Dworzec PKS

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5740
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 10 kwietnia 2007, o 08:24

Grzesiek pisze:Ale jak najszybszy remont jest konieczny, tu chyba nikt nie ma żadnych wątpliwości...
No wypadalo by go gruntownie wyremontowac po ćwierć wieku.
Pozostajac przy tej samej bryle tylko uzyc nowoczesnych materialow i nadac mu wyglad spodka z przyszlosci :)

Awatar użytkownika
tricky
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 906
Rejestracja: 26 sierpnia 2006, o 14:58

Post autor: tricky » 10 kwietnia 2007, o 13:11

ice pisze:Pozostajac przy tej samej bryle tylko uzyc nowoczesnych materialow i nadac mu wyglad spodka z przyszlosci :)
jezeli wloza troche wysilku(czytaj pieniedzy :D ) w ten remont to efekt naprawde moze byc powalajacy :wink:

Awatar użytkownika
Daniel
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2750
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Daniel » 10 kwietnia 2007, o 19:46

Przyglądając się większości remontów dochodzę do wniosku, że z każdym kolejnym następuje upraszczanie danej bryły architektonicznej, np. zamurowanie dużych powierzchni przeszklonych - łączniki PŚk, okna na klatkach schodowych w SP32. Nie chciałbym, aby podobnie stało się z dworcem np. w skutek rezygnacji z tych okrągłych okienek w kopule, bo nie wiem czy w tym momencie są takie dostępne na rynku.
Obrazek

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 10 kwietnia 2007, o 20:26

Daniel pisze:w skutek rezygnacji z tych okrągłych okienek w kopule, bo nie wiem czy w tym momencie są takie dostępne na rynku.
Na zamówienie pewnie da się zrobić
Sorry, takiego mamy prezydenta...

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 10 kwietnia 2007, o 23:07

Mi one właśnie za bardzo nie pasują. Ja bym tam widział całkowicie szklany dach ;-)

Awatar użytkownika
Jarek
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1118
Rejestracja: 2 lipca 2006, o 22:35
Lokalizacja: Kielce - Bocianek

Post autor: Jarek » 10 kwietnia 2007, o 23:09

Grzesiek pisze:Mi one właśnie za bardzo nie pasują. Ja bym tam widział całkowicie szklany dach ;-)
Nie, IMHO szklany dach się nie sprawdzi. Spodek w obecnym stanie architektonicznym wygląda fajnie i tak powinien zostać zachowany. Staranne odremontowanie tego co jest i będzie super.
Kielce - tu jest moje miejsce, tu jest mój dom.

Awatar użytkownika
Daniel
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2750
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Daniel » 10 kwietnia 2007, o 23:31

Grzesiek pisze:Mi one właśnie za bardzo nie pasują. Ja bym tam widział całkowicie szklany dach ;-)
Kolego Grzegorzu - w jednym z artykułów GW określono dworzec PKS jako jedną z ikon Kielc, a ikon się nie zmienia.
Obrazek

voodoo
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1224
Rejestracja: 5 września 2006, o 12:28
Lokalizacja: Kielce/Ślichowice

Post autor: voodoo » 11 kwietnia 2007, o 13:36

Dachu bym nie zmieniał na szklany natomiast jakieś oszklenie innych części "spodka" bym chciał nadało by mu to troche nowoczesności

Ash
Posty: 12
Rejestracja: 8 stycznia 2007, o 17:53

Post autor: Ash » 11 kwietnia 2007, o 15:25

Mi też marzy się żeby został taki jaki jest, oczywiście odnowiony ;)
A gdybym ja miał to zrobić to , pod te okrągłe okienka wstawił neony , żeby w nocy super się to świciło a dodatkowo żeby był jeszcze lepszy efekt neony umiejscowiłbym jeszcze na długość dachu już tu gdzie się kończy , było by takie okrągłe światło + te z okien do góry i wtedy dworzec wyglądałby w 100 % jak ufo ;) Ale to nie mogą być zwykłe żarówki ;) bo nie mają takiej konkretnej mocy ;)
" W jedności siła "

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5740
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 11 kwietnia 2007, o 19:07

