
Zarządca ŚTBS spłaci niedoszłych lokatorów?
Niewykluczone, że zarządcy likwidowanego Świętokrzyskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego uda się spłacić wszystkich wierzycieli, w tym niedoszłych lokatorów. Od siedmiu lat czekają na zwrot zainwestowanych pieniędzy.
Takie niespodziewane informacje przekazał lokatorom zarządca ŚTBS Jan Młynarczyk. Przypomnijmy, ŚTBS budował bloki przy ul. Chęcińskiej. Inwestycja nie miała nic wspólnego z Towarzystwem Budownictwa Społecznego współfinansowanym przez gminę. Była to działalność deweloperska Grzegorza Brzezińskiego. Przyciągnęła wielu chętnych, bo na początek trzeba było wpłacić 30 proc. wartości mieszkania, resztę pokrywał kredyt zaciągnięty przez ŚTBS, który miał być spłacany w czynszu. Pierwsze mieszkania miały być gotowe latem 2001 roku, ale szybko okazało się, że ŚTBS nie dotrzymuje terminu. Część przyszłych lokatorów zerwała umowy, wycofało się ponad 50 osób. Po upływie trzech miesięcy towarzystwo miało im oddać pieniądze. Nie oddało do dziś.
Deweloper ukończył cztery bloki, trzy są w stanie od 15 do 30 proc. zaawansowania budowy. Na lodzie zostało 78 osób, które w latach 2000-2002 wpłaciły od 40 do nawet 100 tys. zł na mieszkania, których nigdy nie otrzymały.
- Kończę przygotowania do przeprowadzenia przetargu na sprzedaż tych nieruchomości. Wszystko wskazuje na to, że będę mógł ogłosić go w styczniu - zapowiada Młynarczyk.
Dodaje, że w grudniu powinien dokończyć ustalanie listy wierzytelności. - Szacunkowo wynika, że opiewają na kwotę ponad 20 mln zł. I co ważne, według wyceny rzeczoznawcy majątek przy ul. Chęcińskiej tyle wynosi. Oznacza to, że jeśli znajdzie się inwestor, który zaoferuje taką cenę, będę w stanie spłacić wszystkich wierzycieli, łącznie z niedoszłymi lokatorami - mówi zarządca.
- Bardzo bym chciała te pieniądze dostać. Chodzi mi nie tylko o nie, ale i o jakąś satysfakcję. No i na czasie też mi zależy, bo teraz już nie są naliczane odsetki od wpłaconych pieniędzy - mówi pani Grażyna. Siedem lat temu zainwestowała 40 tys. zł w 48-metrowe mieszkanie w bloku, który ma tylko fundamenty.
Największymi wierzycielami hipotecznymi ŚTBS są Bank Gospodarstwa Krajowego i firma Ofion Kielce.
Działalnością Brzezińskiego od kilku lat zajmuje się prokuratura, kilka wątków śledztwa trafiło już do sądu, inne jeszcze się toczą. W trakcie śledztwa wyszło m.in. na jaw, że z pieniędzy od przyszłych lokatorów ŚTBS, zamiast budować bloki przy Chęcińskiej, wyprowadził 260 tys. zł do takiego samego towarzystwa w Lublinie i kupił za nie działki w Skarżysku.
