, czy wprawić wybitą szybę, to może skutek będzie taki, że syn lub córka zastanowi się dwa razy nad tym, czy nie popisać by po ścianie - mówi Wojciech Młynik, kierownik administracji osiedla Zagórska-Północ Kieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

- Zamiast inwestować pieniądze w poprawę estetyki i funkcjonalność nieruchomości, w kółko musimy wykonywać te same prace, czyli naprawę domofonów, wstawianie szyb w windach, czy malowanie klatek - dodaje Zbigniew Dusza, prezes Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej Pionier.

Elżbieta ZEMSTA

źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /347865868
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 27 stycznia 2009, o 08:44

Obrazek
KIELCE
27 stycznia 2009 - 0:01
Czyje śmieci na posesji?
Jedna z posesji przy ulicy Malików w Kielcach wygląda jak wysypisko śmieci.

Obrazek
Jedna z posesji przy ulicy Malików w Kielcach nie jest ogrodzona, dlatego łatwo podrzucić tam śmieci. (D. Łukasik)

Puste butelki, foliowe siatki, papiery i pudełka - wszystko to zalega na terenie niezabudowanej działki przy ulicy Malików. Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że odpadów ciągle przybywa.

- Kilkakrotnie wraz z sąsiadami zgłaszaliśmy sprawę tego śmietniska do Straży Miejskiej, ale nic się nie zmieniło. Przez jakiś czas był spokój, bo śmieci przykrył śnieg, ale nadeszła odwilż i problem znów się pokazał. Teren wygląda okropnie - mówi jeden z okolicznych mieszkańców.

NIE MA KOSZY

- Na tej działce nie ma żadnych zabudowań, nawet nie jest ogrodzona. Jedyne, co się na niej znajduje, to chwasty i góry odpadów - relacjonuje mieszkaniec ulicy Malików. - W pobliżu są dwa przystanki autobusowe, przy których nie ma koszy na śmieci, co na pewno nie jest bez znaczenia dla czystości tego miejsca. Podróżni nagminnie wyrzucają zużyte bilety w okolicach zaniedbanej posesji - opowiada oburzony kielczanin.

Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że nie znają właściciela działki. - Stan tego miejsca od dłuższego czasu pozostawia wiele do życzenia, ale nikt się tym nie interesuje - mówią.

MUSZĄ POSPRZĄTAĆ

- Strażnik patrolujący tamte tereny ustalił, że zaśmiecona działka należy do dwójki starszych, schorowanych osób, z których jedna jest niepełnosprawna. Wydał im ustne polecenie uprzątnięcia terenu do końca stycznia. Sprawa jest o tyle przykra, że to zapewne sami mieszkańcy podrzucają tam śmieci, a potem interweniują u nas - wyjaśnia Wojciech Bafia, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Kielcach.

- Dysponujemy dwoma patrolami ekologicznymi na całe miasto, dlatego trudno jest upilnować czystości. Możemy jedynie karać mandatami osoby przyłapane na śmieceniu. By jakoś rozwiązać sprawę zaniedbanej posesji na ulicy Malików, wyślemy pismo do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach z prośbą o wyposażenie pobliskich przystanków w pojemniki na śmieci - zapewnia Bafia.

Luiza BURAS

źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /106248630
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 31 stycznia 2009, o 17:12

Obrazek
Zaśmiecone posesje, chodniki, zieleńce. Miasto tonie w śmieciach
Luiza BURAS

Czystość Kielc pozostawia wiele do życzenia. Sygnałów o zaniedbanych terenach wciąż przybywa.

Obrazek
Według czytelnika, te worki z odpadami ktoś porzucił na ulicy Bodzentyńskiej jeszcze w październiku ubiegłego roku.
(Czytelnik)

Zaśmiecone posesje, chodniki, zieleńce - kielczanie wyrzucają odpadki wszędzie, nie przejmując się wyglądem swojego miasta. Nie pomagają nawet mandaty. Śmiecenie to już standard.

