Nie zgodzę się, prokurator nie pojawia się jedynie w sytuacji korupcji, pojawia się także pod wpływem ataku politycznego, ponieważ prawo (vide wczorajszy wyrok TK w sprawie CBA) jest tak nieprecyzyjne, że wszystkie działania można uznać za czyn zabroniony.RZ pisze:A jeśli chodzi o wspominanego przez TOMIKE prokuratora - mimo wszystko uważam, że jesli ktoś działa uczciwie, nie ma się czego obawiać. Jeśli zaś ma miejsce np. korupcja czy rażące zaniedbania i niegospodarność, to choćby sie wydawało, że wszystko jest zamiecione pod dywan, albo że ludzie sa bierni i konformistyczni i nie będą dociekać,w każdym momencie wszystko może sie zawalić, nawet jeśli dana osoba ma "w innych działkach" spore zasługi. A widać, ze narasta ilość spraw, którym ktoś powienien się bliżej przyjrzeć (choćby remont pływalni przy Krakowskiej wraz z wczesniejszą drogą "ekspertyzą", przetarg na parking przy placu Konstytucji czy wklejone dzisiaj przeze mnie konkluzje raportu NIK ujawniającego m.in. nieegzekwowanie przez władze Kielc należnych miastu wierzytelności). Jestem przekonany, że na dłuższą metę nie opłaca się być nieuczciwym.
Cyniczny, proszę bardzo: Kraków: prezydent Majchrowski podsłuchiwany, wiceprezydent Szczypiński oskarżony. Poznań: Prezydent Grobelny skazany, wiceprezydent oskarżony, Wrocław, sam zeznawałem w sprawie przeciwko urzędnikom ratusza, Sopot: prezydent Karnowski oskarżony. Przykłady można mnożyć, a zobaczymy, ile z nich skończy się prawomocnymi wyrokami w ostatniej instancji. Myślę, że jednak mniejszość. I co ma sobie pomyśleć jakikolwiek prezydent miasta, kiedy trzeba podjąć odważną decyzję? Mam kilku znajomych w samorządach, na różnym szczeblu i nie wygląda to wesoło. Poza tym mentalność tych ludzi też się zmienia wobec niemocy i totalnemu olewactwu urzędników. Głową muru nie przebijesz, a z czasem sam sobie już tłumaczysz, że się nie da nic zrobić.