W okienka na dachu wstawic lasery, ktore swiecily by w niebo, wtedy nikt z przyjezdnych by nie zbladzil :lol:

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 11 kwietnia 2007, o 21:14

Było by super, tylko kto zapłci za oświetlenie? Przecież nie biedny PKS... Miasto musi koniecznie wykupić ten obiekt :evil:

Awatar użytkownika
tricky
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 906
Rejestracja: 26 sierpnia 2006, o 14:58

Post autor: tricky » 16 maja 2007, o 06:54

Obrazek

Zamieszanie z toaletami na dworcu PKS

Wojna o toalety na dworcu PKS. Firma, która wydzierżawiła je w ubiegłym roku, chce zainwestować 360 tys. zł i nie zamierza ich oddawać. Władze PKS przekonują, że umowa jest nieważna, i chcą je odzyskać, choćby siłą.

Jak wyglądają toalety na kieleckim dworcu, wie każdy albo prawie każdy mieszkaniec miasta. Czuć je z daleka, a każdy, kto odwiedził je chociaż raz, nie zapomni tego, co tam zobaczył.

W ubiegłym roku poprzednie władze PKS zapowiadały, że się to zmieni. W lutym 2006 roku podpisano nawet umowę z nowym dzierżawcą - kielecką firmą PAMI. Nie jest ona debiutantem w tej branży - zrobiła już supereleganckie toalety m.in. na dworcu PKP we Wrocławiu, Szczecinie i Łodzi. - Chcieliśmy, żeby w Kielcach było podobnie. Miała być nowoczesna ceramika, granitowe blaty z wpuszczonymi umywalkami, lustra na całej ścianie - mówi Tadeusz Wyrozumski, pełnomocnik firmy PAMI.

Zgodnie z pierwszą umową PAMI wydzierżawiła toalety na 10 lat i ma płacić 1000 zł czynszu miesięcznie. W zamian zobowiązuje się do remontu za około 230 tys. zł, a PKS zwraca 60 tys. zł w niepobieranym czynszu. Warunkiem była akceptacja kosztorysu i zakresu remontu przez władze firmy. W razie zerwania umowy PKS ma zapłacić dwukrotność kosztów poniesionych na remont. Pod koniec września 2006 roku PAMI przedstawiło właścicielowi kosztorys do akceptacji. - Opiewał na blisko 360 tys. zł, bo zakres prac się zwiększył i cena robocizny podskoczyła. W międzyczasie zmienił się zarząd, a nowy prezes odpisał nam, że PKS nie stać na remont. Podejrzewam, że chyba nie zrozumiał, iż to my mamy płacić - opowiada Wyrozumski.

Spotkanie przedstawicieli PAMI i nowego zarządu spółki nic nie dało. Zaczęła się wymiana pism. - Chcieliśmy renegocjować umowę, bo uważam, że aktualna jest niekorzystna dla naszej firmy. Tylko PKS płaci gigantyczne kary umowne w przypadku jej zerwania, nie ma okresu wypowiedzenia i możliwości negocjacji ceny czynszu. A przecież 1000 zł miesięcznie za 120 metrów kwadratowych to już teraz bardzo mało, a co dopiero w 2016 roku - tłumaczy Grzegorz Kowalczyk, prezes PKS Kielce.

Właściciel dworca chciałby, żeby dzierżawca płacił 5 tys. zł czynszu, a umowa obowiązywała przez 5 lat. - Najbardziej zaskoczył nas koszt proponowanego remontu. Przecież 360 tys. zł to nieprawdopodobne pieniądze za toaletę - dodaje Kowalczyk.

PAMI nie jest zainteresowane skróceniem okresu dzierżawy.

- Zainwestowaliśmy już kilkanaście tysięcy złotych w ekspertyzy, dokumentację i pozwolenia. A 10-letnia dzierżawa pozwoli na zwrot poniesionych nakładów. Przecież to normalne, że nie chcemy dokładać do interesu - podkreśla Wyrozumski.

Obie firmy są zdeterminowane. PKS zamierza zerwać umowę. - Okazało się, że ta obowiązująca jest nieważna, bo parafowała ją ze strony PAMI osoba, która nie była zarejestrowana w KRS, a w dokumentach nie ma jej upoważnienia do podpisywania takich umów - mówi Kowalczyk.