Sygnały czytelników potwierdzają też przedstawiciele instytucji odpowiedzialnych za czystość miasta. Narzekają oni, że mieszkańcy, którzy nie mają podpisanych umów na wywóz śmieci, podrzucają worki, gdzie się da. W ten sposób problem spada na miasto.

WIELE INTERWENCJI

O zaśmieconych terenach pisaliśmy już wielokrotnie. Interweniowaliśmy w sprawie ulic Chodkiewicza, Planty, Malików, jednak zgłoszeń wciąż przybywa. Problem jest szczególnie uciążliwy w centrum Kielc, które jest przecież wizytówką miasta i powinno wyglądać schludnie. Kielczanie przechadzający się ulicą Bodzentyńską czy pasem zieleni łączącym ulicę Piotrkowską z aleją IX Wieków Kielc mogą natknąć się na prawdziwe wysypiska, zalegające już od miesięcy.

Komendant kieleckiej Straży Miejskiej Władysław Kozieł wyjaśnia, że za sprzątanie terenu odpowiedzialny jest jego właściciel. - Droga biegnąca od ulicy Bodzentyńskiej do placu Świętego Wojciecha może być drogą prywatną lub własnością Miejskiego Zarządu Dróg. Ustalimy, do kogo ona należy i zobowiążemy właściciela do jej uprzątnięcia - zapewnia. - Z kolei zieleniec za ulicą Piotrkowską jest mieniem pożydowskim i po części należy także do miasta. Zgłosimy sprawę do Urzędu Miasta - mówi komendant Kozieł.

MIASTO MA PROBLEM

Straż Miejska robi co może, by rozwiązać jakoś kwestię zaśmiecania. - Kontrolujemy nie tylko ulice, ale też posesje. Sprawdzamy, czy są wyposażone w pojemniki na odpady i czy właściciele mają podpisane umowy z firmami zajmującymi się wywozem nieczystości. W ubiegłym roku sprawdziliśmy 2700 posesji i nałożyliśmy ponad 160 mandatów za brak takich umów. W niektórych przypadkach to poskutkowało - informuje komendant Władysław Kozieł.

Jednak nie we wszystkich. Andrzej Ścipniak, dyrektor Zakładu Konserwacji Terenów Zieleni w Rejonowym Przedsiębiorstwie Zieleni w Kielcach twierdzi, że wystawianie worków ze śmieciami na pas drogowy to nagminny problem. - Znamy już ulice, na których ciągle dochodzi do takich incydentów - Pakosz, Szczecińska, Winnicka, Orkana - wylicza.

Problem dostrzega także Bogdan Opałka, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta w Kielcach. - Jeżeli nasze społeczeństwo nie będzie odpowiednio wychowywane, to wkrótce nie nadążymy ze sprzątaniem, zabraknie na to funduszy - mówi. Zauważa jednak pozytywy. - Po ustawieniu koszy na placu Artystów nie jest tam już tak brudno, jak wcześniej. Może to jest sposób na rozwiązanie problemu? Restrykcje nie zawsze pomagają. Uważam, że należy stwarzać ludziom takie warunki, by prowokować ich do właściwych zachowań - przekonuje dyrektor Opałka.

źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /491937392
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 2 lutego 2009, o 14:53

Obrazek
Bezradni wobec sterty śmieci na kieleckiej posesji
Agata KOWALCZYK

Kolejny pożar nie skłonił nikogo do działania. Ręce umywają i miejscy urzędnicy, i straż miejska.

Obrazek
Na posesji przy ulicy Czarnieckiego w Kielcach, której właściciele od wielu lat zbiera śmieci po raz kolejny doszło do pożaru.
(Ł. Zarzycki)

Na posesji przy ulicy Czarnieckiego w Kielcach sterta śmieci osiągnęła niewyobrażalne rozmiary. Szmaty, stary sprzęt, popsute jedzenie, sięgają po szczyt ogrodzenia i wypełniają dom. Sąsiedzi są przerażeni, straż miejska jest bezradna wobec właściciela nieruchomości, a miejscy urzędnicy umywają ręce od problemu.

Kiedy właściciel posesji zaczął znosić śmieci dokładnie nie wiadomo, ponieważ posesja jest otoczona murem. Sąsiedzi zorientowali się, gdy do ich domów zaczął docierać potworny fetor, a sterta odpadów wystawała nad ogrodzenie. Wezwali Straż Miejską. Strażnikom nie udało się wejść na posesje, zobaczyli tylko przez furtkę tony śmieci.

LĘGOWISKO SZCZURÓW

- Składowisko stwarza zagrożenie sanitarne i pożarowe. Legną się tam szczury i robaki. Nie może tak dalej być, ale jesteśmy bezradni - przyznaje Wojciech Bafia zastępca komendanta Straży Miejskiej w Kielcach.

- Właściciel jest ubezwłasnowolniony, nie ma szans, że wysprząta posesję, czy chociaż przestanie znosić kolejne śmieci. Ma on opiekuna prawnego, który naszym zdaniem powinien zadbać także o porządek na podwórku. Kobieta jednak odmówiła sprzątania i przyjęcia mandatu. Skierowaliśmy sprawę do sądu. Kilka dni temu przyszedł wyrok, z którego wynika, że opiekun nie ma obowiązku usunąć śmieci. Kto ma to zrobić ? Sąd nie wskazał.

SĄD BARIERĄ

Z akt sprawy wynika, że sąd powołał się na przepisy, w których na liście zobowiązanych do sprzątania posesji nie ma opiekuna prawnego. Ustawodawca nie przewidział sytuacji, kiedy osoba ubezwłasnowolniona jest właścicielem posesji i mieszka na niej sama.

Sprawę zna opieka społeczna, która od kilku lat próbuje zmienić los właściciela posesji i sąsiadów, ale także napotkała na barierę w sądzie. Mężczyzna jest chory, ale radzi sobie z codziennymi czynnościami. Umie zadbać o jedzenie dla siebie, czy ubranie się. Opiekunka społeczna uważa, że żyje on w nie odpowiednich warunkach. Kilka lat temu w domu doszło do pożaru( dwa tygodnie temu dom po raz drugi stanął w ogniu), od tego czasu nie ma w nim prądu, gazu, wody i ogrzewania. Zdaniem opieki społecznej chory mężczyzna nie powinien mieszkać w warunkach, które zagrażają życiu, może na przykład zamarznąć.

- W 2006 roku wystąpiliśmy o umieszczenie go w domu opieki społecznej, sąd odrzucił naszą prośbę. Następnym krokiem był wniosek o zmianę opiekuna prawnego, bo naszym zdaniem nie spełnia on swojej roli. Zgłosiła się przyrodnia siostra chorego, która chce przejąć tę funkcje. I na to sąd się nie zgodził. Sytuacja jest bez wyjścia - przyznaje Małgorzata Ozga - Zagdan z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Kielcach.

Rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach wyjaśnia, że nie może komentować wyroków, ale chętnie udostępnia akta spraw.

Wynika z nich, że sąd uznał, iż mężczyzna ma opiekę, a w domu bez mediów nic mu nie grozi, nawet zamarznięcie, skoro przetrzymał ostre mrozy zimą 2005/2006 roku. Nie ma więc powodu aby przenieść go do domu opieki społecznej.