W oficjalnym piśmie PKS zapowiada, że jeżeli dzierżawca sam nie przekaże toalet, PKS przejmie je 31 maja o godz. 22. - Potem albo sami ją wyremontujemy przy okazji remontu dworca i nasi pracownicy zajmą się jej prowadzeniem, albo ogłosimy przetarg. Już mamy ofertę innego przedsiębiorcy, który chce sam sfinansować za remont i jeszcze płacić nam po 2,5 tys. zł miesięcznie - dodaje.

Wyrozumski, który jest podpisany pod umową, pokazuje swoje upoważnienie. - Umowa jest ważna. A nasz prawnik już przygotowuje zawiadomienie, m.in. dla policji, że PKS chce przejąć toalety, chociaż mamy ważną umowę - mówi Wyrozumski.

Waldemar Grzyb

zastępca ds. technicznych PKP Dworce Kolejowe

PAMI działa już na PKP od kilku lat. To firma, która zrobiła remonty i dzierżawi toalety na dworcu we Wrocławiu, Szczecinie i Łodzi Fabrycznej. Startowała w przetargu, była sprawdzana pod względem wiarygodności i jesteśmy zadowoleni z jej usług, bo zajęła się bardzo wrażliwą częścią naszej działalności. Podpisaliśmy umowy na 10-15 lat, a PAMI nareszcie doprowadziła toalety do naprawdę europejskiego standardu.

Awatar użytkownika
MAŁY
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1664
Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie

Post autor: MAŁY » 1 czerwca 2007, o 21:24

GAZETA WYBORCZA

Walka o toalety na kieleckim dworcu PKS - cd.

Kieleckiemu PKS-owi nie udało się przejął toalet na dworcu. Teraz WC pilnują ochroniarze, a sprawą ma się zająć sąd.
Ochroniarzy wynajęło PAMI, firma, która od ubiegłego roku dzierżawi toalety w tunelu dworcowym. Dzierżawca, który podpisał umowę z poprzednim zarządem kieleckiego przewoźnika, chce je wyremontować za 360 tys. zł. W zamian, zgodnie z umową, chce mieć zapewnioną 10-letnią dzierżawę i niski czynsz - 1000 zł miesięcznie.

Umowa nie podoba się jednak obecnemu zarządowi PKS-u. - Tylko PKS płaci gigantyczne kary umowne w przypadku jej zerwania, nie ma okresu wypowiedzenia i możliwości negocjacji wysokości czynszu. Przecież 1000 zł miesięcznie za 120 m kw. to już teraz jest bardzo mało, a co dopiero w 2016 roku - mówi Grzegorz Kowalczyk, prezes PKS-u Kielce.

Firmom nie udało się porozumieć i w oficjalnym piśmie PKS zapowiedział, że jeżeli dzierżawca sam nie przekaże toalet, PKS przejmie je 31 maja o godz. 22. - Wynajęliśmy ochroniarzy, bo jesteśmy zdeterminowani. Poinformowaliśmy też policję - informuje Tadeusz Wyrozumski, pełnomocnik PAMI.

Do bitwy o toalety jednak nie doszło, chociaż PKS rzeczywiście przysłał swoich przedstawicieli, żeby odebrali lokal. - Odmówiliśmy - twierdzi Wyrozumski.

- Teraz zostanie sporządzona notatka z tego zdarzenia i poprosimy sąd o eksmisję tej firmy. Przecież nie będziemy się bić - zapowiada z kolei Kowalczyk.

PAMI też chce iść do sądu. - Będziemy się domagać odszkodowania za utracone korzyści - twierdzi Wyrozumski. Na razie nie wie, jak długo toalet będą pilnować ochroniarze. - Poczekamy na rozwój sytuacji. I tylko szkoda, że PKS nie chce się dogadać. Mamy ważną umowę i już trwałby remont - dodaje Wyrozumski.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
:arrow: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4196069.html
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!
Obrazek

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 1 czerwca 2007, o 22:06

Najlepiej chroniona toaleta publiczna w Polsce :lol: A tak na poważnie, to umowa jest umową, którą PKS podpisało, więc raczej stoi na przegranej pozycji. Byleby w końcu te kible ktoś wyremontował :twisted:
Sorry, takiego mamy prezydenta...