NAJWAŻNIEJSZE ZAUFANIE

Zdaniem sądu, mężczyzna ma pełne zaufanie do opiekunki, a 87- letnia kobieta, nie spokrewniona z nim dobrze sprawuje swoja rolą. Dba o majątek i jego właściciela. Spotyka się z mężczyzną raz w tygodniu w mieście aby porozmawiać i przekazać pieniądze z zasiłku. W czasie rozprawy przyznała, że nigdy nie była u niego w domu. Ubezwłasnowolniony negatywnie jest nastawiony do przyrodniej siostry, oskarża ją o podpalenie domu i wysprzedanie części jego majątku. Sąd uznał, że opiekunem nie może być osoba, do której podopieczny nie ma zaufania, a wręcz obdarza ją niechęcią.

Władze miasta nie czują się zobowiązane do pomocy w tej sprawie. W prawdzie na zlecenie magistrackiego Wydziału Ochrony Środowiska przy posesji ustawiono kontener, aby mężczyzna śmieci wrzucał do niego. Pojemnik szybko się wypełnił, ale dlatego, że inni mieszkańcy ulicy znosili swoje odpadki. Został zabrany, a problem pozostał.

źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /960463545
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 3 lutego 2009, o 11:47

Obrazek
Wokół kieleckiego zalewu drzewa znikają, a śmieci wciąż są
Agata KOWALCZYK

Teren wokół kieleckiego zalewu coraz bardziej przypomina śmietnisko, a rosnące przy nim kilkudziesięcioletnie drzewa są wycinane.

Obrazek
(zdjęcie z lewej)Te śmieci nad kieleckim zalewem leżą od listopada. (zdjęcie z prawej) Wycięte zostały topole rosnące nad zalewem od strony ulicy Klonowej, tymczasem po drugiej stronie akwenu ludzie spacerują pod odrywającymi się konarami drzew.
(Czytelnik)

- Nad zalewem od strony ulicy Klonowej w Kielcach wycięto kilka wspaniałych, dorodnych drzew. Nie wiem komu one przeszkadzały, podejrzewam, że deweloperowi - napisała Agnieszka Rycerz z Kielc.

- To były dorodne, piękne drzewa i ktoś je wyciął. A po drugiej stronie zalewu na wysokości kortów terenowych strach spacerować, bo tyle tam jest uschniętych topoli. Chodzenie pod mogącymi lada moment złamać się konarami grozi trwałym kalectwem. Ich nikt nie wytnie, bo może są zbyt spróchniałe i drewno nie nadaje się do kominka - stwierdza nasza czytelniczka.

Dodaje, że nad jedynym akwenem w mieście panuje także niesamowity brud.
- Zalew tonie w śmieciach, setkach butelek, puszek i opakowań po chipsach. Nikt nad tym nie panuje, a wyjaśnienia urzędników, że ta część gruntu nie należy do miasta są śmieszne. Worki ze śmieciami, które młodzież zebrała podczas sprzątania w dniach Święta Ziemi, leżą do dziś przy hangarze nad zalewem.

WYCIĘTE, BO CHORE

Drzewa zostały wycięte ze względów bezpieczeństwa. - Usunęliśmy siedem topoli berlińskich. Były w fatalnym stanie, chore, podeschnięte, w każdej chwili mógł od nich oderwać się jakiś konar. Nie dało się nic innego zrobić z drzewami, jak tylko wyciąć. Przycięcie nic by nie pomogło. A w ich pobliżu spaceruje mnóstwo osób, nie możemy ich narażać na niebezpieczeństwo. Deweloper nie ma nic wspólnego z wycinką - informuje Andrzej Ścipniak, dyrektor Zakładu Konserwacji Zieleni w Kielcach.

Wiosną w ich miejsce zostaną zasadzone inne drzewa. - Zgodnie z przepisami, za jeden usunięty okaz trzeba zasadzić jeden nowy. Małe sadzonki jednak nie zastąpią zielonej masy dorosłego drzewa, więc planujemy posadzić około 20 drzewek. Będą to odmiany odporne na życie w miejskich warunkach, jak klony, dęby czy jarzębiny - mówi dyrektor.