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 13 czerwca 2007, o 17:41

Obrazek
...jak na kieleckim dworcu
Czy dojdzie do tego, że komornik zajmie budynek kieleckiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej? Czy może uda mu się przetrwać?

Minister Skarbu, nadzorujący kieleckie Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej, wie, że jest ono w fatalnej sytuacji, ale ten problem pozostawia jednoosobowemu zarządowi PKS. A ów zarząd tylko opędza się od długów.
O tym, że się źle dzieje się w kieleckim Przedsiębiorstwie Komunikacji Samochodowej pisaliśmy wielokrotnie. Doszło do tego, że Wodociągi Kieleckie zagroziły PKS, że za nie płacone rachunki odetną im wodę.

TONIE W DŁUGACH
Kielecki dworzec autobusowy tonie w długach, wierzyciele żądają spłaty, na złom sprzedawane są elementy dworca. Kierowcy nie mają na paliwo. Również dzierżawcy nie mogą porozumieć się z prezesem PKS, pieniądze za czynsz muszą wpłacać bezpośrednio do kasy, bo konto PKS zajął komornik. Do tego dochodzą grupowe zwolnienia, z 265 pracowników zwolniono ponad 70. planuje się kolejne redukcje.

Ponoć w spółce realizowany jest plan restrukturyzacji, który ma uratować kielecki PKS. Tylko jak się dowiadujemy, ogranicza się on do tego, że PKS sprzedaje po kawałku swoje tereny i za pieniądze ze sprzedaży spłaca długi. Wiele kontrowersji wywołała sprzedana ostatnio sprzedaż bazy samochodowej przy ul. Zagnańskiej.

ŻLE SIĘ DZIEJE
Pada więc pytanie, co dzieje się z kieleckim PKS i jaka jest jego przyszłość? To pytanie początkowo zadaliśmy Grzegorzowi Banasiowi, wojewodzie świętokrzyskiemu. Odpowiedziano nam, że wojewoda nie ma nic do państwowego dawniej dworca, bo zarządza nim spółka podległa wyłącznie Ministerstwu Skarbu Państwa.

Taką samą odpowiedź otrzymaliśmy z ministerstwa, a dokładnie z Wydziału Komunikacji Społecznej, Ministerstwa Skarbu Państwa. Na pytanie, kto konkretnie odpowiada za to co dzieje się w PKS w Kielcach odpowiedziano nam, że zarządzaniem spółką, zajmuje się jej zarząd.

Jak już pisaliśmy zarząd PKS jest jednoosobowy i reprezentuje go prezes Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej Grzegorz Kowalczyk. Przyznał on, że sytuacja spółki jest ciężka: - Wszystkie konta od roku mam zablokowane przez komornika i nie mogę na nich gromadzić żadnych pieniędzy w tym i na wypłaty. Zarząd może być źle odbierany, bo w tej chwili toczy się kilka postępowań śledczych o nadużycia, jak brak faktur za wycieczki czy sprawy związane ze sprzedażą paliw.

NIE MA POMYSŁU
Na pytania o remonty, zwolnienia pracowników i co dalej z dworcem, czy planowana jego likwidacja, ministerstwo odpowiada: "Spółka jest w bardzo trudnej sytuacji i konieczne jest podjęcie szeroko zakrojonych działań naprawczych. Zarząd Spółki nie składał wniosku o likwidację, jak również ministerstwo nie posiada informacji o złożeniu do sądu wniosku o ogłoszenie upadłości. Mając na uwadze, że Pani pytania dotyczą bezpośrednio sfery zarządzania Spółką, zamierzeń dotyczących działań naprawczych oraz dalszego prowadzenia działalności, proponujemy zwrócenie się z pytaniami bezpośrednio do Zarządu Spółki”.

Kolejne pytania do zarządu spółki owszem będą i to konkretne, bo po tekście "Dworzec czy atrapa”, który ukazał się w 6 czerwca, nasz telefon redakcyjny rozdzwonił się. Byli i obecni pracownicy PKS bardzo chętnie podają nowe fakty.

:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 4/70611106

ODPOWIEDZ