Tłumaczy, że druga strona zalewu jest dzierżawiona przez klub sportowy Tęcza i to on powinien kontrolować stan drzew, wystąpić o pozwolenie na wycięcie suchych i zlecić ich usunięcie.

STARE ŚMIECI

Otoczenie zalewu sprawia wrażenie jakby nie było sprzątane od jesieni. W pobliżu przystani jachtowej i kontenerów, w których działa szkółka żeglarska stoją ławka i kosz. Obok od listopada leży sterta śmieci.

- Kontener wraz otoczeniem został wydzierżawiony szkółce żeglarskiej. To jej właściciel powinien sprzątać teren przez cały rok, a nie tylko, gdy prowadzi zajęcia. Skontaktujemy się z nim, aby posprzątał, i usuniemy śmieci, które leżą na naszej części - zapewnia Renata Klimczak z Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta w Kielcach.

źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /559261038
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 3 lutego 2009, o 12:22

Jednym z haseł kampanii wyborczej 2002 było: "Czyste ulice, czyste ręce, czyste serca" :wink:
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
michal_ck
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2682
Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa

Post autor: michal_ck » 5 lutego 2009, o 14:15

Połamane lipy (ok. 4) drobnolistne przy ul. Warszawskiej (Lidl/Sikorskiego). Skandal.
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II

Awatar użytkownika
sueno
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4907
Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
Kontakt:

Post autor: sueno » 11 lutego 2009, o 13:38

Obrazek
Zaśmiecony Nowy Świat
Paulina STROJNA

Największe składowisko odpadów wzdłuż ulicy Nowy Świat w Kielcach znajduje się na niezagospodarowanej, niewielkiej działce, naprzeciwko delikatesów. Okoliczni mieszkańcy narzekają, że nikt tego nie sprząta.

Obrazek
Sterta porozrzucanych śmieci zalega na niewielkiej działce przy kieleckiej ulicy Nowy Świat. (D. Łukasik)

- Nie pamiętam, kiedy było tam czysto. Nieprzyjemnie jest tamtędy przejść, bo leży mnóstwo wyrzuconych śmieci - mówi mieszkaniec bloku numer 16a przy ulicy Targowej.

STERTA NIECZYSTOŚCI

Porozrzucane papiery, puszki, butelki, części od samochodu, plastikowe pojemniki leżą na niewielkiej, niezagospodarowanej działce na rogu ulic Nowy Świat i Targowej, na przeciwko spożywczych delikatesów, obok sklepu chemiczno-kosmetycznego. Za tym terenem są garaże samochodowe. Mieszkańcy twierdzą, że między nimi odbywają się nocne libacje alkoholowe, które są przyczyną tego bałaganu. - Imprezują i śmiecą - skarżą się mieszkańcy.

IE NAUCZENI CZYSTOŚCI

Strażnicy miejscy mają przede wszystkim ustalić właściciela terenu i nakazać mu sprzątnięcie śmieci, ewentualnie ukarać mandatem w wysokości od 50 do 500 złotych. - Trzeba ustalić czyja jest ta własność. Jeśli będzie należała do miasta, Wydział Gospodarki Komunalnej się tym zajmie - mówi Władysław Kozieł, komendant Straży Miejskiej w Kielcach. - Mamy wiele interwencji dotyczących śmieci z Nowego Świata. Niestety Polacy nie są przyzwyczajeni do dbania o czystość swojego otoczenia.

Na terenie Kielc widać coraz więcej miejsc, które wyglądają okropnie z powodu porozrzucanych śmieci. Stopniał śnieg i odsłonił miasto. Przypomnijmy, że "Echo Dnia” w ciągu ostatnich dwóch tygodni kilka razy pisało o zaśmieconych miejscach, między innymi na ulicach: Malików, Bodzentyńskiej, Chodkiewicza, Sienkiewicza, Piotrkowskiej.

źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /725915555
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl

"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany :D

ODPOWIEDZ